Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
118 postów 1385 komentarzy

Powstanie warszawskie od 16 sierpnia do 9 września-część IV

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Odezwa A. Ronikiera z dnia 16 sierpnia 1944 r. została przekazana przez płk SS Schindhelma na ręce głównodowodzącego von dem Bacha.

"...trzy dni później, dnia 21 sierpnia, poprosił mnie [Schindhelm] o odwiedzenie go i sformułowanie mu mego poglądu na powstanie trwające już trzy tygodnie.

Uczyniłem to w sposób następujący:


Część III
http://arjanek.neon24.pl/post/129619,kard-a-sapieha-i-odezwa-a-ronikiera-czesc-iii

Część II
arjanek.neon24.pl/post/129601,adam-ronikier-i-powstanie-warszawskie-czesc-ii

Część I
arjanek.neon24.pl/post/129586,zapomniany-czlowiek-wstrzasajace-wspomnienia-czesc-i

"Powstanie w stolicy naszej Warszawie jest bez wątpienia jednym z największych nieszczęść narodowych w dziejach Polski - obliczyć straty, które ono przynieść musi, w obecnej chwili nie sposób - lecz już powiedzieć można, że sprowadza się w tym wypadku przysłowie polskie, które powiada, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Tą dobrą stroną powstania w odniesieniu do sprawy polskiej jest to, że nie ma na świecie obecnie ani miejsca, ani osoby, którzy by o Polsce nie wiedzieli, a o Warszawie nie myśleli w aureoli bohaterstwa - szereg pism angielskich, które do niedawna jeszcze bardzo krytycznie odnosiły się do Polski, obecnie poddaje rewizji swe dotychczasowe stanowisko i zastanawia się nad tym, czy ze strony Anglii spełnione zostały obowiązki ciążące na niej względem Polski - wszystkie te pisma akcentują swój bardzo krytyczny stosunek do Sowietów.

Niemcy z powodu powstania w Warszawie są obiektem nowego i powszechnego ataku nienawiści - zaś to, co miało miejsce w Warszawie, i to, czego dokonywali Kałmucy i inne dzikusy w mundurach niemieckich, można by nazwać czarną plamą na historii wojskowości niemieckiej - za te wyczyny będzie musiał być przedstawiony rachunek bardzo groźny (-)"

Pan Schindhelm interesował się bardzo tym, co mu mówiłem, i prosił, bym zechciał mu sformułować myśli moje co do tego, jak według mnie należałoby w chwili obecnej ze strony niemieckiej postąpić i jak znaleźć drogę do porozumienia z gen. Borem.

Obiecałem nad tą sprawą się zastanowić i w najbliższym czasie rezultat mu zakomunikować.

Gdy w dniu 28 sierpnia znowu zostałem zawezwany do pana Schindhelma dla przedstawienia mu planu działania opracowanego przez nas, prosiłem, by pozwolił, by ze mną przyszedł i pan Bocheński najczynniej tą sprawą się zajmujący i mający wiele nowych zdrowych myśli w tej sprawie.

Treść tego, cośmy panu Schindhelmowi dnia tego przedstawili, była następującą:

Niemcy powinni tacite (milcząco) wyrazić zgodę na zawieszenie broni - pod tym warunkiem oświadczyłem gotowość pojechania z panem Bocheńskim do Warszawy dla osiągnięcia porozumienia z gen. Borem. Zastrzegliśmy się jeszcze raz kategorycznie, że wykluczoną jest rzeczą, byśmy mogli pertraktować na temat kapitulacji. Poza tym podkreśliliśmy konieczność przyznania powstańcom prawa kombatantów, następnie usunięcia z Warszawy Kałmuków i zaprzestania niszczenia miasta i pozbawiania ludności wychodzącej z Warszawy wszelkiego dobytku, który staje się pastwą bandytów i płomieni - wreszcie zezwolenia ludności opuszczenia spokojnie miasta z zaprzestaniem skandalicznego rozdzielania rodzin i wysyłania do obozów koncentracyjnych lub pracy. Zdawało się nam, że cierpienia przebyte w Warszawie przez ludność, nie mającą nic wspólnego z wywołaniem powstania, były chyba wystarczające jako odwet za to, że miejscem jej zamieszkania była stolica nasza.

Pan Schindhelm obiecał przedstawić ten nasz plan, którego polityczną terść zdawał się rozumieć, w Berlinie, dokąd wybierał się tego samego dnia.

Po powrocie z Berlina dnia 9 września 1944 r. pan Schindhelm zawezwał nas niezwłocznie i oznajmił, że z planu przez nas uprzednio przedstawionego zostało tam zaakceptowanym i generałowi von dem Bach poleconym do wykonania (miał w ręku depeszę do tego odnoszącą), co następuje:

1. Kałmucy już otrzymali rozkaz opuszczenia miasta.
2. Powstańcom zostały przyznane prawa kombatantów [*]
3. Wychodząca z Warszawy ludność będzie traktowana po ludzku.

Wobec tego, że sprawa zawieszenia broni nie została pozytywnie załatwioną, musiał upaść projekt jazdy mojej z Bocheńskim do Warszawy do generała Bora, podkreśliliśmy bowiem, że proponować kapitulacji w żadnym razie nie możemy i nie chcemy.

Koniec

[*] Wikipedia - "3 września 1944 Deutsche Nachrichtenbüro nadało komunikat, w którym ogłoszono, iż również Niemcy uznają prawa kombatanckie żołnierzy AK [6]"

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031