Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
118 postów 1355 komentarzy

Chiński nacjonalizm: „Hitler to wielki przywódca”.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Takie oświadczenia coraz częściej pojawiają się na chińskich portalach internetowych jak Tianya, Kaixin, Sina czy nawet Baidu. Za co młodzi Chińczycy mogą podziwiać Hitlera?(*) Okazuje się, że podziwiają go za patriotyzm, za to, że kochał swój naród.

Niektórzy uważają go za bohatera, inni mają nadzieję, że Chiny będą kiedyś miały takiego przywódcę. Są też jeszcze tacy co pamiętają, że Hitler pomagał Chinom w latach '30.

 

Istnienie wspólnoty narodowej czy kulturowej nie jest niczym wyjątkowym w skali świata. Żółty Cesarz (Huangdi) żył jakoby w połowie III tys. p.n.e. W Chinach przejawy nacjonalizmu odnajduje się w pisanych źródłach pochodzących z XIV w p.n.e. Sino-centryzm w skrajnej wersji oznaczał wręcz odmowę zaliczenia do kategorii ludzi przedstawicieli obcych plemion - o czym świadczy zwyczaj składania jeńców w ofierze w tym samym rytuale co zwierzęta, podczas gdy ofiar ze współplemieńców nie składano. A czym była wspólnota kulturowa? Opierała się na świadomości, że Chińczyków łączy wspólne unikatowe dziedzictwo kulturowe ufundowane na konfucjanizmie. Przez tysiąclecia Chińczycy ze względnym spokojem patrzyli na zagraniczne inwazje. Barbarzyńcom wprawdzie udawało się podbijać Chiny, ale z reguły prędzej czy później wrastali w atrakcyjną chińską kulturę. Dopiero pod koniec rządów obcej mandżurskiej dynastii Qing (panującej w latach 1644–1912) sytuacja międzynarodowa przekonała Chińczyków, że Chiny nie są całym światem (Tianxia), a jedynie jedną z jego części. Proces ten był równoznaczny z powstaniem chińskiego narodu na zgliszczach uniwersalnej chińskiej kultury.

Sun Jat-sen (1866 - 1925)

"Ojciec Narodu"

/Chiński polityk i rewolucjonista, przywódca i twórca Kuomintangu. Uznawany za twórcę nowoczesnych i demokratycznych Chin. Odegrał znaczącą rolę w obaleniu rządów obcej mandżurskiej dynastii Qing. Pierwszy, tymczasowy prezydent Republiki Chińskiej, w późniejszym okresie pozostawał de facto głową państwa. Sun uważany jest za jednego z największych przywódców współczesnych Chin./

Pisał: "Największą siłą jest wspólna krew. Chińczycy należą do żółtej rasy, łączy ich krew żółtej rasy."Sun przypominał, że Chiny były niegdyś państwem potężniejszym niż wszystkie obce mocarstwa, ale wraz z utratą ducha narodowego uległy stopniowej degeneracji. Swoją dawną wysoką pozycję uzyskały nie za pomocą siły militarnej, lecz drogą cnoty i cywilizacji - dlatego nawet silniejsze plemiona w końcu ulegały sinizacji. Według Sun Yat-sena Chińczycy posiadali cechę szczególną na tle innych narodów świata: obszary przez nich zamieszkiwane pokrywały się z granicami państwowymi - i w ich obrębie nie występowało istotne zróżnicowanie etniczne. Zwracał uwagę na dwojakie znaczenie terminu "naród" (minzu) na Zachodzie: naród etniczny i państwo narodowe. W Chinach te dwa znaczenia pokrywały się, ponieważ Chiny od czasów dynastii Qin (221 p.n.e.–206 p.n.e) i Han (206 p.n.e.–220 n.e.) rozwijały jedno państwo z jednego narodu, czyli państwo narodowe, podczas gdy inne państwa były zmuszone budować państwa wielonarodowe lub dzielić naród między różne państwa. Społeczeństwo chińskie określa się czasem wyrażeniem (laobaixing) czyli "sto starych nazwisk", co wskazuje, że zasadnicza część Hanów (92% społeczeństwa, ~miliard Chińczyków) wywodzi się z owych stu klanów.  

Czang Kaj-szek (1887 - 1975)

"Komuniści są chorobą serca"(*)

Chiński polityk i wojskowy, wieloletni przywódca Kuomintangu po śmierci Sun Jat-sena w 1925 roku. Doprowadził do rozbicia sojuszu z komunistami. Od 1928 roku jako generalissimus faktyczny przywódca Republiki Chińskiej, w latach 1928-1931 i 1943-1948 także przewodniczący Rządu Narodowego. Od 1948 do 1949 roku i od 1950 aż do śmierci prezydent kraju. Po przegranej z komunistami wojnie domowej w 1949 roku ewakuował się wraz ze zwolennikami na Tajwan.

W 1934 roku Chiang zainicjował program o nazwie Ruch Nowego Życia. Ta swoista rewolucja duchowa miała na celu ożywienie ducha narodowej wiary w siebie poprzez zmianę sposobu życia, co było niezbędne  w obliczu zagrożenia ze strony "bandytów", jak nazywał komunistów. Ideologicznie Ruch opierał się na zasadzie "dobrobytu ludu" Sun Jat-sena, na tradycyjnym konfucjanizmie, na strategiach społecznych zachodnich misjonarzy oraz na nacjonalizmie. Chiang wzywał "ożywmy starożytne cnoty naszej rasy". Aby rozwinąć zdrowy organizm społeczny, należało wcielić w życie zasady etykiety, sprawiedliwości, prawości oraz sumienności. Miało się to dokonać poprzez dyscyplinę, poświęcenie, oszczędność oraz walkę z nałogami. Ruch proponował tradycyjną moralność konfucjańską, patriotyzm w połączeniu z nowoczesną higieną. Walczono z pluciem, paleniem, a także z rozwiązłością seksualną i nieskromnymi strojami. We wczesnych latach trzydziestych rozwinęła się faszyzująca organizacja zwana Niebieskimi Koszulami. Liderami organizacji byli absolwenci akademii Whampoa, którzy ślubowali zjednoczenie w walce, wierność dyscyplinie, obowiązkowość oraz szybkość w działaniu. Organizacja miała trzy cele: popierać Chianga, sprzeciwiać się japońskiej agresji oraz zdławić ruch komunistyczny. Jej członkowie uważali, że demokracja nie sprawdziłaby się w warunkach chińskich i że należy stworzyć państwo podobne do Niemiec hitlerowskich.

Mao Zedong (1893 - 1976)

Nacjonalizacja Marksizmu

"Proletariat nie ma ojczyzny" pisali Marks i Engels w Manifeście Partii Komunistycznej. Z drugiej strony marksiści "popierali", taktycznie niektóre ruchy narodowo wyzwoleńcze jak polski czy irlandzki, uznając, że niepodległość pomoże w wyzwoleniu proletariatu, a ten doprowadzi naród do upadku. Engels pisał: "Wielkie masy proletariackie są z natury wolne od przesądów narodowych...tylko proletariusze mogą zniszczyć narodowość". Proletariackie państwo miało niszczyć narodową świadomość.

Ten żydowski scenariusz był w Chinach wykluczony .

Mao nie chciał zastosować bezpośrednio teorii Marksa do społeczeństwa chińskiego. Uważał, że chińscy komuniści "Nie powinni przyjmować zachodnich wytworów bezkrytycznie, lecz jak jedzenie - najpierw przeżuć je, przetrawić, przyjąć to co odżywcze i odrzucić (sic!) niepotrzebne elementy". Zastosował przy tym dawną regułę (ti-yong) polegającą na połączeniu chińskiej zasady i obcych metod, próbując zachować między nimi równowagę. Do jakich chińskich elementów się odwoływał? Przede wszystkim do tradycji chińskich legistów (*). Do konfucjanizmu (*) nawiązywali inni przywódcy jak np. Zhou Enlai. Krzysztof Gawlikowski określa powstały w rezultacie system polityczny ChRL jako " utopijną heretycką wersję konfucjańskiego cesarstwa z zapożyczeniami bolszewickimi". Kwalifikuje chiński komunizm jako model "rewolucyjno-narodowy", który prowadził do uzyskania niepodległości, zjednoczenia kraju, rozwoju gospodarczego i modernizacji. Rys nacjonalistyczny niewątpliwie jest powiązany z osobą samego Mao. Jego nacjonalizm był widoczny w postawach anty japońskich, antyzachodnich oraz relacjach z Moskwą przy czym nie zmieniał się tak bardzo jak niektóre inne jego idee. Skupiał się na cierpieniach i poniżeniach doznawanych przez naród chiński, którym kres mogła przynieść wyłącznie rewolucja, umożliwiająca Chińczykom uwolnienie swojego geniuszu narodowego. Mao pisał, "chińscy komuniści, którzy są częścią wspaniałego narodu chińskiego, ciałem z jego ciała, krwią z krwi" nie mogą mówić o Marksie w oderwaniu od cech chińskich.

Deng Xiaoping (1904 - 1997)

"Kierować, to znaczy: służyć narodowi"

Deng pisał: "Niech żaden obcy kraj nie żywi nadziei, że Chiny staną się jego wasalem" Spoiwem państwa miał być patriotyzm wyrażający się w akcentowaniu pryncypiów niepodległości i suwerenności. Deng interpretował teorię marksistowską w duchu konfucjańskim (*). Chiński model ustroju objaśniał następująco: "Jakiej demokracji potrzebuje dziś naród chiński? Może to być tylko demokracja socjalistyczna – zwana też demokracją ludową – a nie burżuazyjna demokracja, oparta na indywidualizmie. Deng pozostał też wierny purytanizmowi obyczajowemu głosząc, że "będziemy przeciwdziałać zewnętrznym wpływom zepsucia i demoralizacji".

 
                                                  -----*-----

 

(*) Duch konfucjański państwa chińskiego.

W Chinach inaczej pojmowano sam termin „rządzenie” (zhi 治). Dosłownie znaczył on „regulować”, zwłaszcza przepływ wody, a także naprawiać i uzdrawiać. Rządzenie rozumiano więc przede wszystkim jako utrzymywanie harmonii i równowagi, nie zaś wydawanie rozkazów i egzekwowanie posłuszeństwa. Można dodać, że sam termin „władza” (quan 權) ma charakter metaforyczny, a pierwotnie odnosił się do wagi i ważenia, czyli „równoważenia”, „zapewniania ekwilibrum”. Wiązało się to z koniecznością osiągania w czasach archaicznych konsensu różnych możnych rodów, starszyzny wspólnot wiejskich, itd., którym władze centralne nie mogły w istocie nic narzucić. Inaczej niż w Europie nie rozumiano zatem jako „wymuszanie posłuszeństwa” czy „narzucanie swego zwierzchnictwa”. Warto pamiętać, że ideałem konfucjańskim było dobrowolne i gorliwe podporządkowywanie się, uznawanie czyjegoś kierownictwa ze względu na walory moralne przywódcy i służenie z pełnym oddaniem. To potencjalni „podporządkowani” powinni pragnąć „dobrego kierownictwa” i poszukiwać go, nie zaś potencjalny zwierzchnik zdobywać poddanych. Legiści i teoretycy szkoły strategów dodali do tego instrumentarium sprytne manipulacje, kierowanie innymi pośrednio przez kształtowanie ich motywacji do spontanicznych a pożądanych działań, dobór odpowiednich ludzi do potrzebnych działań, umiejętne stosowanie nagród i kar itp. Państwo, jak wskazuje Gernet, nie było w Chinach organizmem, który rozwijał się krok po kroku jak na Zachodzie, powoli poszerzając swoje funkcje i uzyskując miejsce pośród innych władz. Państwo od samego początku było „uznaną rzeczywistością”, strukturą kształtującą życie społeczne i gospodarcze już od pierwszej potwierdzonej historycznie dynastii Shang (XVI? –XI? w. p.n.e.). Zakres jego władzy jeszcze się poszerzył w IV – III e. p.n.e. wraz z formowaniem biurokratycznych aparatów zarządzania w różnych państwach chińskich. Procesy te były szczególnie zaawansowane w państwie Qin, co umożliwiło mu podbój innych państw chińskich oraz półbarbarzyńskich i proklamowanie zjednoczonego cesarstwa w 221 r. p.n.e., które miało przetrwać – mimo różnych burz dziejowych – aż do początków XX w. Już w państwie Qin, jak zwraca uwagę Gernet, wprowadzono m.in. system administracji terenowej podlegającej władzom centralnym, nieznany w Europie aż do czasu rewolucji francuskiej (1789). Starano się nie dopuszczać do pojawienia się innych sił, takich jak autonomiczne działania kupców, armii czy wspólnot religijnych, albo zapobiegać możliwym podziałom na szczytach władzy. W tym celu podejmowano wysiłki zapobiegające pojawianiu się takich sił paralelnych albo tworzono mechanizmy mające je wykluczyć. Dotyczyło to nie tylko władz czy sił zewnętrznych wobec centralnych władz państwa, lecz także działających w łonie samej administracji. Zdaniem Gerneta to zupełnie odmienna od zachodniej droga rozwoju państwa w Chinach doprowadziła do ukształtowania się innych jego koncepcji.

(*) Legizm (legalizm)

Chińska szkoła filozoficzna, wywodząca się z konfucjanizmu. Celem legistów było umocnienie państwa, panującej dynastii oraz armii. Legiści głosili pragmatyczną zasadę przestrzegania wszystkich jasno napisanych i ogłoszonych publicznie praw

(*) "Komuniści są chorobą serca"

Serce w Chinach jest postrzegane jako miejsce połączenia umysłu i ciała, tworzącego pomost między nimi. Mówi się, że komory serca (shen) można przetłumaczyć zarówno jako „umysł”, jak i „duch”. W ten sposób umysł czy duch zamieszkuje w sercu.

(*) Fragment z Politycznego Testamentu Adolfa Hitlera - Notatka #5 (Luty - Kwiecień 1945 rok)

"Być dumnym z własnej rasy nie oznacza pogardy dla innych ras, to normalne zdrowe odczucie. Nigdy nie traktowałem Chińczyków czyJapończyków jako gorszych od nas samych. Należą do starożytnych cywilizacji i muszę przyznać, że ich przeszłość historyczna przewyższa naszą. Mają prawo być dumni ze swojej historii, tak jak my mamy prawo być dumni z cywilizacji do której należymy. Rzeczywiście uważam, że im bardziej pozostaną Chińczycy i Japończycy wytrwali w ich dumie z własnej rasy, tym łatwiej będziemy mogli znaleźć wspólny język."


Krzysztof Gawlikowski, Konfucjański model. państwa w Chinach.
Joanna Wardęga, Chiński nacjonalizm.





 

KOMENTARZE

  • @
    Ciekawe nawiązanie do rozumienia władzy; w CP wskzuje, że władza - to utrzymywanie w ładzie.
    I proszę porównać z tym, co wyjaśnia się na ten temat w modelu chińskim.

    Jaka różnica?
    Język polski (słowiański) oddaje bezpośrednio istotę sprawy. Chińskie ujęcie - wymaga wyjaśniania.

    Kto od kogo powinien się uczyć?

    Generalnie: bardzo wartościowy tekst.
  • "Być dumnym z własnej rasy nie oznacza pogardy dla innych ras" Adolf Hitler
    to nie podlega dyskusji!
    a żeby każde dziecko o tym pamiętało posłuży ilustracja autorstwa J. Streichera

    http://www.lucifereffect.com/pix/nazi3.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930