Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
94 posty 1161 komentarzy

Problemy muzealnika z Auschwitz

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zbójnicki pies pochylił się był ostatnio nad ofiarami Auschwitz, a dokładniej nad ich liczbą. W notce "Liczba ofiar Auschwitz: problemy"[*] opublikował tekst historyka Bohdana Piętka, pracownika Centrum Badań Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Publikacja ta to pewnego rodzaju Zeitgeist (duch czasu) w tej smutnej tematyce.

Czytając ten tekst, przypomniałem sobie wywiad w TVP jaki mniej więcej rok temu przeprowadziła red. Danuta Holecka z żydowskim historykiem. Rozmawiali o Auschwitz. Rozmowa toczyła się jak zwykle przy takich gościach w atmosferze uroczystej celebry gdzie z góry wiadomo kto jest ofiarą. Ten nastrój jednak szybko prysł gdy Holecka, chcąc pewnie błysnąć elokwencją i wiedzą poinformowała historyka, że my Polacy wszyscy wiemy ile było ofiar w Auschwitz. No przecież było ich 4 miliony, powiedziała z akcentem na cztery. Po tej enuncjacji zapanowało jakieś nerwowe napięcie i przydługa cisza, a potem smutne i dziecinne tłumaczenia się historyka i jeszcze smutniejsze red. Holeckiej gdy się  dowiedziała, że pomyliła się o 3 miliony.

Wszyscy powinniśmy zapamiętać odwiedziny Jana Pawła II w Brzezince w roku 1979 gdy błogosławił 4 miliony ofiar.

Nie dziwmy się Holeckiej. Dwa pokolenia Polaków były wychowywane w żydo-komunistycznej "prawdzie" Pan Piętka pisze "w Auschwitz nie mogło zginąć więcej ludzi niż do niego przywieziono" A dlaczego nie?. Jeżeli nadal się wierzy w produkcję mydła z ludzkiego tłuszczu , czy abażury z ludzkiej skóry.

Normalny zdrowy na umyśle Polak, umiejący dodawać i odejmować nadal jest pozbawiony głosu w głównym "ścieku" medialnym. Era internetu zachwiała nieco tym jednostronnym przekazem, ale "kultura" holocaustu szybko się adaptuje. Zmienia prawo i wsadza do więzień, cenzuruje strony internetowe, a nawet urzędowo pali rewizjonistyczną literaturę faktu. Tekst muzealnika z Auschwitz-Birkenau jest dla mnie dowodem takiego przystosowania. Dlaczego? Bo jego teksty zaczynają przyjmować blogową formę "ulotek" rewizjonistycznych. Zaskoczył mnie tytuł i ten krzykliwy dodatek "ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM", a pod tekstem: ''Redakcja i autor zezwalają na jego dowolny przedruk i wykorzystanie (również w celach komercyjnych)''. Zdaję sobie sprawę, że przekazanie praw autorskich w taki sposób to standard, ale w tym wypadku jest to dwuznaczne i niesmaczne. Już widzę jaka branża w celach komercyjnych mogłaby wykorzystać taki tekst i ile można na tym zarobić. No, ale dosyć tych żartów, sprawa jest poważna.

Pan Piętka pisze:
"W Polsce nie było i nie ma źródeł, które stanowiłyby podstawę do weryfikacji danych [4 milionów ofiar] Nadzwyczajnej Radzieckiej Komisji [komisja Burdenki] Państwowej do Badania Zbrodni Niemiecko-Faszystowskich Agresorów"

Autor zapomniał dodać, że ta sama komisja Burdenki "udowodniła" ponad wszelką wątpliwość, że mord w Katyniu został popełniony przez Niemców, a prawdę tę można było ukrywać przez dwa pokolenia. Burdenko pod koniec życia przyznał się, że kłamał w Norymberdze. Autor również nie uważał za stosowne poinformować czytelników, że raport Burdenki dotyczący 4 milionów ofiar w Auschwitz został przyjęty przez Międzynarodowy Trybunawł w Norymberdze z urzędu, bez weryfikacji, tak jak wiele innych dokumentów i tam należy go szukać. Wyroki trybunału w Norymberdze nadal stanowią podstawę prawną wielu krajów np. Francji /Gayssot act - usankcjonowana cenzura/ czy Rosji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Komisja_Niko%C5%82aja_Burdenki

Pan Piętka pisze dalej:
"Ustalenie liczby ofiar [Auschwitz] stało się możliwe dopiero po przebadaniu dokumentacji pochodzącej z krajów, z których miały miejsce deportacje"(sic!) Jest oczywiste, że w największym niemieckim obozie zagłady nie mogło zginąć więcej ludzi niż do niego przywieziono. Zatem kluczem do określenia skali eksterminacji stała się odpowiedź na pytanie: ile osób deportowano do KL Auschwitz, zarówno jako zarejestrowanych więźniów, jak i skierowanych na zagładę bezpośrednią, bez rejestracji w obozie"

Wersja muzealnika z Auschwitz i uznanego rewizjonisty

Takim krajem który deportował żydów pod koniec wojny były Węgry. Przeanalizujmy zatem dla uproszczenia tylko jedną, ale bardzo ważną /jedna trzecia ofiar/ drogę deportacji. Miała się ona odbyć w terminie od 15 maja 1944 roku do początku lipca i objąć ok 440 tys osób.

Wersja oficjalna:

Wieloletni kierownik naukowy Muzeum Auschwitz-Birkenau Franciszek Piper pisze na swoim blogu:

"W jednym z ostatnich telegramów dotyczących tej sprawy z 11 lipca 1944 r., ambasador Veesenmayer[*] podał, że do 9 lipca 1944 r. deportowano z pięciu stref koncentracji 437 402 Żydów"[węgierskich]

Telegramy z liczbami deportowanych stanowią dowód w sprawie zagłady żydów węgierskich.
 
[*] Edmund Veesenmayer (ur. 12 listopada 1904, zm. 24 grudnia 1977) – zbrodniarz hitlerowski, pełnomocnik III Rzeszy w Chorwacji i na Węgrzech, współodpowiedzialny za eksterminację europejskich Żydów.

Pan Piper pisze także:
"brak adnotacji o zarejestrowaniu jakiejś grupy więźniów [w Auschwitz] nie może być dowodem, że w danym dniu (np. w dniu 16 maja 1944 r.) żaden transport do obozu nie przybył. Teoretycznie(sic!) całe transporty mogły zostać skierowane wprost do komór gazowych lub wyselekcjonowani mogli zostać skierowani do obozów przejściowych bez rejestracji"
http://f.piper.auschwitz.w.interiowo.pl/polemiki/meyer/meyer_3.htm

Wersja rewizjonistyczna:

Arthur R. Butz, (The Hoax Of The Twentieth Century) twierdzi, że telegramy zostały sfałszowane po wojnie (jak wiele innych dokumentów) . 

//Nevertheless, it is obvious that I must declare, at this point, that a quite
considerable amount of forgery was involved in the production of these documents;
they were written after the war.//
archive.org/details/HoaxOfTheTwentiethCentury

Dowody:

1. Telegramy /z liczbami deportowanych żydów/ były wysyłane do Berlina głównie z terenu Węgier przez Eberharda von Thadden [*cała jego rodzina walczyła z Hitlerem], Horsta Wagnera i Edmunda Veesenmayera. Wszyscy oni poszli na współpracę z aliantami(sic!) i dlatego przeżyli. Tylko Veesenmayer spędził niecałe dwa lata w więzieniu.

2. Zeznanie węgierskiego żyda o nazwisku Kastner [2605-PS] z 13 sierpnia '45. Zeznał, że 475 tys węgierskich żydów zostało deportowanych do 27 czerwca '44 roku. Sprawa Kastnera po wojnie spowodowała kryzys polityczny w Izraelu i został zamordowany prawdopodobnie za kolaborację z nazistami.

1 100 000
 
Pan Piętka napisał:
//Po uwzględnieniu przeniesień więźniów do innych obozów, ucieczek, zwolnień z obozu oraz osób wyzwolonych, liczba tych, które straciły życie w KL Auschwitz wyniosła co najmniej 1,1 mln osób. Szacunki te powszechnie przyjęto w literaturze naukowej w Polsce i na świecie na początku lat 90. XX wieku.//

Czy poniższe badania nie są wersją którą sprzeda się następnemu pokoleniu Polaków i innym narodom, jeśli któryś z nich przetrwa?

Fritjof Meyer w 2002 roku oszacował, że ok 500 000 — żydów i nie żydów zginęło w Auschwitz

Jean-Claude Pressac francuski historyk Holcaustu szacował w 1993 liczbę ofiar w Auschwitz na 631 000 - 711 000. Później obniżył ją jeszcze do ok 500 000.

Gerald Reitlinger w książce "The Final Solution" oszacowł tę liczbę na 800 000 - 900 000 i całkowitą liczbę żydów którzy zginęli na 4.2 - 4.5 miliona. 

Martin Gilbert znany historyk angielski autor 88 książek w tym "Historii żydów" oszacował w jednym przypadku straty żydów w Holocauście na przeszło 22 miliony. 

 
  [*]

arjanek.neon24.pl/post/129394,holocaust-abwehra-i-mi6
 

Zbójnicki pies

dd.neon24.pl/post/129938,liczba-ofiar-auschwitz-problemy#comment_1282863

KOMENTARZE

  • Czemu to tak jest, że w naszej historii kłamstwo goni kłamstwo ?
    A w kwestii formalnej, skoro wg talmudycznej przepowiedni warunkiem powstania państwa żydów, Izraela jest jakoby zgładzenie 6 mln żydów (to naprawdę jest w Talmudzie) to wystarczyło komendantowi Auschwitz, Rudolfowi Hoesowi dać lepiej po mordzie i zeznałby że nie tylko że istniały komory gazowe ale że osobiście on te 6 mln żydów zagazował. Tu żydowscy towarzysze z NKWD i Smierszu, którzy po wojnie przejęli władzę w obozie w Oświęcimiu i jeszcze przez lata wykorzystywali obóz w "szczytnych" celach niedostatecznie się wysilili, a "niepodważalny" mit talmudycznego warunku otrzymania przez żydów własnego państwa był w zasięgu ręki.
    No bo jak to jest, skoro szacowana liczba ofiar Auschwitz jest po zmniejszeniu jej o ponad 3 mln nadal większa niż liczba przywiezionych więźniów to jak utrzymać w prawdzie wersję zgładzenia ponad 6 mln żydów podczas holokaustu ? To jest nowa żydowska matematyka i historyczne odkrycie - Prawo Icka - "Wartość sumy pozostaje niezmienna pomimo zmniejszenia się jej składników".
  • @Drab61 10:31:25
    cyt://wystarczyło komendantowi Auschwitz, Rudolfowi Hoesowi dać lepiej po mordzie i zeznałby że nie tylko że istniały komory gazowe ale że osobiście on te 6 mln żydów zagazował//

    Tak Höss był torturowany i zagrożono, że jego rodzina zostanie oddana w ręce komunistów, stąd te zeznania. Ale nawet te jego zeznania dzisiaj są passe. Franciszek Piper ekspert od Auschwitz pisze na swoim blogu cyt:

    //Dziś nikt z badaczy, podejmujących temat liczby ofiar KL Auschwitz, żadnych ustaleń odnośnie osób deportowanych z poszczególnych krajów do KL Auschwitz czy odnośnie do globalnej liczby deportowanych i zabitych nie opiera na liczbach podanych przez Hössa//
  • Sprawa ofiar w Auschwitz i Birkenau
    Jest to delikatna sprawa , gdyż pewien historyk (mający tytuł doktora), z pewnego Uniwersytetu na Śląsku, obliczył liczbę ofiar Obozu Zagłady w Birkenau (Wydzielił się z Obozu Pracy w Auschwitz). Problem był trudny, bo nie zachowały się żadne akta przyjęcia więźniów. Jako czynnik pomiarowy, przyjął dane z Deutsche Bahn-e, a raczej raporty dostarczenia wagonów do stacji Obozu Zagłady w Birkenau. Mając liczbę składów i ilość wagonów, postanowił oszacować liczbę ofiar. Tu się pojawił problem, gdyż trzeba było część wagonów przeznaczyć jako wagony strażnicze, na pewno jeden był z przodu składu i drugi z tyłu, ale też mogło być ich więcej w większym składzie wagonów. Drugim problemem ilu było więźniów w jednym wagonie. Założył przedział miedzy 100 a 150, to na podstawie danych historycznych, ilu więźniów upychało się do wagonu. Wyszło mu gdzieś około z minimum 800 000 do maksimum 1500 000. Więc przyjął że mogło być około 1100 000 więźniów.
    Sprawę znam, go swego czasu było o tym głośno. Gość tłumaczył dlaczego przyjął taką wersje ofiar. Ale to nie uchroniło go od procesu za negowanie zbrodni oświęcimskiej.
  • @Daro 13:07:32
    Nie trzeba straszyć i nie trzeba się bać tylko uczyć się języków obcych i czytać. Tu jest spora biblioteka i wszystkie te problemy już dawno są z detalami wyjaśnione. Trzeba tylko zainwestować w jakiś rodzaj Kindla, ściągać i czytać, ale trzeba się pospieszyć, bo taka wolność nie będzie trwała wiecznie.
    https://archive.org/details/Holocaust_Handbooks
  • 5)
    Wszystkie znane obecnie wyliczenia ofiar Auschwitz opierają się na wierze, nie zaś na rzeczowych wyliczeniach. Te liczby łatwo byłoby obalić, ale niestety, żydowska wersja historii i owych wyliczeń stała się doktryną, której podważanie jest przestępstwem... paradoks, bo dociekanie prawdy stało się przez to złem, wedle lewackiego prawa. Pozdrawiam
  • Jan Paweł postąpił zgodnie z instrukcją
    .
    wydając z siebie:

    „Wszyscy powinniśmy zapamiętać odwiedziny Jana Pawła II w Brzezince w roku 1979 gdy błogosławił 4 miliony ofiar. ”

    Należy dodać, że ten „santo subito” święty był daleko lepszym wykonawcą poleceń, niż można sobie po tym przykładzie wyobrazić

    - http://pppolsku.blogspot.com/2011/12/cc.html#Usmiech

    Dodajmy, że wiara nie musi oznaczać bezmyślność, każdy katolik powinien sobie postawić zasadnicze pytanie:

    „Kto by był w stanie rozpoznać, gdyby na Stolcu Piotrowym zasiadł Antychryst ? ”

    Tenże nasz kochany polski papież zabronił siostrzyczkom uczcić nasze krzyżem ofiary Oświęcimia, bowiem potrzebny był Oświęcim dla inscenizacji syjonistycznej 50 rocznicy wyzwolenia. Dodajmy przy tym, że w Oświęcimiu ginęli prawie wyłącznie Polacy, gdyż w dla Żydów miano Brzezinkę.

    JP II miał rację, bowiem od 1946 roku do lat 80-tych obowiązywała w Oświęcimiu liczba kanoniczna 4 milionów ofiar, poza Polską stosowano inny sposób liczenia. Te 4 miliony pozwoliły doliczyć się organizacjom syjonistycznym w roku 1946 6 milionów ofiar holokaustu, za które też otrzymały pogłówne. Liczba kanoniczna ofiar holokaustu 6 milionów obowiązuje pomimo wyraźnej redukcji w Oświęcimiu do dnia dzisiejszego i ktokolwiek w tę liczbę odważy się wątpić, popełnia przestępstwo, tzw. „kłamstwo oświęcimskie”, zarejestrowane w polskim kodeksie karnym.

    UE zostało powołane także w tym celu, aby to wstrętne przestępstwo rozpowszechnić w kodeksach karnych CAŁEJ Europy, tak n.p. W RFN nosi ono nazwę: „Holokaust leugnen”, we Francji „negationizm” i.t.d. Ten przykład ilustruje też, czyim projektem jest tak przez nas cenione UE

    - http://balder.org/coudenpo

    Na tą dość wątpliwą liczbę kanoniczną Oświęcimia 4 milionów i inne sztuczki zwrócił uwagę Roger Garaudy w swej książce „Les Mythes fondateurs de la politique israélienne”, naturalnie dosięgła go szybko każąca ręka francuskiego systemu sprawiedliwości.

    Liczba kanoniczna tzw. „holokaustu”

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/03/lexde.html#HoloSamo

    jest nienaruszalna, niezależnie od racjonalnych przesłanek, gdyż jest to liczba kanoniczna syjonizmu światowego i jednocześnie materialna podstawa nowoczesnej gałęzi przemysłowej, tzw. przemysłu holokaustu.

    Cóż może być dla Żyda piękniejszego, jak kasować procenty od własnej zbrodni ?!

    Czyż nie ma racji „stare niemieckie przysłowie:

    "Żyd kłamie nawet jak się modli" ”.

    Czyż możliwe jest lepsze uosobienie zbrodni ?

    - http://pppolsku.blogspot.com/2012/03/lexde.html#Rotsz

    A propos tzw. „holokaustu”, czyż nie jest największą zbrodnią finansowanie zbrodniczej działalności ? Uniwersytet Muenster utrzymuje, że bankierska rodzina prezydentów USA Bush bardzo intensywnie wspierała ruch nazistowski.

    - http://www.uni-muenster.de/PeaCon/global-texte/g-a/g-ss/AmericanEmpire/nazis.htm

    a takich bankierów było daleko więcej, ruch nazistowski nie powstał by bez stałego wsparcia bankierów z USA.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031