Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
68 postów 1309 komentarzy

Moje komentarze

  • @
    Cyt://Artykuł ten oparty został o teorię archeolog Mariji Gimbutas (ur. w Wilnie profesor Uniwersytetu Kalifornijskiego, badaczki religii i kultur epoki kamienia i brązu) opisaną w “The Civilisation of the Goddess” (“Cywilizacja Bogiń”)//

    Dzisiaj jej poglądy są bazą już tylko dla feminizmu.

    Dr. Gimbutas argues that between 7000 B.C. and 3500 B.C. the people of Europe lived in sedentary agricultural societies that worshiped the Great Goddess, delighted in nature, shunned war, built comfortable settlements rather than forts and crafted superb ceramics rather than weapons. The social system was matrilineal. Women headed clans or served as queen-priestesses. Men labored as hunters and builders. But neither men nor women dominated the other sex.

    Death was not absent from this world. Death-wielding goddesses are found among the female deities that predominated in this period but their worship, Dr. Gimbutas theorizes, was always closely linked to themes of life and regeneration.

    Between roughly 4000 B.C. and 3500 B.C. this peaceful and harmonious ''Old Europe'' was shattered by waves of Indo-European invaders on horseback, the theory holds. These marauders from the Russian steppes transformed Europe. Their warrior gods dethroned the nurturing Goddess. Her various manifestations were incorporated into the male-dominated pantheons as wives, daughters or consorts, sometimes eroticized like Aphrodite or militarized like Athena. Patriarchy and hierarchy replaced sexual and social egalitarianism.

    The Goddess religion and its symbols went underground, putting on the masks of subordinate but still powerful female Greek and Roman deities, of the Virgin Mary, of mysterious figures in folklore and fairy tales. But a substratum of Old Europe survived in harvest customs and peasant beliefs about springs, rocks, trees and animals, in medieval magic and the practices that Christian authorities persecuted as witchcraft.

    This secret stream is essential to decoding much of Western culture, Dr. Gimbutas maintains, but it is also a source of ancient wisdom that modern civilization must tap to counter its own alienation from nature.

    It is a dramatic story of paradise lost and now rediscovered. Originally set forth in a 1974 book, ''The Goddesses and Gods of Old Europe,'' it inspired, besides feminist thinkers, a number of women artists who were captivated by the remarkable images of ancient female figurines in Dr. Gimbutas's book and later publications.
    Paleolityczna pornografia
  • @
    Przybrana córuchna Spielberga dostała pozwolenie na występowanie w pornosach.

    https://i0.wp.com/moguldom.com/wp-content/uploads/2020/02/AP_090222055833-scaled.jpg


    https://moguldom.com/258568/mikaela-spielberg-steven-spielbergs-adopted-daughter-comes-out-as-a-porn-star-and-says-her-dad-approves/
    Irene Zisblatt - Steven Spielberg - "Ostatnie Dni" Holomitu.
  • @
    https://archive.org/details/TheFuhrerGivesTheJewsACity-LifeInTheresienstadtCamp/TheFuhrerGivesTheJewsACityPart1.flv
    Żydowscy kapo-mordercy - zeznaje naoczny świadek.
  • Propagandowe zdjęcia
    https://dorzeczy.pl/_thumb/e1/ea/4b96bf48d060099473905565315a.jpeg

    Obraz ten rzekomo ma przedstawiać niemieckich żołnierzy przekraczających granicę polsko-niemiecką 1 września. Prawda jest jednak zupełnie inna. Zdjęcie bowiem zostało wykonane dopiero 14 września na przejściu granicznym między Polską a Wolnym Miastem Gdańsk w Kolibkach. Jego autorem jest Hans Sonnke, znany przedwojenny gdański fotograf, którego prace opatrzone logiem "Foto-Sonnke" do dziś stanowią niezwykle ważne źródło wiedzy o architekturze i życiu Wolnego Miasta.
    http://historiajednejfotografii.blogspot.com/2014/09/symbol-wrzesnia-39.html

    https://m.salon24.pl/51f14ead8955697818e1ccb19e3ba831,860,0,0,0.png

    http://arjanek.neon24.pl/post/152920,zdjecia-z-sowieckiego-wyzwolenia-auschwitz-to-falszerstwo
    Wschodnia UE finansuje zachodnią UE
  • @
    Lista polskich związków zawodowych
    Przejdź do nawigacji
    Przejdź do wyszukiwania
    Organizacje zrzeszone w centralach związkowych

    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”
    Inicjatywa Pracownicza
    Forum Związków Zawodowych (łącznie 75 organizacji związkowych)
    Federacja Związków Zawodowych Maszynistów Kolejowych (Warszawa)
    Federacja Związków Zawodowych Pracowników PKP (Warszawa)
    Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych (Warszawa)
    Konfederacja Związków Zawodowych Pracowników Telekomunikacji w Polsce
    Krajowy Wolny Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Wodnej i Ochrony Środowiska
    Krajowy Związek Zawodowy Ciepłowników
    Krajowy Związek Zawodowy Inspektorów Kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
    Mazowiecki Związek Zawodowy Pracowników Drogownictwa RP
    Międzyzakładowa Organizacja Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia przy Szpitalu Specjalistycznym im. Łukowicza w Chojnicach
    Międzyzakładowy Młodzieżowy Związek Zawodowy Pracowników Ispat Polska Stal S.A.
    Międzyzakładowy Niezależny Związek Zawodowy „Hutnik” przy ZGH „Bolesław” w Bukownie
    Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Oświaty „Forum”
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy Straży Granicznej
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Kierowców Autobusów Komunikacji Miejskiej Rzeczpospolitej Polskiej
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Listonoszy Poczty Polskiej
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność '80”
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność 80” KWK „Jas - Mos” w Jastrzębiu Zdroju
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność '80 Małopolska
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Policji
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Pożarnictwa
    Niezależny Związek Zawodowy Kierowców
    Ogólnokrajowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Pracowników Ruchu Ciągłego
    Ogólnokrajowy Związek Zawodowy „Forum”
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Oficerów i Marynarzy
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Położnych
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Administracji i Obsługi Służby Zdrowia
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Bloku Operacyjnego Anestezjologii i Intensywnej Terapii
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Straż Pocztowa
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, Wrocław
    Porozumienie Związków Zawodowych „Kadra”
    Wolny Związek Zawodowy „Solidarność - Oświata”
    Zakładowy Związek Zawodowy Pracowników British - American Tobacco Polska S.A
    Związek Zawodowy Aktorów Polskich
    Związek Zawodowy Inżynierów i Techników
    Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych Rzeczypospolitej Polskiej
    Związek Zawodowy Kapitanów i Oficerów
    Związek Zawodowy Kierowców PeKaeS Transport S.A.
    Związek Zawodowy Kierowców w Polsce
    Związek Zawodowy Liga Pracy
    Związek Zawodowy Marynarzy i Rybaków Kontraktowych
    Związek Zawodowy „Okrętowiec”
    Związek Zawodowy Pracowników Komunalnych Regionu Kujawsko-Pomorskiego
    Związek Zawodowy Pracowników Komunikacji Autobusowej w Gdyni
    Związek Zawodowy Pracowników Komunikacji Miejskiej w RP
    Związek Zawodowy Pracowników Lotnictwa Cywilnego
    Związek Zawodowy Pracowników Policji
    Związek Zawodowy Pracowników Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” Pracowników Spółek z Udziałem Przedsiębiorstwa i Lotnisk Niekomunikacyjnych
    Związek Zawodowy Pracowników RUCH S. A. „Kadra”
    Związek Zawodowy Pracowników Technicznych i Ekonomicznych Bydgoskich Zakładów Przemysłu Gumowego Stomil S.A.
    Związek Zawodowy Pracowników Totalizatora Sportowego Sp. z o.o. „Forum”
    Związek Zawodowy Pracowników Warsztatowych (PKP), Warszawa
    Związek Zawodowy Pracowników Zakładu Szybkiej Kolei Miejskiej „Cisowa”, Gdynia
    Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ)
    Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP)
    Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Poligraficznego
    Autonomiczne Związki Zawodowe Transportu Kolejowego, Słupsk
    Federacja Związków Zawodowych Pracowników Automatyki i Telekomunikacji PKP, Warszawa
    Federacja Związków Zawodowych Pracowników Dróg Żelaznych, Warszawa
    Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych, Warszawa
    Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce, Warszawa
    Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP, Warszawa
    Związek Zawodowy Drużyn Konduktorskich w RP, Warszawa
    Związek Zawodowy Dyspozytorów PKP, Warszawa
    Związek Zawodowy Kolejarzy w Przemyślu, Przemyśl
    Międzyzakładowy Wolny Związek Zawodowy Kolejarzy, Kędzierzyn-Koźle
    Międzyzakładowy Związek Zawodowy Rewidentów Taboru, Katowice
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Transportu, Ostrołęka
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Straży Ochrony Kolei, Warszawa
    Związek Zawodowy Administracji PKP, Katowice
    Związek Zawodowy Bibliotekarzy i Pracowników Bibliotek „Bibliotekarze Polscy” (Warszawa)
    Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyki; Warszawa
    Międzyzakładowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Pracowników Zespołu Elektrowni Dolna Odra
    Związek Syndykalistów Polski

    Organizacje niezrzeszone

    Związek Zawodowy „Kontra”
    Krajowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność '80”
    Krajowy Związek Zawodowy Techników i Inżynierów BHP
    MWZZ „Centrum” przy Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”
    Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Wyzwolenie"
    Ogólnopolski Związek Zawodowy „Inicjatywa Pracownicza”
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy
    Ogólnopolski Związek Zawodowy Położnych
    Polski Związek Zawodowy Rolnictwa "Wyzwolenie"
    Wolny Związek Zawodowy Kierowców Rzeczypospolitej Polskiej
    Wolny Związek Zawodowy Pracowników Poczty
    Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” – Konfederacja
    Zakładowy Związek Zawodowy „Lepsza Przyszłość” przy Avista Media sp. z o.o.
    Związek Zawodowy „Jedność”
    Związek Zawodowy Muzealników i Pracowników Muzeów „Muzealnicy Polscy” (Poznań)
    Związek Zawodowy Oświata
    Związek Zawodowy Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych
    Związek Zawodowy Pracowników Gospodarki Komunalnej i Terenowej w Polsce
    Związek Zawodowy Pracowników Poczty Polskiej w Warszawie
    Związek Zawodowy Pracowników Resocjalizacji „Smolnik”
    Związek Zawodowy Pracowników Telekomunikacji Polskiej SA oraz Firm Pracujących na rzecz TP „Błękitna Linia”
    Związek Zawodowy Rolnictwa „Samoobrona”
    Związek Zawodowy Techników Farmaceutycznych Rzeczypospolitej Polskiej
    Związek Zawodowy Pracowników Wika Polska
    Hitler a marksistowskie kasty.
  • Dlaczego warto się ruszać?
    „Jakże fascynującą strukturą jest powięź! Ta zbita
    nieregularna tkanka łączna otacza i spaja wszystkie
    mięśnie – każdą nawet najcieńszą miofibrylę i każdy
    z organów ciała. Rozpościera się nieprzerwanie w
    obrębie całego ciała. Powięź powinna być
    postrzegana jako najważniejszy element kształtujący
    postawę i zarządzający ruchem.”


    Ten film pokazuje powięź pod dużym powiększeniem. Widoczne są komórki tłuszczowe, krew ślizgająca się po więzadłach, woda itd.

    https://www.youtube.com/watch?v=uzy8-wQzQMY

    https://fizjoduet.pl/czym-jest-powiez/
    Zdrowsza starość
  • Jerzy Ulicki-Rek
    Zachęcam do przeczytania kilku pierwszych stron tego bloga i zaobserwować żydowskie metody (nieskuteczne) oddziaływania na administrację żeby "zlikwidować" Jerzego Ulickiego-Reka.

    Zwracam uwagę, że akcja się zaczęła w 2007, a blog trwa do dzisiaj i z co mnie cieszy znajdują się tam moje i RAMa teksty:)

    Początek 2007
    https://prawda2.info/tm.php?t=1282&start=0

    RAM
    https://prawda2.info/tm.php?t=1282&start=2660

    Arjanek
    https://prawda2.info/tm.php?t=1282&start=2670
    https://prawda2.info/tm.php?t=1282&start=2680

    Kto je tam umieszcza, nie wiem, ale Dziękuję.
    J-dar i mimetyzm na Salonie24
  • Wuhan z drona
    https://www.nytimes.com/video/world/asia/100000006960506/wuhan-coronavirus-drone.html?src=vidm
    Czy koronawirus oszczędza dzieci ? !
  • @
    „Domagamy się, aby prawo rzymskie, które służy materialistycznemu porządkowi świata, zostało zastąpione polskim systemem prawnym”.

    A teraz uważnie przeczytaj, oni reformując prawo nie odkryli Ameryki.

    Prawo Karne
    W żadnej dziedzinie niemieckiego prawa chęć reformy i rewizji istniejącego kodeksu nie była tak silna, jak w dziedzinie prawa karnego. Już w 1900 r. kongres niemieckich prawników stwierdził, że reforma kodeksu karnego jest jednym z najpilniejszych zadań, które prawodawcy powinni wykonać. W latach 1909–1927 opublikowano nie mniej niż pięć projektów; ale praca pozostała jednak niezakończona. Ta ciągła dyskusja na temat reformy i poszukiwania rozwiązania doprowadziła do godnego pożałowania osłabienia pozycji sądownictwa [sądownictwa] i utrudniła zwalczanie przestępczości. Z tego powodu należało zwrócić uwagę przede wszystkim na reformę kodeksu karnego, który bardziej niż jakakolwiek inna część prawa wyraża polityczną postawę narodu. Jesienią 1933 r. minister sprawiedliwości Rzeszy, działając w imieniu Führera, powołał komisję do opracowania kodeksu karnego; a ta komisja, po trzech latach pracy, zakończyła projekt, który został przedstawiony rządowi Rzeszy do rozpatrzenia i zatwierdzenia.

    Plany reformy zostały tam przewidziane w dwóch aktach. Oba były całkowicie rozbieżne z zasadami, na których dotychczas opierały się przepisy prawa karnego. Dotychczasowe dążyły nie tylko do ochrony społeczeństwa, ale także do ochrony przestępcy przed samowolnymi działaniami społeczeństwa. Dwa nowe akty prawne miały chronić społeczeństwo przed wszelkiego rodzaju atakami przestępczymi. Zadaniem kodeksu karnego nie mogła być ochrona przestępców, lecz tylko przyczynianie się do zachowania i ochrony ludzi oraz walka z jednostkami, które starają się albo uniknąć obowiązków wobec społeczności jako całości, albo narażają interesy ludzi (Hitler, 30 stycznia 1937 r.). Ponad ludźmi i rzeczami stoi społeczność, a każde naruszenie integralności jest przestępstwem prawnym. W związku z tym interpretacja ustaw zgodnie z samą literą prawa musiała zostać zniesiona. Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. stanowiła, że kara może zostać nałożona nie tylko wtedy, gdy prawo ją nakazuje, ale także wtedy, gdy rozsądne poczucie sprawiedliwości wymaga kary za popełniony czyn oraz gdy u podstaw takiego czynu ma zastosowanie kodeks karny. Dotychczasowe prawo karne zmuszało sędziego do ścisłego przestrzegania litery prawa. Musiał to zrobić, ponieważ poza istniejącymi ustawami nie uznawano żadnego prawa. Dlatego też wyrok, który nie był oparty na ścisłej interpretacji słów ustawy, z konieczności wydawał się arbitralny. Należy przyznać, że mogą istnieć przypadki nieokreślone w ustawach, które są w rzeczywistości tak samo przestępcze, jak wymienione w ustawach, a zatem należało je karać.

    Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. nie stanowiła, że wyrok powinien opierać się na subiektywnym odczuciu sędziego. Wymagała od niego wzięcia pod uwagę poczucia sprawiedliwości obywateli, a następnie podjęcia decyzji zgodnie z obiektywnym standardem - czyli podstawowymi zasadami danego akapitu kodeksu karnego - czy zostały popełnione działania podobne do karalnych w prawie. Tylko w takim przypadku mógł on nałożyć karę, a kara ta musiała być taka, jaka jest przewidziana przez prawo. Sędzia był zatem związany prawem; ponieważ każde prawo stanowi polityczną decyzję przywódców kraju, sędzia miał zatem tylko tyle swobody, na jaką prawo zezwala. Kierowano się nie poczuciem sprawiedliwości mas, ale beznamiętnym osądem przeciętnego obywatela. Sędzia miał zatem opierać swoje orzeczenia na prawie narodu niemieckiego.

    Dzięki temu prawu zrezygnowano z zasady, zgodnie z którą można karać tylko te przestępstwa, które są dokładnie opisane w prawie (nullum crimen sine lege). Zasada ta jest opisywana jako jeden z fundamentów prawa karnego we wszystkich państwach z cywilizacją europejską i z tego powodu została również włączona do Konstytucji Weimarskiej. Badanie porównawcze prawa ujawniło jednak, że pogląd ten jest błędny. Przez „lege” [prawo] rozumiemy tylko prawo ustawowe, a nie decyzje sądowe i prawo zwyczajowe, a jednak często uznawano w tym czasie te drugie. W Wielkiej Brytanii większość przepisów prawa karnego została zmieniona i uregulowana w ustawach, ale zabójstwo nadal podlegało „prawu precedensowemu” (Common Law). Bez względu na to, jak ściśle ustawowe prawo może być interpretowane, nie można tutaj utrzymać zasady „nullum crimen sine lege”. Oprócz tego angielskie statuty, poprzez różnorodność ich języka i zawarte w nich zasady interpretacji, dawały sędziemu pewną dozę swobody, nieznaną wtedy przed niemieckimi sądami. Prawo zwyczajowe istniało wtedy poza Wielką Brytanią na przykład w trzech kantonach szwajcarskich. W Danii kodeks karny dopuszczał stosowanie prawa zwyczajowego w przypadkach analogicznych podobnie jak w Niemczech. W Norwegii, Szwecji i Finlandii ten sposób interpretacji nie był wyraźnie dozwolony przez prawo, ale w praktyce zasada analogii byla stosowana w wielu ważnych przypadkach. Trzeba jednak przyznać, że nieograniczone stosowanie analogii otworzyłoby drogę do wszelkiego rodzaju interpretacji, więc sami sędziowie mogliby wykreować prawo, które byłoby dalekie od życia ludzi i przeciwstawiało się temu powszechnemu poczuciu sprawiedliwości, które powinno być źródłem wszelkiego niepisanego prawa. Z tego powodu prawo niemieckie przewidywało połączenie podstawowych zasad zawartych w prawie pisanym i powszechnym poczuciu sprawiedliwości, aby te dwa czynniki mogły się wzajemnie korygować.

    W tym czasie wiele stanów federalnych [USA ] w Ameryce Północnej również zawarło w swoich kodeksach karnych postanowienia, że stosowanie prawa nie może ograniczać się do dosłownej interpretacji, lecz musi uwzględniać podstawowe idee prawa. Kodeks karny stanu Nowy Jork zawierał w art. 675 postanowienie, że każdy, kto popełni czyn przeciwko osobie lub mieniu innej osoby, który zakłóca spokój lub zdrowie publiczne, lub narusza przyzwoitość, może zostać ukarany, chociaż czyn nie jest uwzględniony w pisemnym katalogu czynów karalnych. Twierdzenie, że administracja prawa publicznego we wszystkich cywilizowanych państwach wymaga ścisłej interpretacji prawa i zabrania analogii, nie mogła być podtrzymywana. Nawet w krajach, w których można znaleźć tę zasadę (nullum crimen sine lege), prawo może być tak luźno sformułowane lub przestępstwo tak szeroko zdefiniowane, że w praktyce sędzia miał pełną swobodę decydowania o tym, jakie akty prawne zastosuje.

    Tak więc na przykład, gdy Sąd Najwyższy Szwajcarii wtedy twierdził, że dana osoba mogła być ścigana tylko wtedy, gdy naruszyła jakieś prawo, to nie oznaczało, że nie można było nałożyć żadnej kary. Zasada nie oznaczała, że ​​ci, którzy opracowali prawo, byli zobowiązani do przedstawienia szczegółowej listy wszystkich przestępstw, które mogą być karane na mocy tego prawa. Przeciwnie, mogli oni zastąpić techniczne nazwy grupami przestępstw lub zastosować ogólną koncepcję przestępstwa. Zatem przy stosowaniu statutowej ustawy pojęcie kradzieży może być interpretowane przez sędziego zgodnie z jego własnymi poglądami na prawo. Ta praktyka była również przewidziana w ustawie uzupełniającej z 28 czerwca 1935 r. Należy jednak stwierdzić, że odstępstwo od zasady nullum crimen sine lege nie oznacza porzucenia zasady nulla poena sine lege. Można było nakładać tylko takie rodzaje i zakres kar, które były w kodeksie.

    Celem prawa karnego była obrona społeczności przed wszystkimi, którzy mogą jej zagrozić, dlatego też ustawa uzupełniająca z 24 listopada 1933 r. zawierała przepisy dotyczące zwalczania zwykłej przestępczości oraz środki mające na celu ochronę społeczeństwa. Dawniej przestępca musiał zostać zwolniony po odbyciu kary, nawet jeśli można było przewidzieć, że jego aspołeczne usposobienie doprowadzi go do nadużycia wolności poprzez popełnianie dalszych czynów przeciwko porządkowi społecznemu. Jak często nieszczęśliwa matka zamordowanych dzieci lub zgwałconych dziewcząt pytała Sąd, czy naprawdę było konieczne ponowne uwolnienie przestępcy, aby zaatakował nieszczęśliwe istoty i wyrządził społeczności poważne szkody. To prawo pozwalało sędziemu skazać niebezpiecznych recydywistów na surowszą karę, niż jest to przewidziane w normalnych przypadkach. Zakres, w jakim kara mogła zostać podwyższona, był określony w samej ustawie uzupełniającej. Niebezpieczny przestępca to osoba, która wielokrotnie - dokładnie mówiąc, trzykrotnie - popełniała przestępstwo i która, jak wynikało z okoliczności spraw, mogła stanowić realne zagrożenie dla społeczeństwa w przyszłości.

    Przepisy te odnosiły się zatem tylko do poważnych przestępstw, a nie do niewłaściwych zachowań, takich jak zwykłe żebranie itp. Poza zwiększeniem kary ustawa przewidywała tymczasowe aresztowanie jako ostateczny środek ochrony ludności. Nie było to uważane za środek karny. Samo przestępstwo było karane więzieniem, ale jeśli to nie wystarczało, aby chronić społeczność na przyszłość, przestępca był internowany. To internowanie trwało do momentu, gdy przestępca przestanie być uważany za niebezpiecznego dla społeczeństwa, a okresowe badanie zapewniało, że ​​okres ten nie zostanie przedłużony poza to, co jest konieczne. Kolejnym środkiem ochronnym była kastracja niebezpiecznych przestępców seksualnych, który to środek istniał również w niektórych stanach Ameryki Północnej [USA] oraz w Danii. Była to rzeczywiście trwała i poważna ingerencja w integralność cielesną przestępcy, ale umożliwiała zabezpieczenie go przed całkowitą utratą wolności lub długim internowaniem. W wyniku tej operacji chęć popełnienia przestępstw seksualnych była w każdym przypadku tak osłabiona, że ​​nie stanowiła już źródła zagrożenia. Prawo umożliwiało również przeniesienie przestępcy do domu dla uzależnionych [alkoholików] lub doprowadzenie do ugody połączonej z odpracowaniem, jeśli istniała szansa na skuteczne metody wychowawcze w walce z tendencją przestępczą. W ten sam sposób ustawa stanowiła, że w przypadkach, w których sąd jest zobowiązany uniewinnić oskarżonego z powodu szaleństwa, może on nakazać przetrzymywanie oskarżonego w szpitalu psychiatrycznym lub domu.

    Powodzenie tych środków w walce z przestępcami pokazują następujące liczby: rok 1935 w porównaniu z 1932 r., nastąpiło zmniejszenie przestępczości: zabójstwa o 33,9%, napad z przemocą o 64,2%, podpalenia o 22,8%. (zmniejszenia liczby kradzieży nie można podać jako podstawy do porównania, ponieważ zostało przyjęte szereg przepisów dotyczących amnestii). Ci, którzy mieli jakiekolwiek doświadczenie praktyczne w walce z przestępczością, mogą dać świadectwo, jaki był odstraszający wpływ tych środków na zwykłych przestępców. Ustawa uzupełniająca z 25 czerwca 1935 r. zawierała również przepis, który w oparciu o ideę wspólnoty narodowej nakładał na każdego obywatela obowiązek udzielania pomocy w nagłych wypadkach. Każdy, kto nie pomagał, chociaż był w stanie to zrobić bez narażania własnej osoby, podlegał karze.

    Chociaż te dwa dodatkowe przepisy przewidywały być może najistotniejsze środki w nowym kodeksie karnym, to jednak zawierał on tak wiele innowacji, że musimy tutaj krótko to opisać. Nowy kodeks to przede wszystkim kolejny krok na drodze do ustanowienia czystej zasady winy. Uwzględniał to nie tylko psychologiczny związek między przestępcą a jego przestępstwem, ale także względy etyczne. W celu ustalenia winy konieczne było nie tylko wykazanie, że przestępca wiedział, jakie będą skutki przestępstwa i celowo się z nimi zgodził, lub, że przestępstwo zostało spowodowane brakiem należytej staranności. Koniecznym było również wykazanie, że przestępca wiedział lub mógł wiedzieć, że postępuje źle. Osoba może popełnić czyn, który został niedawno uznany za przestępstwo przez nowo ogłoszone prawo, lub okoliczności mogą być tak skomplikowane, że może to być powód, dla którego nie wiedziałby, że popełnił błąd. Zawsze uważano za niesprawiedliwe, że taka osoba powinna zostać ukarana tylko dlatego, że [nie?] była świadoma tego, co robiła w czasie przestępstwa. Tak więc stara kobieta narodowości niemieckiej, która przeprowadziła się ze Szwajcarii w celu osiedlenia się w Niemczech i nie wiedziała nic o przepisach dotyczących dewiz, została skazana za niezarejestrowanie małego rachunku zagranicznego, chociaż nie było wątpliwości co do jej nieznajomości przepisów prawnych. Ponieważ w orzecznictwie przestępstwo było traktowane nie tylko jako przeciwko wyraźnym przepisom prawa, ale także jako atak na społeczność, jako akt skierowany przeciwko życiu narodu, należało wziąć pod uwagę czy przestępca sam rozpoznał lub mógł rozpoznać ten aspekt swojego przestępstwa. Sędziowie rzeczywiście musieli bardzo dokładnie zbadać twierdzenie sprawcy, że nieświadomie popełnił błąd, a roszczenie to z pewnością nie mogło być uwzględnione, jeśli dotyczyło czynów niezgodnych z podstawowymi poglądami narodu na dobro lub zło. Twierdzenie, że przestępca nie wiedział, że kradzież i zabójstwo są zabronione, oczywiście nie było przyjęte, ale w wyżej wspomnianym przypadku starszej pani oskarżona zostałaby uniewinniona, co byłoby zgodne z rozsądnymi ideami sprawiedliwości. Żądanie, by ukaranie sprawcy wymagało nie tylko tego, by dowieść, że wiedział on, co robi, ale także, że wiedział on, że robi źle, stanowi istotne odejście od doktryny winy, zawartej w prawie karnym wszystkich państw europejskich.

    Oznaczało to w rzeczywistości, że w prawie karnym sprawiedliwość i etyka nie były już zasadniczo odrębne. Jeśli zdamy sobie sprawę, że jednostka nie istnieje już poza wspólnotą, a zatem nie może już mieć odrębnego i być może innego kodeksu etycznego, ale jako członek społeczności reprezentuje swoje poglądy etyczne, musimy przyznać, że ta zmiana koncepcji winy karnej nastąpiła nieuchronnie. Usiłowanie popełnienia przestępstwa było również traktowane odmiennie. Zgodnie z dotychczasowym prawem karano je tylko w odniesieniu do poważnych przestępstw i w znacznie mniejszym stopniu niż faktycznie wynikało z popełnionego przestępstwa. Usiłowanie różni się od przestępstwa faktycznie popełnionego przez fakt, że cel przestępstwa nie został w pełni osiągnięty. Ponieważ prawo karne koncentrowało się na zamiarze popełnienia przestępstwa, musiało ukarać każdą próbę popełnienia tego przestępstwa i dopuszczało złagodzenie kary tylko wtedy, gdy można wykazać, że niedokonanie tego przestępstwa wynikało z niskiej intensywności woli przestępcy.

    Druga część kodeksu, która opisywała poszczególne przestępstwa karne, również została w znacznym stopniu rozszerzona. Grupowanie przeprowadzono zgodnie ze znaczeniem przedmiotu przestępstwa. Przede wszystkim ochrona narodu przed zbrodniami zdrady, potem ochrona zasobów narodowych, życia narodu (rasa i dziedziczność, obrona, praca, zdrowie), moralnych i duchowych ideałów narodu (małżeństwo i rodzina, moralność i przekonania religijne, szacunek dla umarłych, ochrona zwierząt), handlu i własności narodowej, a także utrzymanie krajowych instytucji i porządku (przywództwo w społeczeństwie, porządek publiczny, sprawiedliwość) oraz utrzymanie uczciwości (przestępstwa przeciwko dobrej wierze, mieniu i kryminalny interes własny). Opracowując to nowe prawo karne, czerpano z praktyki dziesięcioleci pracy prawników.

    Jedną z najważniejszych części nowego kodeksu karnego były przepisy dotyczące sankcji i wymiaru kar dla poszczególnych przepisów. Nie wprowadzono istotnych zmian w metodzie karania. Prawo karne obejmowało również karę śmierci, karę ciężkich robót i więzienie. Ponadto kary pieniężne, ale uzależniało je od sytuacji finansowej danej osoby, przy czym dzienne dochody przestępcy stanowiły podstawę do obliczenia. Areszt karny został porzucony. Utrzymano więzienie w twierdzy jako „custodia honesta” (areszt niehańbiący). Przy ustanawianiu odrębnych kar zwrócono uwagę na kary o wyjątkowo surowym charakterze, takie jak kara śmierci, zapewniając alternatywę na karę ciężkich robót, tak aby sam sędzia mógł mieć możliwość zamiany kary śmierci w przypadkach, gdy stopień winy może nie być równy obiektywnej niegodziwości przestępstwa. Przede wszystkim kara wymierzona w każdym indywidualnym przypadku musiała zależeć od faktycznej winy sprawcy. Wymierzając karę, sędzia musiał wziąć pod uwagę zamiar przestępcy, w przypadku zaniedbania stopień nieostrożności i obojętności sprawcy w odniesieniu do wyniku jego przestępstwa, konieczność ochrony społeczności, a także niebezpieczeństwo i wyrządzone szkody przez sprawcę, oraz jego zachowanie po przestępstwie. Zatem prawo miało na celu nałożenie kar, które odpowiadały przestępstwu postrzeganemu jako całość, ponieważ tylko wtedy prawo karne może być skuteczną bronią dla ochrony społeczeństwa.

    Przekształcenie prawa karnego prowadziło również do wprowadzenia nowych zasad dotyczących procesu karnego. Duży nacisk położony został na społeczność w prawie karnym. Oznaczało to szeroki udział świeckiego elementu w wymiarze sprawiedliwości. Postępowanie wstępne, które miało na celu wyjaśnienie faktów dotyczących przestępstwa, był przekazywany prokuratorowi. W ważnych punktach musiał współpracować z sędzią. W głównym postępowaniu sędzia, który samodzielnie wymierzał sprawiedliwość w imieniu narodu, był całkowicie wolny od wpływu prokuratora, zarówno w odniesieniu do przebiegu procesu, jak i prowadzenia sprawy. Utworzenie specjalnych sądów dla poszczególnych grup przestępstw, które były szczególnie ważne i wrażliwe, np. [na przykład] przestępstwa polityczne były utrzymane jako stałe instytucje, ponieważ ich użyteczność została udowodniona. W radzeniu sobie z tymi przestępstwami wymagany był specjalny stopień i specjalistyczna wiedza, aby można je było powierzyć wyłącznie sędziom przeszkolonym w tej specjalnej dziedzinie.
    I nawet Go nie powiesili !!!
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:01:29
    //Pan to tak sam napisał, czy skopiował?//

    http://arjanek.neon24.pl/post/152700,iii-rzesza-byla-panstwem-bezprawia
    Sprawiedliwość czy ŁAD?
  • Czy to nie jest czasami Ład?
    Prawo Karne
    W żadnej dziedzinie niemieckiego prawa chęć reformy i rewizji istniejącego kodeksu nie była tak silna, jak w dziedzinie prawa karnego. Już w 1900 r. kongres niemieckich prawników stwierdził, że reforma kodeksu karnego jest jednym z najpilniejszych zadań, które prawodawcy powinni wykonać. W latach 1909–1927 opublikowano nie mniej niż pięć projektów; ale praca pozostała jednak niezakończona. Ta ciągła dyskusja na temat reformy i poszukiwania rozwiązania doprowadziła do godnego pożałowania osłabienia pozycji sądownictwa [sądownictwa] i utrudniła zwalczanie przestępczości. Z tego powodu należało zwrócić uwagę przede wszystkim na reformę kodeksu karnego, który bardziej niż jakakolwiek inna część prawa wyraża polityczną postawę narodu. Jesienią 1933 r. minister sprawiedliwości Rzeszy, działając w imieniu Führera, powołał komisję do opracowania kodeksu karnego; a ta komisja, po trzech latach pracy, zakończyła projekt, który został przedstawiony rządowi Rzeszy do rozpatrzenia i zatwierdzenia.

    Plany reformy zostały tam przewidziane w dwóch aktach. Oba były całkowicie rozbieżne z zasadami, na których dotychczas opierały się przepisy prawa karnego. Dotychczasowe dążyły nie tylko do ochrony społeczeństwa, ale także do ochrony przestępcy przed samowolnymi działaniami społeczeństwa. Dwa nowe akty prawne miały chronić społeczeństwo przed wszelkiego rodzaju atakami przestępczymi. Zadaniem kodeksu karnego nie mogła być ochrona przestępców, lecz tylko przyczynianie się do zachowania i ochrony ludzi oraz walka z jednostkami, które starają się albo uniknąć obowiązków wobec społeczności jako całości, albo narażają interesy ludzi (Hitler, 30 stycznia 1937 r.). Ponad ludźmi i rzeczami stoi społeczność, a każde naruszenie integralności jest przestępstwem prawnym. W związku z tym interpretacja ustaw zgodnie z samą literą prawa musiała zostać zniesiona. Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. stanowiła, że kara może zostać nałożona nie tylko wtedy, gdy prawo ją nakazuje, ale także wtedy, gdy rozsądne poczucie sprawiedliwości wymaga kary za popełniony czyn oraz gdy u podstaw takiego czynu ma zastosowanie kodeks karny. Dotychczasowe prawo karne zmuszało sędziego do ścisłego przestrzegania litery prawa. Musiał to zrobić, ponieważ poza istniejącymi ustawami nie uznawano żadnego prawa. Dlatego też wyrok, który nie był oparty na ścisłej interpretacji słów ustawy, z konieczności wydawał się arbitralny. Należy przyznać, że mogą istnieć przypadki nieokreślone w ustawach, które są w rzeczywistości tak samo przestępcze, jak wymienione w ustawach, a zatem należało je karać.

    Ustawa uzupełniająca z 28 czerwca 1935 r. nie stanowiła, że wyrok powinien opierać się na subiektywnym odczuciu sędziego. Wymagała od niego wzięcia pod uwagę poczucia sprawiedliwości obywateli, a następnie podjęcia decyzji zgodnie z obiektywnym standardem - czyli podstawowymi zasadami danego akapitu kodeksu karnego - czy zostały popełnione działania podobne do karalnych w prawie. Tylko w takim przypadku mógł on nałożyć karę, a kara ta musiała być taka, jaka jest przewidziana przez prawo. Sędzia był zatem związany prawem; ponieważ każde prawo stanowi polityczną decyzję przywódców kraju, sędzia miał zatem tylko tyle swobody, na jaką prawo zezwala. Kierowano się nie poczuciem sprawiedliwości mas, ale beznamiętnym osądem przeciętnego obywatela. Sędzia miał zatem opierać swoje orzeczenia na prawie narodu niemieckiego.

    Dzięki temu prawu zrezygnowano z zasady, zgodnie z którą można karać tylko te przestępstwa, które są dokładnie opisane w prawie (nullum crimen sine lege). Zasada ta jest opisywana jako jeden z fundamentów prawa karnego we wszystkich państwach z cywilizacją europejską i z tego powodu została również włączona do Konstytucji Weimarskiej. Badanie porównawcze prawa ujawniło jednak, że pogląd ten jest błędny. Przez „lege” [prawo] rozumiemy tylko prawo ustawowe, a nie decyzje sądowe i prawo zwyczajowe, a jednak często uznawano w tym czasie te drugie. W Wielkiej Brytanii większość przepisów prawa karnego została zmieniona i uregulowana w ustawach, ale zabójstwo nadal podlegało „prawu precedensowemu” (Common Law). Bez względu na to, jak ściśle ustawowe prawo może być interpretowane, nie można tutaj utrzymać zasady „nullum crimen sine lege”. Oprócz tego angielskie statuty, poprzez różnorodność ich języka i zawarte w nich zasady interpretacji, dawały sędziemu pewną dozę swobody, nieznaną wtedy przed niemieckimi sądami. Prawo zwyczajowe istniało wtedy poza Wielką Brytanią na przykład w trzech kantonach szwajcarskich. W Danii kodeks karny dopuszczał stosowanie prawa zwyczajowego w przypadkach analogicznych podobnie jak w Niemczech. W Norwegii, Szwecji i Finlandii ten sposób interpretacji nie był wyraźnie dozwolony przez prawo, ale w praktyce zasada analogii byla stosowana w wielu ważnych przypadkach. Trzeba jednak przyznać, że nieograniczone stosowanie analogii otworzyłoby drogę do wszelkiego rodzaju interpretacji, więc sami sędziowie mogliby wykreować prawo, które byłoby dalekie od życia ludzi i przeciwstawiało się temu powszechnemu poczuciu sprawiedliwości, które powinno być źródłem wszelkiego niepisanego prawa. Z tego powodu prawo niemieckie przewidywało połączenie podstawowych zasad zawartych w prawie pisanym i powszechnym poczuciu sprawiedliwości, aby te dwa czynniki mogły się wzajemnie korygować.

    W tym czasie wiele stanów federalnych [USA ] w Ameryce Północnej również zawarło w swoich kodeksach karnych postanowienia, że stosowanie prawa nie może ograniczać się do dosłownej interpretacji, lecz musi uwzględniać podstawowe idee prawa. Kodeks karny stanu Nowy Jork zawierał w art. 675 postanowienie, że każdy, kto popełni czyn przeciwko osobie lub mieniu innej osoby, który zakłóca spokój lub zdrowie publiczne, lub narusza przyzwoitość, może zostać ukarany, chociaż czyn nie jest uwzględniony w pisemnym katalogu czynów karalnych. Twierdzenie, że administracja prawa publicznego we wszystkich cywilizowanych państwach wymaga ścisłej interpretacji prawa i zabrania analogii, nie mogła być podtrzymywana. Nawet w krajach, w których można znaleźć tę zasadę (nullum crimen sine lege), prawo może być tak luźno sformułowane lub przestępstwo tak szeroko zdefiniowane, że w praktyce sędzia miał pełną swobodę decydowania o tym, jakie akty prawne zastosuje.

    Tak więc na przykład, gdy Sąd Najwyższy Szwajcarii wtedy twierdził, że dana osoba mogła być ścigana tylko wtedy, gdy naruszyła jakieś prawo, to nie oznaczało, że nie można było nałożyć żadnej kary. Zasada nie oznaczała, że ​​ci, którzy opracowali prawo, byli zobowiązani do przedstawienia szczegółowej listy wszystkich przestępstw, które mogą być karane na mocy tego prawa. Przeciwnie, mogli oni zastąpić techniczne nazwy grupami przestępstw lub zastosować ogólną koncepcję przestępstwa. Zatem przy stosowaniu statutowej ustawy pojęcie kradzieży może być interpretowane przez sędziego zgodnie z jego własnymi poglądami na prawo. Ta praktyka była również przewidziana w ustawie uzupełniającej z 28 czerwca 1935 r. Należy jednak stwierdzić, że odstępstwo od zasady nullum crimen sine lege nie oznacza porzucenia zasady nulla poena sine lege. Można było nakładać tylko takie rodzaje i zakres kar, które były w kodeksie.

    Celem prawa karnego była obrona społeczności przed wszystkimi, którzy mogą jej zagrozić, dlatego też ustawa uzupełniająca z 24 listopada 1933 r. zawierała przepisy dotyczące zwalczania zwykłej przestępczości oraz środki mające na celu ochronę społeczeństwa. Dawniej przestępca musiał zostać zwolniony po odbyciu kary, nawet jeśli można było przewidzieć, że jego aspołeczne usposobienie doprowadzi go do nadużycia wolności poprzez popełnianie dalszych czynów przeciwko porządkowi społecznemu. Jak często nieszczęśliwa matka zamordowanych dzieci lub zgwałconych dziewcząt pytała Sąd, czy naprawdę było konieczne ponowne uwolnienie przestępcy, aby zaatakował nieszczęśliwe istoty i wyrządził społeczności poważne szkody. To prawo pozwalało sędziemu skazać niebezpiecznych recydywistów na surowszą karę, niż jest to przewidziane w normalnych przypadkach. Zakres, w jakim kara mogła zostać podwyższona, był określony w samej ustawie uzupełniającej. Niebezpieczny przestępca to osoba, która wielokrotnie - dokładnie mówiąc, trzykrotnie - popełniała przestępstwo i która, jak wynikało z okoliczności spraw, mogła stanowić realne zagrożenie dla społeczeństwa w przyszłości.

    Przepisy te odnosiły się zatem tylko do poważnych przestępstw, a nie do niewłaściwych zachowań, takich jak zwykłe żebranie itp. Poza zwiększeniem kary ustawa przewidywała tymczasowe aresztowanie jako ostateczny środek ochrony ludności. Nie było to uważane za środek karny. Samo przestępstwo było karane więzieniem, ale jeśli to nie wystarczało, aby chronić społeczność na przyszłość, przestępca był internowany. To internowanie trwało do momentu, gdy przestępca przestanie być uważany za niebezpiecznego dla społeczeństwa, a okresowe badanie zapewniało, że ​​okres ten nie zostanie przedłużony poza to, co jest konieczne. Kolejnym środkiem ochronnym była kastracja niebezpiecznych przestępców seksualnych, który to środek istniał również w niektórych stanach Ameryki Północnej [USA] oraz w Danii. Była to rzeczywiście trwała i poważna ingerencja w integralność cielesną przestępcy, ale umożliwiała zabezpieczenie go przed całkowitą utratą wolności lub długim internowaniem. W wyniku tej operacji chęć popełnienia przestępstw seksualnych była w każdym przypadku tak osłabiona, że ​​nie stanowiła już źródła zagrożenia. Prawo umożliwiało również przeniesienie przestępcy do domu dla uzależnionych [alkoholików] lub doprowadzenie do ugody połączonej z odpracowaniem, jeśli istniała szansa na skuteczne metody wychowawcze w walce z tendencją przestępczą. W ten sam sposób ustawa stanowiła, że w przypadkach, w których sąd jest zobowiązany uniewinnić oskarżonego z powodu szaleństwa, może on nakazać przetrzymywanie oskarżonego w szpitalu psychiatrycznym lub domu.

    Powodzenie tych środków w walce z przestępcami pokazują następujące liczby: rok 1935 w porównaniu z 1932 r., nastąpiło zmniejszenie przestępczości: zabójstwa o 33,9%, napad z przemocą o 64,2%, podpalenia o 22,8%. (zmniejszenia liczby kradzieży nie można podać jako podstawy do porównania, ponieważ zostało przyjęte szereg przepisów dotyczących amnestii). Ci, którzy mieli jakiekolwiek doświadczenie praktyczne w walce z przestępczością, mogą dać świadectwo, jaki był odstraszający wpływ tych środków na zwykłych przestępców. Ustawa uzupełniająca z 25 czerwca 1935 r. zawierała również przepis, który w oparciu o ideę wspólnoty narodowej nakładał na każdego obywatela obowiązek udzielania pomocy w nagłych wypadkach. Każdy, kto nie pomagał, chociaż był w stanie to zrobić bez narażania własnej osoby, podlegał karze.

    Chociaż te dwa dodatkowe przepisy przewidywały być może najistotniejsze środki w nowym kodeksie karnym, to jednak zawierał on tak wiele innowacji, że musimy tutaj krótko to opisać. Nowy kodeks to przede wszystkim kolejny krok na drodze do ustanowienia czystej zasady winy. Uwzględniał to nie tylko psychologiczny związek między przestępcą a jego przestępstwem, ale także względy etyczne. W celu ustalenia winy konieczne było nie tylko wykazanie, że przestępca wiedział, jakie będą skutki przestępstwa i celowo się z nimi zgodził, lub, że przestępstwo zostało spowodowane brakiem należytej staranności. Koniecznym było również wykazanie, że przestępca wiedział lub mógł wiedzieć, że postępuje źle. Osoba może popełnić czyn, który został niedawno uznany za przestępstwo przez nowo ogłoszone prawo, lub okoliczności mogą być tak skomplikowane, że może to być powód, dla którego nie wiedziałby, że popełnił błąd. Zawsze uważano za niesprawiedliwe, że taka osoba powinna zostać ukarana tylko dlatego, że [nie?] była świadoma tego, co robiła w czasie przestępstwa. Tak więc stara kobieta narodowości niemieckiej, która przeprowadziła się ze Szwajcarii w celu osiedlenia się w Niemczech i nie wiedziała nic o przepisach dotyczących dewiz, została skazana za niezarejestrowanie małego rachunku zagranicznego, chociaż nie było wątpliwości co do jej nieznajomości przepisów prawnych. Ponieważ w orzecznictwie przestępstwo było traktowane nie tylko jako przeciwko wyraźnym przepisom prawa, ale także jako atak na społeczność, jako akt skierowany przeciwko życiu narodu, należało wziąć pod uwagę czy przestępca sam rozpoznał lub mógł rozpoznać ten aspekt swojego przestępstwa. Sędziowie rzeczywiście musieli bardzo dokładnie zbadać twierdzenie sprawcy, że nieświadomie popełnił błąd, a roszczenie to z pewnością nie mogło być uwzględnione, jeśli dotyczyło czynów niezgodnych z podstawowymi poglądami narodu na dobro lub zło. Twierdzenie, że przestępca nie wiedział, że kradzież i zabójstwo są zabronione, oczywiście nie było przyjęte, ale w wyżej wspomnianym przypadku starszej pani oskarżona zostałaby uniewinniona, co byłoby zgodne z rozsądnymi ideami sprawiedliwości. Żądanie, by ukaranie sprawcy wymagało nie tylko tego, by dowieść, że wiedział on, co robi, ale także, że wiedział on, że robi źle, stanowi istotne odejście od doktryny winy, zawartej w prawie karnym wszystkich państw europejskich.

    Oznaczało to w rzeczywistości, że w prawie karnym sprawiedliwość i etyka nie były już zasadniczo odrębne. Jeśli zdamy sobie sprawę, że jednostka nie istnieje już poza wspólnotą, a zatem nie może już mieć odrębnego i być może innego kodeksu etycznego, ale jako członek społeczności reprezentuje swoje poglądy etyczne, musimy przyznać, że ta zmiana koncepcji winy karnej nastąpiła nieuchronnie. Usiłowanie popełnienia przestępstwa było również traktowane odmiennie. Zgodnie z dotychczasowym prawem karano je tylko w odniesieniu do poważnych przestępstw i w znacznie mniejszym stopniu niż faktycznie wynikało z popełnionego przestępstwa. Usiłowanie różni się od przestępstwa faktycznie popełnionego przez fakt, że cel przestępstwa nie został w pełni osiągnięty. Ponieważ prawo karne koncentrowało się na zamiarze popełnienia przestępstwa, musiało ukarać każdą próbę popełnienia tego przestępstwa i dopuszczało złagodzenie kary tylko wtedy, gdy można wykazać, że niedokonanie tego przestępstwa wynikało z niskiej intensywności woli przestępcy.

    Druga część kodeksu, która opisywała poszczególne przestępstwa karne, również została w znacznym stopniu rozszerzona. Grupowanie przeprowadzono zgodnie ze znaczeniem przedmiotu przestępstwa. Przede wszystkim ochrona narodu przed zbrodniami zdrady, potem ochrona zasobów narodowych, życia narodu (rasa i dziedziczność, obrona, praca, zdrowie), moralnych i duchowych ideałów narodu (małżeństwo i rodzina, moralność i przekonania religijne, szacunek dla umarłych, ochrona zwierząt), handlu i własności narodowej, a także utrzymanie krajowych instytucji i porządku (przywództwo w społeczeństwie, porządek publiczny, sprawiedliwość) oraz utrzymanie uczciwości (przestępstwa przeciwko dobrej wierze, mieniu i kryminalny interes własny). Opracowując to nowe prawo karne, czerpano z praktyki dziesięcioleci pracy prawników.

    Jedną z najważniejszych części nowego kodeksu karnego były przepisy dotyczące sankcji i wymiaru kar dla poszczególnych przepisów. Nie wprowadzono istotnych zmian w metodzie karania. Prawo karne obejmowało również karę śmierci, karę ciężkich robót i więzienie. Ponadto kary pieniężne, ale uzależniało je od sytuacji finansowej danej osoby, przy czym dzienne dochody przestępcy stanowiły podstawę do obliczenia. Areszt karny został porzucony. Utrzymano więzienie w twierdzy jako „custodia honesta” (areszt niehańbiący). Przy ustanawianiu odrębnych kar zwrócono uwagę na kary o wyjątkowo surowym charakterze, takie jak kara śmierci, zapewniając alternatywę na karę ciężkich robót, tak aby sam sędzia mógł mieć możliwość zamiany kary śmierci w przypadkach, gdy stopień winy może nie być równy obiektywnej niegodziwości przestępstwa. Przede wszystkim kara wymierzona w każdym indywidualnym przypadku musiała zależeć od faktycznej winy sprawcy. Wymierzając karę, sędzia musiał wziąć pod uwagę zamiar przestępcy, w przypadku zaniedbania stopień nieostrożności i obojętności sprawcy w odniesieniu do wyniku jego przestępstwa, konieczność ochrony społeczności, a także niebezpieczeństwo i wyrządzone szkody przez sprawcę, oraz jego zachowanie po przestępstwie. Zatem prawo miało na celu nałożenie kar, które odpowiadały przestępstwu postrzeganemu jako całość, ponieważ tylko wtedy prawo karne może być skuteczną bronią dla ochrony społeczeństwa.

    Przekształcenie prawa karnego prowadziło również do wprowadzenia nowych zasad dotyczących procesu karnego. Duży nacisk położony został na społeczność w prawie karnym. Oznaczało to szeroki udział świeckiego elementu w wymiarze sprawiedliwości. Postępowanie wstępne, które miało na celu wyjaśnienie faktów dotyczących przestępstwa, był przekazywany prokuratorowi. W ważnych punktach musiał współpracować z sędzią. W głównym postępowaniu sędzia, który samodzielnie wymierzał sprawiedliwość w imieniu narodu, był całkowicie wolny od wpływu prokuratora, zarówno w odniesieniu do przebiegu procesu, jak i prowadzenia sprawy. Utworzenie specjalnych sądów dla poszczególnych grup przestępstw, które były szczególnie ważne i wrażliwe, np. [na przykład] przestępstwa polityczne były utrzymane jako stałe instytucje, ponieważ ich użyteczność została udowodniona. W radzeniu sobie z tymi przestępstwami wymagany był specjalny stopień i specjalistyczna wiedza, aby można je było powierzyć wyłącznie sędziom przeszkolonym w tej specjalnej dziedzinie.
    Sprawiedliwość czy ŁAD?
  • @
    https://www.asiatimes.com/2020/02/article/the-weaponized-wuhan-virus-that-really-wasnt/
    Wieści z Chin i nie tylko
  • @
    https://www.asiatimes.com/2020/02/article/the-weaponized-wuhan-virus-that-really-wasnt/
    Nowa rewolucja Xi Jinpinga i...koronawirus
  • @
    Chyba nie jest aż tak źle, na razie:)

    https://gisanddata.maps.arcgis.com/apps/opsdashboard/index.html#/bda7594740fd40299423467b48e9ecf6
    Wieści z Chin i nie tylko
  • @
    Husky... daj głos!
    Zdjęcia z sowieckiego wyzwolenia Auschwitz to fałszerstwo.
  • @
    Husky widzę cię ...
    Żydzi torturowali Rudolfa Hössa? Nie no, nieprawdopodobne...
  • @AgnieszkaS 07:49:03
    1.//Po raz pierwszy cyklon B został użyty jako środek przeciw ludziom w obozie Buchenwald w styczniu lub lutym 1940. Przetestowano go na grupie 250 romskich dzieci pochodzących z Brna[4].//

    Jak Pani czyta moje teksty to pewnie pani zauważyła ile jest fałszerstw dotyczących tematów II wś.

    Historycy głównego nurtu badający tzw. komory gazowe zdają się nie wiedzieć nic o takim gazowaniu.

    Czasami twierdzi się, że raport Proestera został opublikowany w książce Miriam Novitch Ludobójstwo Cyganów przez reżim nazistowski, ale ta książka i nie zawiera żadnej wzmianki o tym rzekomym wydarzeniu.

    Nie podaje się żadnych dalszych informacji na temat tego, kto złożył rzekome zeznania, żadnej analizy wiarygodności itp.

    W Google Books „250 children buchenwald zyklon 1940” , można zobaczyć sporo wzmianek w literaturze głównego nurtu. Biorąc pod uwagę odniesienie zawsze nazywane „Archiwum Muzeum Walczących przeciwko Nazizmowi” (lub faszyzm), które wydaje się występować tylko w związku z tym konkretnym twierdzeniem, myślę, że inni autorzy prawdopodobnie po prostu to plagiatowali.

    2.//Po raz pierwszy, eksperymentalnie przeciw 600 radzieckim jeńcom wojennym i 250 Polakom, tego środka użyto tam 3 września 1941[...]//

    Według zeznań Rudolfa Hössa, to Fritzsch miał pierwszy wpaść na pomysł użycia Cyklonu. Fritzsch nakazał podobno zabicie jeńców radzieckich zamkniętych w celach w piwnicy bunkra, podczas gdy Höss udał się na oficjalną wycieczkę pod koniec sierpnia 1941 r. Fritzsch miał wypróbować działanie gazu w miejscu, które nie było szczelne, narażając ofiary na jeszcze większe męki. Potem miał powtórzyć zabijanie w obecności Hössa. Według Hössa na miejscu opracowano preferowaną metodę masowych mordów w Auschwitz z użyciem Cyklonu B.

    Co do wymuszonych zeznań na Hössie mam już wyrobioną opinię, którą kiedyś na Neonie publikowałem. Specjalnie dla Pani jeszcze raz ją opublikuję.

    3. //W 1994 w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie porównano śladowe stężenie cyjanków w próbkach pobranych z powierzchni ścian i sufitów komór gazowych z KL Auschwitz i ścian baraków mieszkalnych. We wszystkich 22 próbkach pobranych z komór gazowych znaleziono ślady cyjanków, natomiast nie znaleziono ich w próbkach pobranych ze ścian baraków mieszkalnych, co dowiodło, że rzeczywiście w komorach gazowych występowało często wysokie stężenie cyjanowodoru[10].//

    To też temat na osobną notkę. Sama się pani prosi.
    „Zatem-gdzie dotarł-o ile w ogóle gdzieś dotarł” J. Karski.
  • @AgnieszkaS 06:36:58
    1. W drugim linku: The Polish White Book

    Volume 3: German Occupation of Poland. Extract of Note Addressed to The Allied and Neutral Powers

    Jak Pani znajdzie tu "gas chamber" to publicznie panią przeproszę.

    https://archive.org/details/germanoccupation017525mbp/page/n10/mode/2up

    2. W pierwszym linku: Auschwitz bombing debate

    Cyt:"In 1942, Lieutenant Jan Karski reported to the Polish, British and U.S. governments on the situation in occupied Poland, especially the liquidation of the Warsaw Ghetto and the general systematic extermination of the Poles and Jews nationally. He did not know about the murder by gas, repeating the common belief at the time that deported Jews were being exterminated with electricity.[5]"

    W 1942 r. porucznik Jan Karski poinformował rządy polski, brytyjski i amerykański o sytuacji w okupowanej Polsce, zwłaszcza o likwidacji getta warszawskiego i ogólnej systematycznej eksterminacji Polaków i Żydów w kraju. Nie wiedział o morderstwie za pomocą gazu, powtarzając powszechne przekonanie, że deportowani Żydzi byli eksterminowani elektrycznie [5].

    Proszę sobie to przemyśleć. Karski był dokładnie przez żydów i AK informowany co się dzieje w Polsce. Głupoty o eksterminacji za pomocą prądu i innych takich żydowskich wymysłach są nawet udokumentowane w Norymberdze. Notkę opublikuję tu na Neonie.
    „Zatem-gdzie dotarł-o ile w ogóle gdzieś dotarł” J. Karski.
  • @Arjanek 03:53:08
    Komunikacja między Polską a Londynem.

    Wszystkie źródła wskazują, że tajna łączność pomiędzy Polską a Londynem odbywała się regularnie i przekazywano bardzo liczne informacje. Gen. Bór-Komorowski, komendant AK w jednym z tajnych raportów wskazał: "komunikaty były regularnie nadawane drogą radiową i w latach 1942-43 w liczbie 300 miesięcznie. Zawierały szczegóły dotyczące każdego aspektu wojny". Oprócz transmisji radiowych najważniejsze informacje wywiadowcze w postaci mikrofilmów przekazywano każdego miesiąca za pośrednictwem kurierów. [T. Bór-Komorowski] Od początku 1941 roku do lipca 1942 kontakty z Londynem były także utrzymywane za pośrednictwem Szwedów mieszkających wtedy w Warszawie. Wracając do Szwecji, przewozili informacje od AK i Delegatury. Były to tzw. Sprawozdania sytuacyjne z kraju. Z początkiem drugiej połowy 1942 roku, komunikacja z Londynem została przejęta przez polskich kurierów. Najsławniejszym był J. Karski [przez wielu uważany za żyda]. W październiku '42 Karski wyjeżdża z Polski i po miesiącu dociera do Londynu. Tam przygotowuje sławny raport. Przypadek Karskiego został szczególnie propagandowo nagłośniony przez Aliantów. W USA spotkał się nawet z Rooseveltem. Jan Karski był bardzo dobrze poinformowany. Przygotowując swój raport, zdawał sobie sprawę z jego historycznego znaczenia. Korzystał z "najbogatszego zbioru polskich materiałów i wydawnictw podziemnych, wtedy dostępnych - prasy, ulotek, książek". Oprócz tego, dzięki licznym kontaktom z wyższym dowództwem podziemia, Karski "był w stanie opisać całą strukturę ruchu podziemia i zobrazować szczegółowo całą sytuację w Polsce".

    Na podstawie dokumentów przywiezionych w postaci mikrofilmów (materiały przygotowane przez Referat Spraw Żydowskich Komendy Głównej AK) do Londynu przez kuriera Jana Karskiego i potwierdzone jego świadectwem, w imieniu Rządu RP na uchodźstwie, minister spraw zagranicznych Edward Raczyński sporządził pierwszy oficjalny raport na temat holokaustu [bez słowa Auschwitz] znany jako nota Raczyńskiego. Nota, napisana po angielsku, została rozesłana 10 grudnia 1942 r. przez Ministra Raczyńskiego rządom państw będących sygnatariuszami Deklaracji Narodów Zjednoczonych.

    Drugim kurierem był Jan Nowak (Zdzisław Jeziorański). Jego przodek Józef Jeziorański z Buska wraz z żoną Ewą Orłowską byli żydowskimi frankistami (wyznawcami sekty Jakuba Franka) i zostali ochrzczeni w 1759 we Lwowie [Wikipedia]. Został on wybrany w 1943 w celu przekazania do Londynu maksimum dostępnych informacji. W tym celu, spotkał się latem tego roku z szefem Biura Informacji i Propagandy (BIP) AK, Janem Rzepeckim, który był "w pewnym sensie ministrem AK od polityki i propagandy. Kontrolował nie tylko podziemną prasę, ale także całą sieć napływających informacji". Na rozkaz Rzepeckiego, Nowak spotkał się również z szefami poszczególnych sekcji BIP-u, między innymi "sekcji żydowskiej", ze wszystkimi prowadził bardzo "długie i wyczerpujące" rozmowy przez okres całego miesiąca. W ten sposób latem 1943 roku, Nowak musiał być jedną z najlepiej poinformowanych osób o tym co dzieje się w Polsce. Przybył on do Londynu w grudniu 1943 roku. Kilka miesięcy później, w połowie 1944 roku powrócił do Polski. "Kiedy powstańcy warszawscy pytali go, kiedy nadejdzie odsiecz? - Niebawem - odpowiadał porucznik Jan Nowak, kurier AK, który właśnie powrócił z Londynu. Kłamał".

    Krótko mówiąc, gdyby w tym czasie prowadzono eksterminację żydów w Auschwitz na tak masową skalę, dowództwo ruchu oporu w Polsce z pewnością by tą informację przekazało do swoich zwierzchników w Londynie, za pośrednictwem radia albo specjalnie do tego przygotowanych kurierów takich jak Nowak czy Karski. Nic takiego nie miało miejsca. W raportach Karskiego oraz w nocie Raczyńskiego nie znajdziemy nawet słów takich jak Auschwitz czy Oświęcim, nie mówiąc już o komorach gazowych. Nie istnieje w dokumentach Karskiego czy Nowaka temat taki jak gazowanie więźniów w Auschwitz. Jak to możliwe, skoro polski wywiad zbierał szczegółowe dane o sytuacji ekonomicznej w Niemczech, o niemieckich dywizjach stacjonujących na Ukrainie, o przygotowaniach Niemców do wydobycia ropy na Kaukazie, o ruchach statków na Morzu Północnym i na Bałtyku, o morale panującym w niemieckim wojsku. Polacy zdobyli najbardziej strzeżone informacje Rzeszy o eksperymentach z V-2 na wyspie Peenemünde. Podobnie w '43 wywiad AK dowiedział się o testach V-2 przeprowadzanych koło Sandomierza. Tak się składa, że dowódca Jerzy Chmielewski, który kierował tą operacją, został aresztowany i przebywał w Auschwitz. Został on jednak wypuszczony za dużą kaucją i w ten sposób, on sam osobiście mógł drogą powietrzną [akcja Most III lipiec '44] przetransportować części rakiet V-2 i złożyć raport władzom w Londynie. A gdyby ktoś próbował posądzać polskie podziemie i polskie władze na uchodźstwie, że ukrywały tą rzekomą eksterminację żydów w Auschwitz, to nic z tych rzeczy, wystarczy przeczytać numer 71 The Polish Fortnightly Review, żeby sobie uświadomić jak bardzo zależało polskim władzom na nagłaśnianiu tzw. kwestii żydowskiej zagranicą.
    „Zatem-gdzie dotarł-o ile w ogóle gdzieś dotarł” J. Karski.
  • @AgnieszkaS 21:28:10
    Cyt://Sprawa pomyłki w nazwach miejscowości//

    AK miała doskonały wgląd, gdzie i co się działo. On wcale nie musiał tam jechać, co udowodnił Michalkiewicz.


    Marian Kozielewski, brat Jana Karskiego na "L-4 z Auschwitz".
    https://m.salon24.pl/f0c1e6929883d2f39fc9157b1a003d2d,860,0,0,0.jpg
    Z powodu złego stanu zdrowia został zwolniony z Auschwitz w maju 1941, z zastrzeżeniem obowiązku meldowania się na Gestapo[2].

    Z raportu "Witolda" rtm. Pileckiego o członku jego organizacji w obozie:
    "Tegoż 6 marca (1941 r. - dod. mój) Sławek zawiadomił mnie, że nazajutrz będzie zwolniony z obozu i że jedzie do Warszawy. Był zawsze optymistą - zapowiedział, że poczeka na mnie w Warszawie. Został zwolniony bez kwarantanny - wtedy tak było. Zwolniły go starania żony przez konsulat szwedzki." Nie był to jedyny członek "piątek" Pileckiego zwolniony z Auschwitz.

    Z Auschwitz, gdy rzekomo już trwała masakra żydów: "niezwykle dużą liczbę więźniów wypuszczono w 1942 roku. W pierwszej połowie roku były to 952 osoby, w następnych sześciu miesiącach jeszcze 36 więźniów. Wypuszczano także w roku 1943, a na początku 1944 wypuszczono także znaczącą liczbę kobiet żydowskich, dzięki wstawiennictwu niemieckich przemysłowców."


    Do końca 1942 roku został zorganizowany ruch oporu w Auschwitz [Wikipedia]. Mógł on w sumie liczyć nawet kilka tysięcy więźniów działających w wielu tajnych organizacjach, które posiadały na wyposażeniu broń, materiały wybuchowe, a nawet radiostację. Brano pod uwagę nawet wywołanie powstania w obozie. Członkowie podziemia byli ulokowani we wszystkich kluczowych miejscach obozu, także w Birkenau, gdzie miała miejsce rzekoma masakra. Z ruchem oporu współpracowała nawet pewna grupa SS-manów oraz pielęgniarka Maria Stromberger z obsługi obozu. [J. Garliński]

    Obozowy ruch oporu był, [za Pileckim] "w stałym kontakcie" m.in. z kwaterą główną AK w Warszawie, a ta w stałym radiowym kontakcie z Londynem. Dla Armii Krajowej Auschwitz był całkowicie transparentny. Tymczasem, co warto podkreślić, w raportach Pileckiego nie znajdziemy żadnej informacji o komorach gazowych, a w raportach Karskiego, oraz w nocie Raczyńskiego nie znajdziemy nawet słowa Auschwitz czy Oświęcim. W najważniejszym dwutygodniku wydawanym przez polski rząd w Londynie nie ma informacji o eksterminacji żydów w Auschwitz aż do wiosny 1945 roku.

    Gdyby nastąpiło, tak masowe, od 1942 roku mordowanie żydów, to organizacje podziemne w Auschwitz, a było ich wiele i różnych narodowości, działając często niezależnie, musiałyby o tym wiedzieć w szczegółach.
    „Zatem-gdzie dotarł-o ile w ogóle gdzieś dotarł” J. Karski.

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829