Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 1060 komentarzy

Hitler_wojny uprzedzające. Część I/II

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czas w internecie wydaje się płynąć w przeciwnym kierunku. Tu rewizjonizm historyczny święci kolejne triumfy.

arjanek.neon24.pl/post/135533,ii-wojna-swiatowa-i-jej-zydowscy-prowokatorzy

Oficjalna propaganda udaje, że tego nie widzi, ale pojawiają się pierwsze rysy. W biuletynie IPN-u [*] możemy przeczytać, że "Hitler...mówił prawdę". Pierwszy, uderzając w 1941 roku na Sowiety, uprzedził Stalina i w ten sposób uratował Polskę, a może i całą Europę przed staniem się republiką sowiecką.


Cyt:
Prof. dr hab. Marek Kazimierz Kamiński - "Bo to on [Stalin] planował uderzenie na Niemcy, a został uprzedzony"

Prof. dr hab. Tadeusz Kisielewski - "[Stalin] Miał prawo być zdenerwowany-nie wyprzedził swojego dotychczasowego sojusznika. Zresztą Hitler twierdził, że uderzył na Związek Sowiecki by uprzedzić uderzenie Stalina, i mówił prawdę"

Teza Wiktora Suworowa głoszona przez tak poważnych profesorów historii to rewizjonizm czystej wody, to jawne podważenie wyroków w Norymberdze. Skoro jednak  podważono oficjalną wersję o Holocauście to dlaczego nie wpuścić trochę świeżego powietrza w zatęchłe kulisy początków II wojny światowej.

Wojna z Polską wojną uprzedzającą.


Od końca I wojny światowej aż do przejęcia władzy przez Hitlera wszystkie niemieckie rządy prowadziły rewizjonistyczną politykę w celu odzyskania utraconych terytoriów na rzecz Polski. To dlatego Stresemann w  Locarno odmówił uznania granicy niemiecko-polskiej. Co może budzić uśmiech to fakt, że Hitler, ponieważ odmawiał poparcia żądań restytucji byłych terytoriów zaanektowanych przez Polskę, był oskarżany przez niemiecką Socjaldemokrację o zdradę stanu (Landesverrat). 11 kwietnia 1932 roku pruski premier Otto Braun oskarżył Hitlera, że ten nie zadeklarował poparcia obrony niemieckiej granicy z Polską. Sprawa zakończyła się w sądzie. W tym czasie Niemcy prowadziły też wojnę gospodarczą z Polską obliczoną na jej osłabienie. Hitler całkowicie odwrócił politykę w stosunku do Polski inicjując odprężenie. Jego polityka była wtedy bardzo niepopularna w pruskiej starej gwardii. Hitler Prusaków nie lubił i stopniowo ich od władzy odsuwał, niestety zbyt wolno.

www.youtube.com/watch
Józef Beck - Ostatni raport (Audiobook PL) od 2:21:00


Aby pokazać całe spektrum ostatnich miesięcy przed wojną, należy przedstawić fakty z polsko-niemieckiej polityki. Jak przebiegało wtedy życie polityczne w Polsce, a jak stosunki między Polską i Niemcami?


pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_polsko-niemiecka_o_niestosowaniu_przemocy_z_26_stycznia_1934

W przemówieniu w dniu 18 grudnia 1936 roku polski minister Spraw Zagranicznych, Józef Beck, oświadczył przed Komisją Finansów polskiego Sejmu, że „wprawdzie w relacjach o Niemcach w głosach prasy i opinii publicznej daje się zauważyć pewną nerwowość”, ale jednak „nic nie może zmienić w jego głębokim przekonaniu, że tak wielka i odważna decyzja do przyjacielskiego uregulowania stosunków między Polską a Rzeszą Niemiecką jest zarówno w interesie Polski, jak i interesie całej kontynentalnej Europy i nadal zachowuje swą wartość”.


W dniu 16 lutego 1937 roku Hitler licząc na poprawienie sytuacji politycznej wystąpił wobec Warszawy z dalszymi przyjacielskimi gestami i powiadomił o tym stronę polska przez Göringa. W rozmowie z wojskowym następcą Piłsudskiego, marszałkiem Rydzem-Śmigłym, prezydent Reichstagu, zwierzchnik sił powietrznych, ówczesny drugi mąż stanu po Hitlerze, zapewniał – o „mocnym postanowieniu wodza kontynuowania polityki zbliżania z Polską, rozwianie pewnych resentymentów i nieporozumień między Polakami i Niemcami”.


Francuski ambasador w Berlinie Francois-Poncet informował: „Pułkownik Beck jest na przyjacielskiej stopie z Göringiem i ten, co roku korzysta z zaproszenia na łowy w polskich lasach. W czasie tych przyjacielskich spotkań rozmawiano oczywiście również na temat Gdańska i polskiego korytarza, a więc o problemach, które pewnego dnia muszą znaleźć rozwiązanie w interesie dobrych relacji między obu krajami. Pułkownik Beck dał do zrozumienia, że Polska się nie sprzeciwi zwrotowi Rzeszy Gdańska, jeśli zachowa prerogatywy gospodarcze. Polska zgodzi się też na eksterytorialną autostradę i linię kolejową między Prusami Wschodnimi i Zachodnimi."


Hermann Göring odwiedził Polskę ponownie, nieoficjalnie, w dniach 22-25 lutego 1938 r., aby wziąć udział w polowaniu z udziałem prezydenta Mościckiego w Białowieży. Po czym został przyjęty przez Mościckiego i ministra Spraw Zagranicznych Becka. W czasie spotkania Göring zaproponował przedłużenie paktu o nieagresji z roku 1934.


Dopiero 16 września 1938 r., tzn. siedem miesięcy później, ambasador polski w Niemczech, Jan Józef Lipski, podczas rozmowy z Göringiem w Berlinie, nawiązał do tej propozycji i zaproponował, aby rozmawiano również o gwarancji granicy między Polską i Niemcami jak też o zmniejszeniu napięć w Gdańsku, które powstały dzięki gospodarczym interesom Polski w Gdańsku.


Rząd Rzeszy zwrócił się do rządu polskiego z prośbą, aby pertraktować w sprawie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez korytarz między Rzeszą a Prusami Wschodnimi, jak również nad statusem Gdańska.


Wolne Miasto Gdańsk (Die Freie Stadt Danzig, Free City of Danzig) – miasto i związany z nim obszar - istniały jako samodzielne, wolne państwo pod egidą Ligi Narodów od roku 1920 do 1939 roku. Ten wyjątkowy status został narzucony Gdańskowi przez Ligę wbrew woli ludności. Gdańsk stał się zupełnie niezależnym państwem.


Polskiemu rządowi powierzono w Traktacie Wersalskim prowadzenie spraw zagranicznych i opiekę nad obywatelami Gdańska za granicą oraz sprawy celne. Podczas międzynarodowych konferencji Gdańsk występował jako samodzielne państwo i zawierał międzynarodowe porozumienia.


W rozmowach w dniach 20 i 24 września 1938 r. ambasador Lipski zapytał Ribbentropa, czy Niemcy byliby przeciwni temu, aby Polska skorzystała z kryzysu sudeckiego dla swoich celów, ponieważ chciałaby cieszyńską część (Zaolzie) anektować dla Polski. Hitler nie sprzeciwił się, ponieważ miał nadzieję, że dzięki temu łatwiej będzie rozmawiać z Polską na temat Gdańska.


Pierwsza rozmowa rozpoczęła się 24 października 1938, kolejne miały miejsce 19 listopada 1938, 5 stycznia 1939, 25-26 stycznia, 21 marca, 26 marca, 28 marca i 28 kwietnia 1939 roku.


Minister Spraw Zagranicznych Ribbentrop spotkał 24. października 1938 w Berchtesgaden polskiego ambasadora Lipskiego, który podczas rozmowy jako pierwszy przedstawił swoje życzenia: „Pan Lipski wyjaśnił przyczynę tych odwiedzin: Polska jest zainteresowana stabilizacją przestrzeni dunajskiej. Rusi Zakarpackiej, ze swym nieporządkiem stanowi zarzewie dla wszystkich możliwych do pomyślenia prądów, prawdziwe centrum komunizmu. Ma łącznie 650 000 mieszkańców, z tego około 250 000 Węgrów i Żydów i 400 000 Ukraińców. Z powodu tego siedliska niepokojów Polska miała już kilka ostrych wymian not z Pragą. Beck przekazał mu, iż chciałby, aby z tego kryzysu wynikło coś rozsądnego. Wspólna granica Polski z Węgrami jest życzeniem Polski. Poza tym taka wspólna granica polsko-węgierska miałaby dużą wartość jako tarcza przeciw wschodowi...Polska polityka powinna skłonić rząd węgierski w sprawie słowackiej do umiaru, a w karpacko - ukraińskiej do natarcia (ataku)”.


Ta z konieczności niecała i pobieżna analiza sytuacji politycznej już pozwala na stwierdzenie, że nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Hitler przed marcem 1939 planował napad na Polskę.


To Hitler stał się od pierwszych dni urzędowania obiektem nienawiści. Już w roku 1933 żydzi wypowiedzieli mu wojnę gospodarczą.
www.wintersonnenwende.com/scriptorium/english/archives/articles/jdecwar.html

Roosevelt posunął się nawet tak daleko, że chciał już w latach '30 mordować Hitlera i Mussoliniego. Narodowy socjalizm musiał być zniszczony, ponieważ jego reformy w gospodarce, reformy w kulturze, sztuce, edukacji zaczęły być groźne dla żydowskich ideologii, kapitalizmu i komunizmu. Kwestią, która wtedy przelała szalę goryczy był handel międzynarodowy oparty na wymianie barterowej. Niemcy w ten sposób handlowali z Chinami, Ameryką Płd., Bałkanami czy Afryką Płn. Za sprowadzane surowce budowali tam drogi, mosty, fabryki i wyciągali te kraje z zapaści gospodarczej.  Niszczono w ten sposób żydowski handel oparty na długu. Przemówienia polityków brytyjskich w Izbie Gmin z tamtego okresu nie pozostawiają wątpliwości. Hitler zagrażał ich interesom.


cdn.
[*]

www.polska1918-89.pl/pdf/pokonani-w-obozie-zwyciezcow---o-sprawie-polskiej-w-latach-ii-wojny-sw,6115.pdf
 

KOMENTARZE

  • Niemożliwe, a jednak....
    Mamy tutaj miłośnika i obrońcę Hitlera :(
  • @Katana 16:09:06
    cyt://Dalej nie czytam bo nie muszę...
    Może jednak ktoś pomoże temu naszemu przyjacielowi otrząsnąć się z tego "bajzlu Hitlera"?
    Są tu ludzie dobrej woli czy pies srał?//

    Rozbawiłeś mnie do łez. Specjalnie dla ciebie II część będzie trochę krótsza:)

    pozdrawiam
  • Brawo! tylko tak dalej
    ///nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Hitler przed marcem 1939 planował napad na Polskę///

    Może wogóle nie zamierzał napadać.Może nie miał innego wyjście,może po prostu został sprowokowany.I co najważniejsze;może są dowody że został sprowokowany.Są ? oczywiście że są i jak sądzę zostaną wyciągnięte w odpowiednim momencie.
    Der Tod sprach polnisch" ( Śmierć mówiła po polsku ) ,to zbiór dokumentów w formie książki ,którą można kupić za 29,80 euro . Książka ta jest nijako "wznowieniem" starszej bo napisanej w 1941r ,dostępnej już tylko na allegro ( i antykwariatach ) Der Tod in Polen (Śmierć w Polsce )
    58.000 cywilnych Niemców zamordowanych przez Polaków w lipcu i sierpniu 1939r na samym tylko pomorzu i poznańskim, to nie w kij (czy też flet) dmuchał drogi Arjaneku.
    http://www.jrbooksonline.com/polish_atrocities.htm

    "We wrześniu 1939 r. po polskich drogach maszerowali nie tylko uciekinierzy. Na wschód szły też kolumny tysięcy internowanych Niemców. Wielu z nich zginęło nie tylko od bomb Luftwaffe - także z rąk polskich żołnierzy i policjantów. O tym mało znanym fragmencie historii pisze Piotr Bojarski"
    http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36024,1678271.html
    -----------------------------------------------------------------------------------------
    Podoba ci się Arjanku ta wersja? jeśli ją przyjąć,a wspominają o niej najsłynniejsi "rewizjoniści historyczni" (David Irving pisze o 5000 bydgoszczan niemieckiego pochodzenia zamordowanych podczas słynnego pogromu) to pytanie "jak rozpętałem II WŚ " przestaje być śmieszne a zaczyna być niebezpieczne.Zwłaszcza w sytuacji kiedy na życzenie naszych politycznych elit "wypisaliśmy się" z klubu zwycięzców.
  • duże zdziwienie!
    Fragment linkowanego materiału:

    //Trzeba powiedzieć wyraźnie, że Hitler traktował Polskę
    nie jako wroga, tylko jako państwo, które należało zwasalizować i na-
    stępnie wprzęgając w rydwan niemieckiej machiny wojennej, skiero-
    wać przeciwko wschodowi, ale oczywiście nie w pierwszej kolejności.
    Według tego, co jest zapisane w tzw. protokole Hossbacha (od na-
    zwiska pułkownika niemieckiego, adiutanta wodza III Rzeszy, który pro-
    tokołował posiedzenie najwyższych czynników Rzeszy z Hitlerem na czele
    5 listopada 1937 r.), plany Hitlera były takie, żeby skierować uderze-
    nie niemieckie najpierw na południe. Przez uderzenie nie rozumiem
    tutaj wojny, tylko ekspansję – na Austrię i Czechosłowację, a następ-
    nie w kierunku Francji. Polska potrzebna była w 1939 r., już po kon-
    ferencji monachijskiej, po to, by Niemcy mogły mieć pewność, że
    z tyłu nikt ich nie zaatakuje, a Francja z Polską była przecież w ukła-
    dzie sojuszniczym od 1921 r. Gdyby Rzesza miała pewność, że Pol-
    ska nie zaatakuje, zostawiono by ją w spokoju i uderzono by na Fran-
    cję. Oczywiście, Niemcy stawiali Polsce pewne warunki, ale nie były
    one aż tak straszne, przynajmniej na pierwszy rzut oka, jak później
    próbowano to interpretować. Polska za cenę utraty części podmioto-
    wości mogła uniknąć tego, co stało się we wrześniu 1939 r. Gdyby
    podporządkowała się postulatom niemieckim, ich żądaniom, wów-
    czas nie byłoby paktu Ribbentrop-Mołotow, nie byłoby rozbioru Polski,
    ze wszystkimi straszliwymi konsekwencjami tego faktu.//

    Autor tych słów zdaje sobie sprawę, że pisze nonsensy, ale coś go jednak skłania by się nimi chwalić. Ma świadomość niemożliwego, ale jednak na próbę rzuca w świat tekstem, który mógłby spokojnie czytać do snu rosyjskim dzieciom.

    Nie było żadnej, najmniejszej szansy na prowadzenie polskiej polityki bliżej Niemiec i całe szczęście, że tak było. Dzieci w żłobku wiedzą, że gdy chcą dołożyć największemu, mniejszych trzeba przejąc lub pobić. Celem Hitlera nie był Gdańsk, Korytarz, ani Paryż, celem był ZSRR, żeby ten cel zdobyć, musiał najpierw pokonać Francję. Polska prowadząc politykę współpracy z Niemcami zostałaby do wojny z Francją wciągnięta, lub stałaby się biernym świadkiem takiej wojny. Pytam... jak??? czy kolega Marek wie jakie były nastroje społeczne w 39 roku? 100% społeczeństwa była wrogo nastawiona do Niemiec(o komunistach nie piszę, nie warto), a Francję uważała za sojusznika, kto miałby niby tę wojnę, współpracę, cokolwiek, podjąć?

    Jeśli linkowany tekst wspomina Raport Friedricha Hossbacha, a Autor poważnie stwierdza, że nie ma dowodów na to, że Hitler planował przed marcem 39 napad na Polskę, to trochę nie wiem co właściwie Autor ma na myśli...sformalizowane plany ze strzałkami i oznakowaniem jednostek?Hitler zdawał sobie znakomicie sprawę z wektora polskiej polityki i tego co dla Polaków nie jest możliwe. Miał właściwie jedną kartę do zagrania i bez tej karty wojny by nie było, tą kartą był Stalin, a nie Gdańsk. W chwili gdy Rb-op był w Moskwie, Hitler odprężył się, poweselał, a jeden z jego generałów zanotował słowa Hitlera, które przytaczam z pamięci: ...//na to czekałem, bez tego musiałbym się cofnąć.// i dlatego wojna wybuchła, a nie z powodu jakichś koncesji, których Polacy nie udzielili.

    Zdania:

    // Oczywiście, Niemcy stawiali Polsce pewne warunki, ale nie były
    one aż tak straszne, przynajmniej na pierwszy rzut oka, jak później
    próbowano to interpretować. Polska za cenę utraty części podmioto-
    wości mogła uniknąć tego, co stało się we wrześniu 1939 r. Gdyby
    podporządkowała się postulatom niemieckim, ich żądaniom, wów-
    czas nie byłoby paktu Ribbentrop-Mołotow, nie byłoby rozbioru Polski,
    ze wszystkimi straszliwymi konsekwencjami tego faktu.// są wyjątkowo szkodliwe i po prostu niemądre.

    Gdy się zaczyna gdybanie, tak jak zrobił to Autor, warto je doprowadzić do końca. W roku 1939 nawet chłop na Polesiu słyszał o ambicjach Japonii, o ograniczeniach japońskiej gospodarki i o tym, że Japonia będzie walczyła o życie, nie o jakąś Mandżurię, a to musi doprowadzić do konfliktu ze Stanami. Wejście Polski do wojny światowej po stronie Niemiec w roku 43, tak jak to planował Hitler skończyłoby się utratą państwowości na długo, lub na zawsze, ponieważ Polska nie jest Finlandią ani Węgrami, leży tu gdzie leży, właśnie dlatego nikt tego awangardowego pomysłu nie brał poważnie pod uwagę, nawet Niemcy.
  • @ikulalibal 17:11:39
    Gratuluję trzeźwości umysłu.
  • ...
    Trza bylo przerywac leczenie?

    : )))

    Czekac tylko kiedy 'sie okaze' ze stalina sprowokowalismy?
  • @kimur 17:20:36
    Myślę, że pisze Pan nawet większe bzdury niż autor, poparte tylko emocjami. Dziś istnieją w tej części Europy wszystkie państwa niezależnie kogo popierały w czasie II wojny światowej. Zdecydowanie przystąpienie do Niemiec nawet w formie oportunizmu pozwoliłoby na oszczędzenie ogromnej ilości istnień ludzkich pochodzenia polskiego.
  • @thomx 21:25:33
    Oczywiście może Pan mieć rację, tyle, że historia nie jest nauką eksperymentalną, więc spróbuję Pana spytać, które z tych "wszystkich państw" mają kilka setek kilometrów granicy z Niemcami, toczyły z Rosją 17 wojen, były pod jej okupacją setkę lat z ogonkiem, upokorzyły i wywróciły plany sowieckiej odmiany rosyjskiego imperializmu w ciągu chwili, mogą wystawić milionową armię, leżą w centrum osi strategicznej Europy? Europy nie da się zdobyć drogą przez Skandynawię, czy Węgry, bo opóźnienie takiego "natarcia", da czas przeciwnikom i stęży obronę.

    Zakłada Pan, że nasze opowiedzenie się po stronie Niemiec w wojnie z Francją związałoby ręce Stalinowi i Stalin czekałby na swoją kolej ? W rzeczywistości doktryna wojenna ZSRR od połowy lat 30-tych zakładała wojnę z połączonymi armiami Niemiec i Polski i do takiej wojny się zbroiła. Stalin nie czekałby na Niemców i Polaków, tylko zajął tyle ile by się mu udało ziem polskich. Ten scenariusz znamy już z 39 roku i wystarczy porównać dwie zmowy sowiecko niemieckie z sierpnia i września by zobaczyć co naprawdę Stalin zamierzał. Gdy popatrzy Pan na mapy zobaczy Pan, że Stalin porzuca sukces terytorialny pierwszej zmowy z kamratem Hitlerem, z sierpnia 39 i zamiast rdzennie polskich ziem aż po Warszawę, woli wciągnąć w strefę wpływów Litwę, by w ciągu kilku chwil zająć wszystkie kraje Bałtyckiej Ententy. Dlaczego? Dlatego, że wojna nie potoczyła się po jego myśli. Niemcy miały się uwikłać w krwawą, długą wojnę z polskimi sojusznikami na zachodzie, a Stalin w tym czasie powołałby "polski rząd robotniczochłopskonarodowowyzwoleńczy" w Warszawie i ruszył "wyzwalać" Europę, to znaczy to dokąd nie doszedł w roku 20, a miał dojść do Rzymu. Tym razem zacząłby od Berlina.

    Jeśli Pan uznaje, że nasze wyjście z wojny po stronie zwycięzców było sukcesem Polski i Polska odzyskała niepodległość, a jej zwasalizowanie, uzależnienie gospodarcze, armia dowodzona przez sowieckich generałów typu Berling, Popławski, Świerczewski, Rola, zinfiltrowana przez obcą służbę to historyczna konieczność, proszę pomyśleć do czego by doszło gdybyśmy tę wojnę skończyli jako pokonani, a nie jako zwycięzcy, skoro jako zwycięzcy zostaliśmy potraktowani tak jak było. Historyczna konieczność w naszym wypadku była nadal niewolą.

    A jeśli piszę bzdury, to proszę przeczytać Raport Hossbacha, znaleźć w nim marzenia Niemców o Gdańsku i Korytarzu, i zobaczy Pan co tam jest napisane, i czym jest poparte to co piszę. Oddalibyśmy Korytarz, Niemcy zajęliby Gdańsk, a wojna i tak by wybuchła. Nie mieliśmy dobrego wyjścia z sytuacji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031