Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
94 posty 1132 komentarze

Hitler — Wall Street. Komu służy ten mit? I/II

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nic nie oddaje lepiej istoty tego tekstu jak stwierdzenie, że to zwycięzcy piszą historię.

Komuniści do dziś utrzymują, że narodowi socjaliści byli ostatnią deską ratunku dla kapitalizmu zaś wielu ich przeciwników nadal twierdzi, że Hitler był takim samym "socjalistą" jak Bolszewicy, a i tak oba systemy powstały za żydowskie pieniądze. Co na to żydzi? Żydzi oczywiście zgadzają się z obiema tezami dodając, że Hitler był gejem i szaleńcem opętanym astrologią i czarną magią, a to wszystko miało go skłonić do rozpętania wojny i wymordowania 6 milionów swoich rodaków. No, i oczywiście, że ... nigdy więcej! To oczywiście sarkazm. Jaka jest prawda?


W rzeczywistości niemieccy narodowi socjaliści od samego początku walczyli z międzynarodowym kapitałem. Była to ich cecha wrodzona. Występując jeszcze jako mała grupa pod nazwą Niemiecka Partia Robotnicza, uważali żydowski kapitał jako nieodłącznie antynarodowy. Najwcześniejszy program partii z roku 1919 stanowił, że partia walczy "przeciwko lichwie... przeciwko tym wszystkim, którzy bogacą się nie pracując, ani umysłowo, ani fizycznie", przeciwko "trutniom", którzy "kontrolują i rządzą nami za pomocą kapitału". Warto przy tym zaznaczyć, że partia nigdy nie zalecała "socjalizacji" przemysłu, ale "udział w zyskach" i zjednoczenie wszystkich klas społecznych z wyjątkiem "trutni"[1]. Natomiast konserwatywny orędownik Oswald Spengler [*] celnie wskazywał, że to marksizm nie chce likwidacji kapitału, chce go tylko konfiskować stąd duch lewicy pozostaje kapitalistyczny czy też zogniskowany na kapitale. Ekonomia Marksa jest bowiem oparta na tej samej aksjologii moralnej, co ekonomia kapitalistyczna. Kapitalistyczny burżuj ma rację, myśląc, że walka o dobra materialne jest właściwą funkcją człowieka, tak uważał żyd Marks.
W Niemczech podporządkowanie kapitału polityce państwa było aprobowane nawet pośród elity biznesu czy dużej części inteligencji. Inaczej widziano to w krajach anglosaskich, gdzie ekonomia dominowała i nadal dominuje nad polityką państwa. Hitler kontynuował te tradycje niemieckiej szkoły ekonomii, które Anton Drexler i Karl Harrer wprowadzili do programu Niemieckiej Partii Pracy w 1919 roku. Pisząc w 1924 roku w Mein Kampf Hitler zapewnił, że "kapitał musi pozostać podporządkowany państwu i nie może uzurpować sobie prawa do dominowania nad interesem narodu". W ten sposób ograniczono jego aktywność, zapewniając z jednej strony niezależny system narodowej ekonomii, a z drugiej strony prawa socjalne pracującemu społeczeństwu. Hitler doskonale rozumiał różnice pomiędzy kapitałem produkcyjnym a kapitałem spekulacyjnym. Uczestniczył on już w latach dwudziestych w serii wykładów prowadzonych przez Gottfrieda Federa [*], a organizowanych przez armię. Wykłady te były zatytułowanie "Zniesienie lichwiarskiego poddaństwa". Możemy tam przeczytać: "Prawdą o niezwykłej doniosłości dla niemieckiego narodu" było "absolutne rozdzielenie kapitału giełdowego od ekonomii życia narodu. Umożliwiłoby to przerwanie procesu internacjonalizacji w działaniu niemieckiego biznesu bez narażania się na ataki międzynarodowego kapitału". Narodowa ekonomia Hitlera była zatem kontynuacją niemieckiej szkoły ekonomistów utworzonej przez Friedricha Lista [2] w XIX wieku, której celem było narodowa niezależność, tak bardzo odmienna od angielskiej szkoły ekonomicznej, stawiającej na międzynarodowy wolny handel. Narodowa ekonomia rządziła niemieckim sposobem myślenia dokładnie tak samo, jak międzynarodowy wolny handel rządził brytyjskim. F. List pisał: "Chciałbym wskazać na NARODOWOŚĆ, jako charakterystyczną cechę mojego systemu. W naturze narodowości, jako pośredniku korzyści pomiędzy indywidualizmem a całą ludzkością, opiera się struktura mojego systemu". Ponieważ rząd Hitlera nie mógł bądź nie chciał, wypełnić całkowicie swojego programu, oraz ponieważ Feder otrzymał upokarzającą rolę podsekretarza w ministerstwie ekonomii, pojawiły się przypuszczenia, że rząd hitlerowski był zakładnikiem wielkiego kapitału. Marksistowska interpretacja Trzeciej Rzeszy jako narzędzia w rękach plutokratów została zaadaptowana i nadal jest przyjmowana przez wielu, w tym nawet przeciwników marksistów. Szczególną rolę odgrywają tu prace A. Suttona [*]. Po napisaniu pracy "Wall Street and Bolshevik Revolution", w której przedstawił relacje USA i bolszewickiego reżimu, napisał drugą zatytułowaną "Wall Street and Rise of Hitler". Wielu publicystów przyjmuje z radością tę drugą pracę jako dowód, że Hitler był takim samym "socjalistą" jak Bolszewicy i że oba systemy były sponsorowane i powstały za pieniądze wielkiego kapitału.


Henry Ford – wczesny sponsor Narodowych Socjalistów?
Jeśli był jakiś bogaty Amerykanin, który powinien czy też mógłby chcieć finansować Hitlera to z pewnością był to Henry Ford senior. Rzeczywiście, Ford pasuje jak ulał do rzekomych twierdzeń, że Hitler otrzymywał finansowe poparcie od bogatych elit USA. Jest jednak jedno ale, Ford nie należał do tej finansowej elity. Był on przemysłowcem, który odróżniał kapitał przemysłowy od spekulacyjnego i rzucił wyzwanie żydowskiej Wall Street. Ford rozumiał zagrożenie ze strony żydowskiej finansjery. Zamieścił on w swoim dzienniku Dearborn Independent, pod redakcją W.J. Camerona, serię 91 artykułów dotyczących "kwestii żydowskiej" oraz wydał ich kompendium zatytułowane "Międzynarodowy Żyd" [*], które zostało także przetłumaczone na język niemiecki. Spowodowało to tak dużą presję ze strony żydowskiego Wall Street, że Ford był zmuszony wyprzeć się i fałszywie twierdzić, że nie autoryzował tej serii tekstów w jego własnym czasopiśmie. Mimo to Ford nigdy nie finansował hitlerowców, pomimo nawet personalnych apeli o pomoc na podstawie "międzynarodowej solidarności" przeciwko żydowskim wpływom.
Sutton napisał pokazową pracę, śledząc bezpośrednie ogniwa pomiędzy Wall Street i Bolszewikami. Jednak być może w swoim zapale do ukazania wspólnego mianownika, czyli "socjalizmu" pomiędzy narodowymi socjalistami i Bolszewikami a żydowskim Wall Street oparł się na heglowskiej dialektyce przeciwieństw. Sutton chwycił się brzytwy, próbując pokazać ogniwo łączące plutokratów i Nazistów. Powtarza on mit o Fordzie, który miał jakoby popierać partię hitlerowską, mit, który krążył od początku lat dwudziestych. Już w roku 1922 żydowski The New York Times donosił, że Ford podobno finansował nowo powstałą partię Narodowych Socjalistów, a Berliner Tageblatt wzywał ambasadora USA, żeby rozpocząć śledztwo w sprawie rzekomej ingerencji w sprawy Niemiec. Ten artykuł okazał się całkowitym plotkarskim niewypałem, ale nadal jest użyteczny w kreowaniu mitu o sponsorowaniu Hitlera przez Wall Street [3]. A. Sutton cytuje wiceprezydenta bawarskiego Sejmu, Auera, zeznającego w procesie Hitlera po puczu monachijskim w lutym 1923, że sejm już wcześniej otrzymał informacje, że Hitler był opłacany przez Forda. Auer robił aluzję do rzekomego kontaktowania się Dietricha Eckarta w 1922 z agentem sprzedaży traktorów Forda. Nie poparto tego jednak żadnymi dowodami, a mimo to Sutton twierdzi, że "te pieniądze zostały użyte przez Hitlera w celu wywołania bawarskiej rebelii".

Historia legendy powiązań Henry'ego Forda i nazistów została upubliczniona już w roku 1938. Kurt Ludecke był odpowiedzialny za zbieranie funduszy dla raczkującej partii NS od roku 1922. W 1933 wystąpił jednak przeciwko Hitlerowi i Goeringowi, został aresztowany i na krótko osadzony w obozie w Oranienburgu, następnie zwolniony, wyjechał do USA gdzie napisał pamiętnik "Znałem Hitlera" [4]. W pamiętniku pisał, że poszukując możliwych sposobów finansowania partii w USA, spotkał się z przywódcą Ku Klux Klanu Hiramem Wesley Evansem, w Paryżu z Cyrylem Władimirowiczem Romanowem, tytularnym imperatorem Wszechrosji, a w Anglii z kilkoma arystokratami. Niestety jak pisze nie znalazł nikogo, kto by zechciał finansować Hitlera. Ludecke także odwiedził Forda w Michigan jednak Ford odmówił wsparcia finansowego.
Ludecke spotkał się z Fordem w Michigan w 1922 roku. Próbował przekonać Forda, że międzynarodowa solidarność jest potrzebna, żeby przeciwstawić się żydom i że ruch hitlerowski ma największe szanse na sukces. Ford nie chciał odnosić się do politycznych postulatów i nie widział żadnego interesu w finansowaniu Hitlera. Jest oczywiste, czytając pamiętnik Ludecke, że NS wiązali duże nadzieje na możliwe poparcie przez Forda. Jego "Międzynarodowy Żyd" był czytany i wysoko ceniony w kołach NS. Hitler podziwiał Forda jako inowatora, jego wizerunek wisiał w biurze Hitlera. To wszystko przemawiało za rzekomym powiązaniem nazistów z Wall Street. Tak jednak nie było.
James Pool w książce "Hitler and His Secret Partners" pisząc na temat finansowania Hitlera, poświęca temu aż 30 stron, usiłując pokazać, że Ford mógł przekazać pieniądze na NSDAP tylko dlatego, że był przeciwko żydom. Często cytuje pamiętnik Ludecke, ale zdecydował się zignorować to, co Ludecke sam stwierdził na temat Forda. Pool twierdzi, że Pani Winifred Wagner powiedziała mu w wywiadzie, że ona zaaranżowała spotkanie Ludecke z Fordem, co jest prawdą, ale jest oczywiste, że jej twierdzenie, że Ford mógł dać pieniądze Hitlerowi jest czystym przypuszczeniem. Pool domniemywa, że pieniądze te Ford przekazał Hitlerowi przez Borysa Brasola, carskiego prawnika, antysemitę, który w 1918 roku pracował dla wywiadu USA i który utrzymywał kontakt zarówno z Nazistami, jak i z Cyrylem Romanowem. "Dowody" Poola okazują się znowu przypuszczeniami, takimi samymi jak te, które użył Sutton. Gdyby Kurtowi Ludecke udało się pozyskać fundusze od Forda, to mogłoby stanowić dowód, że żydowskie Wall Street i tacy przemysłowcy jak Ford mają ze sobą mało wspólnego. Ford, podobnie jak Hitler, doskonale rozumiał różnicę pomiędzy kreatywnym i destruktywnym kapitałem. Pomimo jego haniebnej kapitulacji, kiedy żydowska presja związana z publikacją "Międzynarodowego Żyda" osiągnęła apogeum, w 1938 roku Ford opisał w The New York Times dychotomię, która istnieje w kapitalizmie:

Ktoś kiedyś powiedział, że 60 rodzin kieruje przeznaczeniem narodu. Jeśli jednak ktoś by skupił się na 25 osobach, które sterują tylko finansami narodu, to prawdziwi sprawcy wojen wyszliby na światło dzienne. Jest kreatywny i destruktywny Wall Street... Jeśli ci finansiści dostaną teraz wszystko, co będą chcieli, to będziemy mieli znów wojnę. Oni chcą wojny ponieważ ciągną z nich zyski – zyski z ludzkich nieszczęść.

Sutton zbywa to, pisząc: "Z drugiej strony, kiedy wgłębimy się w te publiczne oświadczenia, odkryjemy, że Henry Ford i jego syn Edsel Ford stanowili czołówkę amerykańskich biznesmenów, którzy obstawiali każdą stronę ideologicznego frontu w poszukiwaniu zysku. Używając kryteriów H. Forda. Fordowie byli "destruktywnym" elementem. Inaczej widzi to Pool, stwierdzając, że kierownictwo, w tym syn Edsel, który posiadał 41% udziałów byli zdecydowanie przeciwko anty żydowskiej postawie ojca i ostatecznie przekonali Henry'ego Forda, żeby zrezygnował z kampanii w późnych latach dwudziestych.

Tak więc dziś Międzynarodowy Żyd w swojej Wikipedii [*] spokojnie już mógł napisać:

Po śmierci Henry'ego w roku 1947, a Edsela w 1943 r., Ford Foundation przeszła pod zarząd komisji, na której czele stanął [żyd] H. Rowan Gaither. Wyznaczono wtedy nowe kierunki działalności instytucji. Uznano, że fundacja powinna działać na rzecz promocji pokoju, wolności i edukacji na całym świecie. Dla zapewnienia środków finansowania swoich projektów, w latach 1954-1974 fundacja zbywała akcje Ford Motor Company, które otrzymała w spadkach po Edselu oraz Henrym Fordzie. Od ponad 30 lat Ford Foundation, mimo swej nazwy i darczyńców, nie ma żadnych związków z rodziną Fordów, ani z Ford Motor Company. Henry Ford II, ostatni przedstawiciel Fordów w zarządzie instytucji, zrezygnował ze współpracy z nią w roku 1976. Na koniec roku fiskalnego 2004. portfolio inwestycyjne Fundacji Forda wynosiło 10,5 mld USD, w postaci różnych grantów wydano na cele statutowe 520 mln.

cdn.


[1] Nazi Ideology before 1933: A Documentation Barbara M. Lane and Leila J. Rupp
[2] http://oll.libertyfund.org/titles/list-the-national-system-of-political-economy
[3] http://repository.upenn.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1018&context=hist_honors
[4] https://archive.org/details/10IKnewHitler.1938
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ford_Foundation
https://archive.org/details/Decline-Of-The-West-Oswald-Spengler
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gottfried_Feder
http://truthforgermans.com/wp-content/uploads/Gottfried-Feder-The-Manifesto-of-Breaking-the-Thraldom-of-Interest.pdf
http://www.antonysutton.com/suttonbibliography.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C4%99dzynarodowy_%C5%BByd
 

 

KOMENTARZE

  • Szkoda że nie powstała Unia germańska Słowiańska !
    Słowianie ! Jaki byłby piękny i sprawiedliwy świat bez żydów w Europie
    żydzi na Madagaskarze ! a Europa od Lizbony do Władywostoku !!!

    https://www.youtube.com/watch?v=KiDhiyTP2to

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Polska bez żydów to Polska Neutralna

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031