Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
94 posty 1132 komentarze

Naczelny Rabin Rosji Berel Lazar: "I stał się cud".

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

rasten-burger w komentarzu napisał: "na Kresach w latach 1941-1942 niemczochy zamordowali z 1 mln żydów (a może i mniej), bo przynajmniej połowa czmychnęła na wschód przed frontem..."

Arjanek.neon24.pl/post/140311,zydowscy-dipisi#comment_1414641

Żydzi przed frontem.


Żydowski demograf Mark Tolts (YIVO Encyclopedia of Jews in Eastern Europe*) podaje, że  populacja żydów w ZSRR po przyłączeniu w latach 1939–1940  wschodniej Polski, krajów bałtyckich, Besarabii i północnej Bukowiny wynosiła ok. 5 000 000. Wierzyć, nie wierzyć, ale jest to przynajmniej punkt zaczepienia z braku innych danych.


Ocenia się, że w czasie II wojny światowej Sowieci ewakuowali przeszło 30 milionów ludzi na Syberię i za Ural, w tym większość żydów. Otwarcie mówi się już o 80%, ale można podejrzewać, że procent ten był znacznie wyższy, stanowili oni bowiem koło zamachowe tej wojny, a dla nich samych ta wojna była przysłowiowym, być albo nie być. Sekretarz Sowieckiego Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego i tajny agent NKWD Schachno Epstein potwierdził jesienią 1944 (!), że Sowieci ewakuowali 3 500 000 żydów z okupowanych przez Niemców terenów [1]. Historyk żydowski Dr Alexander Dallin napisał w 1957, że liczba osób cywilnych pozostawionych na miejscu wynosiła 65 milionów, czyli około 35 milionów osób zostało ewakuowanych.[2] Potwierdził to również amerykański komunista Edward Clark Carter, który zakładał i był we władzach największego amerykańskiego funduszu, wspomagającego Sowiety (Russian War Relief). Reinhard Gehlen napisał w 1972, że jedna trzecia populacji była deportowana bądź rekrutowana przez Sowietów. Podczas wojny Gehlen kierował wydziałem Obce Armie Wschód (niem. Fremde Heere Ost) w Sztabie Generalnym Wojsk Lądowych (OKH). Gerald Reitlinger podał w książce The Final Solution 1961, że "Rosjanie ewakuowali rzeczywiście całą pracującą warstwę społeczeństwa"[...] "W większości miast, pozostała mniej niż połowa ludności ". Wszyscy wiedzą, że 90% żydów mieszkało w miastach. Historyk Joshua Rothenberg zanotował w 1970: "Znakomita większość żydowskiej populacji opuściła [...] w ucieczce przed atakującymi [niemieckimi] armiami"[3]. Ponadto, Sowieci ewakuowali najpierw żydów, którzy mieli techniczne i akademickie wykształcenie. Instytut ds. żydowskich (Institute of Jewish Affairs ) napisał: "W wielu miastach, szczególnie na Ukrainie i Białorusi, żydzi byli ewakuowani jako pierwsi"."[...] wystarczyło czasu, żeby ewakuować cywilów". Praktycznie większość bądź wszyscy (75 -100%) żydzi byli ewakuowani z takich miast jak: Charków, Kerson, Dniepropietrowsk, Mariupol, Melitopol, Mińsk, Mikołajewsk, Nowogród Wołyński, Połtawa, Żytomierz, Smoleńsk, Taganrog i Czernichów z dużą pewnością także Kalinin, w mniejszym stopniu z miast Kijów, Kropywnycki, Odessa, Humań, Winnica, Witebsk.[4]


Żydzi nie lubią być liczeni.

Fakt ewakuacji i przeżycia wojny przez co najmniej 4 300 000 żydów jest pewny, chociaż cały czas unika się po wojnie podawania rzeczywistych danych twierdząc (YIVO, tabela 2), że po 1945 zostało ich w sowieckiej Rosji nieco ponad 2 000 000. Powodem ma być oczywiście holomit.


 
http://www.yivoencyclopedia.org/article.aspx/Population_and_Migration/Population_since_World_War_I


Pierwszy powojenny spis ludności w ZSRR z roku 1959  podaje liczbę 2 268 000 żydów, którzy przyznali się do swojego pochodzenia. Ostatni spis w 1989 podaje już tylko liczbę 1 451 000. Czy liczby te są prawdziwe? Oczywiście, że NIE wszyscy się przyznali. Przyznanie się do bycia żydem w roku 1959 czy nawet w 1989 nie koniecznie było rozsądne. Spadek o 817 000 ma być wynikiem dużego deficytu urodzeń (spadek o 518 000) i emigracji (299 000) w tym okresie.


Rozpad ZSRR przyniósł jednak nieoczekiwane rezultaty. Żydzi mogli już wtedy masowo emigrować. Mark Tolts podaje, że w okresie  1989-2005, 1.600 000 żydów emigruje z ZSRR i byłych republik do USA, Izraela i Niemiec (Tabela 8). Między rokiem 2006/07 emigruje nieznana liczba żydów. Dziesiątki tysięcy i więcej emigrują do innych krajów np. do Kanady. Te liczby plus 300 000 żydów, którzy wyemigrowali w latach 1970 - 1988 daje nam ogólną liczbę ok. 2 000 000!. Trzeba pamiętać, że wśród emigrujących rodzin były też osoby niebędące żydami, ale z drugiej strony, żydów, którzy asymilowali się do słowiańskiej społeczności, musiało być znacznie więcej.


Wobec tak wielkiej emigracji od roku 1989 głównie ludzi młodych, w ciągu tylko jednego pokolenia dokonał się prawdziwy cud. Potwierdził to sam Naczelny Rabin Rosji, Berel Lazar*, który w 2014 powiedział:


 "i stał się cud",


żydów w Rosji może być 1 000 000 albo więcej, a nie tylko on to potwierdza.[5] Rabin Louis Jacobs* w temacie, czy żydzi wierzą w cuda, pisze: "Nie należy pytać czy cuda mogą się wydarzyć, ale czy w przeszłości się wydarzały i czy dzisiaj się zdarzają. Jak Hume uznawał, jest to kwestią dowodów". Trudno o lepszy dowód, że drugą wojnę światową musiało w ZSRR przeżyć co najmniej 4 300 000 żydów na przekór holomitomanom.

 

PS. We wrześniu 2005 r. Berel Lazar stał się członkiem Izby obywatelskiej Rosji. Izba obywatelska została utworzona w 2005 roku na zalecenie Putina do analizowania wniosków ustawodawczych i monitorowania działań Parlamentu, rządu i innych organów rządowych w Rosji. Ma rolę podobną do Komitetu Nadzoru i ma uprawnienia konsultacyjne. Cudaczne:)

 

[1] Arthur Raymond Davies, Odyssey through Hell, New York, 1946, p. 142.
[2] Alexander Dallin, German Rule in Russia. 1941-1945, London 1957, p. 365.
[3] Dr. Joshua Rothenberg, "Jewish Religion in the Soviet Union", in: Lionel Kochan (ed.), The Jews in Soviet Russia since 1917, London, 1970, p. 172.
[4] Institute of Jewish Affairs, Hitler's Ten-Year War on the Jews, New York, 1943, p. 186.
[5] Anna Rudnitskaya, "Fishing for Jews in Russia's muddy waters", NCSJ https://www.jta.org/2010/02/24/life-religion/fishing-for-jews-in-russias-muddy-waters


 https://www.timesofisrael.com/back-in-the-ussr/


http://www.myjewishlearning.com/article/jewish-views-on-miracles/

 

KOMENTARZE

  • Już na wstępie zafasowałeś *1
    intuicja jak zwykle mnie nie zawiodła.

    // Izba obywatelska została utworzona w 2005 roku na zalecenie Putina //

    Obywatelska Izba RF została powołana do życia w 1994 r

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D0%B1%D1%89%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D0%B0%D1%82%D0%B0_%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B9%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B9_%D0%A4%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%86%D0%B8%D0%B8

    // We wrześniu 2005 r. Berel Lazar stał się członkiem Izby obywatelskiej Rosji. //
    I jak długo był?
  • @ikulalibal 09:55:37
    Jeszcze raz zrobisz taki numer to zostaniesz ukarany.

    Обще́ственная пала́та Росси́йской Федера́ции (сокр. Общественная палата, ОП РФ) — государственный консультативно-совещательный орган в Российской Федерации, созданный в 2005 году.

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9E%D0%B1%D1%89%D0%B5%D1%81%D1%82%D0%B2%D0%B5%D0%BD%D0%BD%D0%B0%D1%8F_%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D0%B0%D1%82%D0%B0_%D0%A0%D0%BE%D1%81%D1%81%D0%B8%D0%B9%D1%81%D0%BA%D0%BE%D0%B9_%D0%A4%D0%B5%D0%B4%D0%B5%D1%80%D0%B0%D1%86%D0%B8%D0%B8
  • Na terenie obecnej Polski uratowało się między Polakami około 100 tysiecy a w obozach pracy i śmierci około 4 tysiące Żydów
    Znaczna część uratowanych między Polakami ("aryjczykami") nigdy nawet swym rodzinom nie przyznała się do żydowskiego pochodzenia.
    Niemieccy homoseksualiści z aszkenazyjskimi korzeniami, zafascynowani "Protokołami mędrców Syjonu" , którzy trzymali wladzę w REeichu Hitlera szacowali populację żydowską na kilkanaście milionow i planowali selekcję "zdolnych do odnowy żydostwa" (według Hansa Franka gubernatora GG) i "najlepszego elementu zdolnego do walki o byt" (według Reinhardta Heidrycha) przez zagładę około miliona LUDNOŚCI ŻYDOWSKIEJ PRZY CZYNNYM UDZIALE selekcjonowanych do elit "zdolnych do odnowy żydowstwa" (judenraty, policje gett, funkcyjni, zonderkomanda itp) w planowanym rezerwacie w Palestymie po zwycięstwie blitzkriegu gen Rommla w braterstwie broni Wehrmachtu z terrorystami Sterna (z kolonizacji Żabotyńskiego pod protektoratem Piłsudskiewgo) i dezerterami Andersa.
    Bliktskrieg się nie udał a holokaust był niezwykle szybki między innymi z powodu korupcji SSmanów kosztownościami po zagazowanych (handlował nimi nawet Józef Cyrankiewicz)(
  • @Arjanek 10:12:20
    //Jeszcze raz zrobisz taki numer to zostaniesz ukarany.//

    Wystraszył! ))) żeby zamknąć mi usta będziesz musiał mnie wyrzucić co bedzie miało pewne dydaktyczne pożytki dla pozostałych.

    Powtarzam Społeczna Izba został powołana do życia w 1994 r.Jej ewolucje trwające dekade związane były z konstytucyjnymi poprawkami dotyczącymi prezydenckich uprawnień.Postudiuj (wszak kochasz wiedzę) normy prawne a przekonasz się kiedy Społeczna Izba "mogła więcej".Przed Putinem czy za czasów Putina.(prawidłowa odpowiedź nie będzie nagradzana albowiem jest zbyt oczywista)

    // Czy liczby te są prawdziwe? Oczywiście, że NIE wszyscy się przyznali. Przyznanie się do bycia żydem w roku 1959 czy nawet w 1989 nie koniecznie było rozsądne//

    Jesteś odważnym człowiekiem.Albowiem odwagi wymaga pisanie o sprawach o których się nie ma pojęcia.
    Co to znaczy "przyznali się" ? "Przyznali" "nie przyznali" ;sądzisz że państwo radzieckie pozostawiało tak ważne kwestie do wyboru prostych,nieświadomych,obywateli? O słynnej "liczbie 5" słyszałeś?
    Piąta pozycja w personalnych danych paszportowych określająca przynależność etniczną.


    http://ib1.keep4u.ru/b/081024/c2/c2d7f9532803c4fe72.jpg


    Po 1974 r troszkę złagodzono i w przypadku mieszanych małżeństw ich dzieci mogły sobie wybrać etniczną przynależność po ojcu lub matce.

    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%8F%D1%82%D0%B0%D1%8F_%D0%B3%D1%80%D0%B0%D1%84%D0%B0

    Oczywiście żydzi i wyłącznie żydzi,po dzień dzisiejszy wspominają to jako rasistowskie i wybitnie antysemickie.
  • To tylko kwestia czasu
    że chazary na neonie ,lużno ,bo rezydentalnie zwiazani z Polską -przyznaja ,że ponad 3,5-3,7 mln chazaro-mongołów z terenów II RP ewakuowanych w głąb CCCP 10 dni przed atakiem Niemiec.
  • Trochę obok tematu, bo dotyczy Polski
    Gorąco polecam ostatnią debatę na temat mniejszości narodowych w Polsce
    https://www.youtube.com/watch?v=BYQKsahQkvk
    Szczególnie wypowiedzi L. Żebrowskiego.
  • @ikulalibal 11:28:56
    // traditional anti-Semitism and discrimination during the Soviet era, many Russian Jews prefer not to admit their Jewishness officially. A large number of mixed marriages, as well as high rates of divorce and out-of-wedlock births, actually make it easy to conceal one’s Jewish origins.//
    http://www.jpost.com/Opinion/Op-Ed-Contributors/Israel-should-become-a-center-of-Russian-Jewish-culture-again-354417

    Prawo sowieckie widocznie nic dla żydów nie znaczyło skoro piszą w żydowskim JP, że wielu nie przyznawało się oficjalnie do bycia żydem.
  • @kfakfa 11:36:57
    >Tekst o bitwie
    Raczej pochodzi ze stron kodluchwordpress.com
    Pokrywa się w większości z komentarzami internautów z tamtej strony. Tylko minimalnie się różni.
    BITWA POD DAJR AZ-ZAUR
    kfakfa 27.09.2017 22:19:56
    ----------------------------------
    Po moim komentarzu Esesman (gdyż Nick pochodzi z rodziny Karla von Fischer-Treuenfelda), mnie natychmiast zablokował.
    Wrednie, gdyż nawet nie napisał, że jestem zablokowany. Typowo po esesmańsku.

    A najważniejsze w moim komentarzu, była właśnie weryfikacja- potrzeba sprawdzenia informacji i odpowiedź na pytanie skąd je Esesman wziął?

    Dziękuję za link
    Jako jedyny z komentatorów poszukałeś odpowiednich tekstów i w ten sposób uwiarygodniłeś temat. Szkoda, że tak mało Polaków nie daje się oślepiać kolorowymi zdjęciami i mało adekwatnymi linkami, które podał Esesman z Berlina.
    --------------------------
    Odnośnie powyższej notki Arjanka, którą przy okazji przeczytałem. Wg spisu niemieckiego było żydów w Niemczech jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego wieku tylko 800 osób-, czyli prawdziwa mniejszość. A teraz stał się "cud". W roku 2015 było ich tu już 100 000.
    --------------------------
  • @wercia 11:38:24
    Sowieci ewakuują żydów – archiwum żydowskiej agencji prasowej JTA ujawnia, gdzie się “podziała” większość brakujących wybrańców (http://www.wicipolskie.org/?p=16683 )

    Opublikowano: 17 Mar 2016 14:39
    Wpisane przez: HP
    17 Marzec 2016

    Kładziemy szczególny nacisk na źródło poniżej zamieszczonych zdjęć oraz tekstu. Jest to źródło w 100 % żydowskie (Jewish Telegraphic Agency), jakie w latach II WŚ informowało o wydarzeniach na froncie oraz informowało o losach “wybrańców”.

    37 informacji JTA publikowanych w kolejnych odcinkach, pokazuje dokąd “przepadli brakujący żydzi” z Polski i w jaki “cudowny sposób się odnaleźli”,przywiezieni do Polski na sowieckich tankach.

    Relacja ta może wywołać odruchy alergii “nie-przyjmowania-do-siebie-prostej-prawdy” u osób, które mają jeszcze silny “syndrom holokitu” (nowa jednostka chorobowa, chwilowo leczona w jedynym centrum skutecznej kuracji – na Wolnej Polsce).

    Tym osobom zalecamy się nie denerwować i zwrócić swą szlachetną oburzoną uwagę na to, że te informacje napisali sami żydzi, nie rewizjoniści, nie naziści, nie antysemici, czy też inni kosmici. Osobom o silniejszych objawach powyższego syndromu, zalecamy wejść na linki zamieszczone pod zdjęciami i osobiście wylądować na stronie internetowej JTA.

    37 zdjęć artykułów pochodzących z the Jewish Telegraphic Agency(żydowskiej agencji telegraficznej) z okresu 1939 – 1945, na temat Sowietów ewakuujących 1,8 mln żydów w głąb terytorium Związku Sowieckiego, wybawiając ich z rąk Niemców.

    Do zdjęć dołączony będzie krótki opis treści doniesienia.

    http://archive.jta.org/article/1939/03/24/2845902/property-worth-17000000-falls-to-nazis-in-memel-all-jews-evacuated-temples-wrecked

    1)

    Majątek wart 17 mln $ wpada w ręce nazistów w Memel*; wszyscy żydzi ewakuowani; świątynie uległy zniszczeniu

    Kowno, 23 marca, JTA

    W oficjalnym oświadczeniu wyjawiono dzisiaj, że majątek wart 17 mln $ wpadł w ręce nazistów w krainie Memelland, przy czym jednocześnie zapewniono, że na zajętym przez wojska niemieckie terytorium Litwy nie został nawet jeden żyd. Ostatnią grupę kilkuset żydów wraz z obywatelami Litwy ewakuowano kilka godzin temu sześcioma pociągami, jakie wyjechały z Memel. (…)

    Chociaż ogłoszono oficjalnie, że w Memelland nie ma żydów, wiadomo jest, że trochę zostało, zostali wcześniej zatrzymani pod różnymi zarzutami, twierdzi się, że fałszywymi. Wśród zatrzymanych znaleźli się kupcy żydowscy oskarżeni o oszustwa podatkowe i lekarze oskarżeni o nielegalne operacje. Uważa się, że zostaną zesłani do obozów koncentracyjnych.

    Większość żydowskich uchodźców przybyła do Kowna i Szawli, mniejsza grupa obozuje w przygranicznym miasteczku, Kretynga. (…)

    * Memel – Kłajpeda, uwaga od tłumacza

    http://archive.jta.org/article/1941/07/08/2854740/thousands-of-bukovina-jews-evacuated-into-soviet-interior

    2)

    8 lipca 1941, JTA

    Tysiące żydów z Bukowiny ewakuowano w głąb terytorium sowieckiego

    Ogromnej większości z 45 tysięcy żydów z Czerniowic, stolicy Bukowiny, udało się opuścić miasto przed wkroczeniem do niej armii nazistowskiej, doniesiono nam dzisiaj. Większości z nich władze sowieckie pozwoliły ewakuowac się w głąb swego terytorium, szczególnie na obszar żydowskich kołchozów w płd. Ukrainie. Przed opuszczeniem Czerniowic, wojska sowieckie podpaliły miasto.

    Doniesienia niemieckie opisują zastrzelenie setek żydów w Mińsku jako działanie “snajperów”. (…)

    Miasto Włodzimierz Wołyński na polskiej Ukrainie, który zamieszkiwała wielka żydowska społeczność jest obecnie stosem gruzów. Miasto paliło się przez 3 dni, a cała jego ludność uciekła w sąsiednie lasy w poszukiwaniu schronienia przed bombami i ogniem czołgów.

    W opisie Mińska przez radio berlińskie można usłyszeć, że gdy wojska niemieckie wkroczyły do miasta, odnalazły tylko “dymiące ruiny”. Radio nazistów potwierdziło masowy odstrzał żydów jako działanie “snajperów” oraz powiedziało, że większa część ludności Mińska rozproszyła się po polach i bagnach.

    http://archive.jta.org/article/1941/07/16/2854816/50000-jewish-war-refu-gees-reported-in-kiev-many-evacuated-to-volga-region

    3)

    16 lipca 1941, JTA

    50 tysięcy żydów uciekinierów wojennych z Kijowa w większości ewakuowano w rejon nad Wołgą

    Sztokholm, 15 lipca (JTA) –

    Nie mniej niż 50 tysięcy żydów z miast sowieckiej Ukrainy zniszczonych podczas nalotów niemieckich i ataków wojsk lądowych uciekło do Kijowa w celu znalezienia schronienia. Władze sowieckie podejmują obecnie działania, aby przetransportować uchodźców w rejon nad Wołgą, głównie do Samary i obwodu kazańskiego.

    Doniesienia z Niemiec ujawniają, że wiele synagog w zajętej przez nazistów Polsce zostało zamienionych na szpitale polowe dla niemieckich żołnierzy rannych na rosyjskim froncie. W Przemyślu, władze nazistowskie zamieniły synagogę na budynek elektrowni.

    Wciąż donosi się o krwawych walkach o Rogaczów i Żłobin, dwa miasta ukraińskie, gdzie ludność niemal w całości była żydowska. Oba miasta przechodzą z rąk do rąk. Raport mówi, że mieszkańcy obydwu tych miast zostały ewakuowane przez władze sowieckie w głąb państwa na kilka dni przed pierwszym wkroczeniem do nich wojsk niemieckich. (…)

    Goniec Krakowski, gazeta nazistów wydawana w Krakowie po polsku, donosi w sprawie najnowszego cenzusu ludności Warszawy, że został on właśnie ukończony. W Warszawie mieszka obecnie 1.355.328. osób, z czego 401.808. to żydzi wyizolowani w ghetcie. (…)

    http://archive.jta.org/article/1941/06/19/2854588/report-poles-jews-evacuated-from-sovietgerman-frontier

    4)

    19 czerwca 1941

    Raport Polaków, żydzi zostali ewakuowani z sowiecko-niemieckiej granicy

    Londyn, 18 czerwca (JTA) –

    Cała żydowska populacja i część nie-żydów z terenów nadgranicznych okupowanej przez Sowietów Galicji została na rozkaz ewakuowana w głąb Sowietów “z powodów strategicznych”. Podobny rozkaz został wydany dla ludności obszaru okupowanego przez Sowietów w województwie lubelskim.

    Jednocześnie Polski Rząd na Uchodźctwie otrzymał raport, że władze nazistowskie w okupowanej Polsce nakazały żydom, aby podjęły własne działania w celu wybudowania w ghetcie schronów przeciwlotniczych. Rozkaz mówi, że w przypadku ataków powietrznych, żydom nie będzie wolno szukać schronienia poza terenem ghetta. (…)

    http://archive.jta.org/article/1941/09/17/2855417/lithuanian-jewish-evacuees-on-farms-in-mongolia-siberia

    5)

    17 września 1941

    Litewscy żydzi trafili do gospodarstw rolnych w Mongolii, na Syberię

    Londyn, 16 września (JTA) –

    Kilkanaście tysięcy litewskich żydów, których ewakuowały władze sowieckie przed rozpoczęciem niemieckiej inwazji na ten kraj, zostało rozlokowanych w kołchozach w sowieckiej Mongolii i wschodniej Syberii, wg wiarygodnych doniesień otrzymanych dzisiaj.

    Ewakuacja żydów z Litwy zaczęła się na tydzień przed faktyczną data inwazji. Nieznane są zasady, wg których władze sowieckie dokonują selekcji ewakuowanych, mimo to wiadomo, że wśród nich znaleźli się nie-komunistyczni, zajmujący się handlem i religijni żydzi. Urzędnicy sowieccy zrobili wszystko, aby zapewnić żydowskim uchodźcom środki niezbędne do przetrwania, wynika z raportu.

    http://archive.jta.org/article/1942/02/19/2856678/uzbekistan-soviet-republic-becomes-new-home-for-hundreds-of-thousands-of-evacuated-jews

    6)

    19 luty 1942

    Sowiecka Republika Uzbekistanu staje się nowym domem dla tysięcy ewakuowanych żydów

    Taszkient, U.S.S.R., 18 luty (JTA) –

    Rozwój nowego żydowskiego centrum osiedleńczego w Sowieckiej Republice Uzbekistanu z populacją żydów w granicach 1 mln osób przewiduje się w tym miejscu, gdzie przybywają dziesiątki tysięcy żydów ewakuowanych z Ukrainy, Białorusi, Krymu i innych części sowieckiego terytorium, wywiezionych przed nazistowską inwazją na ich rodzinne miasta i kolonie (…)

    Ogromna większość ewakuowanych żydów pilnie potrzebuje ubrań, butów i bielizny, brakuje im również sprzętu domowego, gdyż nie mogli zabrać go ze sobą podczas ewakuacji. Jednakże są dobrze zaopatrzeni w żywność. (…)

    W dodatku do dziesiątek tysięcy sowieckich żydów rozproszonych w różnych okolicach Taszkientu, Samarkandy i Ałma-Aty, są tu jeszcze dziesiątki tysięcy żydowskich uchodźców z Polski, którzy zostali przetransportowani to tych rejonów po tym, jak zostali uwolnieni z obozów internowania.

    Polska ambasada w Moskwie zajęła się rejestracją wszystkich żydów, którzy mają polskie paszporty, aby umożliwić im kontakt z krewnymi w Ameryce i w Anglii, a także w celu zabezpieczenia danych o dokładnej liczbie polskich żydów obecnie przebywających w sowieckiej Rosji jako uchodźcy.

    Liczba sowieckich i polskich żydów aktualnie skoncentrowana w Uzbekistanie szacowana jest na ok. milion. Przed wybuchem wojny mieszkało tu o. 40 tysięcy żydów, z czego większość w Taszkiencie i Samarkandzie. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/03/25/2857122/sovietjewish-general-who-broke-nazi-blitzkrieg-will-be-immortalized-in-play

    7)

    25 marca 1942

    sowiecko-żydowski generał, który powstrzymał nazistowski “blitzkrieg” będzie unieśmiertelniony w sztuce

    Taszkient, 24 marca (JTA) –

    Lew Dowator, sowiecko-żydowski generał, który poprowadził atak Kozaków w obwodzie rostowskim i złamał niemiecką ofensywę oraz zainicjował odwrót nazistów na całym froncie sowieckim zostanie uwieczniony w sztuce teatralnej (…)

    Ogłoszenie, że gen Dowator będzie centralną postacią sztuki obrazującej heroizm sowieckich żydów w walce z inwazją nazistów, zostało złożone przez S. Michaela, znanego w skali międzynarodowej żydowskiego artysty, który jest dyrektorem sowiecko-żydowskiego Teatru Państwowego. (…) sowiecko-żydowski Teatr Państwowy, jaki jest teraz w Taszkiencie, gdzie przeniesiono wszystkie główne żydowskie instytucje z Moskwy, zajmie się również wystawieniem sztuki ukazującej wspólną walkę przeciw Hitlerowi żydów i Polaków w okupowanej przez nazistów Polsce. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/04/10/2857226/jews-celebrate-passover-in-soviet-russia-hoping-for-hitlers-defeat

    8)

    10 kwietnia 1942

    żydzi świętują paschę w sowieckiej Rosji z nadzieją na pokonanie Hitlera

    Moskwa, 9 kwietnia (JTA) –

    Chociaż wielka liczba żydów z Moskwy została ewakuowana w bezpieczne miejsce w Uzbekistanie w czasie, gdy armie nazistów zbliżały się do stolicy sowietów, moskiewska synagoga chóralna była zatłoczona w ten tydzień paschy żydami i żydówkami (…)

    “…Jednocześnie jestem szczęśliwy z tej paschy i faktu, że nie cały mój naród znalazł się pod władzą Niemców, jacy są gorsi niż Egipt tysiące lat temu, i że miliony żydów przebywają w ZSSR, gdzie mogą cieszyć się równością z innymi obywatelami państwa…”

    TYSIĄCE ŻYDÓW ŚWIĘTUJE PASCHĘ W UZBEKISTANIE PO RAZ PIERWSZY

    Doniesienia nadchodzące do Moskwy z Taszkientu stwierdzają, że dziesiątki tysięcy żydów celebrowały paschę w Samarkandzie, Taszkiencie, Ałma-Acie oraz innych miastach Uzbekistanu, gdzie odbyły się sedery po raz pierwszy zorganizowane przez żydów europejskich, w tym żydów z Polski. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/04/29/2857397/evacuated-jewish-sett-lers-from-crimea-establish-themselves-in-siberia-on-new-land

    9)

    29 kwietnia 1942

    Ewakuowani żydzi z Krymu tworzą sobie nowe ojczyzny na Syberii na Nowej Ziemi

    Kujbyszew, 28 kwietnia (JTA) –

    Po wielu miesiącach tułaczki z przybytkiem i maszynami rolniczymi, kilkanaście tysięcy żydowskich kołchoźników z Krymu dotarło do Krasnojarska, na Syberii, gdzie zostaną rozmieszczeni na ziemi przeznaczonej dla nich w obwodzie krasnojarskim.

    Koloniści żydowscy, jak mówi doniesienie, zostali ewakuowani z okupowanej przez nazistów części Krymu w taki sposób, że mieli czas na to, żeby zabrać ze sobą swój przychówek i narzędzia gospodarskie. Zanim wyjechali ze swych osad, podpalili zbiory na polach, aby nie dostały się one w ręce nazistów. (…)

    Wielu żydowskich kolonistów z rejonów Ukrainy obecnie pod okupacją nazistowską osiedla się teraz w obwodzie Saratowa nad rzeką Wołga, gdzie władze sowieckie umożliwiły im utworzenie kołchozów. Część z tych nowych żydowskich osadników otrzymała ziemię, jaka znajdowała się w ręku niemieckich mieszkańców przed wybuchem wojny z Niemcami.

    http://archive.jta.org/article/1942/05/13/2857668/moscow-jewish-commu-nity-takes-action-on-inquiries-of-american-jews

    10)

    May 13, 1942

    Moskiewska społeczność żydowska podejmuje działania w sprawie wniosków żydów amerykańskich

    Taszkient, ZSSR, 12 maja (JTA) –

    Amerykańscy żydzi, a także żydzi mieszkający w innych państwach Narodów Zjednoczonych (tak, tak, proszę szanownych czytelników, żydzi już w 1942 nazywali “rzecz po imieniu” zanim ona powstała, the other United Nations – przypis tłumacza) zostali dzisiaj zapewnieni, że ich wnioski dotyczące poszukiwań krewnych w Związku Sowieckim zostaną potraktowane z należną pilnością i dołoży się wszelkich starań, aby odszukać każdą osobę, o jakiej istnieje przekonanie, iż przebywa na terenie ZSSR. (…)

    “Otrzymaliśmy wiele listów i telegramów od żydów mieszkających w krajach Narodów Zjednoczonych z zapytaniami o to, aby odszukać ich krewnych w ZSSR. Na wiele z nich już odpowiedzieliśmy. Inne jeszcze nie doczekały się odpowiedzi.

    Pragniemy oświadczyć poprzez the Jewish Telegraphic Agency żydom z krajów przyjaznych ZSSR, że zrobimy wszystko, co możliwe, aby zaspokoić ich prośby.

    Fakt, że część nie otrzymała odpowiedzi może jeszcze odpowiedzi, trzeba wyjaśnić wyłącznie gigantycznymi rozmiarami tego państwa”.

    Siedziba społeczności znajduje się w Taszkiencie, przy Sapiernym Projeździe 4. (…)

    Urząd społeczności żydowskiej otrzymuje również zapytania od amerykańskich żydów poszukujących informacji dotyczących szczegółów o miejscach pobytu polskich żydów obecnie rozproszonych po całym Uzbekistanie.



    http://archive.jta.org/article/1942/05/31/2857822/jewish-colony-near-kui-byshev-welcomes-evacuated-settlers-from-crimea

    11)

    31 maja 1942

    Kolonia żydowska w pobliżu Kujbyszewa z zadowoleniem przyjmuje ewakuowanych osadników z Krymu

    Kujbyszew, 29 maja (JTA) –

    Pięćdziesiąt rodzin żydowskich ewakuowanych z Krymu i Besarabii znalazło się dzisiaj w żydowskim kołchozie rolniczym “Naj Leben” (Nowe życie), który obejmuje 450 hektarów ziemi w pobliżu Kujbyszewa.

    “Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dajemy schronienie w naszej zbiorowości kołchozowej kolejnym żydowskim pracownikom rolnym”,

    powiedział David Schupak, były student jesziwy w Wołkowysku w czasie rządów reżimu carskiego, który jest przewodniczącym kołchozu.

    Kolonia Naj Leben liczy około 150 członków. Utrzymuje gospodarstwo mleczne, produkuje miód i zajmuje się w hodowlą owiec, oprócz rolnictwa. Posiada własną elektrownię wyposażoną w sześć generatorów. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/07/23/2858297/thousands-of-jews-evacuated-from-naziheld-lands-settled-throughout-russia

    12)

    23 lipca 1942

    Tysiące żydów ewakuowanych z terenów zajętych przez nazistów przeniesiono na ziemie rozsiane po całej Rosji

    Kujbyszew, 22 lipca (JTA) –

    Setki tysięcy Żydów ewakuowanych z różnych części okupowanej Rosji zostały rozmieszczone w całym Związku Radzieckim, gdzie mają możliwość dalszego życia jako “obywatele radzieccy i żydzi”, stwierdził dziś Jacob Sternberg, sowiecko-żydowski pisarz, który niedawno wrócił z podróży do wielu regionów, w których żydzi zostali osiedleni.

    To, co sprawia, że ​​ta ewakuacja różni się od tej z 1914 r., kiedy wielu żydów zostało zmuszonych do opuszczenia tych samych obszarów, to fakt, że dziś towarzyszy temu “postępowa i narodowa kultura żydów”, zauważył Sternberg. Literatura żydowska i teatr żydowski rozwijać się będą na tych nowych terenach osadnictwa żydowskiego, część których znajduje się na odległej Syberii.

    Podkreślił, że na samym początku inwazji hitlerowskiej na Rosję, wiele żydowskich społeczności w zachodniej Ukrainie, w Rosji, Mołdawii, na Litwie i Łotwie, wpadły w ręce Niemców. Wszyscy żydzi, jacy wpadli w ręce Niemców, bo nie zostali ewakuowani terminowo i błyskotliwie, znaleźli się pod opieką rządu, oświadczył rosyjsko-żydowski pisarz.

    Co do zniszczeń, jakie miały miejsce, i były na dużą skalę, to było to dziełem samych żydów, którzy nie chcieli dopuścić, aby “nawet szmata” dostała się do rąk okupanta, powiedział.



    http://archive.jta.org/article/1942/07/26/2857049/two-jewish-officers-ma-de-major-generals-in-russian-tank-corps

    13)

    26 lipca 1942

    Dwa żydowscy oficerowie otrzymują awans na generałów w korpusie radzieckich czołgów

    Kujbyszew, 24 lipca (JTA) –

    Dwaj żydowscy oficerowie Armii Czerwonej są wśród tych, których podniesiono do rangi generała dywizji rozkazem Rady Komisarzy Ludowej, który został wydany dzisiaj. (…)

    Szacuje się, że osiemdziesiąt procent żydów z rosyjskich miast okupowanych przez nazistów ewakuowano zanim te miasta wpadły w ręce Niemców, podano dziś w artykule Davida Bergelson, znanego rosyjsko-żydowskiego pisarza, występującego w “Einikeit”, gazecie żydowskiego Komitetu anty-faszystowskiego.

    Wielu tych żydowskich uciekinierów skoncentrowano w miastach Tambow, Taszkent, Jarosław, w kołchozach na Syberii i w wioskach w górach Gruzji, stwierdza artykuł.



    http://archive.jta.org/article/1942/08/30/2858627/evacuated-russian-jews -work-on-collective-farms-in-bashkir-republic

    14)

    30 sierpnia 1942

    Ewakuowani rosyjscy żydzi pracują w kołchozach w republice Baszkirskiej

    Kujbyszew, 28 sierpnia (JTA) –

    Pierwszy raport o tysiącach żydowskich rodzin, które zostały ewakuowane z Ukrainy i obwodu mińskiego do odległej republiki Baszkirskiej, a które przystosowały się do życia i pracy, dotarł do nas od Abdula Achmetoffa, zastępcy Komisarza ds. rolnictwa.(…)

    Prasa radziecka oferuje nam dziś szereg raportów dotyczących odwagi żydów w armii rosyjskiej, w tym sierżanta Nahuma Folinowskiego (…)

    Konferencja Palestyńska musi służyć jako przykład dla amerykańskich żydów, apeluje Rosja

    Artykuł stwierdzający, że konferencja Ligi Pomocy dla Rosji, jaka zakończyła się w tym tygodniu w Palestynie

    “musi służyć jako przykład jedności i poświęcenia żydów z Ameryki i innych krajów w historycznym dziele zapewnienia temu krajowi 1000 czołgów i 500 bombowców, jakie wniosą żydzi w pomocy dla Armii Czerwonej w walce na śmierć i życie w celu przetrwania wszystkich ludzi, jak również przetrwania narodu żydowskiego”,

    został opublikowany dzisiaj w Einikeit, gazecie żydowskiego Komitetu anty-faszystowskiego w Rosji.

    Artykuł pod tytułem “żyć lub umrzeć” wskazuje, że los żydów jako narodu teraz decyduje się na polach bitew w Rosji.

    “W tym decydującym momencie jedności narodu żydowskiego i jego solidarności z ZSSR, solidarność ta musi rosnąć jeszcze silniej. żydzi muszą pokazać, że stoją ramię w ramię z przywódcami trzech mocarstw w ich determinacji, aby zniszczyć tyranię Hitlera” — mówi artykuł.

    Raport wydany dzisiaj przez żydowski Komitet anty-faszystowski, który prowadzi kampanię na rzecz zdobycia 1000 czołgów i 500 bombowców, stwierdza się, że około 4 mln rubli zostało już zgromadzonych w Rosji w tym celu.

    Tylko sami żydzi z Birobidżanu zebrali milion rubli. Kampania spotyka się z szerokim oddźwiękiem także w innych częściach kraju, gdzie znajduje się duża liczba żydów, mówi raport.



    http://archive.jta.org/article/1942/09/09/2858720/prominent-lithuanian-jews-located-in-siberia

    15)

    9 września 1942

    Ważni żydzi litewscy ulokowani na Syberii

    Londyn, 8 września (JTA) –

    Wielu czołowych litewskich żydów, których miejsce pobytu nie było dotąd znane, są bezpieczni na Syberii, gdzie zostali ewakuowani przez władze sowieckie, zgodnie z informacjami otrzymanymi od Polskiej Fundacji uchodźców żydowskich.

    Na liście, jaka dotarła do fundacji znajdują się nazwiska:

    dr Joel Brutzkus, brat dr Juliusza Brutzkusa i były dyrektor Gimnazjum Hebrajskiego w Kownie;
    dr Benjamin Berger, główny lekarz Bikur Cholim Hospital w Kownie i wice- przewodniczący Centralnego Komitetu Syjonistycznego na Litwie, Boris Bernstein, dyrektor generalny litewskiego Banku Handlowego i przewodni czący rady nadzorczej gazety “Yiddishe Stimme”;
    Benzion Brudni, dyrektor generalny związku żydowskich banków spółdziel czych na Litwie;
    kapitan Bergstein, przewodniczący Stowarzyszenia żydowskich Wetera- nów Wojennych,
    dr Isaac Dubrovitch, prezes żydowskiej partii państwowej;
    dr Leib Heshelson, wiceprzewodniczący tej partii;
    rabin Hojptstodt,
    dr Izaak Levitan, przewodniczący ogólnego zgromadzenia syjonistów A i szef oddziału ginekologicznego żydowskiego szpitala w Kownie;
    a także trzech członków centralnego komitetu syjonistycznego: Nissan Mis ler, Meyer Kanterowicz i Leona Cernes.
    16)

    18 września 1942

    Społeczność żydowska w Moskwie wysyła serdeczne pozdrowienia żydom zagranicą

    Taszkient, ZSSR, 17 września (JTA) –

    Po raz pierwszy w historii Rosji sowieckiej społeczność żydowska w Moskwie, mająca obecnie swoją siedzibę w Taszkiencie, udzielająca pomocy tysiącom żydów ewakuowanych z Ukrainy, Białorusi, Krymu i innych terenów zajętych przez nazistów, przesłała gorace pozdrowienia żydom z całego świata, podkreślając, że ich religia nie jest już zwalczana przez reżim sowiecki.

    Pozdrowienia, podpisane przez Samuela Chobrutskiego, przewodniczącego Gminy Wyznaniowej żydów w Moskwie, zostały wysłane przez żydowskąAgencję Telegraficzną. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/09/25/2858814/jewish-refugees-from- po land-adjust-themselves-to-farm-work-in-russia

    17)

    25 września 1942

    Uchodźcy żydowscy z Polski przystosowują się do pracy w gospodarstwie rolnym w Rosji

    Kujbyszew, 24 września (JTA) –

    żydowscy uchodźcy z Polski, obecnie porozrzucani po terenie Rosji dostosowali się do pracy w kołchozach i są bardzo pomocni dla rosyjskiego rolnictwa zastępując pełnosprawnych rosyjskich robotników rolnych, którzy zostali wysłani na front, doniesiono dzisiaj.

    Władze sowieckie są bardzo zadowolone z pracy wykonywanej przez grupę żydowskich uchodźców z Warszawy rozsianych po kołchozach nad Wołgą koło Saratowa. (…) żydowski blacharz, Isaac Wasserstraum mimo kalectwa, jest najlepszym kierowcą ciągnika w gospodarstwie, podczas gdy Shepsel Teitelbaum, były krawiec z Warszawy, jest kierowcą ciężarówki przewożącej zboże z osady do miasta Saratów (…) Izaak Rosenzweig z Warszawy rzemieślnik, i Jacob Schorr, robotnik z Siedlec, zostali szczególnie wyróżnieni pochwałami w dokumencie miasta Saratów, które zgłasza do nagród za rolnicze osiągnięcia żydowską grupę uchodźców. (…)

    żydzi ewakuowani z Ukrainy znajdują nowe domy nad Wołgą

    Amerykańscy dziennikarze wybrali się w tym tygodniu w podróż do jednej z wiosek w powiecie Wołgi, i stwierdzili, że wielu żydów, którzy zostali ewakuowani przez władze rosyjskie z Kijowa, Żytomierza i innych miast Ukrainy, które są obecnie pod okupacją hitlerowską, czuję się jak u siebie w domu w kołchozach w Saratowie i powiecie Kujbyszew, w którym zostali oni osadzeni. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/09/28/2858841/evacuated-jewish-children-distinguish-themselves-in-harvesting-russian-crop

    18)

    28 września 1942

    Ewakuowane dzieci żydowskie wyróżniają się podczas zbiorów rosyjskiego zboża

    Obwód kujbyszewski, 27 września (JTA) –

    żydowskie dzieci ewakuowane z różnych części okupowanej Rosji nad Wołgę, zostały podzielone na “brygady dziecięce” i pomogły zbiorów upraw, poinformował dziś żydowski Komitet antyfaszystowski. (…)

    Jedną z brygad kieruje żydowska nauczycielka z polskiego miasta Białystok, Miriam Goldbar, (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/10/01/2857476/jewish-plays-tabooed-for-many-years-in-russia-in-good-favor-now

    19)

    01 października 1942

    Sztuki żydowskie, temat tabu przez wiele lat w Rosji, obecnie cieszy się poparciem

    Taszkient, ZSRR, 30 września (JTA) –

    Wiele żydowskich sztuk, których granie było przez wiele lat praktycznie zakazane w Rosji sowieckiej, z powodu melodramatycznego charakteru, odżyły i są obecnie odgrywane w Ałma-Acie i innych dużych miastach w Kazachstanie, gdzie setki tysięcy żydów z Polski i ewakuowanych żydów z Ukrainy znalazły swoje tymczasowe domy.

    Dramaty, wykonywane w jidysz przez członków państwowego Teatru żydowskiego , jaki utworzyła administracja rosyjska we Lwowie, stolicy Galicji Wschodniej, przed zajęciem tego miasta przez Niemców, są odtwarzane pod kierunkiem Idy Kaminskiej, słynnej polsko- żydowskiej aktorki. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/10/29/2858988/successful-resettlement-of-evacuated-jews-reported-from-siberia-and-volga-region

    20)

    29 października 1942

    Udane przesiedlenie ewakuowanych żydów z Syberii w rejon Wołgi

    Kujbyszew, 28 października (JTA) –

    Informacje o pomyślnym przesiedleniu tysięcy żydowskich uciekinierów z Ukrainy znajdujących się obecnie na ziemi sowieckiego interioru wnętrza w wioskach od Wołgi aż na Syberię – zostały upublicznione dziś przez żydowski komitet antyfaszystowski.

    Czterdzieści żydowskich kołchozów z regionu Cherson zostało przeniesionych, wraz z dobytkiem na Syberię. (…)

    Kilka grup żydowskich rolników z Ukrainy zostały osadzonych w regionie Saratowa nad Wołgą. Jedna z nich, kierowana przez byłego przewodniczącego kołchozu, Mendla Lewina, zajmuje się uprawą ziemi w okolicach Pietropawłowska. (…)

    Ewakuowani żydzi kontynuują swoją pracę i naukę nowych umiejętności w innych dziedzinach, oprócz rolnictwa.

    Raporty docierające tu z Namanganu, jednego z głównych miast w Republice Uzbekistanu, ujawniają, że ​​wśród wielu uciekinierów, którzy osiedlili się tam są żydowscy artyści, pisarze, kompozytorzy i naukowcy.

    Kompozytor Hirshfield studiuje muzykę Uzbekistanu i melodie ludowe i przygotował dwa spektakle muzyczne dla teatru.

    Architekt Rotatsch odkrył wiele interesujących danych dotyczących uzbeckiej architektury. Wielką sensację wzbudziło odkrycie funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego przez naukowca z Moskwy, Fibrholta.



    21)

    11 listopada 1942

    żydowski przedstawiciel przesyła Sikorskiemu dane o eliminowaniu żydów z polskiej armii

    Londyn, 10 listopada (JTA) –

    Dr Ignacy Schwarzbart, żydowski członek Polskiej Rady Narodowej, jak dziś ujawniono, złożył gen. Sikorskiemu, polskiemu Premierowi, szczegóły rzekomego wykluczania żydowskich oficerów i żołnierzy z szeregów Wojska Polskiego w Rosji w celu zapobieżenia ich wyjazdowi do Iranu wraz z Wojskiem Polskim transportowanym z Rosji na Bliski Wschód.

    “Faktem jest, że żydzi stanowią czterdzieści procent wszystkich obywateli polskich, którzy utknęli w Rosji, podczas gdy wśród osób ewakuowanych z Rosji, żydzi stanowią jedynie sześć procent,” — powiedział dr Schwarzbart.

    Podkreślając, że przedstawiciele żydostwa polskiego udzielają poparcia polityce zagranicznej Polskiego Rządu na uchodźstwie, w tym polityce ustanowienia trwałych stosunków sąsiedzkich z Rosją w oparciu o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej i integralność granic Polski, (…)

    Jan Stanożyk, Minister Pomocy Społecznej, został poproszony na posiedzenie Rady Narodowej w nocy w celu wyjaśnienia, czy to prawda, że ​​dystrybucja odzieży i żywności wśród polskich uchodźców w Rosji jest prowadzona w sposób, który jest niesprawiedliwy i dyskryminujący dla żydów. Minister odpowiedział, że nie ma wiedzy o takiej dyskryminacji. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/12/15/2859382/president-of-moscow-jewish-community-reviews-nazi-massacres-and-russian-aid-to-jews

    22)

    15 grudnia 1942

    Przewodniczący gminy żydowskiej Moskwy dokonuje przeglądu nazistowskich masakr i rosyjskiej pomocy dla żydów

    Moskwa, 14 grudnia (JTA) –

    Przegląd hitlerowskich masakr żydów na okupowanych terenach Rosji i pomocy, jaką władze radzieckie okazały ewakuowanym żydom, umożliwiając im dostosowanie się do nowego życia w głębi kraju, został opublikowany dzisiaj przez Samuela Chobrutsky’ego, przewodniczącego gminy wyznaniowej żydowskiej w Moskwie.

    Oświadczenie stwierdza, że ​​

    ”setki tysięcy żydów z centralnej części Rosji zajętej obecnie przez Niemców, a także z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy, zostało przetransportowanych do Uzbekistanu, gdzie okazali się być doskonałymi rolnikami i robią wspaniałą pracę w fabrykach i biurach”,

    podkreślając, że naziści

    “wywarli największy gniew i wściekłość na ludności żydowskiej” w rosyjskich miastach, które zajęli;

    “Kwitnące społeczności żydowskie zostały zrównane z ziemią. Masakry i pogromy na żydach trwają dzień i noc. Rzeki krwi żydowskiej popłynęły we wszystkich okupowanych miastach.

    Naziści celowo szerzą propagandę, że nie ma wolności religijnej dla ludzi w sowieckiej Rosji.

    Nie warto obalać tego nazistowskiego kłamstwa. Jest oczywiste, kto jest przyjacielem ludzkości, a kto jest wrogiem ludzi. (…)

    Podkreślając, że nie ma dyskryminacji w Rosji wobec kogokolwiek, a władze sowieckie zachęcają do przyjaźni między narodami, oświadczył przewodniczący gminy wyznaniowej żydów w Moskwie.

    “Oto przykład przyjaźni między narodami panujący w naszym kraju.

    W ciągu osiemnastu miesięcy wojny przeciwko najgorszemu wrogowi ludzkości, tysiące rodzin żydowskich, z pomocą rządu sowieckiego, zostało ewakuowanych w głąb kraju.

    Setki tysięcy żydów przybyły do Uzbekistanu, aby żyć spokojnie. (…)



    http://archive.jta.org/article/1943/02/02/2859794/jews-from-vilna-and-kaunas-find-welcome-in-uzbekistan-majority-live-in-kokand

    23)

    02 lutego 1943

    żydzi z Wilna i Kowna znajdują dom i powitanie w Uzbekistanie; Większość żyje w Kokandzie

    Kujbyszew, luty 1 (JTA) –

    żydzi ewakuowani przez władze rosyjskie z Wilna i Kowna przed okupacją tych miast, znaleźli nowe domy i zawody w Uzbekistanie, większość z nich w mieście Kokanda, zauważono dziś w komunikacie żydowskiego komitetu anty-faszystowskiego, który otworzy swą doroczną konferencję w Moskwie w dniu 14 lutego, z udziałem przedstawicieli ze wszystkich części ZSSR.

    “Język żydowski”, — czytamy w raporcie, — “może być teraz słyszany na ulicach Kokandy, a także w fabrykach i biurach.

    Ewakuowani litewscy żydów stworzyli doskonałą atmosferę wśród miejscowej ludności i lokalnych władz.

    Żydowscy lekarze z Wilna i Kowna pracują w szpitalu w Kokandzie i zyskali szacunek i podziw wszystkich pacjentów. żydowscy rzemieślnicy wykazali się niezwykle wysokim poziomem produkcji w fabrykach, w których znaleźli zatrudnienie.

    Ewakuowani członkowie personelu Instytutu Naukowego jidysz w Kokandzie nauczają w szkołach, a dzieci żydowskie z Litwy kontynuują naukę. (…)



    http://archive.jta.org/article/1943/03/01/2860028/jewish-refugees-in-sibe-ria-ask-for-removal-of-antisemitic-polish-official

    24)

    01 marca 1943

    żydowscy uchodźcy na Syberii domagają się usunięcia antysemickiego urzędnika Polskiego

    Kujbyszew, 28 lutego (JTA) –

    Sześćdziesięciu żydowskich uchodźców z Polski ewakuowanych do Barnauł na Syberii, dziś wystosowało list do organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych i Anglii, skarżąc się na złe traktowanie przez przedstawiciela rządu polskiego w Barnauł, z prośbą o interwencję u władz polskich o jego usunięcie.

    Polski przedstawiciel, Pan Pastelnik, jest oskarżony o podburzanie do antysemityzmu wśród polskich uchodźców w Barnauł i dyskryminację żydów. List żydowskich uchodźców podkreśla, że ​​zwrócili się do polskiej ambasady w Kujbyszewie dwa razy, ale nie otrzymali odpowiedzi.

    W wyniku działań Pastelnika, wśród polskich uchodźców rozpowszechniły się hasła takie, jak “Śmierć żydom” oraz “w Polsce nie może być żadnych żydów”, co podobno stało się popularne wśród Polaków w Barnauł, skarżono się w liście. — Polskie dzieci są kształcone w duchu anty-żydowskim przez swoich polskich nauczycieli, pomimo faktu, że antysemityzm jest zakazany na rosyjskiej ziemi.

    W sprawie ulg przy dostawach, pismo wskazuje, że polski urzędnik wprowadził cztery kategorie. Pierwszą kategorię ulg na dostawy z zagranicy otrzymali członkowie polskiej arystokracji, drugą inni polscy “Aryjczycy”, w trzeciej kategorii znaleźli się “uprzywilejowani żydzi”, tacy jak krawiec Pastelnika, jego fryzjer i inni, którzy mu służą, podczas gdy wszyscy inni żydzi są w czwartej i ostatniej kategorii.



    http://archive.jta.org/article/1943/03/09/2860092/polish-authorities-ham-per-evacuation-of-polish-jews-from-russia-report-charges

    25)

    09 marca 1943

    Polskie władze utrudniają ewakuację polskich żydów z Rosji, oskarża raport

    Nowy Jork, 08 marca (JTA) –

    Organizacje żydowskie otrzymały szczegółowe wskazówki w raporcie, jak polskie władze wojskowe uniemożliwiają żydowskim żołnierzom pełniącym służbę w polskich sił zbrojnych w Rosji opuszczenie terytorium ZSSR w czasie ewakuacji Armii Polskiej z Rosji na Bliski Wschód.

    Raport został potwierdzony przez urzędnika the Jewish Agency for Palestine, Elijahu Rudnickiego, który został wysłany z Jerozolimy do Iranu, aby pomóc polskim żydom w opuszczeniu Rosji i dotarciu do Palestyny. (…)

    Jego raport otrzymało wiele różnych zainteresowanych grup, a został on opublikowany przez the New Zionist Organization:

    “Od samego początku, rodziny polskich żołnierzy żydowskich zarejestrowanych do ewakuacji w polskim poselstwie i dowództwie wojskowym w Rosji, spotkały się z dyskryminacją.

    Gdy nazwiska polskich wnioskodawców były natychmiast i automatycznie wprowadzane na listy ewakuacyjne i nie były wymagane dowody z dokumentów lub badania, żydzi musieli przedstawić akty narodzin i świadectwa małżeństw; mówiono im również, że tylko najbliżsi krewni rodziny będą przyjmowani. (…)

    We Wrewsku (Jangajul), w Dżalal-Abadzie, Guzar, Kisaba i poza nimi, żydowskie nazwiska zostały po prostu usunięte z listy; (…)

    “Panika powstała wśród żydowskich kandydatów do ewakuacji. W sierpniu zrobili oni liczne interwencje do NKWD.

    Ale przedstawiciele NKWD we wszystkich przypadkach kategorycznie zapewnili żydowskich delegatów, że ze swej strony, nie mają sprzeciwów wobec emigracji żydów polskich, i że było zwyczajem zatwierdzanie w całości list ewakuacji, jakie zostały ułożone przez polskie władze. (…)

    “Bardzo znacząca scena miała miejsce w Wrewsku, gdzie delegacji żydowskiej udało się zaaranżować spotkanie lokalnego przedstawiciela NKWD, kpt. Aleksandrowicza z przedstawicielami polskimi, płk Sulikiem i porucznikiem Czerniawskim.

    Kapitan Aleksandrowicz dobitnie stwierdził przy tej okazji, że on nie miał żadnych zastrzeżeń do emigracji polskich uchodźców żydowskich.

    “Następnie delegacja żydowska poinformowała radzieckiego przedstawiciela, że ​​w trakcie audiencji, jaka miała miejsce kilka dni wcześniej z Komendantem Głównym Wojska Polskiego w Rosji Sowieckiej, gen. Andersem, on powołał się na umowę z władzami sowieckimi, które rzekomo stwarzały problem z żydowskimi uchodźcami.

    Generał Anders odwołał się do uczuć patriotycznych polskich żydów, prosząc ich, aby nie chodzili na spotkania z NKWD.

    Wtedy kapitan Aleksandrowicz miał wykrzyknąć:

    “Niech Pan Generał Anders przestanie grać głupca … za każdego żyda wyrzuconego z pociągu ewakuacyjnego, ja będę wyrzucać jednego Polaka…”

    Stwierdzenie to okazało się niezwykle skuteczne. Płk Sulik natychmiast oświadczył, że nigdy nie wydał żadnego rozkazu, jaki miałby stwarzać trudności na drodze potencjalnych uciekinierów żydowskich.

    Sami żydzi następnie sporządzili listę – ale polskie władze nadal odmawiają jej akceptacji – i 120 żydów zostało ewakuowanych kolejnym transportem.

    Przy innej okazji gen. Żukow wezwał szefa sztabu Armii Polskiej, gen. Szyszko-Bohusza, i w obecności delegacji żydowskiej powtórzył, że władze rosyjskie nie mają żadnych zastrzeżeń do żydowskich żołnierzy Wojska Polskiego opuszczających Rosję.



    26 marca 1943

    Prezes żydowskiego komitetu antyfaszystowskiego apeluje do żydów amerykańskich o pomoc dla Rosji

    Kujbyszew, 25 marca (JTA) –

    Solomon Michoels, przewodniczący żydowskiego komitetu anty-faszystowskiego w Rosji, zwrócił się dzisiaj z bezpośrednim apelem do żydów w Stanach Zjednoczonych i Anglii o wzmożenie wysiłków pomocy dla Rosji, aby wspomóc Armię Czerwoną w pokonaniu nazistów.

    “Nie wzywamy do jałmużny”, — zauważył żydowski artysta (…)

    “Wzywamy was do wypełniania swoich własnych obowiązków”.

    Podobny apel został skierowany przez polsko-żydowskiego pisarza, Bunima Hellera, który stwierdził, że żydowscy pisarze, którzy uciekli z okupowanej przez nazistów Polski, uzyskują wszelką możliwą pomoc w Rosji, a ich prace są publikowane przez wydawnictwa rządowe.

    Żydowski komitet antyfaszystowski również ogłosił, że Państwowy Teatr żydowski z Charkowa znalazł swoje miejsce w Samarkandzie, gdzie w dalszym ciągu daje występy dla tysięcy ewakuowanych żydów i uchodźców żydowskich z Polski, oraz że

    “w ciągu ostatnich sześciu miesięcy sprzedanych zostało setki tysięcy żydowskich książek wydanych przez żydowskie wydawnictwo “Emes”, co jest skutkiem zwiększonego zainteresowania literaturą żydowską”.



    27)

    http://archive.jta.org/article/1943/05/26/2861074/jewish-boys-and-girls-from-poland-in-russia-trained-as-tractor-drivers

    26 maja 1943

    żydowscy chłopcy i dziewczęta z Polski uczą się prowadzić traktory w Rosji

    Kujbyszew, 25 maja (JTA) –

    Sto dwadzieścioro żydowskich chłopców i dziewcząt, ewakuowanych z terytorium Polski zajętego przez nazistów, ukończyło kursy traktorzysty i mechaników w Ufie, stolicy republiki Baszkirskiej, w centralnej Rosji (…)

    Większość tych młodych ludzi już wyjechała do pracy w kołchozach w regionie, czytamy w raporcie, i aktywnie uczestniczy w robotach siewu wiosennego.

    Odpowiadając na zapytanie komitetu w sprawie innych ewakuowanych żydów, urzędnicy Baszkirii odpowiedzieli, że wszyscy otrzymali przydział do pracy, pomieszczenia mieszkalne i żywność oraz okazują się przydatni dla rolnictwa republiki.



    28)

    http://archive.jta.org/article/1943/07/02/2861408/russia-helped-1750000-jews-to-escape-nazis-says-james-n-rosenberg

    02 lipca 1943

    Rosja pomogła 1.750.000 żydom uciec przed nazistami, mówi James N. Rosenberg

    New York, 1 lipca (JTA) –

    “Rosja uratowała ponad dziesięć razy więcej żydów z nazistowskiej zagłady niż cała reszta świata razem wzięta”,

    oświadczył dziś w przemówieniu powitalnym James N. Rosenberg, amerykański przywódca żydowski, na przyjęciu wydanym w Astor Hotel dla Salomona Michoelsa i Itzika Feffera, żydowskiej delegacji kulturalnej z Rosji.

    W spotkaniu uczestniczyło kilkuset przedstawicieli różnych organizacji żydowskich.

    Podkreślając, że opiera swoje szacunki w oparciu o fakty zebrane przez Carnegie Endowment for International Peace, Mr Rosenberg zacytował te dane stwierdzając, że

    “około 1.750.000 żydów udało się uciec spod władzy państw Osi od chwili rozpoczęcia działań wojennych,
    ok. 1.600.000 była ewakuowana przez rząd radziecki z Polski Wschod- niej, a następnie z okupowanego terytorium sowieckiego i przetransporto wano ich daleko w głąb Rosji i za Ural.
    Około 150.000 innym udało się dotrzeć do Palestyny, Stanów Zjednoczo nych i innych krajów zamorskich”. (…)
    Chcemy zniesienia ograniczeń w Palestynie; mamy nadzieję, że Rosja przyjmie więcej żydów

    (…)

    “Spójrzmy globalnie”, — kontynuował.

    “Niski pułap dla żydowskiej imigracji do Palestyny musi być i zostanie zniesiony. Do tego celu muszą dążyć żydzi.

    Ale jeśli nawet, to Palestyna nie może sama w sobie rozwiązać problem żydów w Europie.

    Jeśli chodzi o resztę świata, gdy trzydzieści dwa państwa zorganizowało spotkanie w Evian pod kierownictwem wielkiego humanisty, Franklina D. Roosevelta, w celu określenia pomocy uchodźcom, tylko jeden wspaniałomyślny naród, Republiki Dominikany, zaoferował azyl dla znaczącej liczby.

    A co od tego czasu? Bermuda Conference?

    Im mniej się o niej powie, tym lepiej. Niemniej jednak nadal spoglądamy na Półkulę Zachodnią, gdzie wiele ziem pozostaje słabo zaludniona. Świat powojenny opowie nam nową historię. (…)

    …Rosja Radziecka, (…) to kraj, gdzie antysemityzm jest zbrodnią przeciwko państwu…

    To jest to, czego my, żydzi, domagamy się od świata, nie dla nas samych, ale dla wszystkich ludzi, a co jest warunkiem sine qua non pokoju na świecie”.



    29)

    http://archive.jta.org/article/1943/07/11/2861467/jewish-delegation-from-russia-tells-how-jews-were-saved-from-nazis-through-evacuation

    11 lipca 1943

    Delegacja żydów z Rosji opowiada, jak żydzi zostali uratowani przed nazistami wskutek ewakuacji

    New York, 9 lipca (JTA) –

    Wzywając do żydowskiej jedności jako istotnego elementu jedności aliantów w walce z hitleryzmem, prof Solomon Michoels i płk Itzik Feffer, żydowska delegacja z Rosji, poinformowali o tym, jak ogromną liczbę rosyjskich, polskich, rumuńskich i niemieckich żydów uratowano przed nazistowską eksterminacją przez dokonanie w odpowiednim czasie ewakuacji zorganizowanej przez władze sowieckie. (…)

    “Tak długo, jak żyje choćby jeden Faszysta, nasze życie jest niepewne, a wszyscy ludzie, zwłaszcza żydzi, są w niebezpieczeństwie”, powiedział Feffer. — “żydzi z ZSSR i USA to przytłaczająca większość narodu żydowskiego.

    Razem jest nas dziesięć milionów żydów. Na nas spoczywa odpowiedzialność za losy narodu żydowskiego. Wróg już zniszczył około cztery miliony naszych ludzi, prawie jedną czwartą. Jedność jest najpewniejszą gwarancją zwycięstwa. Kto przemawia przeciw jedności naszego narodu pomaga dla wroga”. (…)

    30)

    http://archive.jta.org/article/1943/08/27/2861836/balance-sheet-of-nazi-extermination-of-jews-prepared-for-conference-delegates

    27 sierpnia 1943

    “Bilans” nazistowskiej eksterminacji żydów przygotowany dla uczestników konferencji

    New York, 26 sierpnia (JTA) –

    W przeddzień konferencji the American Jewish Conference, the Institute of Jewish Affairs of the American Jewish Congress (Instytut Spraw żydowskich Amerykańskiego Kongresu żydów) oraz the World Jewish Congress(Światowy Kongresu żydów) opublikowały “bilans” zniszczeń wyrządzonych przez Hitlera na żydach europejskich w czasie jego dziesięcioletniej wojny przeciw nim.

    Raport twierdzi, że

    ludność żydowska w Europie, łącznie 8.300.000, została zmniejszona o 5 milionów w całej kontynentalnej Europie, obejmującej dwadzieścia cztery kraje okupowane przez państwa Osi,
    tylko 3.000.000 żydów pozostało przy życiu.
    Ponad 3 miliony żydów zostało zniszczonych w okresie czterech lat od wy- buchu wojny w 1939 roku, przy pomocy planowanego głodu, pracy przymu sowej, deportacji, pogromom i metodycznym mordom w niemieckich oś- rodkach zagłady prowadzonych w Europie Wschodniej.
    Jeden milion osiemset tysięcy żydów zostało uratowanych przez ewakua- cję w głąb Związku Radzieckiego, wskazuje raport,
    natomiast 180.000 udało się wyemigrować.
    Spośród zmarłych żydów, tylko o 8% padło w trakcie działań wojennych.
    Fakty te są zestawione na trzystu stronach sprawozdania przygotowanego przez the Institute of Jewish Affairs dla 500 delegatów, którzy wezmą udział w konferencji.

    Konferencja weźmie pod uwagę jako pierwszy punkt swego porządku obrad problem masowej zagłady żydów w Europie i kwestię, jak uratować pozostałych. (…)



    Źródło: http://winstonsmithministryoftruth.blogspot.co.uk/2012/07/soviets–evacuating-jews.html?zx=85252d911f5e5a93

    Grudzień1944: — białoruscy żydzi bezpieczni

    Do głównych ośrodków miejskich Białorusi znów tłumnie przybywają żydzi. Inżynier żyd prowadzi prace nad budową fabryki maszyn.

    autor V. Leibov

    the Independent Jewish Press Service

    MIŃSK—Witebsk i Homel, w Homlu na Białorusi szybko wzrasta liczebność żydów. Wielu żydów z Witebska mających wiedzę techniczną, których ewakuowano na początku wojny, obecnie wraca do niego i pomaga w odbudowie przemysłu.

    Inżynier Feldman, który kierował pierwszą grupą robotników, jaka wróciła do Witebska po wkroczeniu do niego Armii Czerwonej 5 m-cy temu, jest jednym z głównych planistów odbudowy. Wśród jego pomocników są Zalman Schechmeister i Reuben Katzeneison.

    Domy dla robotników, polikliniki i szkoły zawodowe szybko są budowane na całym obszarze miasta. Codziennie w Mińsku, Witebsku i Homlu rozładowywany jest w dużych ilościach osprzęt i wyposażenie do budowanych obiektów.

    Przed wojną setki białoruskich żydów było zatrudnionych w dwóch dużych fabrykach maszyn w Witebsku.

    W lipcu 1941 r., gdy Niemcy podchodzili pod Witebsk, cała fabryka została ewakuowana na wschód wraz z robotnikami, kadrą kierowniczą i inżynierską. Po pięciu miesiącach od powrotu zostało odbudowanych już kilkaset mkw powierzchni fabrycznej.

    The Jewish Criterion (Pittsburgh), 29 grudnia 1944, str.18

    Na tej samej stronie czytamy:

    „O masowej eksterminacji żydów w obozach śmierci na terenie Polski doniósł Ameryce jako pierwszy dr (Abraham) Silberschein.

    Znany jest z tego, że trzyma się faktów i jest skłonny do zaniżania wyników”,

    To ten sam szwajcarski syjonista – Abraham Silberschein z organizacji the World Jewish Congress, który opublikował w 1944 r. książkę Die Judenausrottung in Polen (cytowaną w pracy Mattogno & Grafa o Majdanku), doniesienia świadka, który przeżył Majdanek i twierdził, że przed końcem 1943 r. w obozie zabito dwa miliony żydów:

    „Starzy i chorzy byli również odsyłani do baraku, jaki zawierał piece. W pierwszym pomieszczeniu kazano im się rozebrać, w drugim umierali po zagazowaniu w ciągu 2 minut.

    Z drugiego pomieszczenia wynoszono ich do pieców. Ogień był pod ziemią; w samych piecach się nie paliło, ale gromadziły one temperaturę i było w nich 2,000°.

    Wrzucano do nich ciała, a potężny żar zupełnie je spalał. W ten sposób, każde ciało było tylko kupką popiołu, jaki się rozpadał…

    Taki był los żydów z Europy środkowej.

    Około 2 miliony trafiło do obozu po swą śmierć”.

    Muzeum w Majdanku obecnie twierdzi, że w obozie zginęło 60 tysięcy żydów.

    a

    Źródło:
    http://winstonsmithministryoftruth.blogspot.com.au/2013/05/dec-1944-bello-russian-jews-safe-and.html



    Przygotował: Pluszowy Miś

    Kwiecień 18, 2014

    Za; http://wolna-polska.pl/wiadomosci/sowieci-ewakuuja-zydow-archiwum-zydowskiej-agencji-prasowej-jta-ujawnia-sie-podziala-wiekszosc-brakujacych-wybrancow-2014-04

    Zob. Oficjalne źródła z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża dowodzą, że “holokaust” był oszustwem

    Za:
    https://forumemjot.wordpress.com/2014/04/28/sowieci-ewakuuja-zydow-archiwum-zydowskiej-agencji-prasowej-jta-ujawnia-gdzie-sie-podziala-wiekszosc-brakujacych-wybrancow/

    ———————————————
  • @wercia 11:38:24
    Nisko nad Sanem - planowane przez Niemców państwo żydowskie na terenach Polski
    Maciej Giertych, "Opoka w Kraju" nr 36(57) z grudnia 2000 (fragment)
    tytuł pochodzi ode mnie - WK. Fragment z "Opoki w Kraju" http://www.ciemnogrod.net/owk/owk36.htm :

    "Oczyszczanie Europy z Żydów

    W czasie II wojny światowej nie tylko Niemcy wysyłali swoich Żydów do Polski. Czyniły to też inne kraje wówczas z Niemcami kolaborujące. Od dawna wiemy, że czyniła to Francja Vichy. Teraz dowiadujemy się, że czyniła to też Słowacja, a nawet jako jedyny kraj w Europie płaciła Niemcom za tę deportację. III Rzesza otrzymywała za każdego deportowanego Żyda tzw. opłatę przesiedleńczą w wysokości 500 marek od osoby, która miała pokryć koszty ?osiedlenia się Żydów w ich nowych domach w Polsce? (Nasz Dziennik 17.X.00).

    Kiedy wreszcie historycy serio zaczną studiować temat państwa żydowskiego na terenie Lubelszczyzny? Pisałem o tym w 1995 roku ( OwK nr. 12 i 13; Nie przemogą! t. 2, str. 131-134). Przecież wiele krajów chciało się pozbyć swoich Żydów lub broniło się przed ich imigracją. Tak na dobrą sprawę nikt imigracji żydowskiej nie chce. Zapomina się, że rzekomo antysemicka Polska w okresie międzywojennym przyjęła i dała obywatelstwo 615.000 żydowskim imigrantom z hitlerowskich Niemiec i bolszewickiej Rosji (dane z książki urzędnika II RP od spraw osadnictwa żydowskiego Stefana Nowickiego pt. ?Wielkie nieporozumienie?, Sydney 1970). Natomiast wypomina się stale Polsce, że promowano, zresztą zgodne z wolą ruchu syjonistycznego, żydowską emigrację. To samo uczynił angielski minister spraw zagranicznych Arthur Balfour, który słynną deklaracją z 2.XI.1917 roku zapowiedział otwarcie Palestyny, ówczesnej kolonii brytyjskiej, dla żydowskiej kolonizacji, by stworzyli tam swe państwo (national home), oczywiście kosztem Palestyńczyków. Palestyna jest za mała, by przyjąć wszystkich Żydów Europy, szukano więc innych rozwiązań terytorialnych. Francuzi ofiarowywali swoją kolonię Madagaskar, kosztem Malgaszów, ale pionierstwo Żydów nie interesowało. We współpracy niemiecko-żydowskiej, kosztem Polaków, planowano założyć takie państwo na terenie pokonanej Polski, tzw. Lublinland ze stolicą w Nisku. Taki był pierwotny cel zwożenia Żydów do Polski. Nie wolno wmawiać Francuzom czy Słowakom, że wysyłali swych Żydów do Auschwitz. Wysyłali ich do tworzonego kosztem Polski żydowskiego państwa (osadnictwo Żydów w Izraelu, kosztem Palestyńczyków, trwa nadal). To, że Hitler zmienił plany pod koniec 1941 roku lub je dopiero ujawnił, decydując się na ?ostateczne rozwiązanie?, to sprawa wtórna, za którą wysyłający nie odpowiadają. Zresztą i sami Niemcy potrzebowali kilku lat bandyckiej wojny na wystarczające zdziczenie, by móc podjąć systematyczny program likwidacji całych narodów.

    O sprawie Lublinlandu jest milczenie, bo w jego tworzeniu z hitlerowskimi Niemcami współpracowali Żydzi (Judenraty) oraz dlatego, że ujawnia ona programowy żydowski i niemiecki antypolonizm."

    Tyle "Opoka w Kraju" nr 36(57) z grudnia 2000

    Potwierdzenie informacji o niemieckich zamiarach zorganizowania terytorium żydowskiego w okolicach miejscowości Nisko nad Sanem znaleźć można także w książce niemieckiej Żydowki Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie".

    NISKO

    "nic nie wyszło z planów, do jakich był najbardziej przywiązany [mowa o Adolfie Eichmannie - wtr. WK.] (ewakuacja Żydów na Madagaskar, ustanowienie terytorium żydowskiego w okolicach Niska w Polsce)".
    Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 46

    ZYDOWSKIE POCHODZENIE HEYDRICHA I KILKU INNYCH DYGNITARZY III RZESZY

    "W roku 1934 szefem SD był Reinhardt Heydrich, były oficer wywiadu marynarki wojennej, którego Gerald Reitlinger nazwał 'prawdziwym architektem Ostatecznego Rozwiazania'".
    Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Krakow 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 49

    "Tysiace pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było wytłumaczyc role odgrywana przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz role feldmarszalka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem."
    Hannah Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Krakow 1998,
    ISBN 83-7006-684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173

    Kilka innych cytatow z tej ksiazki przeczytac mozna na stronie: http://www.geocities.com/wlodzimierz_kaluza/cytaty/arendt.html

    Włodzimierz Kałuża

    Maciej Giertych, Opoka w Kraju, 0000-00-00
  • @wercia 11:38:24
    SOWIECI EWAKUUJĄ ŻYDÓW – ARCHIWUM ŻYDOWSKIEJ AGENCJI PRASOWEJ JTA UJAWNIA, GDZIE SIĘ “PODZIAŁA” WIĘKSZOŚĆ BRAKUJĄCYCH WYBRAŃCÓW
    Kładziemy szczególny nacisk na źródło poniżej zamieszczonych zdjęć oraz tekstu. Jest to źródło w 100 % żydowskie (Jewish Telegraphic Agency), jakie w latach II WŚ informowało o wydarzeniach na froncie oraz informowało o losach “wybrańców”.

    37 informacji JTA publikowanych w kolejnych odcinkach, pokazuje dokąd “przepadli brakujący żydzi” z Polski i w jaki “cudowny sposób się odnaleźli”, przywiezieni do Polski na sowieckich tankach.

    Relacja ta może wywołać odruchy alergii “nie-przyjmowania-do-siebie-prostej-prawdy” u osób, które mają jeszcze silny “syndrom holokitu” (nowa jednostka chorobowa, chwilowo leczona w jedynym centrum skutecznej kuracji – na Wolnej Polsce). Tym osobom zalecamy się nie denerwować i zwrócić swą szlachetną oburzoną uwagę na to, że te informacje napisali sami żydzi, nie rewizjoniści, nie naziści, nie antysemici, czy też inni kosmici. Osobom o silniejszych objawach powyższego syndromu, zalecamy wejść na linki zamieszczone pod zdjęciami i osobiście wylądować na stronie internetowej JTA.

    37 zdjęć artykułów pochodzących z the Jewish Telegraphic Agency (żydowskiej agencji telegraficznej) z okresu 1939 – 1945, na temat Sowietów ewakuujących 1,8 mln żydów w głąb terytorium Związku Sowieckiego, wybawiając ich z rąk Niemców.

    Do zdjęć dołączony będzie krótki opis treści doniesienia.

    http://archive.jta.org/article/1939/03/24/2845902/property-worth-17000000-falls-to-nazis-in-memel-all-jews-evacuated-temples-wrecked

    1)

    Majątek wart 17 mln $ wpada w ręce nazistów w Memel*; wszyscy żydzi ewakuowani; świątynie uległy zniszczeniu

    Kowno, 23 marca, JTA

    W oficjalnym oświadczeniu wyjawiono dzisiaj, że majątek wart 17 mln $ wpadł w ręce nazistów w krainie Memelland, przy czym jednocześnie zapewniono, że na zajętym przez wojska niemiecke terytorium Litwy nie został nawet jeden żyd. Ostatnią grupę kilkuset żydów wraz z obywatelami Litwy ewakuowano kilka godzin temu sześcioma pociągami, jakie wyjechały z Memel. (…)

    Chociaż ogłoszono oficjalnie, że w Memelland nie ma żydów, wiadomo jest, że trochę zostało, zostali wcześniej zatrzymani pod różnymi zarzutami, twierdzi się, że fałszywymi. Wśród zatrzymanych znaleźli się kupcy żydowscy oskarżeni o oszustwa podatkowe i lekarze oskarżeni o nielegalne operacje. Uważa się, że zostaną zesłani do obozów koncentracyjnych.

    Większość żydowskich uchodźców przybyła do Kowna i Szawli, mniejsza grupa obozuje w przygranicznym miasteczku, Kretynga. (…)

    * Memel – Kłajpeda, uwaga od tłumacza

    http://archive.jta.org/article/1941/07/08/2854740/thousands-of-bukovina-jews-evacuated-into-soviet-interior

    2)

    8 lipca 1941, JTA

    Tysiące żydów z Bukowiny ewakuowano w głąb terytorium sowieckiego

    Ogromnej większości z 45 tysięcy żydów z Czerniowic, stolicy Bukowiny, udało się opuścić miasto przed wkroczeniem do niej armii nazistowskiej, doniesiono nam dzisiaj. Większości z nich władze sowieckie pozwoliły ewakuowac się w głąb swego terytorium, szczególnie na obszar żydowskich kołchozów w płd. Ukrainie. Przed opuszczeniem Czerniowic, wojska sowieckie podpaliły miasto.

    Doniesienia niemieckie opisują zastrzelenie setek żydów w Mińsku jako działanie “snajperów”. (…)

    Miasto Włodzimierz Wołyński na polskiej Ukrainie, który zamieszkiwała wielka żydowska społeczność jest obecnie stosem gruzów. Miasto paliło się przez 3 dni, a cała jego ludność uciekła w sąsiednie lasy w poszukiwaniu schronienia przed bombami i ogniem czołgów.

    W opisie Mińska przez radio berlińskie można usłyszeć, że gdy wojska niemieckie wkroczyły do miasta, odnalazły tylko “dymiące ruiny”. Radio nazistów potwierdziło masowy odstrzał żydów jako działanie “snajperów” oraz powiedziało, że większa część ludności Mińska rozproszyła się po polach i bagnach.

    http://archive.jta.org/article/1941/07/16/2854816/50000-jewish-war-refugees-reported-in-kiev-many-evacuated-to-volga-region

    3)

    16 lipca 1941, JTA

    50 tysięcy żydów uciekinierów wojennych z Kijowa w większości ewakuowano w rejon nad Wołgą

    Sztokholm, 15 lipca (JTA) –

    Nie mniej niż 50 tysięcy żydów z miast sowieckiej Ukrainy zniszczonych podczas nalotów niemieckich i ataków wojsk lądowych uciekło do Kijowa w celu znalezienia schronienia. Władze sowieckie podejmują obecnie działania, aby przetransportować uchodźców w rejon nad Wołgą, głównie do Samary i obwodu kazańskiego.

    Doniesienia z Niemiec ujawniają, że wiele synagog w zajętej przez nazistów Polsce zostało zamienionych na szpitale polowe dla niemieckich żołnierzy rannych na rosyjskim froncie. W Przemyślu, władze nazistowskie zamieniły synagogę na budynek elektrowni.

    Wciąż donosi się o krwawych walkach o Rogaczów i Żłobin, dwa miasta ukraińskie, gdzie ludność niemal w całości była żydowska. Oba miasta przechodzą z rąk do rąk. Raport mówi, że mieszkańcy obydwu tych miast zostały ewakuowane przez władze sowieckie w głąb państwa na kilka dni przed pierwszym wkroczeniem do nich wojsk niemieckich. (…)

    Goniec Krakowski, gazeta nazistów wydawana w Krakowie po polsku, donosi w sprawie najnowszego cenzusu ludności Warszawy, że został on właśnie ukończony. W Warszawie mieszka obecnie 1.355.328. osób, z czego 401.808. to żydzi wyizolowani w ghetcie. (…)

    http://archive.jta.org/article/1941/06/19/2854588/report-poles-jews-evacuated-from-sovietgerman-frontier

    4)

    19 czerwca 1941

    Raport Polaków, żydzi zostali ewakuowani z sowiecko-niemieckiej granicy

    Londyn, 18 czerwca (JTA) –

    Cała żydowska populacja i część nie-żydów z terenów nadgranicznych okupowanej przez Sowietów Galicji została na rozkaz ewakuowana w głąb Sowietów “z powodów strategicznych”. Podobny rozkaz został wydany dla ludności obszaru okupowanego przez Sowietów w województwie lubelskim.

    Jednocześnie Polski Rząd na Uchodźctwie otrzymał raport, że władze nazistowskie w okupowanej Polsce nakazały żydom, aby podjęły własne działania w celu wybudowania w ghetcie schronów przeciwlotniczych. Rozkaz mówi, że w przypadku ataków powietrznych, żydom nie będzie wolno szukać schronienia poza terenem ghetta. (…)

    http://archive.jta.org/article/1941/09/17/2855417/lithuanian-jewish-evacuees-on-farms-in-mongolia-siberia

    5)

    17 września 1941

    Litewscy żydzi trafili do gospodarstw rolnych w Mongolii, na Syberię

    Londyn, 16 września (JTA) –

    Kilkanaście tysięcy litewskich żydów, których ewakuowały władze sowieckie przed rozpoczęciem niemieckiej inwazji na ten kraj, zostało rozlokowanych w kołchozach w sowieckiej Mongolii i wschodniej Syberii, wg wiarygodnych doniesień otrzymanych dzisiaj.

    Ewakuacja żydów z Litwy zaczęła się na tydzień przed faktyczną data inwazji. Nieznane są zasady, wg których władze sowieckie dokonują selekcji ewakuowanych, mimo to wiadomo, że wśród nich znaleźli się nie-komunistyczni, zajmujący się handlem i religijni żydzi. Urzędnicy sowieccy zrobili wszystko, aby zapewnić żydowskim uchodźcom środki niezbędne do przetrwania, wynika z raportu.

    http://archive.jta.org/article/1942/02/19/2856678/uzbekistan-soviet-republic-becomes-new-home-for-hundreds-of-thousands-of-evacuated-jews

    6)

    19 luty 1942

    Sowiecka Republika Uzbekistanu staje się nowym domem dla tysięcy ewakuowanych żydów

    Taszkient, U.S.S.R., 18 luty (JTA) –

    Rozwój nowego żydowskiego centrum osiedleńczego w Sowieckiej Republice Uzbekistanu z populacją żydów w granicach 1 mln osób przewiduje się w tym miejscu, gdzie przybywają dziesiątki tysięcy żydów ewakuowanych z Ukrainy, Białorusi, Krymu i innych części sowieckiego terytorium, wywiezionych przed nazistowską inwazją na ich rodzinne miasta i kolonie (…)

    Ogromna większość ewakuowanych żydów pilnie potrzebuje ubrań, butów i bielizny, brakuje im również sprzętu domowego, gdyż nie mogli zabrać go ze sobą podczas ewakuacji. Jednakże są dobrze zaopatrzeni w żywność. (…)

    W dodatku do dziesiątek tysięcy sowieckich żydów rozproszonych w różnych okolicach Taszkientu, Samarkandy i Ałma-Aty, są tu jeszcze dziesiątki tysięcy żydowskich uchodźców z Polski, którzy zostali przetransportowani to tych rejonów po tym, jak zostali uwolnieni z obozów internowania. Polska ambasada w Moskwie zajęła się rejestracją wszystkich żydów, którzy mają polskie paszporty, aby umożliwić im kontakt z krewnymi w Ameryce i w Anglii, a także w celu zabezpieczenia danych o dokładnej liczbie polskich żydów obecnie przebywających w sowieckiej Rosji jako uchodźcy.

    Liczba sowieckich i polskich żydów aktualnie skoncentrowana w Uzbekistanie szacowana jest na ok. milion. Przed wybuchem wojny mieszkało tu o. 40 tysięcy żydów, z czego większość w Taszkiencie i Samarkandzie. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/03/25/2857122/sovietjewish-general-who-broke-nazi-blitzkrieg-will-be-immortalized-in-play

    7)

    25 marca 1942

    sowiecko-żydowski generał, który powstrzymał nazistowski “blitzkrieg” będzie unieśmiertelniony w sztuce

    Taszkient, 24 marca (JTA) –

    Lew Dowator, sowiecko-żydowski generał, który poprowadził atak Kozaków w obwodzie rostowskim i złamał niemiecką ofensywę oraz zainicjował odwrót nazistów na całym froncie sowieckim zostanie uwieczniony w sztuce teatralnej (…)

    Ogłoszenie, że gen Dowator będzie centralną postacią sztuki obrazującej heroizm sowieckich żydów w walce z inwazją nazistów, zostało złożone przez S. Michaela, znanego w skali międzynarodowej żydowskiego artysty, który jest dyrektorem sowiecko-żydowskiego Teatru Państwowego. (…)

    sowiecko-żydowski Teatr Państwowy, jaki jest teraz w Taszkiencie, gdzie przeniesiono wszystkie główne żydowskie instytucje z Moskwy, zajmie się również wystawieniem sztuki ukazującej wspólną walkę przeciw Hitlerowi żydów i Polaków w okupowanej przez nazistów Polsce. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/04/10/2857226/jews-celebrate-passover-in-soviet-russia-hoping-for-hitlers-defeat

    8)

    10 kwietnia 1942

    żydzi świętują paschę w sowieckiej Rosji z nadzieją na pokonanie Hitlera

    Moskwa, 9 kwietnia (JTA) –

    Chociaż wielka liczba żydów z Moskwy została ewakuowana w bezpieczne miejsce w Uzbekistanie w czasie, gdy armie nazistów zbliżały się do stolicy sowietów, moskiewska synagoga chóralna była zatłoczona w ten tydzień paschy żydami i żydówkami (…)

    “…Jednocześnie jestem szczęśliwy z tej paschy i faktu, że nie cały mój naród znalazł się pod władzą Niemców, jacy są gorsi niż Egipt tysiące lat temu, i że miliony żydów przebywają w ZSSR, gdzie mogą cieszyć się równością z innymi obywatelami państwa…”

    TYSIĄCE ŻYDÓW ŚWIĘTUJE PASCHĘ W UZBEKISTANIE PO RAZ PIERWSZY

    Doniesienia nadchodzące do Moskwy z Taszkientu stwierdzają, że dziesiątki tysięcy żydów celebrowały paschę w Samarkandzie, Taszkiencie, Ałma-Acie oraz innych miastach Uzbekistanu, gdzie odbyły się sedery po raz pierwszy zorganizowane przez żydów europejskich, w tym żydów z Polski. (…)

    http://archive.jta.org/article/1942/04/29/2857397/evacuated-jewish-settlers-from-crimea-establish-themselves-in-siberia-on-new-land

    9)

    29 kwietnia 1942

    Ewakuowani żydzi z Krymu tworzą sobie nowe ojczyzny na Syberii na Nowej Ziemi

    Kujbyszew, 28 kwietnia (JTA) –

    Po wielu miesiącach tułaczki z przybytkiem i maszynami rolniczymi, kilkanaście tysięcy żydowskich kołchoźników z Krymu dotarło do Krasnojarska, na Syberii, gdzie zostaną rozmieszczeni na ziemi przeznaczonej dla nich w obwodzie krasnojarskim.

    Koloniści żydowscy, jak mówi doniesienie, zostali ewakuowani z okupowanej przez nazistów części Krymu w taki sposób, że mieli czas na to, żeby zabrać ze sobą swój przychówek i narzędzia gospodarskie. Zanim wyjechali ze swych osad, podpalili zbiory na polach, aby nie dostały się one w ręce nazistów. (…)

    Wielu żydowskich kolonistów z rejonów Ukrainy obecnie pod okupacją nazistowską osiedla się teraz w obwodzie Saratowa nad rzeką Wołga, gdzie władze sowieckie umożliwiły im utworzenie kołchozów. Część z tych nowych żydowskich osadników otrzymała ziemię, jaka znajdowała się w ręku niemieckich mieszkańców przed wybuchem wojny z Niemcami.

    http://archive.jta.org/article/1942/05/13/2857668/moscow-jewish-community-takes-action-on-inquiries-of-american-jews

    10)

    May 13, 1942

    Moskiewska społeczność żydowska podejmuje działania w sprawie wniosków żydów amerykańskich

    Taszkient, ZSSR, 12 maja (JTA) –

    Amerykańscy żydzi, a także żydzi mieszkający w innych państwach Narodów Zjednoczonych (tak, tak, proszę szanownych czytelników, żydzi już w 1942 nazywali “rzecz po imieniu” zanim ona powstała, the other United Nations – przypis tłumacza) zostali dzisiaj zapewnieni, że ich wnioski dotyczące poszukiwań krewnych w Związku Sowieckim zostaną potraktowane z należną pilnością i dołoży się wszelkich starań, aby odszukać każdą osobę, o jakiej istnieje przekonanie, iż przebywa na terenie ZSSR. (…)

    “Otrzymaliśmy wiele listów i telegramów od żydów mieszkających w krajach Narodów Zjednoczonych z zapytaniami o to, aby odszukać ich krewnych w ZSSR. Na wiele z nich już odpowiedzieliśmy. Inne jeszcze nie doczekały się odpowiedzi. Pragniemy oświadczyć poprzez the Jewish Telegraphic Agency żydom z krajów przyjaznych ZSSR, że zrobimy wszystko, co możliwe, aby zaspokoić ich prośby. Fakt, że część nie otrzymała odpowiedzi może jeszcze odpowiedzi, trzeba wyjaśnić wyłącznie gigantycznymi rozmiarami tego państwa”.

    Siedziba społeczności znajduje się w Taszkiencie, przy Sapiernym Projeździe 4. (…)

    Urząd społeczności żydowskiej otrzymuje również zapytania od amerykańskich żydów poszukujących informacji dotyczących szczegółów o miejscach pobytu polskich żydów obecnie rozproszonych po całym Uzbekistanie.



    http://archive.jta.org/article/1942/05/31/2857822/jewish-colony-near-kuibyshev-welcomes-evacuated-settlers-from-crimea

    11)

    31 maja 1942

    Kolonia żydowska w pobliżu Kujbyszewa z zadowoleniem przyjmuje ewakuowanych osadników z Krymu

    Kujbyszew, 29 maja (JTA) –

    Pięćdziesiąt rodzin żydowskich ewakuowanych z Krymu i Besarabii znalazło się dzisiaj w żydowskim kołchozie rolniczym “Naj Leben” (Nowe życie), który obejmuje 450 hektarów ziemi w pobliżu Kujbyszewa.

    “Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że dajemy schronienie w naszej zbiorowości kołchozowej kolejnym żydowskim pracownikom rolnym”, powiedział David Schupak, były student jesziwy w Wołkowysku w czasie rządów reżimu carskiego, który jest przewodniczącym kołchozu.

    Kolonia Naj Leben liczy około 150 członków. Utrzymuje gospodarstwo mleczne, produkuje miód i zajmuje się w hodowlą owiec, oprócz rolnictwa. Posiada własną elektrownię wyposażoną w sześć generatorów. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/07/23/2858297/thousands-of-jews-evacuated-from-naziheld-lands-settled-throughout-russia

    12)

    23 lipca 1942

    Tysiące żydów ewakuowanych z terenów zajętych przez nazistów przeniesiono na ziemie rozsiane po całej Rosji

    Kujbyszew, 22 lipca (JTA) –

    Setki tysięcy Żydów ewakuowanych z różnych części okupowanej Rosji zostały rozmieszczone w całym Związku Radzieckim, gdzie mają możliwość dalszego życia jako “obywatele radzieccy i żydzi”, stwierdził dziś Jacob Sternberg, sowiecko-żydowski pisarz, który niedawno wrócił z podróży do wielu regionów, w których żydzi zostali osiedleni.

    To, co sprawia, że ​​ta ewakuacja różni się od tej z 1914 r., kiedy wielu żydów zostało zmuszonych do opuszczenia tych samych obszarów, to fakt, że dziś towarzyszy temu “postępowa i narodowa kultura żydów”, zauważył Sternberg. Literatura żydowska i teatr żydowski rozwijać się będą na tych nowych terenach osadnictwa żydowskiego, część których znajduje się na odległej Syberii.

    Podkreślił, że na samym początku inwazji hitlerowskiej na Rosję, wiele żydowskich społeczności w zachodniej Ukrainie, w Rosji, Mołdawii, na Litwie i Łotwie, wpadły w ręce Niemców. Wszyscy żydzi, jacy wpadli w ręce Niemców, bo nie zostali ewakuowani terminowo i błyskotliwie, znaleźli się pod opieką rządu, oświadczył rosyjsko-żydowski pisarz. Co do zniszczeń, jakie miały miejsce, i były na dużą skalę, to było to dziełem samych żydów, którzy nie chcieli dopuścić, aby “nawet szmata” dostała się do rąk okupanta, powiedział.



    http://archive.jta.org/article/1942/07/26/2857049/two-jewish-officers-made-major-generals-in-russian-tank-corps

    13)

    26 lipca 1942

    Dwa żydowscy oficerowie otrzymują awans na generałów w korpusie radzieckich czołgów

    Kujbyszew, 24 lipca (JTA) –

    Dwaj żydowscy oficerowie Armii Czerwonej są wśród tych, których podniesiono do rangi generała dywizji rozkazem Rady Komisarzy Ludowej, który został wydany dzisiaj. (…)

    Szacuje się, że osiemdziesiąt procent żydów z rosyjskich miast okupowanych przez nazistów ewakuowano zanim te miasta wpadły w ręce Niemców, podano dziś w artykule Davida Bergelson, znanego rosyjsko-żydowskiego pisarza, występującego w “Einikeit”, gazecie żydowskiego Komitetu anty-faszystowskiego. Wielu tych żydowskich uciekinierów skoncentrowano w miastach Tambow, Taszkent, Jarosław, w kołchozach na Syberii i w wioskach w górach Gruzji, stwierdza artykuł.



    http://archive.jta.org/article/1942/08/30/2858627/evacuated-russian-jews-work-on-collective-farms-in-bashkir-republic

    14)

    30 sierpnia 1942

    Ewakuowani rosyjscy żydzi pracują w kołchozach w republice Baszkirskiej

    Kujbyszew, 28 sierpnia (JTA) –

    Pierwszy raport o tysiącach żydowskich rodzin, które zostały ewakuowane z Ukrainy i obwodu mińskiego do odległej republiki Baszkirskiej, a które przystosowały się do życia i pracy, dotarł do nas od Abdula Achmetoffa, zastępcy Komisarza ds. rolnictwa.(…)

    Prasa radziecka oferuje nam dziś szereg raportów dotyczących odwagi żydów w armii rosyjskiej, w tym sierżanta Nahuma Folinowskiego (…)

    Konferencja Palestyńska musi służyć jako przykład dla amerykańskich żydów, apeluje Rosja

    Artykuł stwierdzający, że konferencja Ligi Pomocy dla Rosji, jaka zakończyła się w tym tygodniu w Palestynie “musi służyć jako przykład jedności i poświęcenia żydów z Ameryki i innych krajów w historycznym dziele zapewnienia temu krajowi 1000 czołgów i 500 bombowców, jakie wniosą żydzi w pomocy dla Armii Czerwonej w walce na śmierć i życie w celu przetrwania wszystkich ludzi, jak również przetrwania narodu żydowskiego”, został opublikowany dzisiaj w Einikeit, gazecie żydowskiego Komitetu anty-faszystowskiego w Rosji.

    Artykuł pod tytułem “żyć lub umrzeć” wskazuje, że los żydów jako narodu teraz decyduje się na polach bitew w Rosji. “W tym decydującym momencie jedności narodu żydowskiego i jego solidarności z ZSSR, solidarność ta musi rosnąć jeszcze silniej. żydzi muszą pokazać, że stoją ramię w ramię z przywódcami trzech mocarstw w ich determinacji, aby zniszczyć tyranię Hitlera” mówi artykuł.

    Raport wydany dzisiaj przez żydowski Komitet anty-faszystowski, który prowadzi kampanię na rzecz zdobycia 1000 czołgów i 500 bombowców, stwierdza się, że około 4 mln rubli zostało już zgromadzonych w Rosji w tym celu. Tylko sami żydzi z Birobidżanu zebrali milion rubli. Kampania spotyka się z szerokim oddźwiękiem także w innych częściach kraju, gdzie znajduje się duża liczba żydów, mówi raport.



    http://archive.jta.org/article/1942/09/09/2858720/prominent-lithuanian-jews-located-in-siberia

    15)

    9 września 1942

    Ważni żydzi litewscy ulokowani na Syberii

    Londyn, 8 września (JTA) –

    Wielu czołowych litewskich żydów, których miejsce pobytu nie było dotąd znane, są bezpieczni na Syberii, gdzie zostali ewakuowani przez władze sowieckie, zgodnie z informacjami otrzymanymi od Polskiej Fundacji uchodźców żydowskich.

    Na liście, jaka dotarła do fundacji znajdują się nazwiska: dr Joel Brutzkus, brat dr Juliusza Brutzkusa i były dyrektor Gimnazjum Hebrajskiego w Kownie; dr Benjamin Berger, główny lekarz Bikur Cholim Hospital w Kownie i wiceprzewodniczący Centralnego Komitetu Syjonistycznego na Litwie, Boris Bernstein, dyrektor generalny litewskiego Banku Handlowego i przewodniczący rady nadzorczej gazety “Yiddishe Stimme”; Benzion Brudni, dyrektor generalny związku żydowskich banków spółdzielczych na Litwie; kapitan Bergstein, przewodniczący Stowarzyszenia żydowskich Weteranów Wojennych, dr Isaac Dubrovitch, prezes żydowskiej partii państwowej; dr Leib Heshelson, wiceprzewodniczący tej partii; rabin Hojptstodt, dr Izaak Levitan, przewodniczący ogólnego zgromadzenia syjonistów A i szef oddziału ginekologicznego żydowskiego szpitala w Kownie; a także trzech członków centralnego komitetu syjonistycznego: Nissan Misler, Meyer Kanterowicz i Leona Cernes.

    16)

    18 września 1942

    Społeczność żydowska w Moskwie wysyła serdeczne pozdrowienia żydom zagranicą

    Taszkient, ZSSR, 17 września (JTA) –

    Po raz pierwszy w historii Rosji sowieckiej społeczność żydowska w Moskwie, mająca obecnie swoją siedzibę w Taszkiencie, udzielająca pomocy tysiącom żydów ewakuowanych z Ukrainy, Białorusi, Krymu i innych terenów zajętych przez nazistów, przesłała gorace pozdrowienia żydom z całego świata, podkreślając, że ich religia nie jest już zwalczana przez reżim sowiecki.

    Pozdrowienia, podpisane przez Samuela Chobrutskiego, przewodniczącego Gminy Wyznaniowej żydów w Moskwie, zostały wysłane przez żydowską Agencję Telegraficzną. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/09/25/2858814/jewish-refugees-from-poland-adjust-themselves-to-farm-work-in-russia

    17)

    25 września 1942

    Uchodźcy żydowscy z Polski przystosowują się do pracy w gospodarstwie rolnym w Rosji

    Kujbyszew, 24 września (JTA) –

    żydowscy uchodźcy z Polski, obecnie porozrzucani po terenie Rosji dostosowali się do pracy w kołchozach i są bardzo pomocni dla rosyjskiego rolnictwa zastępując pełnosprawnych rosyjskich robotników rolnych, którzy zostali wysłani na front, doniesiono dzisiaj.

    Władze sowieckie są bardzo zadowolone z pracy wykonywanej przez grupę żydowskich uchodźców z Warszawy rozsianych po kołchozach nad Wołgą koło Saratowa. (…) żydowski blacharz, Isaac Wasserstraum mimo kalectwa, jest najlepszym kierowcą ciągnika w gospodarstwie, podczas gdy Shepsel Teitelbaum, były krawiec z Warszawy, jest kierowcą ciężarówki przewożącej zboże z osady do miasta Saratów (…) Izaak Rosenzweig z Warszawyrzemieślnik, i Jacob Schorr, robotnik z Siedlec, zostali szczególnie wyróżnieni pochwałami w dokumencie miasta Saratów, które zgłasza do nagród za rolnicze osiągnięcia żydowską grupę uchodźców. (…)

    żydzi ewakuowani z Ukrainy znajdują nowe domy nad Wołgą

    Amerykańscy dziennikarze wybrali się w tym tygodniu w podróż do jednej z wiosek w powiecie Wołgi, i stwierdzili, że wielu żydów, którzy zostali ewakuowani przez władze rosyjskie z Kijowa, Żytomierza i innych miast Ukrainy, które są obecnie pod okupacją hitlerowską, czuję się jak u siebie w domu w kołchozach w Saratowie i powiecie Kujbyszew, w którym zostali oni osadzeni. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/09/28/2858841/evacuated-jewish-children-distinguish-themselves-in-harvesting-russian-crop

    18)

    28 września 1942

    Ewakuowane dzieci żydowskie wyróżniają się podczas zbiorów rosyjskiego zboża

    Obwód kujbyszewski, 27 września (JTA) –

    żydowskie dzieci ewakuowane z różnych części okupowanej Rosji nad Wołgę, zostały podzielone na “brygady dziecięce” i pomogły zbiorów upraw, poinformował dziś żydowski Komitet antyfaszystowski. (…)

    Jedną z brygad kieruje żydowska nauczycielka z polskiego miasta Białystok, Miriam Goldbar, (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/10/01/2857476/jewish-plays-tabooed-for-many-years-in-russia-in-good-favor-now

    19)

    01 października 1942

    Sztuki żydowskie, temat tabu przez wiele lat w Rosji, obecnie cieszy się poparciem

    Taszkient, ZSRR, 30 września (JTA) –

    Wiele żydowskich sztuk, których granie było przez wiele lat praktycznie zakazane w Rosji sowieckiej, z powodu melodramatycznego charakteru, odżyły i są obecnie odgrywane w Ałma-Acie i innych dużych miastach w Kazachstanie, gdzie setki tysięcy żydów z Polski i ewakuowanych żydów z Ukrainy znalazły swoje tymczasowe domy.

    Dramaty, wykonywane w jidysz przez członków państwowego Teatru żydowskiego , jaki utworzyła administracja rosyjska we Lwowie, stolicy Galicji Wschodniej, przed zajęciem tego miasta przez Niemców, są odtwarzane pod kierunkiem Idy Kaminskiej, słynnej polsko- żydowskiej aktorki. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/10/29/2858988/successful-resettlement-of-evacuated-jews-reported-from-siberia-and-volga-region

    20)

    29 października 1942

    Udane przesiedlenie ewakuowanych żydów z Syberii w rejon Wołgi

    Kujbyszew, 28 października (JTA) –

    Informacje o pomyślnym przesiedleniu tysięcy żydowskich uciekinierów z Ukrainy znajdujących się obecnie na ziemi sowieckiego interioru wnętrza w wioskach od Wołgi aż na Syberię – zostały upublicznione dziś przez żydowski komitet antyfaszystowski.

    Czterdzieści żydowskich kołchozów z regionu Cherson zostało przeniesionych, wraz z dobytkiem na Syberię. (…) Kilka grup żydowskich rolników z Ukrainy zostały osadzonych w regionie Saratowa nad Wołgą. Jedna z nich, kierowana przez byłego przewodniczącego kołchozu, Mendla Lewina, zajmuje się uprawą ziemi w okolicach Pietropawłowska. (…)

    Ewakuowani żydzi kontynuują swoją pracę i naukę nowych umiejętności w innych dziedzinach, oprócz rolnictwa. Raporty docierające tu z Namanganu, jednego z głównych miast w Republice Uzbekistanu, ujawniają, że ​​wśród wielu uciekinierów, którzy osiedlili się tam są żydowscy artyści, pisarze, kompozytorzy i naukowcy. Kompozytor Hirshfield studiuje muzykę Uzbekistanu i melodie ludowe i przygotował dwa spektakle muzyczne dla teatru. Architekt Rotatsch odkrył wiele interesujących danych dotyczących uzbeckiej architektury. Wielką sensację wzbudziło odkrycie funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego przez naukowca z Moskwy, Fibrholta.



    21)

    11 listopada 1942

    żydowski przedstawiciel przesyła Sikorskiemu dane o eliminowaniu żydów z polskiej armii

    Londyn, 10 listopada (JTA) –

    Dr Ignacy Schwarzbart, żydowski członek Polskiej Rady Narodowej, jak dziś ujawniono, złożył gen. Sikorskiemu, polskiemu Premierowi, szczegóły rzekomego wykluczania żydowskich oficerów i żołnierzy z szeregów Wojska Polskiego w Rosji w celu zapobieżenia ich wyjazdowi do Iranu wraz z Wojskiem Polskim transportowanym z Rosji na Bliski Wschód.

    “Faktem jest, że żydzi stanowią czterdzieści procent wszystkich obywateli polskich, którzy utknęli w Rosji, podczas gdy wśród osób ewakuowanych z Rosji, żydzi stanowią jedynie sześć procent,” powiedział dr Schwarzbart.

    Podkreślając, że przedstawiciele żydostwa polskiego udzielają poparcia polityce zagranicznej Polskiego Rządu na uchodźstwie, w tym polityce ustanowienia trwałych stosunków sąsiedzkich z Rosją w oparciu o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej i integralność granic Polski, (…)

    Jan Stanożyk, Minister Pomocy Społecznej, został poproszony na posiedzenie Rady Narodowej w nocy w celu wyjaśnienia, czy to prawda, że ​​dystrybucja odzieży i żywności wśród polskich uchodźców w Rosji jest prowadzona w sposób, który jest niesprawiedliwy i dyskryminujący dla żydów. Minister odpowiedział, że nie ma wiedzy o takiej dyskryminacji. (…)



    http://archive.jta.org/article/1942/12/15/2859382/president-of-moscow-jewish-community-reviews-nazi-massacres-and-russian-aid-to-jews

    22)

    15 grudnia 1942

    Przewodniczący gminy żydowskiej Moskwy dokonuje przeglądu nazistowskich masakr i rosyjskiej pomocy dla żydów

    Moskwa, 14 grudnia (JTA) –

    Przegląd hitlerowskich masakr żydów na okupowanych terenach Rosji i pomocy, jaką władze radzieckie okazały ewakuowanym żydom, umożliwiając im dostosowanie się do nowego życia w głębi kraju, został opublikowany dzisiaj przez Samuela Chobrutsky’ego, przewodniczącego gminy wyznaniowej żydowskiej w Moskwie.

    Oświadczenie stwierdza, że ​​”setki tysięcy żydów z centralnej części Rosji zajętej obecnie przez Niemców, a także z Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy, zostało przetransportowanych do Uzbekistanu, gdzie okazali się być doskonałymi rolnikami i robią wspaniałą pracę w fabrykach i biurach”, podkreślając, że naziści “wywarli największy gniew i wściekłość na ludności żydowskiej” w rosyjskich miastach, które zajęli;

    “Kwitnące społeczności żydowskie zostały zrównane z ziemią. Masakry i pogromy na żydach trwają dzień i noc. Rzeki krwi żydowskiej popłynęły we wszystkich okupowanych miastach. Naziści celowo szerzą propagandę, że nie ma wolności religijnej dla ludzi w sowieckiej Rosji. Nie warto obalać tego nazistowskiego kłamstwa. Jest oczywiste, kto jest przyjacielem ludzkości, a kto jest wrogiem ludzi. (…)

    Podkreślając, że nie ma dyskryminacji w Rosji wobec kogokolwiek, a władze sowieckie zachęcają do przyjaźni między narodami, oświadczył przewodniczący gminy wyznaniowej żydów w Moskwie. “Oto przykład przyjaźni między narodami panujący w naszym kraju. W ciągu osiemnastu miesięcy wojny przeciwko najgorszemu wrogowi ludzkości, tysiące rodzin żydowskich, z pomocą rządu sowieckiego, zostało ewakuowanych w głąb kraju. Setki tysięcy żydów przybyły do Uzbekistanu, aby żyć spokojnie. (…)



    http://archive.jta.org/article/1943/02/02/2859794/jews-from-vilna-and-kaunas-find-welcome-in-uzbekistan-majority-live-in-kokand

    23)

    02 lutego 1943

    żydzi z Wilna i Kowna znajdują dom i powitanie w Uzbekistanie; Większość żyje w Kokandzie

    Kujbyszew, luty 1 (JTA) –

    żydzi ewakuowani przez władze rosyjskie z Wilna i Kowna przed okupacją tych miast, znaleźli nowe domy i zawody w Uzbekistanie, większość z nich w mieście Kokanda, zauważono dziś w komunikacie żydowskiego komitetu anty-faszystowskiego, który otworzy swą doroczną konferencję w Moskwie w dniu 14 lutego, z udziałem przedstawicieli ze wszystkich części ZSSR.

    “Język żydowski”, czytamy w raporcie, “może być teraz słyszany na ulicach Kokandy, a także w fabrykach i biurach. Ewakuowani litewscy żydów stworzyli doskonałą atmosferę wśród miejscowej ludności i lokalnych władz. żydowscy lekarze z Wilna i Kowna pracują w szpitalu w Kokandzie i zyskali szacunek i podziw wszystkich pacjentów. żydowscy rzemieślnicy wykazali się niezwykle wysokim poziomem produkcji w fabrykach, w których znaleźli zatrudnienie. Ewakuowani członkowie personelu Instytutu Naukowego jidysz w Kokandzie nauczają w szkołach, a dzieci żydowskie z Litwy kontynuują naukę. (…)



    http://archive.jta.org/article/1943/03/01/2860028/jewish-refugees-in-siberia-ask-for-removal-of-antisemitic-polish-official

    24)

    01 marca 1943

    żydowscy uchodźcy na Syberii domagają się usunięcia antysemickiego urzędnika Polskiego

    Kujbyszew, 28 lutego (JTA) –

    Sześćdziesięciu żydowskich uchodźców z Polski ewakuowanych do Barnauł na Syberii, dziś wystosowało list do organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych i Anglii, skarżąc się na złe traktowanie przez przedstawiciela rządu polskiego w Barnauł, z prośbą o interwencję u władz polskich o jego usunięcie.

    Polski przedstawiciel, Pan Pastelnik, jest oskarżony o podburzanie do antysemityzmu wśród polskich uchodźców w Barnauł i dyskryminację żydów. List żydowskich uchodźców podkreśla, że ​​zwrócili się do polskiej ambasady w Kujbyszewie dwa razy, ale nie otrzymali odpowiedzi.

    W wyniku działań Pastelnika, wśród polskich uchodźców rozpowszechniły się hasła takie, jak “Śmierć żydom” oraz “w Polsce nie może być żadnych żydów”, co podobno stało się popularne wśród Polaków w Barnauł, skarżono się w liście. Polskie dzieci są kształcone w duchu anty-żydowskim przez swoich polskich nauczycieli, pomimo faktu, że antysemityzm jest zakazany na rosyjskiej ziemi. W sprawie ulg przy dostawach, pismo wskazuje, że polski urzędnik wprowadził cztery kategorie. Pierwszą kategorię ulg na dostawy z zagranicy otrzymali członkowie polskiej arystokracji, drugą inni polscy “Aryjczycy”, w trzeciej kategorii znaleźli się “uprzywilejowani żydzi”, tacy jak krawiec Pastelnika, jego fryzjer i inni, którzy mu służą, podczas gdy wszyscy inni żydzi są w czwartej i ostatniej kategorii.



    http://archive.jta.org/article/1943/03/09/2860092/polish-authorities-hamper-evacuation-of-polish-jews-from-russia-report-charges

    25)

    09 marca 1943

    Polskie władze utrudniają ewakuację polskich żydów z Rosji, oskarża raport

    Nowy Jork, 08 marca (JTA) –

    Organizacje żydowskie otrzymały szczegółowe wskazówki w raporcie, jak polskie władze wojskowe uniemożliwiają żydowskim żołnierzom pełniącym służbę w polskich sił zbrojnych w Rosji opuszczenie terytorium ZSSR w czasie ewakuacji Armii Polskiej z Rosji na Bliski Wschód.

    Raport został potwierdzony przez urzędnika the Jewish Agency for Palestine, Elijahu Rudnickiego, który został wysłany z Jerozolimy do Iranu, aby pomóc polskim żydom w opuszczeniu Rosji i dotarciu do Palestyny. (…) Jego raport otrzymało wiele różnych zainteresowanych grup, a został on opublikowany przez the New Zionist Organization:

    “Od samego początku, rodziny polskich żołnierzy żydowskich zarejestrowanych do ewakuacji w polskim poselstwie i dowództwie wojskowym w Rosji, spotkały się z dyskryminacją. Gdy nazwiska polskich wnioskodawców były natychmiast i automatycznie wprowadzane na listy ewakuacyjne i nie były wymagane dowody z dokumentów lub badania, żydzi musieli przedstawić akty narodzin i świadectwa małżeństw; mówiono im również, że tylko najbliżsi krewni rodziny będą przyjmowani. (…)

    We Wrewsku (Jangajul), w Dżalal-Abadzie, Guzar, Kisaba i poza nimi, żydowskie nazwiska zostały po prostu usunięte z listy; (…)

    “Panika powstała wśród żydowskich kandydatów do ewakuacji. W sierpniu zrobili oni liczne interwencje do NKWD. Ale przedstawiciele NKWD we wszystkich przypadkach kategorycznie zapewnili żydowskich delegatów, że ze swej strony, nie mają sprzeciwów wobec emigracji żydów polskich, i że było zwyczajem zatwierdzanie w całości list ewakuacji, jakie zostały ułożone przez polskie władze. (…)

    “Bardzo znacząca scena miała miejsce w Wrewsku, gdzie delegacji żydowskiej udało się zaaranżować spotkanie lokalnego przedstawiciela NKWD, kpt. Aleksandrowicza z przedstawicielami polskimi, płk Sulikiem i porucznikiem Czerniawskim. Kapitan Aleksandrowicz dobitnie stwierdził przy tej okazji, że om nie miał żadnych zastrzeżeń do emigracji polskich uchodźców żydowskich.

    “Następnie delegacja żydowska poinformowała radzieckiego przedstawiciela, że ​​w trakcie audiencji, jaka miała miejsce kilka dni wcześniej z Komendantem Głównym Wojska Polskiego w Rosji Sowieckiej, gen. Andersem, on powołał się na umowę z władzami sowieckimi, które rzekomo stwarzały problem z żydowskimi uchodźcami. Generał Anders odwołał się do uczuć patriotycznych polskich żydów, prosząc ich, aby nie chodzili na spotkania z NKWD. Wtedy kapitan Aleksandrowicz miał wykrzyknąć: “Niech Pan Generał Anders przestanie grać głupca … za każdego żyda wyrzuconego z pociągu ewakuacyjnego, ja będę wyrzucać jednego Polaka…” Stwierdzenie to okazało się niezwykle skuteczne. Płk Sulik natychmiast oświadczył, że nigdy nie wydał żadnego rozkazu, jaki miałby stwarzać trudności na drodze potencjalnych uciekinierów żydowskich. Sami żydzi następnie sporządzili listę – ale polskie władze nadal odmawiają jej akceptacji – i 120 żydów zostało ewakuowanych kolejnym transportem. Przy innej okazji gen. Żukow wezwał szefa sztabu Armii Polskiej, gen. Szyszko-Bohusza, i w obecności delegacji żydowskiej powtórzył, że władze rosyjskie nie mają żadnych zastrzeżeń do żydowskich żołnierzy Wojska Polskiego opuszczających Rosję.



    26 marca 1943

    Prezes żydowskiego komitetu antyfaszystowskiego apeluje do żydów amerykańskich o pomoc dla Rosji

    Kujbyszew, 25 marca (JTA) –

    Solomon Michoels, przewodniczący żydowskiego komitetu anty-faszystowskiego w Rosji, zwrócił się dzisiaj z bezpośrednim apelem do żydów w Stanach Zjednoczonych i Anglii o wzmożenie wysiłków pomocy dla Rosji, aby wspomóc Armię Czerwoną w pokonaniu nazistów.

    “Nie wzywamy do jałmużny”, zauważył żydowski artysta (…) “Wzywamy was do wypełniania swoich własnych obowiązków”. Podobny apel został skierowany przez polsko-żydowskiego pisarza, Bunima Hellera, który stwierdził, że żydowscy pisarze, którzy uciekli z okupowanej przez nazistów Polski, uzyskują wszelką możliwą pomoc w Rosji, a ich prace są publikowane przez wydawnictwa rządowe.

    Żydowski komitet antyfaszystowski również ogłosił, że Państwowy Teatr żydowski z Charkowa znalazł swoje miejsce w Samarkandzie, gdzie w dalszym ciągu daje występy dla tysięcy ewakuowanych żydów i uchodźców żydowskich z Polski, oraz że “w ciągu ostatnich sześciu miesięcy sprzedanych zostało setki tysięcy żydowskich książek wydanych przez żydowskie wydawnictwo “Emes”, co jest skutkiem zwiększonego zainteresowania literaturą żydowską”.



    27)

    http://archive.jta.org/article/1943/05/26/2861074/jewish-boys-and-girls-from-poland-in-russia-trained-as-tractor-drivers

    26 maja 1943

    żydowscy chłopcy i dziewczęta z Polski uczą się prowadzić traktory w Rosji

    Kujbyszew, 25 maja (JTA) –

    Sto dwadzieścioro żydowskich chłopców i dziewcząt, ewakuowanych z terytorium Polski zajętego przez nazistów, ukończyło kursy traktorzysty i mechaników w Ufie, stolicy republiki Baszkirskiej, w centralnej Rosji (…)

    Większość tych młodych ludzi już wyjechała do pracy w kołchozach w regionie, czytamy w raporcie, i aktywnie uczestniczy w robotach siewu wiosennego. Odpowiadając na zapytanie komitetu w sprawie innych ewakuowanych żydów, urzędnicy Baszkirii odpowiedzieli, że wszyscy otrzymali przydział do pracy, pomieszczenia mieszkalne i żywność oraz okazują się przydatni dla rolnictwa republiki.



    28)

    http://archive.jta.org/article/1943/07/02/2861408/russia-helped-1750000-jews-to-escape-nazis-says-james-n-rosenberg

    02 lipca 1943

    Rosja pomogła 1.750.000 żydom uciec przed nazistami, mówi James N. Rosenberg

    New York, 1 lipca (JTA) –

    “Rosja uratowała ponad dziesięć razy więcej żydów z nazistowskiej zagłady niż cała reszta świata razem wzięta”, oświadczył dziś w przemówieniu powitalnym James N. Rosenberg, amerykański przywódca żydowski, na przyjęciu wydanym w Astor Hotel dla Salomona Michoelsa i Itzika Feffera, żydowskiej delegacji kulturalnej z Rosji. W spotkaniu uczestniczyło kilkuset przedstawicieli różnych organizacji żydowskich.

    Podkreślając, że opiera swoje szacunki w oparciu o fakty zebrane przez Carnegie Endowment for International Peace, Mr Rosenberg zacytował te dane stwierdzając, że “około 1.750.000 żydów udało się uciec spod władzy państw Osi od chwili rozpoczęcia działań wojennych, ok. 1.600.000 była ewakuowana przez rząd radziecki z Polski Wschodniej, a następnie z okupowanego terytorium sowieckiego i przetransportowano ich daleko w głąb Rosji i za Ural. Około 150.000 innym udało się dotrzeć do Palestyny, Stanów Zjednoczonych i innych krajów zamorskich”. (…)

    Chcemy zniesienia ograniczeń w Palestynie; mamy nadzieję, że Rosja przyjmie więcej żydów

    (…)

    “Spójrzmy globalnie”, kontynuował. “Niski pułap dla żydowskiej imigracji do Palestyny musi być i zostanie zniesiony. Do tego celu muszą dążyć żydzi. Ale jeśli nawet, to Palestyna nie może sama w sobie rozwiązać problem żydów w Europie.

    Jeśli chodzi o resztę świata, gdy trzydzieści dwa państwa zorganizowało spotkanie w Evian pod kierownictwem wielkiego humanisty, Franklina D. Roosevelta, w celu określenia pomocy uchodźcom, tylko jeden wspaniałomyślny naród, Republiki Dominikany, zaoferował azyl dla znaczącej liczby. A co od tego czasu? Bermuda Conference? Im mniej się o niej powie, tym lepiej. Niemniej jednak nadal spoglądamy na Półkulę Zachodnią, gdzie wiele ziem pozostaje słabo zaludniona. Świat powojenny opowie nam nową historię. (…)

    …Rosja Radziecka, (…) to kraj, gdzie antysemityzm jest zbrodnią przeciwko państwu…To jest to, czego my, żydzi, domagamy się od świata, nie dla nas samych, ale dla wszystkich ludzi, a co jest warunkiem sine qua non pokoju na świecie”.



    29)

    http://archive.jta.org/article/1943/07/11/2861467/jewish-delegation-from-russia-tells-how-jews-were-saved-from-nazis-through-evacuation

    11 lipca 1943

    Delegacja żydów z Rosji opowiada, jak żydzi zostali uratowani przed nazistami wskutek ewakuacji

    New York, 9 lipca (JTA) –

    Wzywając do żydowskiej jedności jako istotnego elementu jedności aliantów w walce z hitleryzmem, prof Solomon Michoels i płk Itzik Feffer, żydowska delegacja z Rosji, poinformowali o tym, jak ogromną liczbę rosyjskich, polskich, rumuńskich i niemieckich żydów uratowano przed nazistowską eksterminacją przez dokonanie w odpowiednim czasie ewakuacji zorganizowanej przez władze sowieckie. (…)

    “Tak długo, jak żyje choćby jeden Faszysta, nasze życie jest niepewne, a wszyscy ludzie, zwłaszcza żydzi, są w niebezpieczeństwie”, powiedział Feffer. “żydzi z ZSSR i USA to przytłaczająca większość narodu żydowskiego. Razem jest nas dziesięć milionów żydów. Na nas spoczywa odpowiedzialność za losy narodu żydowskiego. Wróg już zniszczył około cztery miliony naszych ludzi, prawie jedną czwartą. Jedność jest najpewniejszą gwarancją zwycięstwa. Kto przemawia przeciw jedności naszego narodu pomaga dla wroga”. (…)

    30)

    http://archive.jta.org/article/1943/08/27/2861836/balance-sheet-of-nazi-extermination-of-jews-prepared-for-conference-delegates

    27 sierpnia 1943

    “Bilans” nazistowskiej eksterminacji żydów przygotowany dla uczestników konferencji

    New York, 26 sierpnia (JTA) –

    W przeddzień konferencji the American Jewish Conference, the Institute of Jewish Affairs of the American Jewish Congress (Instytut Spraw żydowskich Amerykańskiego Kongresu żydów) oraz the World Jewish Congress (Światowy Kongresu żydów) opublikowały “bilans” zniszczeń wyrządzonych przez Hitlera na żydach europejskich w czasie jego dziesięcioletniej wojny przeciw nim.

    Raport twierdzi, że ludność żydowska w Europie, łącznie 8.300.000, została zmniejszona o 5 milionów w całej kontynentalnej Europie, obejmującej dwadzieścia cztery kraje okupowane przez państwa Osi, tylko 3.000.000 żydów pozostało przy życiu. Ponad 3 miliony żydów zostało zniszczonych w okresie czterech lat od wybuchu wojny w 1939 roku, przy pomocy planowanego głodu, pracy przymusowej, deportacji, pogromom i metodycznym mordom w niemieckich ośrodkach zagłady prowadzonych w Europie Wschodniej. Jeden milion osiemset tysięcy żydów zostało uratowanych przez ewakuację w głąb Związku Radzieckiego, wskazuje raport, natomiast 180.000 udało się wyemigrować. Spośród zmarłych żydów, tylko o 8% padło w trakcie działań wojennych.

    Fakty te są zestawione na trzystu stronach sprawozdania przygotowanego przez the Institute of Jewish Affairs dla 500 delegatów, którzy wezmą udział w konferencji. Konferencja weźmie pod uwagę jako pierwszy punkt swego porządku obrad problem masowej zagłady żydów w Europie i kwestię, jak uratować pozostałych. (…)



    Źródło: http://winstonsmithministryoftruth.blogspot.co.uk/2012/07/soviets-evacuating-jews.html?zx=85252d911f5e5a93

    Grudzień1944: białoruscy żydzi bezpieczni

    Do głównych ośrodków miejskich Białorusi znów tłumnie przybywają żydzi. Inżynier żyd prowadzi prace nad budową fabryki maszyn.

    autor V. Leibov

    the Independent Jewish Press Service

    MIŃSK—Witebsk i Homel, w Homlu na Białorusi szybko wzrasta liczebność żydów. Wielu żydów z Witebska mających wiedzę techniczną, których ewakuowano na początku wojny, obecnie wraca do niego i pomaga w odbudowie przemysłu. Inżynier Feldman, który kierował pierwszą grupą robotników, jaka wróciła do Witebska po wkroczeniu do niego Armii Czerwonej 5 m-cy temu, jest jednym z głównych planistów odbudowy. Wśród jego pomocników są Zalman Schechmeister i Reuben Katzeneison. Domy dla robotników, polikliniki i szkoły zawodowe szybko są budowane na całym obszarze miasta. Codziennie w Mińsku, Witebsku i Homlu rozładowywany jest w dużych ilościach osprzęt i wyposażenie do budowanych obiektów. Przed wojną setki białoruskich żydów było zatrudnionych w dwóch dużych fabrykach maszyn w Witebsku. W lipcu 1941 r., gdy Niemcy podchodzili pod Witebsk, cała fabryka została ewakuowana na wschód wraz z robotnikami, kadrą kierowniczą i inżynierską. Po pięciu miesiącach od powrotu zostało odbudowanych już kilkaset mkw powierzchni fabrycznej.

    The Jewish Criterion (Pittsburgh), 29 grudnia 1944, str.18

    Na tej samej stronie czytamy:

    „O masowej eksterminacji żydów w obozach śmierci na terenie Polski doniósł Ameryce jako pierwszy dr (Abraham) Silberschein. Znany jest z tego, że trzyma się faktów i jest skłonny do zaniżania wyników”,

    To ten sam szwajcarski syjonista – Abraham Silberschein z organizacji the World Jewish Congress, który opublikował w 1944 r. książkę Die Judenausrottung in Polen (cytowaną w pracy Mattogno & Grafa o Majdanku), doniesienia świadka, który przeżył Majdanek i twierdził, że przed końcem 1943 r. w obozie zabito dwa miliony żydów:

    „Starzy i chorzy byli również odsyłani do baraku, jaki zawierał piece. W pierwszym pomieszczeniu kazano im się rozebrać, w drugim umierali po zagazowaniu w ciągu 2 minut. Z drugiego pomieszczenia wynoszono ich do pieców. Ogień był pod ziemią; w samych piecach się nie paliło, ale gromadziły one temperaturę i było w nich 2,000°. Wrzucano do nich ciała, a potężny żar zupełnie je spalał. W ten sposób, każde ciało było tylko kupką popiołu, jaki się rozpadał…Taki był los żydów z Europy środkowej. Około 2 miliony trafiło do obozu po swą śmierć”.

    Muzeum w Majdanku obecnie twierdzi, że w obozie zginęło 60 tysięcy żydów.



    Źródło:

    http://winstonsmithministryoftruth.blogspot.com.au/2013/05/dec-1944-bello-russian-jews-safe-and.html
  • @wercia 11:38:24
    http://m.neon24.pl/2289eb7446e13adb107192b7da057b62,14,0.jpg Holokaust czy “99-procentowy” mit? Profesor Robert Jan van Pelt, człowiek określany jako jeden z największych współczesnych specjalistów historii obozu KL Auschwitz, w zupełnie przemilczanym przez główne media wywiadzie dla dziennika wydawanego w Toronto [1] wypowiedział słowa, które wskazują na zasadniczy zwrot w oficjalnie promowanej, martyrologiczno-mitologicznej wersji wydarzeń II Wojny Światowej określanej mianem Holokaustu, a szczególnie w dotychczasowej, wysoce zideologizowanej historiografii obozu Auschwitz. Van Pelt, który przyczynił się do słynnego zwycięstwa Deborah Lipstadt, żydowskiej profesor historii z uniwersytetu Emoryw Atlancie – zwycięstwa sądowego, acz nie merytorycznego – jako kluczowy ekspert w rozprawie sądowej wytoczonej w 1996 roku przez brytyjskiego historyka Davida Irvinga o zniesławienie, zaproponował w swoim najnowszym wywiadzie iście rewolucyjną myśl. Otóż według prof. Van Pelta należy: porzucić dbałość o obóz KL Auschwitz, pozbyć się dotychczasowych jego szczątków i w praktyce zapomnieć o jego istnieniu, a wszystko to argumentowane jest – uwaga! – brakiem wystarczających dowodów wspierających oficjalnie głoszoną wersję funkcjonowania obozu KL Auschwitz, głównie aspektu związanego z jego wielkimi liczbami ofiar. W wywiadzie dla dziennika The Star, na pytanie: “Dlaczego zaproponował Pan aby Birkenau zostało zamknięte i aby natura zrobiła swoje?“, profesor Van Pelt odpowiada:
    “Mamy problem z konserwacją, zachowaniem Auschwitz. Miejsce, które jest dobrze zakonserwowane, to tam, gdzie znajduje się obecnie Muzeum, jednak miejsce [gdzie był obóz] Birkenau, kilka kilometrów dalej, tam gdzie te morderstwa miały miejsce – rozpada się.” Van Pelt opowiada następnie z jakich to nietrwałych materiałów obozowe budynki były wybudowane, których “żywotność miała wynosić zaledwie dwa do trzech lat”, jak to po zakończeniu wojny baraki “rozebrano – a było ich 500 – załadowano na pociągi i wysłano do Warszawy“, i jak to baraki te, wybudowane z tandetnej cegły, już w 1948 roku rozpadały się. Van Pelt zauważa następnie, że “każdy z tych baraków miał w środku dwa piece z dwoma murowanymi kominami, które jednak nie zostały wysłane do Warszawy“. Van Pelt kontynuuje wywiad i wyjaśnia, że mamy więc obecnie:
    “bardzo dziwny widok: małe, prymitywne ceglane kominy wyrastające na trzy metry ponad ziemię. […] Oczywiście same kominy – a jest ich razem setki – tworzą silny symboliczny obraz, ponieważ Birkenau kojarzony jest z kominami krematoriów. Krematoriów tych już nie ma – zostały wysadzone przez Niemców […] – a ponieważ pozostały tam tylko ruiny krematoriów, a ludzie spodziewają się tam kominów, to pole wypełnione małymi kominami, które są pozostałością baraków, tworzą obraz, który ludzie w jakiś sposób kojarzą z zabijaniem i paleniem zwłok ofiar.”
    Kluczowe stwierdzenie
    W tym miejscu wywiadu następuje kluczowa konkluzja Van Pelta, który na pytanie: “Poprzez pozwolenie aby natura zrobiła swoje z tym miejscem, czy nie ryzykujemy tego, że ludzkość zapomni co się wydarzyło i czy nie przygotuje to warunków do podważania w przyszłości Holokastu?“, profesor odpowiada:
    “99-procent tego co wiemy, nie bazuje na fizycznych dowodach aby to poprzeć. [To co wiemy] jest częścią naszej wiedzy, którą przejęliśmy od poprzedniego pokolenia.” [2] Dalej rozwija swoją myśl, na pierwszy rzut oka, w niemalże rewizjonistycznym stylu:
    “Nie wydaje mi się, aby Holokaust był w tym sensie czymś nadzwyczajnym. W przyszłości, pamiętając o Holokauście, będziemy [go] postrzegali w ten sam sposób, jak większość rzeczy z przeszłości. Będziemy pamiętali [go] w literaturze i poprzez wspomnienia świadków. Funkcjonujemy bardzo dobrze w ten sposób, pamiętając wydarzenia przeszłości. W ten sposób wiemy, że Cezar został zabity w marcowym dniu Id. Aby jednak umocować Holokaust w jakiejś specjalnej kategorii i domagać się tego aby tam pozostał, jest właściwie daniem za wygraną negacjonistom Holokaustu, którzy domagają się jakiegoś rodzaju specjalnych dowodów.” [3] Wobec tak wyrażonego nowego, aby wręcz nie powiedzieć – rewolucyjnego spojrzenia na Holokaust i na obóz KL Auschwitz jako jego symbol, dziennikarz pyta dalej: “Dlaczego zatem miejsce nie zostało jeszcze zamknięte?”, na co Van Pelt odpowiada zdradzając niemal nieznany fakt:
    “W 1959 roku była propozycja porzucenia obozu, tak aby natura zrobiła z nim swoje. Muzeum obozu chciało zabezpieczyć bramy i zezwolić na to, aby wszystko się rozpadło. Myślą, która proponowała takie rozwiązanie, było przyznanie, że jest to miejsce, w którym ludzkość tak monumentalnie zawiodła, że właściwie nie powinniśmy go utrzymywać. W tym czasie jednak ocaleni [byli więźniowie] sprzeciwili się takiej propozycji. […] Jednak pięćdziesiąt lat później stajemy w obliczu końca epoki ocalałych – wieku świadków – i wydaje mi się, że […] my jako gatunek ludzki powinniśmy to zaznaczyć.” Na problem zawarty w pytaniu: “Co się stanie gdy nikt nie przekaże funduszy na zabezpieczanie tego miejsca?”, Van Pelt mówi:
    “Moja odpowiedź na tę kwestię brzmi: ‘No to co z tego? Może to nie jest taki zły pomysł, aby to miejsce zostało wymazane.'” Van Pelt tłumaczy następnie logikę swojej propozycji, opierając się na decyzji Przewodniczącego Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej (którą to funkcję, warto przypomnieć, pełni pan Władysław Bartoszewski, zwany “profesorem”, chociaż w rzeczywistości jedynie maturzysta), który miał powiedzieć, że “decyzja ta powinna być pozostawiona tym, którzy zginęli w Auschwitz”. W takim razie jednak, zauważa Van Pelt w dość pokrętny sposób:
    “Czy mamy jakiś wgląd na ich [ofiar] życzenia co do tego miejsca, poprzez jakieś zarejestrowane zeznania zanim oni zginęli? Ci co przeżyli mają w jakimś stopniu do tego prawo, ale gdy i oni odejdą nie wydaje mi się aby naszą rolą było decydowanie o tym. To jest decyzja, która należy do żyjących. Ziemia należy do żywych. To żyjący muszą podejmować trudne decyzje.”[4]
    Wnioski
    Wobec powyższej wypowiedzi profesora Van Pelta, którą można śmiało nazwać przełomową, można pokusić się na następujące wnioski:
    1. W środowisku głównych ideologów propagujących obowiązującą wersję Holokaustu oraz w grupach związanych z wykonywaniem programu Przemysłu Holokaustu, dokonuje się zmiana taktyki wspierania tejże ideologii, wynikająca z coraz poważniejszego nacisku niezbitych dowodów, od wielu lat odważnie przedstawianych przez niezależnych historyków i badaczy. Napór ten uniemożliwia dalsze funkcjonowanie dotychczasowej kompozycji ideologiczno-pseudohistorycznej, w której niemiecki obóz koncentracyjny KL Auschwitz wraz z podobozami eksponowany jest jako „największy obóz śmierci”. Szczegółowo dokumentowane prace, nieznane szerszej opinii, niezależnych badaczy dotyczące m.in. liczby ofiar niemieckich obozów czy też zastosowania w nich komór gazowych, od wielu lat przedstawiają bardzo konkretne fakty, wskazujące w tym przypadku na znacznie mniejsze od podawanych liczby ofiar oraz na brak dowodów na masowe ludobójcze wykorzystanie komór gazowych. Między innymi ta właśnie siła argumentów doprowadziła do wycofania się na przełomie lat 90. z propagowanej liczby “4 milionów ofiar” obozu KL Auschwitz i umieszczenie jej na dzisiejszym poziomie “miliona”. Jak jednak niezależni badacze wskazują od wielu lat, historycy wspierający oficjalną wersję Holokaustu nie posiadają żadnych dowodów ponad dobrze udokumentowaną liczbę ofiar, również i tych żydowskich, obiektywnie określaną dla kompleksu obozowego Auschwitz na poziomie 120-170 tysięcy. Jak widać, liczba ta znacznie odbiega od początkowych 10 milionów, później od funkcjonującego przez kilkadziesiąt lat mitu 4 milionów, czy też obowiązującej obecnie liczby „około 1 miliona”, zresztą ze stałą tendencją spadkową. Chcąc forsować liczby większe od niezbicie udokumentowanych, ideolodzy oficjalnej wersji zmuszeni są do zastosowania elementów z pogranicza religii, z nienaruszalnymi dogmatami, w które można tylko wierzyć, lecz których nie wolno kwestionować. Muszą też zastosować terror intelektualno-prawny, odstraszający od prowadzenia badań w tym zakresie.
    2. Siły nadrzędne, kontrolujące świadomość społeczeństw w tym zakresie, zaczynają propagowanie nowego modelu tzw. Shoah, w którym obóz KL Auschwitz zostaje zdegradowany w swej wielkości i staje się „jednym z tysięcy obozów nazistowskich”, cały czas jako znaczący symbol, być może i najważniejszy symbol, lecz niewiele ponadto. Ramowe założenia tego nowego modelu zaprezentowane zostały w książce opracowanej przez centralne Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie pt “Encyklopedia Obozów i Gett: 1933-1945″ (The United States Holocaust Memorial Museum Encyclopedia of Camps and Ghettos: 1933-1945), wydanej w czerwcu 2009 roku przez wydawnictwo Uniwersytetu Indiana. Jak profetycznie stwierdza prof. Steven Katz, dyrektor wydziału Studiów Żydowskich im. Elie Wiesela na uniwersytecie w Bostonie, w wyniku publikacji tej encyklopedii: „Zamiast myśleć kategoriami głównych obozów śmierci, ludzie zrozumieją, że było to powszechne zjawisko na całym kontynencie [europejskim]“. Tak więc, z pięciu tysięcy znanych dzisiaj historykom obozów – lepiej lub gorzej opisanych, z mniejszą bądź większą domieszką niedopowiedzeń, przekłamań, zwykłych kłamstw oraz innych ideologicznych nieczystości – rewolucjoniści i inżynierowie społeczni z Muzeum Holokaustu, ku konsternacji profesjonalnych historyków rozszerzyli tę liczbę do 20 tysięcy. Tym łatwiej będzie można kontrolować dyskurs publiczny, dając kolejnym pokoleniom zajęcie i zadanie udowadniania rzeczy niemożliwych. W przypadku zaś jakichś trudności natury obiektywnej, w odpowiedniej chwili wstrzyma się prace ekshumacyjne – przerabialiśmy to w Jedwabnem – i zatrudni bajkopisarzy w rodzaju Jana Tomasza Grossa.
    3. Tym, jak twierdzi prof. Katz „powszechnym zjawiskiem”, ma być obciążenie wszystkich, a szczególnie tych żyjących w najbliższej geograficznej styczności – czyli głównie Polaków – realnymi zbrodniami Niemców i wyimaginowanymi astronomicznymi ofiarami, które summa summarum muszą w ekwilibrystyce arytmetycznej dać niepodważalną liczbę “6 milionów”. Niedawno opublikowany tekst na łamach izraelskiego serwisu internetowego YnetNews, pióra prof. Zee Tzahora, który w najdobitniejszych, jakże kłamliwych i wściekle obelżywych słowach obciąża Polaków za dokonywanie morderstw Żydów (a Polacy ci według prof. Tzahora “Pod względem poświęcenia w prześladowaniu Żydów, wydawaniu ich nazistom, ich aktywnej roli w przemyśle eksterminacyjnym, byli drudzy jedynie po Niemcach, a czasami nawet bardziej oddani w działalności eksterminacyjnej.”), jest bardzo jasnym sygnałem do rozpoczęcia kolejnego, bardziej zaawansowanego etapu ataku na Polaków i samą Polskę, jako „zbrodniarzy wojennych” znacznie gorszych od Niemców. Wpisuje się to doskonale w model “rozprzestrzenienia winy” i odciążenia Niemców, których dzisiejsze państwo w uległy sposób spełnia kolejne żądania Przemysłu Holokaustu, i które chętnie podzieli się swoją winą z innymi. Artykuł prof. Tzahora nie jest zatem żadnym “wypadkiem przy pracy”, żadną “wpadką” wydawnictwa “Jedijot Achronot” – jak niektórzy próbują sugerować – i niewiele pomogą tutaj kurtuazyjne i niemrawe protesty polskiej ambasady. Tekst został niewątpliwie wydrukowany z pełną wiedzą o zawartych w nim prowokacyjnych kłamstwach i ma służyć przyjętemu modelowi, o którym będzie niestety słychać coraz częściej.
    4. Jeśli wiele zbrodni dokonanych przez Niemców i współdziałające z niemieckimi służbami jednostki kolaboracyjne (jak np. ukraińskie oddziały SS), może być w jakimś stopniu poddana mniej lub bardziej rzetelnym badaniom historycznym opierającym się na konkretnych dowodach – raportach wojskowych, zapiskach dowódców, zeznaniach wiarygodnych świadków, itp. – to w przypadku oficjalnych, wielokrotnie powiększonych liczb ofiar głównych obozów koncentracyjnych jest to niemożliwe i wobec tego wygodne i konieczne dla podtrzymania ideologicznego obrazu Holokaustu jest terytorialne rozprzestrzenienie zbrodni na Żydach. Jak twierdzi prof. Steven Katz, nowa Encyklopedia Obozów zrewolucjonizuje myślenie o Holokauście. “Każdy kto myśli, że to [czyli Holokaust] wydarzyło się w sposób niezauważony przez przeciętnego człowieka, zburzy tę mitologię. Był jeden Auschwitz i jedna Treblinka, ale było również 20 tysięcy innych obozów rozlokowanych w całej Europie.” Jednak jeśli przez 65 lat nie potrafiono w przekonywający sposób – a niekiedy w żaden logiczny sposób – udowodnić podawanych liczb ofiar głównych niemieckich obozów, to jakże historycy poradzą sobie z czterokrotnie większą liczbą nowych obozów i zaproponowanych żydowskich miejsc kaźni? Jeśli na przykład do tej pory trudno o rzeczowe i nie graniczące z fantasmagoriami wyjaśnienia przyczyny śmierci “milionów ofiar” obozów Bełżec, Sobibór czy Treblinka, to cóż dopiero mówić o możliwościach manipulacyjnych nowych “20 tysięcy obozów” w Europie? W jaki sposób zginęły ofiary w obozach Bełżec, Sobibór, Treblinka?…Po dziś dzień trudno bowiem o rzeczową odpowiedź na pytanie w jaki sposób zginęły ofiary w tychże obozach (Bełżec, Sobibór czy Treblinka), jeśli największe żydowskie encyklopedie i najtęższe głowy historyków ortodoksyjnych (np. Hilberg) do tej pory twierdzą, że główną przyczyną śmierci w tych obozach były… spaliny silników dieslowskich (chodzi o tlenek węgla, który jednak w tychże gazach występuje w znikomych ilościach – o czym za chwilę). Nie tylko brak podstawowych badań fizykochemicznych mogących potwierdzić samą możliwość masowego uśmiercania spalinami dieslowskimi, ale nawet we współczesnej światowej literaturze medycznej znany i udokumentowany jest jak do tej pory zaledwie jeden jedyny przypadek śmierci od gazów spalinowych silników dieslowskich[5]. A cóż dopiero mówić o “milionach ofiar”, na dodatek przy braku jakichkolwiek dowodów – poza sprzecznymi ze sobą i konfabulacyjnymi zeznaniami zaledwie kilku wątpliwych “świadków”. No i na jakiej podstawie ci historycy szacują swoje liczby, jeśli mamy do czynienia z tak ogromnym rozrzutem? Zajrzyjmy do oficjalnych książek: Tregenza twierdził w roku 2000, że w Bełżcu zginęło milion Żydów, lecz w tymże samym roku Jean-Claude Pressac pisał, że zginęło tam “poniżej 150 tysięcy”. W Sobiborze podobnie: Zimmerman mówi o “350 tysiącach”, Pressac – “poniżej 35 tysięcy”, czyli dziesięciokrotnie mniej. W przypadku Treblinki, propaganda sowiecka i powojenna “oficjalna historiografia” mówią nawet o “7 milionach ofiar”, żydowski “świadek” Rajzman wylicza “3 miliony ofiar”, van Pelt mówi o 750 tysiącach, a Pressac już o “poniżej 250 tysiącach”. Gdzie zatem leży prawda przy tak wielkich rozrzutach? A przy tym warto podkreślić, że są to badania historyków nurtu wspierającego oficjalną wersję Holokaustu, bez dopuszczenia do głosu ich kontestatorów, bez przeprowadzenia np. szerokich badań fizyko-chemicznych, niezbędnych nawet przy pojedynczym morderstwie, a cóż dopiero przy milionach ofiar. Oprócz masy artykułów w głównych mediach, które uważają, że w dyskusji na te najbardziej kontrowersyjne tematy II Wojny Światowej nie trzeba posilać się faktami, a wystarczą zwykłe inwektywy (zob. np. niedawne [2010 rok] teksty w tygodniku Newsweeka Polska: „ Irving! Won, kłamco!” Aleksandra Kaczorowskiego i „Patrzmy Irvingowi na ręce” Tomasza Stawiszyńskiego), warto w tym miejscu wspomnieć o postawie tzw. strony przeciwnej, mającej balansować te media głównego nurtu. Warto wspomnieć tutaj o wystąpieniach w Radio Maryja np. prof. Józefa Szaniawskiego[6], choćby z tego względu, że wypowiedź tę można zakwalifikować jako przykład stanu świadomości historycznej pewnej ponadprzeciętnej kadry naukowej. Na pytanie prowadzącego audycję ojca, który wspomniał o “4 milionach” ofiar obozu Auschwitz, liczbie serwowanej nam w czasach komunizmu, prof. Szaniawski nie raczył ustosunkować się do tejże, obowiązującej przez kilkadziesiąt lat liczby – a wpajanej wszystkim, wyrytej na tablicach, przed którymi klękał m.in. Jan Paweł II – lecz przywołał nową liczbę ofiar: “około 800 tysięcy”. Na jakiej podstawie odrzucił on oficjalnie podawaną liczbę (określaną na “milion do milion-sto tysięcy”) nie wyjaśnia już, natomiast z dziurą edukacyjną niegodną historyka wyraźnie przerósł on nawet ortodoksyjnych historyków wypowiadając się na temat obozu w Treblince. Prof. Szaniawski twierdzi bowiem, że “w Treblince zamordowano około miliona Żydów”. Czyżby zatrzymał się on w swoich badaniach na lekturach sowieckich propagandystów, swego czasu serwujących nam te – i jeszcze większe – astronomiczne liczby, czy też zechciałby sięgnąć po prace np. J. C. Pressaca – było-nie-było żydowskiego historyka nurtu oficjalnego – podającego liczbę “poniżej 250 tysięcy”. Jeśli jednak byłby bardziej wnikliwy, być może zainteresowałby się stanem dowodowym dotyczącym tego właśnie obozu – a jest on w całej zideologizowanej wersji Holokaustu najbardziej wstydliwym punktem, gdyż przypadek Treblinki jest piętą achillesową Holokaustu – gdyż tak naprawdę to brak jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie tak wielkich liczb ofiar. Warto dodać, że prace niezależnych historyków odrzucają możliwość masowego uśmiercania przy pomocy spalin silników dieslowskich – a oficjalna wersja mówi właśnie o tym środku śmiercionośnym, a nie o np. Cyklonie-B – oraz oceniają liczbę ofiar na poniżej 80 tysięcy. To bardzo dużo, to o 80 tysięcy za dużo, ale jak liczba ta ma się do wtłaczanych przez lata społeczeństwom milionów? Należy ponadto podkreślić, że w powszechnej świadomości zakorzeniona wersja o produkcie występującym pod nazwą Cyklon-B jako sprawcy ludobójstwa w komorach gazowych niemieckich obozów koncentracyjnych, jest w świetle nawet ortodoksyjnej literatury żydowskiej nieprawdziwa, choćby dlatego, że – biorąc statystyki ofiar, opracowane przez tychże historyków – niemal 2/3 wszystkich ofiar żydowskich zginęła nie od Cyklonu-B, lecz od tlenku węgla.[7] Pora uświadomić sobie niestabilność oficjalnej wersji, w której zmową milczenia pomija się ten aspekt. Niemal wszyscy autorzy oficjalnej literatury “holokaustycznej” nie odnoszą się do tej kluczowej kwestii – sposobu morderstw 2/3 ludności żydowskiej – nie tylko nie przedstawiając argumentów za jej poparciem, ale często nawet ani słowem nie odnosząc się do niej, nie mówiąc już o braku jakichkolwiek analiz fizykochemicznych mogących potwierdzić tak brzemienną w skutkach hipotezę. Z naukowego punktu widzenia stanowisko takie jest niedopuszczalne i choćby tylko ten jeden fakt świadczy o ideologizacji nauk historycznych. Treblinka, czyli problem uśmiercania gazami silników wysokoprężnych. Zajmijmy się zatem zagadnieniem uśmiercania przy pomocy gazów silników dieslowskich, bowiem niemal zupełnie nikt z tzw. największych autorytetów oficjalnej wersji Holokaustu, nawet nie zdaje sobie sprawy z ważności i wielkości zagadnienia. Owszem, kilku z nich cytuje zeznania Kurta Gersteina, członka SS, określanego jako “naoczny świadek masowych mordów w Bełżcu i Treblince”, który w Raporcie (zeznaniach złożonych w podejrzanych okolicznościach podczas więzienia przez Aliantów we Francji), opisywał gazowanie spalinami silników dieslowskich. Jednak poza cytowaniem tego raportu i kilku innych świadków, brak jakiegokolwiek poparcia ze strony weryfikacji naukowej. Zatem, czy było możliwe masowe uśmiercanie więźniów przy pomocy gazów silników dieslowskich? (Przy czym jednostkowe przypadki uduszenia oczywiście mogą mieć miejsce, nawet w wyniku bardzo nieskutecznych pod tym względem spalin silników wysokoprężnych.) Czy miałoby sens wprowadzanie tak nieskutecznych metod masowego uśmiercania, jeśli o wiele prostsze, łatwiejsze i efektywniejsze byłoby przeprowadzenie tego przy pomocy silników benzynowych, albo jeszcze lepiej – przy użyciu szeroko dostępnych silników na gaz generatorowy (Holzgas)? Aby odpowiedzieć na te pytania należy zdać sobie sprawę, że tych ostatnich, czyli silników na gaz generatorowy, Niemcy hitlerowskie miały w nadmiarze (wyprodukowano ich ponad pół miliona) i, w przeciwieństwie do cennego i reglamentowanego paliwa płynnego, zużywały powszechnie dostępne paliwo w postaci np. drewna. Przy tym produkowały gaz zawierający aż 35 procent tlenku węgla, podczas gdy spaliny silników Diesla zawierają w praktyce maksimum 0,5% CO, i to przy pełnym obciążeniu silnika, czyli dopiero przy niemal 100% obciążeniu – co jest trudne do osiągnięcia bez dodatkowego, kosztownego osprzętu – o którego istnieniu Raport Gersteina zresztą nie wspomina, a samo przyciśnięcie pedału “gazu” w silniku wysokoprężnym, bez jego maksymalnego obciążenia, nie wpływa niemal zupełnie na zwiększenie się zawartości CO w spalinach. Mało tego, silniki generatorowe przed wojną były używane nawet do tępienia szczurów, a więc pragmatyczni Niemcy, na dodatek w czasie wojennych permanentnych braków surowców, powinni bez zastanowienia zastosować znane i sprawdzone rozwiązanie. Tym bardziej, że o groźnym stężeniu CO w gazie generatorowym tych silników wiedział niemal każdy niemiecki mechanik, gdyż ogólnokrajowy program szkolenia każdego kierowcy kładł szczególny nacisk na występowanie niezwykłego niebezpieczeństwa tlenku węgla produkowanego przez te generatory. Na dodatek, III Rzesza od początku wojny wprowadzała stopniowo nakaz używania samochodów z tego rodzaju napędem, by w 1943 roku wprowadzić obowiązek używania tylko samochodów z silnikami na gaz generatorowy i zakaz używania samochodów z silnikami benzynowymi, do celów niemilitarnych. Niewątpliwie wielu więźniów przewożono tego rodzaju samochodami, które mogły być skutecznie wykorzystane do zabójczych celów, lecz na temat ich zastosowania do tych celów literatura milczy, nie przytaczając ani jednego raportu, zalecenia, protokołu wykonania, zeznań świadków, sprawców, itp. Nic, absolutnie żadnych śladów historycznych mogących wskazać na ludobójcze zastosowanie samochodów wytwarzających gaz generatorowy, niemalże idealnie przystosowanych do uśmiercania ludzi. Ani jednego przypadku użycia choćby jednego z tych setek tysięcy niemieckich groźnych pojazdów nie przytacza literatura żydowska. Mamy więc sytuację następującą: silniki Diesla mogące wytwarzać maksimum 0,5% CO, powszechne silniki benzynowe, normalnie wytwarzające około 7% CO, a przy odpowiednim nastawieniu nawet 12% CO, oraz gazy silników generatorowych, zawierające od 18% do 35% CO. Każdy myślący człowiek, a tym bardziej tak zorganizowany i zdetermininowany system niemiecki czasów III Rzeszy niewątpliwie wybrałby do ludobójczych celów właściwe rozwiązanie. Niestety, literatura promująca oficjalną wersję Holokaustu niezmienne i z uporem godnym jakiegoś masochisty i intelektualnego samobójcy uważa, że stosowano właśnie silniki dieslowskie. Nawet najnowsza encyklopedia Yad Vashem (zob. Concise Encyclopedia of the Holocaust – Treblinka)* dalej twierdzi, że ludobójstwa dokonano przy użyciu spalin silników dieslowskich. W tym miejscu należy dodać fakt, iż wspominany Kurt Gerstein był z zawodu inżynierem górnictwa i jeśli spisywał on swoje zeznania, znane później jako Raport Gersteina – a wiele świadczy, że spisywał je pod przymusem we francuskim więzieniu – to musiał on zdawać sobie sprawę z absurdalności stosowania gazów silników Diesla jako metody masowego uśmiercania ludzi. Być może Gerstein w swoich zeznaniach – tak jak np. Rudolf Höss gdy wyliczał liczbę ofiar obozu KL Auschwitz na 3 miliony, liczbę całkowicie dziś skompromitowaną i zarzuconą – celowo umieścił takie a nie inne “narzędzie zbrodni”, w nadziei, że nadejdzie kiedyś czas na zasadniczą korektę. Dlaczego niemal wszyscy historycy pomijają milczeniem kwestię rozpatrywania technicznych możliwości sposobu uśmiercania z wykorzystaniem gazów silników dieslowskich? Hilberg w 1300-stronicowym opracowaniu o Holokauście, wspomina o tym w jednym paragrafie, Lipstadt, Shermer, Stern i inni w swoich książkach zupełnie nawet nie wspominają o tym sposobie zabijania. Z czego bierze się taka bojaźń przed otwartą debatą na to kluczowe zagadnienie? Zagadnienie mające przecież dotyczyć śmierci 2/3 obozowych ofiar żydowskich! Sprawą weryfikacji możliwości uśmiercania ludzi przy pomocy gazów silników wysokoprężnych zajął się m.in. Friedrich Rudolf Berg, wykształcony w Stanach Zjednoczonych (Uniwersytet Columbia) inżynier górnictwa. Fakt ten ma tym większe znaczenie, że wypowiada się specjalista od spraw górniczych, a właśnie w górnictwie od prawie stu lat stosowane są powszechnie silniki wysokoprężne w kopalniach, nawet na dużych głębokościach, niekiedy w niemal szczelnych korytarzach. Dlaczego? Bo nie produkują gazów mogących realnie uśmiercić! (Oczywiste zagrożenie dla zdrowia wynika głównie z uciążliwości tych spalin, nieprzyjemnej sadzy oraz długofalowego narażenia na kancerogenne i mutagenne związki, które nie mają jednak żadnego znaczenia w rozpatrywaniu oficjalnej wersji Holokaustu.) Szczegółowa analiza silników wysokoprężnych, składu spalin, warunków ich zmian, ich wpływu na organizmy żywe, ich toksyczności, itp, powinny być podstawą do dalszego dialogu na temat możliwości technicznych – i możliwości w ogóle – masowego uśmiercania ludzi przy pomocy tychże gazów. Niestety, strona utrzymująca oficjalną wersję Holokaustu nie odważyła się do tej pory podjąć tej dyskusji, nie wydała żadnego kontr-opracowania, traktuje temat jakby nie istniał, a osoby usiłujące przedstawiać rzeczowe argumenty oskarża o “antysemityzm” i “negowanie Holokaustu”.
    Jedynym wyjątkiem jest mini-opracowanie pt “Holokaust przed sądem” (Holocaust on Trial) umieszczone na stronie internetowej znanego uniwersytetu Emory University w Atlancie (Georgia), na którym pracuje Deborah Lipstadt. Uczelnia ta, po procesie Lipstadt-Irving, zajęła się próbą odpierania tez wysuwanych przez niezależnych historyków, nazywanych też pejoratywnie “negacjonistami”, albo “rewizjonistami”. Odnośnie do pracy inż. Berga, na stronie internetowej “Holocaust On Trial – There is Not Enough Carbon Monoxide In Diesel Exhaust To Kill“, podjęto się próby ustosunkowania się do, jak z konieczności przyznano, “robiącego wrażenie naukowości” opracowania inż. Berga. Niestety, nawet mierny student jakiejkolwiek Politechniki będzie w stanie śmiało podważyć przytoczone przez podopiecznych prof. Lipstadt zdawkowe odpowiedzi i nieudolne próby zanegowania oczywistych faktów. Np. nie mając wyjścia i przyznając rację niepodważalnemu faktowi, że silnik dieslowski pracujący w zakresie przewidzianym przez producenta nie wytwarza śmiertelnych dawek CO (jak przyznano: “produced only a small amount of carbon monoxide, not enough to be quickly lethal“), ratowano się ucieczką w fikcję twierdząc, że przecież SS-mani tak zręcznie nastawiali silnik, aby można było z niego uzyskać wystarczający poziom śmiertelnych gazów. Zatem zamiast przedstawiania solidnych kontrargumentów, mamy dalsze zanurzanie się w domysłach i fikcji. Sugeruje się, iż wiedza SS-manów obsługujących silniki Diesla była tak olbrzymia, że znali oni szczegółowe wykresy pracy silnika, charakterystyki zadymienia, zawartości poszczególnych związków w spalinach w zależności od obrotów silnika, obciążenia, itp. Przecież nawet wielu inżynierów nie zna tych parametrów, zresztą innych dla każdego typu silnika. I nawet jeśli teoretycznie można uzyskać nieznacznie zwiększoną dawkę CO poprzez tzw. dławienie zasysanego powietrza do silnika (a należy zastosować dławienie prawie 98%, zostawiając zaledwie 2% prześwitu), to jest to możliwe tylko na bardzo krótką metę i kończyć się może jego destrukcją, a do tego czasu znacznie utrudnić normalną, stabilną pracę silnika. W silnikach dieslowskich nie ma też, jak się sugeruje, jakiejś magicznej śrubki (jak w gaźnikach silników benzynowych wkręt regulacji skład mieszanki), za pomocą której można sobie dowolnie dobierać parametry pracy poza te, ściśle wyznaczone przez producenta, parametry mogące wpływać na realny wzrost zawartości CO w spalinach. Biorąc pod uwagę te nieudolne wyjaśnienia, należy podkreślić, że aby możliwe było wytworzenie niebezpiecznych (niekoniecznie: śmiertelnych) dawek CO, co miałoby przekładać się na morderstwa miliona – i więcej – osób, trzeba było operować sprzętem w jego ekstremalnym zakresie przez długi okres czasu. Byłoby to w praktyce niemożliwe, a w celu realizacji “założonych celów” mających polegać na wymordowaniu tak wielkiej grupy ludzi, po prostu wysoce nierozważne z uwagi na możliwość częstych awarii silnika, a przecież w warunkach wojennych trudno było o części zamienne. Sprawa się tym bardziej komplikuje, że “świadkowie” twierdzą, iż w obozach Bełżec-Sobibór-Treblinka stosowano do celów uśmiercania nie silniki niemieckie – które w warunkach wojennych mogły choćby teoretycznie liczyć na części zamienne i fachową obsługę – lecz… silniki wymontowane z sowieckich czołgów. Niektórzy “świadkowie” twierdzą nawet, że stosowano w obozach silniki… z łodzi podwodnych. Jak widać, co krok natrafiamy na kolejny absurd. Należy przy tym uzmysłowić sobie, że te wszystkie dywagacje o możliwościach silników dieslowskich odbywają się nie biorąc pod uwagę faktu, że obok spokojnie pracowały sobie silniki wytwarzające gaz generatorowy z 35% zawartością tlenku węgla…W innym miejscu skandalicznie interpretuje się wyniki znanych eksperymentów naukowców brytyjskich, przeprowadzone w latach 1950. na zwierzętach poddanych wpływowi tlenku węgla. W wyniku głównego eksperymentu z przeprowadzonej serii, podczas którego zwierzęta poddane były spalinom silnika dieslowskiego przez okres pięciu godzin, wszystkie zwierzęta przeżyły, bez żadnego efektu ubocznego. Dopiero w kolejnych eksperymentach, w których poddano je znacznie zwiększonymi dawkami, zwierzęta nie przeżyły, ale i w tym przypadku dopiero po 3 godzinach i 20 minutach. A przecież, jak mówi Raport Gersteina, cały, mierzony dokładnie zegarkiem w ręku, proces gazowania więźniów trwał dokładnie 32 minuty. To kilkukrotnie za mało aby uśmiercić ludzi spalinami silników dieslowskich i jedyne co mogli oni doświadczyć to ból głowy. Odpowiedzią obrońców oficjalnej wersji Holokaustu jest stwierdzenie, że “nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych”, że nie można ekstrapolować wyników badań na zwierzętach nad realnymi warunkami gazowania więźniów. Może i jest to trudne, może niewygodne, może łatwiej jest odrzucić takie niepokojące porównania, ale zaprzeczając im i stosując tego rodzaju tok rozumowani, można wszystko tłumaczyć, nawet i twierdzenie, że Ziemia jest płaska. Czy jednak mamy wtedy do czynienia z nauką, szczerymi próbami naukowego wyjaśniania zdarzeń historycznych i rzetelnym dialogiem na argumenty, czy też akceptujemy zacieranie oczywistości interpretacjami ideologicznymi? W sumie, opracowanie uniwersytetu Emory jest dosyć typowe w “dialogu” na drażliwe tematy o Holokauście: na trzech stronach zawarto nieudolną próbę odparcia rzeczowych argumentów inż. Berga, który przedstawił je w kilkudziesięciostronicowym opracowaniu, pełnym wykresów i wyliczeń i wspartym licznymi artykułami w wielu pismach oraz szczegółową prelekcją dostępną w formie video. Zamiast rzeczowych kontr-argumentów, skorzystano z miałkiej merytorycznie riposty, dość typowej w tego rodzaju “dyskusji”, posilanej za to bogatym słownikiem inwektyw.
    Problem świadków
    Problem świadków jest kluczowy we wszystkich opisach działalności obozów koncentracyjnych, natomiast w przypadku obozów Sobior-Bełżec-Treblinka przyczynia się do konieczności zupełnego odrzucenia prezentowanej przez nich wersji wydarzeń. Weźmy bardzo nagłaśnianego “świadka” – żydowskiego fryzjera w obozie Treblinka, Abrahama Bombę, którego zaprezentował żydowski reżyser Claude Lanzmann w antypolskim, ponad dziewięciogodzinnym paszkwilu, filmie Shoah. Bomba stwierdza, że jako fryzjer golił żydowskich więźniów w komorze gazowej, pomieszczeniu o wymiarach “4 metry na 4 metry”, w którym pomieściło się – uwaga – “140 do 150 kobiet z dziećmi”, a w tymże małym pomieszczeniu było miejsce dla “16 lub 17 fryzjerów” oraz “dwóch lub trzech niemieckich strażników”. Fryzjerzy opuszczali tę “komorę gazową” na “pięć minut”, po czym więźniów gazowano, a następnie opróżniano ją z ciał, co trwało “jedną minutę” (sic!) i fryzjerzy wracali do następnej partii więźniów. Tak oto wyglądają zeznania “świadków” – Bomby i wielu innych – które stanowią podstawę obowiązującej wersji Holokaustu z “milionami ofiar żydowskich” obozu Treblinka oraz innych obozów niemieckich. To tylko pierwszy z brzegu przykład świadków, na podstawie których imaginacji i absurdalnych zeznań, wspomnień i literatury buduje się arytmetyczne proporcje obowiązującej wersji Holokaustu i mówi się o naukowych jego podstawach. Do pełnego obrazu należałoby w tych obozach dodać zupełny brak szczątków tak wielkiej liczby zamordowanych i skremowanych, brak nie tylko dowodów ale i samej technicznej możliwości dostarczania niewyobrażalnie wielkiej masy paliwa, węgla czy drewna, potrzebnych do skremowania ciał, itd, itp. W wolnym państwie na te tematy należałoby spodziewać się setek prac doktorskich udowadniających fałsz funkcjonującej przez kilkadziesiąt lat propagandy, lecz zamiast tego mamy zagłębianie się w bezdenne opary ideologii.
    5. W teorii prof. Katza, edytora wspomnianej wyżej Encyklopedii, KL Auschwitz dalej pozostaje wyjątkowym obozem, tak jak Treblinka („był jeden Auschwitz i jedna Treblinka”), lecz przecież nic nie stoi na przeszkodzie aby równocześnie wspierać symboliczność obozu KL Auschwitz, a z drugiej strony iść torem rozumowania prof. Van Pelta. Oprócz czysto propagandowego symbolu obozu KL Auschwitz, będzie można zezwolić w pewnym momencie na kontrolowany rozkład przeważającej jego części. Nienaruszalny symbol pozostanie, a pozostałości materialne ulegną dewastacji. Muzeum pozostanie – kierowane przez wiadome gremia – lecz najbardziej kontrowersyjne części obozu (np. odbudowane po wojnie przez Rosjan komory gazowe, bowiem to co dzisiaj jest prezentowane turystom, to rekonstrukcja powojenna[8]) – już niekoniecznie. Mit wyjątkowości, unikalności i wyłączności cierpienia Żydów pozostanie i będzie pączkował, zaś nawet marne dowody materialne świadczące o niezaprzeczalnym bestialstwie nazistowskiego systemu obozowego skupiającego się przecież głównie na nie-żydowskich więźniach – zniknie. Chyba, że… Chyba, że pewne siły będą dążyły do utrzymania dotychczasowego wizerunku obozu, nawet poprzez preparowanie bądź też korzystanie z nadążającej się okazji nagłośnienia potrzeb obozu, co miało miejsce z niedawną, wielce podejrzaną kradzieżą obozowego napisu “Arbeit Macht Frei”. Wydaje się, że ten ostatni incydent, w ważnym dla egzystencji obozu momencie, spełnił swoją rolę i przysłużył się do zdobycia dodatkowych międzynarodowych funduszy na utrzymanie obozu. Być może był w jakiś sposób skorelowany z wcześniejszą wypowiedzią prof. Van Pelta, ukazującą nowe podejście do resztek obozowych.
    6. Wiele do myślenia – wszystkim, lecz przede wszystkim apologetom obowiązującej ideologii Holokaustu – powinno dać stwierdzenie prof. Van Pelta, który jasno wyraził się, iż 99-procent tego, czym operuje ta ideologia, nie opiera się na faktach, nie opiera się na dokumentach, innymi słowy – jest swego rodzaju narracją quasi-historyczną zmieszaną z mitomanią, czyli tym co Żydzi określają mianem Haggada. Prof. Van Pelt być może zdaje sobie sprawę, choć trudno mu to wyrazić w jeszcze jaśniejszych słowach, że wiele kluczowych elementów obowiązującej ideologii Holokaustu opiera się na pamiętnikowych wspomnieniach, czyli obszernej literaturze Holokaustu, która jednak poddana rzeczowej krytyce literacko-historiograficznej zostałaby – i tak niewątpliwie osądzi ją Historia – porzucona we wstydliwy kąt propagandy ideologicznej epoki syjonizmu, obok stosów literatury stalinizmu. A literatura holokaustyczna, rozrastająca się w fenomenalnym tempie, potrafiła dokonać trwałego wyłomu w świadomości społeczeństw, odciągając najbardziej nawet zdolnych historyków od wnikliwego przyjrzenia się tematowi, który przecież – jak się wmawia – został już dostatecznie zbadany, opisany, i którego nie wolno dotykać z nieortodoksyjnej strony bez narażenia się na stygmę medialną i zainteresowanie wymiarem sprawiedliwości. Warto w tym momencie przywołać statystyki pokazujące skalę tejże ideologicznej masakry świadomości społecznej. Np. gdy w latach 1960. wydawano około 30 angielskojęzycznych, znaczących pozycji o Holokauście, to w dekadę później – 140 pozycji, w latach 1980. – 346 pozycji, by w latach 2000-2007 (a jest to niecała dekada) dojść do liczby ponad 900 pozycji rocznie. Jeśli uwzględnić inne media – filmy, CDs, itp. – to liczba ta urasta do grubo ponad 5000 pozycji rocznie, czyli każdego dnia, każdego roku, tylko w świecie angielskojęzycznym, powstaje 15 kolejnych produktów propagandy Holokaustu. Razem z atmosferą “Dni Holokaustu”, oddziaływaniem setek muzeów i pomników Holokaustu, spotkań, sympozjów, studiów, programów szkolnych, monstrualną ilością artykułów prasowych, programów telewizyjnych, internetowych stron, a także zgubnego dla Kościoła i Jego wiernych “dialogu katolicko-żydowskiego” – otrzymujemy obraz zasięgu tego socjotechnicznego działania. Jak widać ulegają jemu nawet najbardziej uczciwi naukowcy, którzy jednak z jakichś względów boją się wyjść poza ramy wyznaczone przez establishment poprawności politycznej i historycznej.
    Konkluzja
    Uczestnicząc w dyskusji na ten jeden z najbardziej zideologizowanych tematów, czy jak określił to prof. Arthur Butz w tytule swojej, wydanej jeszcze w 1976 roku, książki – “Przekręt XX wieku”[9], warto podkreślić, że w sporze o detale dokonanych zbrodni nie wolno zapominać o rzeczywistym cierpieniu milionów ofiar wojny, w tym wielu, wielu setek tysięcy ofiar żydowskich. To przeciwko Żydom obłędny system socjalistyczny ugruntowany w mitomanii niemieckiej skierował się w pierwszej kolejności, to Żydzi w znaczny i szczególny sposób doznali upokorzeń, krzywd, prześladowań. (Czy i na ile antysemityzm niemiecki miał uzasadnione i sprowokowane podłoże, to kwestia godna osobnych rozważań.) Jednak przy całym szacunku do najczęściej niewinnych ofiar żydowskich – gdyż żydowscy gracze polityczni, gospodarczy i finansjera nie interesowali się losem swoich pomniejszych braci – przy całym szacunku dla o wiele większej liczby nieżydowskich ofiar, nie wolno zapominać o konieczności poznania prawdy i o prawdziwych konsekwencjach socjalizmu narodowego. A ten, tak jak każdy system socjalistyczny skierowany przeciwko Bogu i porządkowi moralnemu, musi produkować takie a nie inne owoce. II Wojna Światowa była bowiem niczym innym tylko kulminacją dwóch bezbożnych i antyludzkich totalitaryzmów – narodowego i międzynarodowego socjalizmu, które najpierw wspólnie przygotowywały się do podboju Europy, by później poróżnione zgotować światu piekło. To wtedy też zatriumfowała i wydała swe owoce obłędna uzurpacja różnych grup do miana nadludzi. Każda reforma, w tym i uporządkowanie sfery dochodzenia do prawdy historycznej, badania minionych zdarzeń, weryfikowania informacji, musi być zapoczątkowana przywróceniem właściwego nazewnictwa. Wiedział już o tym Konfucjusz stwierdzający, że pierwszym krokiem do prawdziwych reform politycznych – choć oczywiście nie tylko tych – musi być nazywanie rzeczy po imieniu, musi być właściwe zredefiniowanie funkcjonujących pojęć. W przypadku pojęcia “Holokaustu”, które stało się nieprecyzyjnym hasłem w sensie historycznym, za to wybuchowym w ideologicznym, należy zaznaczyć, że nie chodzi o negowanie cierpienia Żydów, że nie chodzi o zaprzeczanie funkcjonowania niemieckich obozów koncentracyjnych, że nie chodzi o łapanki, rozstrzeliwania, wywózki, getta, że nie chodzi o całą antyżydowską politykę III Rzeszy. Temu wszystkiemu nikt obiektywnie analizujący wydarzenia nie może zaprzeczyć. Chodzi natomiast o przywrócenie właściwych proporcji tych zjawisk; chodzi o zdanie sobie sprawy z wpływu i celów różnych światowych sił pragnących dzisiaj utrzymać status quo obowiązujących wersji, z których czerpią one materialne i pozamaterialne korzyści i wykorzystują je do niecnych celów; chodzi o przeciwstawienie się uzurpacji i monopolizacji cierpienia; chodzi o przyznanie, że ofiary wojny rozpętanej przez socjalistyczną utopię, to nie tylko Żydzi, że w sumie stanowią oni kilka procent wszystkich jej ofiar i że w wojnie tej chodziło o ważniejsze cele niż prześladowanie Żydów czy też usunięcie ich z Europy. Poznanie prawdziwej skali wydarzeń i ich przebiegu, pozwoli na ustalenie czy mamy do czynienia z liczebną wyjątkowością zdarzenia określanego mianem Holokaustu – co próbuje się wykorzystać nawet w sensie teologicznym – czy też uczestniczymy w serwowanej nam fikcji o groźnych konsekwencjach dla całej ludzkości.
    W każdej publikacji i wypowiedzi na te tematy należy zachować obiektywizm i rozpatrywać racje obu stron chcących zaprezentować swoje argumenty. Stanowisko strony oficjalnej znane jest każdemu, jednak aby rzetelnie zrozumieć losy wydarzeń wojennych i naprawdę oddać hołd wielu niewinnym ofiarom wojny, należy poważnie pochylić się nad wszystkimi dokumentami, odrzucić ideologiczną ich interpretację, pozbyć się pozamerytorycznych nacisków. Aby służyć Prawdzie i nie kpić z prawdy historycznej należy pozbyć się cenzury, autocenzury, penalizacji wypowiedzi, należy przyznać się do słabości głoszonych oficjalnie tez, jako pierwszego kroku do pisania rzetelnej historii. Wypowiedź prof. Van Pelta chciałoby się widzieć właśnie w tej ostatniej kategorii – przyznania się do porażki, przyznania się do tego, że znaczna część, czy jak to woli prof. Van Pelt – “99-procent” oficjalnej teorii nie opiera się na weryfikowalnych faktach. Van Pelt przyznaje śmiało, że “Holokaust” w formie obecnie nam wpajanej nie może pozostać tam gdzie jest dotychczas, że nie można “umocować Holokaustu w jakiejś specjalnej kategorii i domagać się tego aby tam pozostał“, bowiem byłoby to przyznaniem racji dokumentom, rzetelnym świadkom oraz zwykłej logice, nade wszystko zaś byłoby przyznaniem się do porażki, byłoby, jak twierdzi “właściwie daniem za wygraną negacjonistom Holokaustu, którzy domagają się jakiegoś rodzaju specjalnych dowodów”. Tak, niezależni badacze historii domagają się dowodów, domagają się po prostu dowodów i wcale nie żądają “specjalnych dowodów”, lecz wołają o otwartą debatę naukową. Czy i w jakim stopniu przyznanie o słabości oficjalnej wersji Holokaustu będzie wykorzystane, czy nie zostanie ono wprzęgnięte w budowę jeszcze bardziej zmitologizowanej wersji żydowskiej Haggady, pozbawionej nawet szczątków obozowych – czas pokaże. Póki co należy przyjąć to stwierdzenie w nadziei, że pozwoli otworzyć oczy wątpiącym, zdezorientowanym, zagubionym i umożliwi wolne i bezkompromisowe badanie historii.
    Lech Maziakowski
    Washington, DC | 17 września 2010 | www.bibula.com
    Przypisy:
    [1] The Star, published On Sun Dec 27 2009. “A case for letting nature take back Auschwitz. This leading Holocaust scholar argues that there would be dignity in death camp’s neglect”, http://www.thestar.com/News/Insight/article/742965
    [2] “Ninety-nine per cent of what we know we do not actually have the physical evidence to prove . . . it has become part of our inherited knowledge.”
    [3] “I don’t think that the Holocaust is an exceptional case in that sense. We in the future – remembering the Holocaust – will operate in the same way that we remember most things from the past. […] To put the holocaust in some separate category and to demand that it be there – to demand that we have more material evidence – is actually us somehow giving in to the Holocaust deniers by providing some sort of special evidence.”
    [4] “No. So when you call on the victims to some way indicate what happened at the site we can only talk about the survivors. But can survivors really represent those who died? The survivors can do that to a degree, but once they are dead I don’t think it’s our place to interpret. This is a decision that we have to take as the living. The earth belongs to the living. It is the living that have to make the tough decisions.”
    [5] Jako swoistą ciekawostkę polecam informację o procesie przed amerykańskim sądem w sprawie tajnego programu rządowej Agencji Ochrony Środowiska (EPA), która prowadziła niebezpieczne eksperymenty z udziałem ludzi, w tym dzieci, chorych i osób starszych. Eksperymenty polegały m.in. tym, że: “Grupę badanych zamykano w szczelnym pomieszczeniu szkoły medycznej. Pod budynek podjeżdżała ciężarówka z silnikiem diesla. Do jej rury wydechowej podłączano przewód. Spaliny odpowiednio rozcieńczano i mieszano z innymi substancjami, aby wyeliminować zapach. Ochotnicy mieli oddychać trucizną przez dwie godziny.“
    Co z tego wynika? Owszem, ludzie narażeni byli na trujące czynniki, pyły, itp, groźne dla zdrowia przy długofalowym wdychaniu. lecz oczywiście podczas eksperymentu nikt nie umarł nawet po kilkugodzinnym narażeniu na te spaliny.
    Więcej – tutaj
    [6] Wypowiedź w Audycji “Aktualności Dnia”:
    Prowadzący audycję (P) -Jakie są liczby, o jakich liczbach możemy mówić wobec tych, którzy zostali zamordowani w obozie Auschwitz-Birkenau?
    Prof. J. Szaniawski (JS): -W sumie podaje się w tej chwili około 800 tysięcy ofiar – i w Auschwitz i w Birkenau. W sumie. Natomiast…
    P -Bo komuniści, ja pamiętam jeszcze za czasów szkolnych, mówili: 4 miliony. Wyczytałem teraz niedawno też dane, że niecałe półtora miliona.”
    JS -Nie, dużo mniej: 800 tysięcy. Natomiast trzeba powiedzieć wprost, że dużo większa była liczba ofiar obozów na Majdanku pod Lublinem, w Sobiborze i w Treblince. W Treblince zamordowano około miliona Żydów.
    Zob. 12 minuta wypowiedzi prof. Józefa Szaniawskiego – plik Audio:
    65. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau (2010-01-28) – Radio Maryja, Aktualności Dnia
    [7] Oto podawane liczby ofiar żydowskich w poszczególnych, tzw. głównych obozach, określanych też mianem obozów śmierci, oraz sposób dokonania w nich ludobójstwa – dane w Wikipedii, zbieżne z danymi podawanymi przez literaturę holokaustyczną:
    Auschwitz-Birkenau 960 000 – Cyklon-B
    Treblinka 920 000 – CO (tlenek węgla)
    Bełżec 600 000 – CO
    Sobibór 250 000 – CO
    Kulmhof (Chełmno) 250 000 – CO
    Lublin (Majdanek) 59 000 – Cyklon-B i CO
    Razem: 3 039 000 Żydów uśmierconych w głównych obozach, z czego ok. 69% stanowią ofiary tlenku węgla.
    Cytowana Wikipedia sama nie potrafi jednak podliczyć podawanej przez siebie liczby ofiar żydowskich. Pod hasłem “Obozy niemieckie 1933-1945” stwierdza, że “W sumie wymordowano w takich obozach ponad 2,5 mln osób. Najważniejszymi były Birkenau, Kulmhof, Treblinka, Sobibór i Belzec.” Jeśli podliczymy jednak podawane pod poszczególnymi hasłami liczby, to zaczyna brakować grubo ponad pół miliona ofiar, tym bardziej, że Wikipedia mówi o szerszej grupie ofiar (“osób”), niż samych Żydów. Czyli: zginęło ponad 3 miliony czy też 2,5 miliona? Być może dla Wikipedii pół miliona osób to drobnostka. A może, w ślad za historykami propagującymi oficjalną wersję Holokaustu, sama gubi się w mnogości teorii? Jako przykład lekceważącego stosunku do historii mającej posilać się udokumentowanymi źródłami i operować faktami, może również służyć hasło “Lublin (KL)”, w którym to Wikipedia pisze, że:
    “Przez obóz [KL Lublin] przeszło 300.000 – 360.000 osób. Dotychczas uważano, że zginęło prawdopodobnie ok. 230.000, w tym ok. 100.000 to byli Żydzi. Ostatnie badania wskazują jednak, że ofiar mogło być mniej – wedle ostatnich publikacji Tomasza Kranza – 78.000 osób, z czego 59.000 to Żydzi”. Tak samo jak w innych obozach gdzie przez dziesięciolecia funkcjonowały wzięte z sufitu (czytaj: wymyślone przez propagandę sowiecko-syjonistyczną) astronomiczne liczby ofiar, tak i w przypadku KL Lublin dokonano korekty, i z 230 tysięcy, “ostatnie publikacje” zniżyły tę liczbę do “78 tysięcy”. A przecież zapewniano nas przez kilkadziesiąt lat, że tamte liczby są dokładne i nieskazitelnie obliczone, jak zatem można wierzyć liczbom podawanym nam dzisiaj, jak można wierzyć “ostatnim publikacjom”, tym bardziej, że wprowadzone zostało prawo zabraniające wszelkiej merytorycznej dyskusji na te tematy.
    [8] W 1992 roku b. kierownik Działu Historyczno-Badawczego Muzeum Auschwitz-Birkenau Franciszek Piper, przyparty do muru przyznał, że:
    “[…] Zatem po wyzwoleniu obozu, [ta] była komora gazowa wyglądała jak schron przeciwlotniczy. Celem przywrócenia wcześniejszego wyglądu […] tego obiektu, ściany wewnętrzne zbudowane w 1944 roku zostały wyburzone, a otwory w suficie zostały stworzone na nowo. […] Dzisiejsza komora gazowa [czyli ten obiekt pokazywany turystom] jest bardzo podobna do tej, która istniała w latach 1941-42, ale nie wszystkie detale zostały odtworzone, zatem nie ma w nich, na przykład, gazoszczelnych drzwi, a dodatkowe wejście od strony wschodniej [pozostało] tak jak to było w 1944 roku. Zmiany te zostały dokonane po wojnie celem odtworzenia wcześniejszego wyglądu tego obiektu.”
    [9] The Hoax of the Twentieth Century, Arthur R. Butz, ISBN 091103823X. Książka dostępna m.in. w księgarni amazon.com
    * Concise Encyclopedia of Holocaust – encyklopedia online była w roku 2010 dostępna na stronie Yad Vashem, lecz obecnie (styczeń 2016) jest już niedostępna.
    coroner.salon24.pl/753897,auschwitz-armia-krajowa-i-polski-rzad-w-londynie Oficjalne źródła Czerwonego Krzyża
    https://hec.su/fJtL
    Dane (do sprawdzenia) o światowej populacji żydów przed i po wojnie w/g Światowej Rady Kościołów i American Jewish Committee, USA
    https://hec.su/fJtM Film 15 min 30 sek.
    Życie w Konzentrationslager Theresienstadt
    https://ia800201.us.archive.org/12/items/NS-ArchivVideosBefore1945/1944-DasLebenDerJudenImKonzentrationslagerTheresienstadt15m37s688x512.mp4 ...coby_gemby_nie-strzępić...
    https://www.dailymotion.com/video/xhg3oe_holo-bajka_fun
    ekspert...
    Czy w Auschwitz istniały ludobójcze komory gazowe? (Wersja poprawiona)
    https://www.youtube.com/watch?v=Aszm-eWl_tk
    Oświęcim.Wyrok Sądu = 300,000 ofiar (Nie 4 miliony!)
    Materiał pochodzi z ocenzurowanego na youtube kanału Pranie Mózgu
    Przez wiele lat po wojnie przyjmowano, że w KL Auschwitz zginęło ok. 4 mln więźniów. W 1983 r. francuski badacz Georges Wellers, były więzień KL Auschwitz, badając m.in. dokumenty dotyczące liczby deportowanych do obozu, uznał, że przywieziono do niego 1,6 mln osób, spośród których zginęło blisko 1,5 mln. W 1992 dr Franciszek Piper, kierownik działu historyczno-badawczego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, opublikował książkę w której stwierdza, że do obozu przywieziono 1,3 mln ludzi, z czego 1,1 mln zginęło. Dokumenty obozowe oraz dokumenty Międzynarodowego Czerwonego Krzyża podają jeszcze niższą liczbę od 180 tyś do 300 tys. Podobnie stwierdza Sąd w Krakowie w 1948 roku.
    https://www.dailymotion.com/video/xhj6y2_oswiecim-wyrok-sadu-300-000-ofiar-nie-4-miliony_news
    http://just-another-inside-job.blogspot.co.uk/2007/06/official-records-from-international-red.html
    Not a single Jew died in a gas chamber [Holocaust revisionism] The Tighe2001 vs MSM4U2POM Show /biskup_Williamson.../włącz_napisy!/
    https://www.youtube.com/watch?v=CsrPt-enplw
    ...no_i_jaja-jak-hełmy...drzwi_do-"komory"...u_mojej-ciotki_na-wsi-drzwi-do-stodoły-były..."gęściejsze"....:))
    https://www.youtube.com/watch?v=RDzoHatA5Ko
    ...no-i-szczyt-chazarskiej_perwersji...
    W Izraelu odbyła się druga edycja kontrowersyjnego konkursu piękności - wyborów Miss Holokaustu. Finał tegorocznej edycji wyborów Miss Holokaustu odbył się w Hajfie. O tytuł najpiękniejszej ubiegało się ponad 300 kandydatek, z których najstarsza miała 94 lata. Zwyciężyła 93-letnia Shoshana Kolmer, która w czasie II wojny światowej była przetrzymywana przez Niemców w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Nosiła numer obozowy 80277. W Izraelu żyje ok. 200 tysięcy Żydów, którzy przeżyli II wojnę światową w Europie, a po 1945 r. wyjechali na terytorium dzisiejszego państwa żydowskiego. Część opinii publicznej w Izraelu i na świecie uważa, że wybory Miss Holokaustu stanowią obrazę dla ofiar eksterminacji Żydów. Zwolennicy konkursu utrzymują, że pomaga on ocalałym zmierzyć się z traumą i zwraca uwagę świata na tych, którzy przeżyli holokaust, a dziś potrzebują pomocy, np. materialnej./HOLOKAU$$$$$$$$$T!!!/
    zew, Haaretz, Huffington Post

    https://www.wprost.pl/414171/Izrael-wybrano-Miss-Holokaustu
    ...no_i_coś_o-HOLOKAUŚCIE...

    http://truedemocracyparty.net/2012/05/was-there-really-a-judaic-holocaust/

    http://truedemocracyparty.net/2014/01/german-holocaust-german-genocide-9-to-15-million-germans-killed-1945-1953-the-morgenthau-plan-eisenhowers-death-camps-a-forgotten-genocide/
  • @wercia 11:38:24
    Auschwitz – końcowe podliczenie...
    Od Redakcji portalu „Myśli o Rosji”. 4 sierpnia 2009 roku.

    a600

    Początek mitu o”holocauście”, to znaczy o 6 milionach żydów uśmierconych trującymi gazami podczas II Wojny Światowej w niemieckich „obozach śmierci” i spalonych w krematoriach, zaczął się, jak się zdaje, od oświadczenia sowieckiej „Państwowej Komisji Nadzwyczajnej ds Ustalenia i Badania Zbrodni Niemiecko-Faszystowskich Najeźdźców” w maju 1945 roku. To, że to oświadczenie było świadomym kłamstwem wyjaśni się dopiero z nastaniem gorbaczowskiej „głasnosti”. Ze zdobytych w kwietniu 1945 roku przez armię sowiecką archiwów niemieckich obozów koncentracyjnych, dowództwo sowieckie wtedy wiedziało, że od 1935 roku do 1945 roku, we wszystkich niemieckich obozach koncentracyjnych zmarło, Z RÓŻNYCH PRZYCZYN, 403 713 (czterysta trzy tysiące siedemset trzynastu) więźniów („włączając” 6 milionów ofiar „holocaustu”!). Oprócz dowództwa sowieckiego, o tym fakcie wiedzieli także rozliczni badacze żydowscy jako że oprócz nich do tych dokumentów nikt inny nie był dopuszczany. Ale mit o „holocauście” był na tyle korzystny i dla sowieckiego dowództwa i dla żydowskich badaczy, że był on święcie trzymany w tajemnicy przez prawie 50 lat.

    Temu zagadnieniu poświęcona jest niewielka (115 stron) broszura angielskiego historyka Vivian’a Bird’a, o chwytliwym tytule „Auschwitz: The Final Count”, to znaczy „Auschwitz: Końcowe podliczenie”. Została ona opublikowana w styczniu 1999 roku, w maju 2000 roku i (pośmiertnie) w październiku 2006 roku.

    Poniżej przytacza się przekład autorskiej przedmowy do tej broszury, w której przytoczone są główne punkty (fakty) zawarte w broszurze. Samą broszurę, w języku angielskim, można zmówić w wydawnictwie pod adresem : The Barnes Review, Box 15877, Washington, DC 20003.

    + + +

    AUSCHWITZ – KOŃCOWE PODLICZENIE

    Auschwitz (Oświęcim), przygnębiająco sławny obóz koncentracyjny w Polsce, stał się synonimem okresu czasu, który pamiętamy jako „holocaust”. W ciągu prawie 50 lat uczniowie całego świata uczyli się, że „Z sześciu milionów żydów, zabitych przez nazistów, cztery miliony tych niewinnych dusz zginęło w komorach gazowych Auschwitz”.

    Pierwsze publiczne oświadczenie o tym, że w Auschwitz, jako minimum, zginęły cztery miliony, pojawiło się 7 maja 1945 roku. Tego dnia United Press poinformowała, że „Rosyjska (oczywiście trzeba czytać „sowiecka” – tłum.) Nadzwyczajna Komisja Państwowa oficjalnie oświadczyła dzisiaj, że ponad cztery miliony obywateli państw sojuszniczych zostało zabitych (w Auschwitz)”.

    Głównym źródłem tej informacji był niemiecki komendant obozu Rudolf Hoess, który zeznał o tym, że kierował mordami około czterech milionów ludzi znajdujących się w jego dyspozycji w Auschwitz.

    Jego przyznanie się uzyskane za pomocą tortur mówiło: „Ja osobiście organizowałem…gazowanie dwóch milionów ludzi w okresie od czerwca/lipca 1941 roku do końca 1943 roku, kiedy byłem tam (komendantem)”.

    Jednakże po 1945 roku liczby ofiar Auschwitz bez końca skakały w górę i w dół i, ostatecznie, doszły do wartości mniejszej niż 100 tysięcy. Warto jest zaznajomić się z tą „grą liczb” rozpoczynając od „największych” a kończąc na „najmniejszych”. Tak więc oto te niezwykłe, malejące liczby ofiar Auschwitz i źródła (głównie, trzeba to zauważyć, żydowskie), które je podawały.

    9.000.000 – Francuski film dokumentalny z 1955 roku, zatytułowany „Night and Fog”, który włączał historyków Henri Michel i Olga Wormser-Migot. Film ten pokazany został milionom uczniów szkolnych na całym świecie.

    8.000.000 – Ta liczba podana została 31 grudnia 1945 roku przez francuskie Biuro Badań Zbrodni Wojennych i przez francuski Serwis Informacyjny Zbrodni Wojennych.

    7.000.000 – Liczba podawana w 1945 roku przez niejakiego Raphael Feigelson i podawana była przez francuskie Biuro Badań Zbrodni Wojennych i francuski Serwis Informacyjny Zbrodni Wojennych.

    6.000.000 – Ta liczba podawana jest przez Tibere Kremer w przedmowie do książki z 1951 roku a zatytułowanej „Doktor Auschwitz”, napisanej przez Miklos Nyiszli, który twierdził, że był on żydowskim lekarzem pracującym w Auschwitz pod kierunkiem złowieszczego Josefa Mengele.

    5.000.000 – 5.500.000 – Ta liczba podawana jest przez pana Bernard Czardybon podczas procesu sądowego Rudolfa Hoess’a w Krakowie.

    5.000.000 – Taka liczba figuruje w numerze francuskiej gazety codziennej „Le Monde” z 20 kwietnia 1978 roku. Taka sama liczba jest podana także w dniu 23 stycznia 1995 roku w niemieckiej gazecie codziennej „Die Welt”. Proszę jednakże zwrócić uwagę na to, że 1 września 1989 roku „Le Monde” obniżył tę liczbę do 1.422.000 (patrz poniżej).

    4.500.000 – W 1945 roku tę liczbę przytacza Henryk Mandelbaum na powyżej wzmiankowanym procesie Rudolfa Hoess’a. Liczba ta podawana jest także przez Stirlinga na procesie sądowym w mieście Luneburg w 1945 roku.

    4.000.000 – Jest to „najpopularniejsza” liczba, po raz pierwszy opublikowana w sowieckim dokumencie z 6 maja 1945 roku, która była oficjalnie uznana na Procesie Norymberskim Zbrodni Wojennych. Jest to także ta liczba, która została ogłoszona jako fałszywa przez pracowników muzeum Auschwitz (patrz niżej).

    3.500.000 – Jest to liczba przytoczona w wydawnictwie z 1991 roku „Dictionary of the French Language” a także przez pana Claude Lanzmann w jego przedmowie do książki „Three Years in an Auschwitz Gas Chamber” autorstwa Filipa Muller’a.

    3.000.000 - Ta liczba jest wzięta z przyznania się Rudolfa Hoess’a, komendanta Auschwitz, który na tyle ocenił ilość zabitych w Auschwitz do końca 1943 roku. Ta właśnie liczba jest przytaczana także w numerze „Heritage” z 7 czerwca 1993 roku, najszerzej spopularyzowanego tygodnika społeczności żydowskiej w południowej Kaliforni, pomimo faktu, że trzy lata wcześniej pracownicy muzeum w Auschwitz obniżyli tę liczbę do wielkości „1.100.000minimum i 1.500.000 maksimum” (patrz poniżej).

    2.500.000 – Ta liczba jest oceną przekazaną przez szeroko propagowanego „świadka holocaustu” Rudolfa Vrba, kiedy zeznawał on jako świadek na procesie sądowym, w dniu 16 lipca 1961 roku, byłego SS-mana Adolfa Eichmann’a w Jerozolimie.

    2.000.000 – 4.000.000 - Ta liczba przytoczona jest przez izraelskiego historyka Yehuda Bauer w jego książce „A History of the Holocaust” z 1982 roku. Jednakże w 1989 roku Bauer zdecydował, że bardziej właściwą liczbą jest1.600.000 (patrz poniżej).

    2.000.000 – 3.000.000 – Ta liczba jest podana w zeznaniu oficera SS, Perry Broad, kiedy zeznawał on jakoświadek oskarżenia w powojennym procesie sądowym doktora Bruno Tesch (patrz sprawozdanie William’a Lindsey’a na temat tego procesu w tej broszurze).

    2.000.000 – 2.500.000 – Ta liczba zaczerpnięta jest z przyznania się doktora Friedrich’a Entress w 1945 roku, który był lekarzem w Auschwitz w latach 1942 – 1943.

    2.000.000 – Ta liczba przytoczona jest, jako minimum, przez trzech wybitnych historyków holocaustu, włącznie z Leonem Poliakov (1951) w książce „Harvest of Hate”; George Wellers (1973) w książce „The Yellow Star at the Time of Vichy: From Drancy to Auschwitz”; Lucy Dawidowiz (1975) w książce „The War Against the Jews”.

    1.600.000 – Jest to poprawiona liczba z 1989 roku izraelskiego historyka Yehuda Bauer z jego poprzednich liczb ofiar Auschwitz z 1982 roku o wartości 2.000.000 – 4.000.000. Bauer opublikował tę liczbę w gazecie „The Jerusalem Post” z 22 września 1989 roku. Bauer podsumował ogólne sprzeczności tych liczb mówiąc: „Dużo większe liczby (ofiar, które zginęły w obozach koncentracyjnych) były już dawno obalone ale ta informacja nie stała się jeszcze dostępna dla ogółu społeczeństwa”.

    1.500.000 – W 1995 roku ta liczba zmarłych w Auschwitz stała się „oficjalną” i ogłoszoną przez polskiego prezydenta Lecha Wałęsę. Liczba ta została umieszczona na pomniku w obozie Auschwitz-Birkenau „zamieniając” w ten sposób poprzednią liczbę o wielkości 4.000.000, która była oficjalnie obalona (i usunięta z pomnika) w 1990 roku.

    1.471.595 – Ta liczba podawana jest w 1983 roku przez historyka George’a Wellers’a, który (jak wskazywano powyżej) w 1973 roku zapewniał, że zginęły 2.000.000. W swoich najnowszych obliczeniach Wellers zdecydował, że w liczbie 1.471.595 zmarłych w Auschwitz jest 1.352.980 zmarłych żydów.

    1.433.000 – Ta liczba pojawia się 1 września 1989 roku we francuskiej gazecie codziennej „Le Monde”, która wcześniej bo 20 kwietnia 1978 roku, podawała liczbę 4.000.000.

    1.250.000 – Ta liczba podawana jest przez historyka Raul’a Hilberg’a w jego książce zatytułowanej „The Anatomy of the Auschwitz Death Camp” i przez kuratora muzeum Auschwitz, doktora Franciszka Pipera, w jednym z rozdziałów książki autorstwa Gutman-Berenbaum. Doktor Piper akurat w 1990 roku brał udział w obaleniu liczby4.000.000 i zatwierdzeniu liczby 1.500.000 w 1995 roku, w oficjalnych oświadczeniach muzeum Auschwitz.

    Dnia 8 września pan Walter Reich, były dyrektor muzeum holocaustu w Waszyngtonie, przyznał w gazecie „The Washington Post”, że liczba 4.000.000 jest w istocie fałszywa. Reich potwierdził, że liczba na poziomie 1.100.000 –1.500.000 jest właściwa i że większość ofiar to byli żydzi.

    1.000.000 – W swojej książce z 1989 roku, zatytułowanej „Auschwitz: Technique and Operation of the Gas Chambers”, Jean-Claude Pressac stał się pierwszym historykiem holocaustu (w ostatnich czasach), który obniżył liczbę ofiar w Auschwitz do wielkości 1.000.000, o 3.000.000 mniej od liczby 4.000.000, która głoszona była wszędzie od końca II Wojny Światowej.

    (Trzeba jednakże zauważyć, że już w 1953 roku liczba ofiar w Auschwitz przytoczona przez Gerald’a Reitlinger’a była niższa od 1.000.000).

    Wnioski Pressac’a są szczególnie interesujące ponieważ jego książka była napisana na zamówienie „Beate Klarsfeld Foundation” w celu obalenia twierdzeń, tak zwanych, „negacjonistów holocaustu” właśnie dlatego, że w licznych przypadkach poddawali oni w wątpliwość liczby ofiar Auschwitz podawane przez historyków sądowych i przez „autorytety” holocaustu.

    900.000 – 3 sierpnia 1990 roku nowojorska gazeta żydowska „Aufbau”, obniżyła liczbę ofiar Auschwitz do900.000.

    800.000 – 900.000 – Ta liczba podana przez Gerald’a Reitlinger’a w jego książce „The Final Solution”, jest dużo bliższa rzeczywistości niż liczne kolejne oświadczenia i charakterystyczna tym, że pomniejsza liczbę ofiar w Auschwitz z szeroko wykorzystywanej liczby 4.000.000, w chwili wydania tej książki.

    775.000 – 800.000 – Jest to skorygowana liczba Jean-Claude Pressac’a, wykorzystywana przez niego w jego książce z 1993 roku „The Crematoria of Auschwitz: The Mass Murder’s Machinery” i obniżająca jego liczbę ofiar z 1989 roku z 1.000.000. (Tym razem Pressac oświadczył, że wśród tych ofiar 630.000 to są „zagazowani żydzi”).

    630.000 – 710.000 – Rok później (1994 rok) liczby Pressac’a były jeszcze bardziej obniżone w niemieckim przekładzie jego badania holocaustu w języku francuskim z 1993 roku. Ta liczba znowu znacznie jest mniejsza od liczby z 1989 roku (patrz wyżej).

    73.137 – Ta liczba, szokująca swoim spadkiem z 4.000.000, była zamieszczona w sprawozdaniu z 3 marca 1991 roku w gazecie „The New York Times”. Bazowała ona na dokumentach niemieckich obozów koncentracyjnych czasów wojny. Ta liczba obejmuje 38.031 żydów.

    CO SIĘ STAŁO Z 6.000.000 ? !

    Dokumenty na podstawie których zostały uzyskane te liczby to są pełne, oficjalne dokumenty systemu niemieckich obozów koncentracyjnych czasu wojny. Były one przejęte przez armię sowiecką w obozie koncentracyjnym Oranienburg (niedaleko Berlina) w kwietniu 1945 roku. Do czasów „głasnosti” dostęp do tych dokumentów, według źródeł rosyjskich, zapewniony mieli tylko żydowscy badacze z przyczyn, które wkrótce staną się oczywiste.

    PEŁNA SPRAWOZDAWCZOŚĆ RACHUNKOWA

    Te dokumenty, kompletne i których autentyczności nikt nie podważa, potwierdzają, że ogólna liczba wszystkich osób, które straciły życie w całym systemie niemieckich obozów więziennych, od jego powstania w 1935 roku aż do jego zniszczenia na przełomie lat 1944/1945, wyniosła 403.713.

    POWTARZAM: ogólna ilość 403.713 ludzi wszystkich ras i wyznań była oficjalnie zarejestrowana jako zmarli (z różnych przyczyn: tyfusu, starości, różyczki, itd., a także egzekucji) w całym systemie niemieckich obozów więziennych w przeciągu 10 lat. Z tych 403.713 ludzi 73.137 ludzi zmarło w Auschwitz, włącznie z 38.031 żydami.

    Same dokumenty przedstawiają sobą zachwycający przykład „niemieckiej pedantyczności” ale i jednocześnie obalają twierdzenia, że obozy koncentracyjne były fabrykami śmierci.

    Co miesiąc, bez wyjątku, komendanci każdego obozu i każdego obozu-satelity, byli zobowiązanie do przesłania dokładnego sprawozdania rachunkowego o swoich więźniach, do komendanta (wszystkich -tłum.) obozów, generała Richarda Glucks’a, który rezydował w obozie Oranienburg.

    Według tych dokumentów, bardzo łatwo jest określić ilość więźniów w każdym obozie, każdego dnia, skąd zostali przywiezieni, ich płeć i przewinienia. Śmiertelność także była wykazywana w tych comiesięcznych sprawozdaniach.

    Wszystkim więźniom obozów przypisywano numery po ich przybyciu do obozu i byli oni rejestrowani. Ten przepis był egzekwowany bardzo surowo ponieważ racje żywnościowe i odzież dla więźniów wydawano na podstawie dokładnych danych liczbowych.

    W sprawozdaniach zamieszczano także listy więźniów, którzy dostali się do obozu w ciągu 30 poprzedzających dni zarówno jak i tych którzy ubyli w przypadku upływu terminu odbywania kary albo tych przewiezionych do innego obozu systemu.

    Pomijając dane dotyczące innych obozów liczby dla dość dużego kompleksu Auschwitz odzwierciedlają ilość zmarłych więźniów, kim oni byli i przyczynę ich śmierci, egzekucję albo przyczynę naturalną.

    Za: http://www.russia-talk.com/rf/auschwitz.htm
  • @wercia 11:38:24
    Dziesięć Przykazań „religii holocau$tu”. Robert Faurisson 1. W swojej głowie zakodujesz sobie na pamięć: „nazista” uosabia absolutne zło, a jego żydowskie ofiary to dobro absolutne. Będziesz żyda obsypywać daninami i ofiarami różnorakimi. „Nazistę” oczerniać będziesz ze wszystkich sił i czynić to będziesz aż po kraniec świata, aż po kres czasów. Przytułki dla starców całego świata przeszukiwać będziesz w poszukiwaniu ostatniego schorowanego dziewięćdziesięcioletniego nazisty. A wytropiwszy go, ty i twoje nasienie, będziecie grozić mu nowym procesem. A nazajutrz zostanie on znaleziony martwy wskutek doznanego szoku. Następnie zaś, przy dźwiękach trąbki, tudzież fanfar, ogłosisz, aby wszem wiadomym było, a dopilnujesz nadto, żeby wszystkie media zrobiły z tego sensację: „że w przeddzień aresztowania padł trupem, hitlerowski zbrodniarz wojenny, który uniknął kary”. I do dzieci swych przemawiać będziesz, ucząc je: „Kara śmierci to coś złego, za wyjątkiem nazisty; natenczas to dobrym jest, i wołajmy o więcej. Podobnie z torturami. Chodźcie, naplujemy na groby pokonanych!” Amen.

    2. Dobre słowo nieść będziesz poza próg swego domostwa, rozpowiadając na wszystkie strony świata, że ludzie wybrani przez Yahweh, ponieważ są czymś najlepszym ze wszystkich, zawsze i wszędzie, byli znienawidzeni, ścigani, zgładzano ich bez powodu, a wszystko to działo się z powodu ogólnoplanetarnego spisku, jaki wykluł się od zarania dziejów wśród ludzi zrodzonych jako niegodziwcy wobec ubogich, z natury nieszkodliwych żydów. Powtarzaj za mną: „łono jest płodne dopóty, póki okropna bestia ma w nim swe upodobanie”. W odpowiedzi na krytykę, której celem są żydzi, ty wystąp przemawiając, że antysemitami są głupcy, bowiem wiarę swą pokładają w istnienie spisku żydowskiego. W rzeczy samej, wśród nich najmniej głupi są ci, którzy nie mówią o takich rzeczach, bowiem dobrze znają powiedzenie, że spiski to ucieczka słabych; a przecie żydzi są silni, a więc nie muszą dbać o spiski; mają oni teren odpowiedni i rękę każącą.

    We Francji co roku, ich najpotężniejsza organizacja, CRIF („Rada Przedstawicieli Instytucji żydowskich we Francji”), gromadzi prawie tysiąc „gości” we wspaniałym miejscu, wydając kolację, podczas której najwyżsi rangą przywódcy polityczni narodu wysłuchują surowej krytyki i innych połajanek za ich niezdolność do rozwiązania problemu antysemityzmu, jaki określa się jako wszechobecny; zamiast protestować, oskarżony podporządkowuje się, czyni pokutę, daje przyzwolenie chórowi wyjców, potem dziękuje swym oskarżycielom, obiecując poprawę, czyli zrobienie jeszcze więcej lepszych rzeczy dla żydów w nadchodzącym roku. W 2011 roku Prezydent Republiki [Nicolas Sarkozy], premier i piętnastu innych ministrów lub sekretarzy stanu w komplecie pojawili się na kolacji. A prezydent, który sam jest pochodzenia żydowskiego, zakończy swoją kadencję w 2012 roku, wtedy być może zostanie zastąpiony, o ile można sądzić po tym, jak idą sprawy, przez innego bogatego żyda [Dominique Strauss-Kahna] żonatego z niezwykle bogatą żydówką [Anne Sinclair]; a następnie, jeśli to nie będzie możliwe, żeby był nim ten żyd, wówczas będzie to inny żyd, w każdym razie prezydencja Republiki Francuskiej wchodzi w zakres żydowskiego przywileju. Amen.

    3. Oczyma wiary uwierzysz we wszystkie świadectwa niezliczonych ocalałych z „holocau$tu”; a jeśli jakiś zły los mógłby spotkać je i świadectwo okazałoby się skandalicznie fałszywe, będziesz reagować mówiąc, że to objawienie nie ma znaczenia, ponieważ opowieść przychodzi z serca, a wtedy pojęcia prawdy i fałszu przestają już się liczyć. Powtarzaj za mną: „Wierzę w autentyczność Pamiętnika Anny Frank, wykonanego – ale to ma być zachowane tylko między nami – przez jej ojca, byłego bankiera i handlarza walutą, Otto Heinricha Franka, który stał się małym producentem pism w Amsterdamie, a oryginalna wersja w języku niderlandzkim została wykonana przy współudziale szeregowego holenderskiego pisarza (Isa Cauvern) oraz, w przypadku dwóch wersji niemieckich, z udziałem manipulacji niemieckiego tłumacza (Anneliese Schütz). Wierzę w Martina Graya, dealera fałszywych antyków, a następnie sprzedawcę fałszywych wspomnień, jakie wyszły spod pióra powielacza bzdur, Maxa Gallo, opublikowanych pod tytułem Do tych, których kochałem.

    Wierzę w Filipa Müllera, który podał swoje nazwisko do książki Świadectwo Auschwitz: trzy lata w komorach gazowych, mrożących krew w żyłach zeznań napisanych przez Helmuta Freitaga, ponownie wydanych w 1999 r. z przedmową Yehuda Bauera. Wierzę w osobistą relację „Wolf Girl”, jak podano ją w książce, a następnie w filmie, o kobiecie z Belgii, która w czasie wojny, nigdy nie opuściła Belgii. Wierzę w Wiłkomirskiego (prawdziwe nazwisko: Grosjean), który nigdy nie opuścił Szwajcarii. Wierzę w prostolinijność Elie Wiesela, w uczciwość Szymona Wiesenthala. Nie wierzę zaś i przeklinam oraz przeklinać będę wszystkich historyków „holocau$tu”, którzy zamiast potulnie powtarzać, że istnieje wiele dowodów, solidnych jak skała, o istnieniu magicznych „komór gazowych”, robią jakieś dryblingi słowne, jak żydowsko-amerykański profesor, Arno Mayer w 1988 roku, że okazało się, iż te wszystkie twarde dowody są tylko „rzadkimi i mało wiarygodnymi” źródłami. Amen.

    4. Rewizjonistów będziesz nazywać „zaprzeczaczami” i tchórzami piętnować ich będziesz, bowiem oni „zabijają martwych”, nawet jeżeli ta fraza zupełnie niczego nie oznacza. Jeśli francuski rewizjonista wypowie do ciebie zdanie: „Pokaż mi lub narysuj mi magiczną nazistowską komorę gazową”, ty powiesz: „Nie można zadawać pytania jak to technicznie, takie masowe morderstwa, były możliwe; po prostu to było technicznie możliwe, ponieważ to się stało”. Taką „odpowiedź „, trzydziestu czterech naukowców i historyków, w tym Pierre Vidal-Naquet, Léon Poliakov i Fernand Braudel, uznało za wspaniale wymyśloną w 1979 roku. A kiedy amerykański rewizjonista, Bradley Smith, cię zapyta: „Czy możesz dać mi nazwisko choćby jednej osoby, wraz z dowodem, która zginęła w komorze gazowej w Auschwitz?”, wtedy gdy już zdąży to dodać, że jeśli jego prośba jest źle sformułowana, to wypada, abyś mu odpowiedział – dlaczego, ty odpowiedz na to milczeniem. Powtarzaj za mną: „Ci Francuzi mają rację, którzy mówią, że nie należy stawiać pytań, i że rację mają również te tysiące nauczycieli na całym świecie, którzy milczeli zarówno w chwilach naukowych przełomów, jakie zawdzięczać należy zaprzeczaczom, a także na temat szeregu porażek doznanych przez Rauli Hilbergów, Jean-Claude’ów Pressaców, Robertów Badintersów i różnych innych w sądach”. Amen.

    5. Z gorliwością serca powtarzać będziesz po Amerykaninie, Raulu Hilbergu, naszym historyku Numer Jeden, który jest dokładny tak bardzo, jak nasz własny Leon Poliakov, że w archiwach III Rzeszy nie ma, niestety, nie da się znaleźć najmniejszego dowodu, że władze niemieckie zakładały, rozpatrywały, organizowały lub dopuszczały się zorganizowanej rzezi żydów. I powtarzaj, jak echo, słowa tego samego Raula Hilberga, w jakich będziesz tłumaczyć, że „holokau$t” został przygotowany, opracowany i zrealizowany bez jakiegokolwiek rozkazu (Hitlera lub kogokolwiek innego), planu, agencji specjalnej do wykonania tego zadania, bez pisemnych instrukcji, budżetu, tak po prostu z niczego, ale spontanicznie w porywie serca, poprzez zjawisko kolektywnego creatio ex nihilo, i że to miało miejsce i wydarzyło się, o dziwo, w świecie ogromnej biurokracji niemieckiej. Powtarzaj za mną: „holocau$t” został przygotowany, opracowany i zrealizowany przez ogromną biurokrację niemiecką wskutek “nieprawdopodobnego spotkania się niesamowitej jednomyślności rozproszonych umysłów, jakie zawarły consensus czytania myśli innego człowieka” i nastąpił jako „dzieło ze sfery duchowej, wspólnego zrozumienia, wziął się ze współbrzmienia i synchronizacji”. Nie omieszkaj oddać hołdu profesorowi Raulowi Hilbergowi za tego rodzaju wyjaśnienie, jakie nosi pieczęć dobrego zrozumienia Talmudu. Amen.

    6. W cuda i w miliony cudownie ocalałych żydów masz wierzyć. Gdybyś powiedział, że byłeś w Lourdes pewnego dnia i tam zdarzył się cud, to nazajutrz powiedzieć masz, że odnotowano tam cudów dziesięć, a pojutrze sto cudów tam się dokonało, a gdy uwierzą, wtedy ty parskniesz śmiechem, i słusznie, po czym objaśnisz wszem i wobec, że to żart był tylko; ale jeśli widzisz, że wraz z upływem czasu, liczba cudownie ocalałych, którzy robią pieniądze wzrasta, a popyt na nich wciąż niebywale rośnie, wtedy powtarzaj za mną: „Będziesz strącał ze swych myśli pokusę spierania się, za to iść będziesz, głosząc: „Jeśli żydowski ocaleniec przeżył, to jest to żywy dowód na coś, to jest oczywiste, że nie było eksterminacji żydów; takie mnóstwo cudowności cudów to już nie żaden cud, ale raczej najbardziej oczywisty dowód, że Niemcy nie mieli polityki eksterminacji żydów”. I kiedy te ocalały istoty rodziły się w Auschwitz lub były dziećmi w Auschwitz, podziwiaj te cuda. Amen.

    7. Przed naszymi relikwiami pokłon oddasz, i będziesz zmuszać gojów do oddawania nam pokłonów. Gdy na pielgrzymkę do miejsc świętych się wybierzesz, takich jak Auschwitz, Golgota wielkiej martyrologii żydowskiej przekształconej w miasto z opisu Barnuma, Humbug, twą wolą będzie nie widzieć ani prawdziwych komór gazowych ani prawdziwych ruin komór gazowych; w Auschwitz – zapragniesz, aby ci pokazano, „komorę gazową”, lecz taką, jak pokazano w „Wszystko, co w środku, jest fałszywe” (Everything in it is false, francuski historyk Eric Conan w 1995 roku). Czyń swoją wolę i zechciej ujrzeć masy butów, okularów i włosów tych, o jakich mówi się „zagazowani”, albo jeszcze, kostki mydła rzekomo wykonane z tłuszczu naszych żydowskich braci i sióstr. Pobożnie powstrzymaj swój umysł przed powstaniem w nim pomysłu, że we wszystkich krajach Europy w czasie wojny, w obozach, jak też poza nimi, był niedostatek, braki w zaopatrzeniu, blokady morskie, niszczenie przez bombardowania aliantów, ale one nie spowodowały zaistnienia konieczności zdobywania niezbędnych odzyskiwalnych materiałów wszelkiego rodzaju, których zaczynało brakować, ani również potrzeby ich naprawy, regeneracji lub recyklingu, a włosy, na przykład, stosuje się w przemyśle włókienniczym.

    Będziesz zapominać o tym, że kostki mydła, po zbadaniu, okazały się być bardzo zwykłymi kostkami mydła. Będziesz łykać to wszystko, jak pelikan. A w Muzeum holokau$tu w Waszyngtonie, będziesz walił czołem w pokłonach przed możliwie najlepszym świadectwem istnienia magicznych komór gazowych: na samym szczycie sterty butów mniej lub bardziej zużytych lub po recyklingu, wielkimi literami przeczytać będziesz mógł: „Jesteśmy ostatnimi świadkami” : tak, buty przemówią do ciebie. Jeśli w tym ogromnym muzeum pozbawionym jakiegokolwiek naukowego dowodu, czy też reprezentacji bądź obecności logiki, nie wyobrazisz sobie nazistowskiej „komory gazowej”, wówczas staniesz przed kanistrami z cyklonem B, i z całym swoim zapasem wytrzymałości, na jaką cię stać, oprzeć się będziesz musiał pokusie, aby sądzić, że Niemcy stosowali je w normalnych warunkach (to produkt wytworzony w oparciu o kwas cyjanowodorowy, wynaleziony przez uczonego żyda Habera około 1922 r. do zabijania szkodników, szczególnie wszy, nosicieli tyfusu); będziesz mieć to w swojej głowie po wsze czasy, że Niemcy używali ich do zabijania żydów, zaiste, gdyż we wszystkich rzeczach wypada czynić sądy jedynie w odniesieniu do tego, co twierdzą żydzi, konsubstancjalnie skazani na zagładę.

    Jak monetę królestwa – a jest to godne zaiste, aby tak powiedzieć – ty akceptować będziesz fantasmagoryczne opowieści naszych profesjonalnych handlarzy tandetą, płci męskiej i żeńskiej, którzy robią rundy objazdowe po szkołach, po uczelniach i innych miejscach edukacji gojów. Będziesz wiedzieć bez cienia wątpliwości, że w przywoływaniu tej przeszłości, to Pamięć jest ponad historię, to powieść historyczna ma wyższość nad badaniami naukowymi, o tak zaiste, sztuka dramatu i fikcji lepsza jest niźli pokornie podlejszy dowód materialnej rzeczywistości. Miej w głowie swej zakarbowane: trzewia wierzącego w „holocau$t” są w stanie strawić kamienie. Amen.

    8. Do samego szczytu Świątyni w Jerozolimie zaniesiesz Ojca Patricka Desbois, który stojąc w szeregach stowarzyszenia Yahad-In Unum, złożonego z żydowskich doradców, opracował najbardziej zdumiewającą operację holocau$tyczną, jaką można sobie wyobrazić. Wyczuwając swą niezmierną wrażliwością, i słusznie, że gaz już przestał pełnić swą pożyteczną wcześniejszą rolę, i w związku z tym nie ma już co upierać się przy sprzedaży magicznych komór, zastąpił on pierwotny „holocau$t za pomocą gazu” super-magicznym wynalazkiem „holocau$tu z użyciem nabojów”, a następnie z ultra-super-magicznym „holocau$tem poprzez zaduszenie”. W ramach koncepcji „holocau$tu kulowego” już w czerwcu 2009 roku, wyszukał on na części dawnego „Frontu Wschodniego” ponad 1200 wspólnych grobów zawierających jakoby ponad milion zwłok żydów zabitych przez niemieckie kule.

    Nie powinieneś pytać o to, ile wspólnych mogił rozkopał on, aby dojść do tych wniosków, bowiem nie rozkopał żadnego. Nie będziesz nalegać na to, aby się dowiedzieć, jak sprawił on ów obrachunek, bowiem nie mógł zająć się liczeniem zwłok, gdyż żadnego ciała nie ekshumowano. Użyć tutaj musisz szkolnej talmudycznej arytmetyki, zgodnie z którą, nic + zero = więcej niż milion. Nie wolno tobie pytać go, jak uczynił on tę rachubę ciał, ciał, jakich nikt, począwszy od niego samego, ani nie widział ani nie stwierdził ich obecności. Ale wierzyć będziesz w jego słowa bez zająknienia. Bowiem jest to cholernie święty człowiek; tak zaiste, nawet wśród samych historyków, którzy mogliby przybyć, aby poddać go krytyce, nie znajdzie się nawet jeden, jaki miałby czelność powiedzieć, że cesarz nie jest ubrany, że jest nagi jak robak, i że Ojciec Desbois ma na poparcie swoich twierdzeń dokładnie zero odkryć masowych grobów, dokładnie zero odkrytych ciał żydowskich czy też nie-żydowskich (za wyjątkiem kilku normalnie pochowanych, jak na przykład na cmentarzu żydowskim ukraińskiego miasta Busk).

    W Londynie, w 2006 roku, „rabin Schlesinger, bardzo stary” nauczał Ojca Desbois, że „żydzi zamordowani przez III Rzeszę byli tsadiqim, byli „święci” i że zstąpiła na nich pełnia życia wiecznego. W związku z tym, ich miejsca pochówku, gdziekolwiek by się znajdowały – pod autostradą czy też w ogrodzie – należy pozostawić w stanie nienaruszonym tak, aby nie zakłócać ich spoczynku” (holocau$t nabojowy: ksiądz w podróży w celu odkrycia prawdy o mordzie na 1,5 mln żydów). Na Ukrainie i w Galicji, ziemiach niezliczonych walk między Niemcami a Rosjanami w czasie II wojny światowej, Ojciec Desboi ku swemu wielkiemu zdziwieniu dokonał odkrycia niemieckich łusek po pociskach. Zatem szybko wyrozumował, że jest to tak bardzo materialny dowód na to, że żydowscy cywile, tak zaiste, tylko i wyłącznie żydzi, zostali zabici przez te kule. W mądrości swojej objawił: „Niemcy nie używali więcej niż jednego naboju do zabicia żyda. Trzysta nabojów, 300 pocisków, wykonano tu egzekucję 300 osób”. W świątobliwych bajdurzeniach Ojca Desbois objawiło się coś, co przekracza najbardziej śmiałe proroctwa apostolskie wszech czasów na całej ziemi: hołdu domaga się zatem jego odkrycie. Wyrzekł on nam te oto słowa: ponad sześć milionów żydów zginęło.

    A gdy zaczytywać się będziesz zawartością ostatniego rozdziału „holocau$tu przez zaduszenie„, przeprowadzonego po nocy przy pomocy kołdry i poduszki, i gdy wzrok twój zatopi się w poznawaniu tego nieznanego holocau$tu, który jest wierzchołkiem spontanicznej rzezi żydów, powstrzymywać się masz od chichotów i będziesz mówić do siebie samego: „To jest olbrzymi kubeł pomyj zaczerpniętych wprost z chlewa. On nakazuje nam przełknąć to wszystko z wielką łatwością. Zauważ, jakże wartościowym jest mówić tak do Chrześcijan, tych gołębi, o gołębim sercu, skazanym na rwanie im piór na żywca (w dzieciństwie, u swego dziadka, on kradł mu je, a potem sprzedawał jako drób we francuskiej krainie Bresse). Czyż nie zasłużył on sobie na Legię Honorową, jaką Sarkozy-Mallah go udekorował, a także na żółty dywan, jaki rozwijają przed nim wszędzie na całym świecie, i na synagogi wypełnione po brzegi kapelusznikami, o tak zaiste, na honory i chwałę Sorbony zarobił sobie przy wsparciu profesora Edouarda Husson. Nagroda debilnego-żartu-i-sztuczek-poniżej-pasa Nobla należy się Ojcu Desbois”. Amen.

    9. W imię Pamięci, zawsze żądać będziesz coraz więcej pieniędzy i coraz więcej nowych wojowniczych wypraw krzyżowych przeciwko nowym Hitlerom, którzy są legionem wyposażonym w broń – z blachy ocynkowanej – masowego rażenia. Holocaustów żądać będziesz, tak zaiste, ofiar całopalenia Gojów. Powtarzaj za mną: „Potrzebujemy pieniędzy, jeszcze więcej pieniędzy.” Albo: „Im bardziej wyć będę, tym więcej dostanę, żebym się zamknął; im bardziej ryczeć będę i rzewnych łez wylewać, tym więcej mi dadzą, abym się uciszył; im głośniej będę zawodzić!” Albo: „Wojny, wojny zawsze i ciągle jeszcze więcej wojen! To jest dobre dla biznesu Shoah i Przemysłu holokau$tu”. Jehowa, po twoich modlitwach, zatrzyma bieg słońca wokół ziemi, aby ubój Gojów mógł trwać przez cały dzień. Jehowa zna swą mądrość. Jak piękna jest przyszłość, którą rozkazał dla nas!

    Niech żyje obowiązkowe nauczanie o holokau$cie, począwszy od małych dzieci i ich „przypadku szkolnego Simone Weil!”. Niech żyje specjalna indoktrynacja żandarmów, policjantów, sędziów, żołnierzy, nauczycieli, dziennikarzy! Niech żyje namnażanie shoatycznych tablic na budynkach, na frontowych ścianach szkół, na pomnikach! Niech żyją pielgrzymki do Auschwitz pełne samolotów czarterowych i trenerów od shoaicznych nauk! Niech żyje szantaż, któremu uległo tak wiele instytucji, jak francuskie koleje państwowe, w tak wielu krajach, takich jak Szwajcaria! Najpierw chcieli stawiać opór, niektóre z nich poprosiły o uzasadnienie. I na koniec okazali za to żal i skruchę! Całkiem sprawiedliwą replikę otrzymali oni, że takie odruchy antysemickie mogą tylko pogorszyć ich sprawy, i że warto jednak niezwłocznie wykonać polecenia, bez gadania, i dać szantażystom tyle, ile zażądali. Oni oddali pokłon. Przygwożdżeni zapłacili co do grosza. A to oznacza tylko, że znowu do nich wrócimy w przyszłości i domagać się będziemy nadwyżki opłat „restytucyjnych, odszkodowań, rekompensat i kompensat”. I Niemcy, których rodzice nie narodzili się nawet w 1945 r. dadzą nam, przynajmniej do roku 2030, miliardy dla żydów, nawet tym, którzy jeszcze nawet nie przyszli na ten świat. „zażydzaj się albo giń”: to hasło musi dyktować wszystkie kierunki postępowania. Toć to tak szlachetny ideał, że warto mu poświęcić wszystko, a potem, gdy będą oni oddawać wszystko, wtedy ich rząd otrzyma rozkaz dawania, tak zaiste, dawania jeszcze więcej. A niektórzy z tych Gojów może pomyślą: „To niemożliwe: tak będzie – nie chyba nie? – zatrzymaj się wtedy na jeden dzień, bowiem posiądą oni prawdę – czyż nie? – uświadomić sobie, że oni zaszli już za daleko”. Ten dzień nadejdzie, gdy w swej mądrości ogarniemy, iż „zaszliśmy już dalej niż za daleko”. I przy pomocy naszej bezczelnej hucpy, tak zaiste, naszego niczym nie wzruszonego tupetu, musimy ogłupić Goja… Weź wtedy przykład Francji, gdzie, dzięki zrozumieniu tej kwestii przez Mr Guillaume Pepy, przewodniczącego SNCF, każdy podróżnik, który zapłacił cenę biletu kolejowego, dostarczył w ten sposób, nieświadomie, swej ofiary na rzecz najbogatszego barona Erica Rothschilda, akredytowanego opiekuna Pamięci Shoah. Amen.

    10. Takim oto sposobem, stać się możesz godnym tych z nas, którzy w roku 1900, odnaleźli recepturę na znoszenie przez kurę złotych jajek poprzez cudowne walnięcie obuchem mitu Sześciu Milionów. Najwyższy czas, aby ujawnić ten fakt: już od roku 1900, a może nawet jeszcze przed tym rokiem, niektórzy żydzi z Nowego Jorku posiedli, wraz z rabinem Stephenem Wisem, genialny pomysł kampanii reklamowej z niezmiennym i wysoce opłacalnym refrenem: „Dla naszych sześciu milionów braci umierających w Europie, dajcie, co możecie!” Robiąc specjalną kolumnę do drukowania takich ogłoszeń reklamowych, New York Times przez całe lata 1900-tne, 1910-te, 1920-te, 1930-te nieprzerwanie powtarzał ten refren. Początkowo krwiożerczymi złoczyńcami wyznaczonymi przez amerykańskich żydów byli Rosjanie, Ukraińcy, Carowie Rosji. W drugim etapie, złoczyńcami byli Polacy i ich generałowie. W trzecim etapie, w latach 30-tych, stali się nimi Niemcy i Hitler. A nieustanne przypływy pieniędzy nasycały przepływ karmienia propaganda, co z czasem przyniosło wspaniałe wymiary. Nienawiść do zabójców żyda rosła. Wielka krucjata przeciwko Hitlerowi zamajaczyła w świątobliwych głowach. Znowu jeden wysiłek propagandowy, jeszcze więcej pieniędzy na szerzenie wiary w demokrację, tak zaiste, również w demokrację radziecką, a oto w końcu w 1941 roku wybuchła nowa wojna, tym razem na całym świecie. I wiele widoków na wielki biznes już pojawiło się na horyzoncie.

    Stany Zjednoczone musiały oczywiście odczuć potrzebę przyłączyć się do tańca z Wujkiem Joe. Amerykanie wysłali za obydwa oceany swych chłopców i ich latające fortece, aby dokonywać fosforyzowania cywilów, i atomizowania japońskich miast (i od tego momentu, w ostatnich czasach, wyszła jawna koncepcja leczenia różnych innych narodów w najbardziej demokratyczny sposób, to jest napalmem, Agent Orange, zubożonym uranem). A Święte Przymierze Roosevelta, Churchilla i Stalina namnożyło różnych wielce pobożnych i krwistoczerwonych kłamstw. Oto mamy rok 1945: wojna jest wygrana. Opadła kurtyna. I na rozprawie w Norymberdze objawia się ostateczne objawienie, coś, co będzie kulminacyjną sceną pokazu godnego Hollywood i Broadwayu: tym razem Six Million już „nie umierają w Europie”, ale owe 6 mln po prostu uznane zostaje za martwe, zabite, unicestwione. Mimo to, w jaki sposób przekonać sędziów z Norymbergi, aby uznali tę liczbę sześciu milionów żydów? Tę wstrząsającą liczbę, delegacja USA, której 75 % członków to żydzi (tak stwierdził Thomas J. Dodd, prokurator w Norymberdze w prywatnym liście z 2007 roku), naturalnie miała na uwadze, od zawsze. I zrządzeniem opatrzności rozwiązanie samo objawiło się poprzez postawienie przed sądem osoby niemieckiego więźnia, któremu grożono zesłaniem do obozu węgierskich komunistów, a który potem był nadal szantażowany. W ostatnich miesiącach wojny, ppłk Wilhelm Höttl, który miał być wykluczony z szeregów SS za malwersacje, wszedł w kontakt z aliantami. I został zabrany w ręce „amerykańskiego” zespołu w Norymberdze, który zaczął go rozpieszczać. I wykazał się on niezwykłą gorliwością. Pewnego pięknego dnia, 7 listopada 1945 r., podpisał oświadczenie stwierdzające, że jego kolega Eichmann powiedział mu w któryś inny piękny dzień w Budapeszcie, w sierpniu 1944 roku, że prawie na dziewięć miesięcy przed końcem wojny, już zgładzono dwa miliony żydów na Wschodzie, a cztery inne miliony w „obozach zagłady” (Vernichtungslagern). Słowa Höttla – ale niech to pozostanie między nami – to zwykły absurd: zawierają bowiem – znak rażącego fałszu – anachronizm, tak zaiste, bowiem „Vernichtungslagern” jest to tylko tłumaczenie amerykańskiego neologizmu „obozy zagłady”, pochodzącego z listopada 1944 roku.

    W Jerozolimie, w 1961 roku, Eichmann, zapytany o to oświadczenie przez sędziego śledczego z izrahella, Avnera Lessa, miał odrzec, że jest to „miszmasz poplątanego bełkotu” (ein von Sammelsurium Durcheinander) wynaleziony przez Höttla, a Höttl z kolei, w 1987 roku w końcu sam przyznał, że nie wolno przywiązywać wagi do podobnego steku nonsensów: powiedział, że Eichmann mówił coś do niego pod wpływem pijaństwa, i czuł wobec Höttla rodzaj kompleksu niższości, który doprowadził go do wyolbrzymiania i podawania dowolnych danych liczbowych. Na całe szczęście, sędziowie w Norymberdze kontynuowali rozprawę, że nigdy nie pozwolono obronie zbadać zeznań Höttla, a na koniec, ci sędziowie poszli sobie tak dalece, aby orzec w ostatecznym wyroku, że Niemcy dopuścili się eksterminacji sześciu milionów żydów, tak jak zostało to dowiedzione … przez Eichmanna w własnej osobie! Dobry wierny, jakim jesteś, będzie zaszczycony uhonorować tysiące falsyfikatów popełnionych przez sędziów i historyków. Chwała niech im będzie dana. Bo bez nich cały gmach Wielkiego i Pobożnego kłamstwa „holocau$tu” mógłby się zawalić. Uczynisz to obowiązkiem swoim do końca dni twoich: zaiste, idąc wzorem i przykładem tych historyków i tych sędziów, za godne uznasz mówić to wszystko, robić to wszystko, wymyślać to wszystko, aby gmach naszego najdroższego i świętego „holocau$tu”, jaki już pękać zaczyna i drżeć w posadach, nie szczeznął na wieki. Jehowa dziękuję ci za to z góry; w przeciwnym razie, jak stoi w słowach Dawida, ukarze cię on „strzałami ostrymi potęgą, spali ciebie węglami jałowca”.

    Może być azali i zaprawdę, że owo delirium kłamstwa i wierzeń jest jak łowienie pcheł. I co z tego?! Załóżmy się zatem o te pchły. Pozwól nam skazić nimi, dla celów teraźniejszości, sześć tysięcy milionów ludzi, oraz przyszłe pokolenia, wiele innych tysięcy milionów. Pozwól nam działać tak, abyśmy obdzierali skorupę ziemską ze skóry w ten sposób, aż do końca czasów. Amen.

    Esej z 1 kwietnia 2011 r.

    źródło:Robert Faurisson
  • @wercia 11:38:24
    Jak Brytyjczycy zdobywali zeznania Rudolfa Hessa

    How the British Obtained The Confessions Of Rudolf Höss
    http://www.rense.com/general68/hoss.htm

    Dr Robert Faurisson – The Journal for Historical Review, zima 1986, t. 7, s. 389

    27.11..2005 tłumaczenie Ola Gordon

    Rudolf Hoess był jednym z trzech komendantów obozu koncentracyjnego Auschwitz. Często nazywany jest „komendantem Auschwitz,” a opinia publiczna zna go z książki opublikowanej pt „Commandant in Auschwitz” [Komendant Auschwitz].

    W dniu 15 kwietnia 1946 r. stanął przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w charakterze świadka, gdzie jego zeznanie wywołało sensację. Ku zdumieniu oskarżonych i w obecności dziennikarzy z całego świata, przyznał się do najbardziej przerażających zbrodni, jakie znała historia. Powiedział, że osobiście otrzymał od Himmlera rozkaz eksterminacji Żydów. Oszacował, że w Auschwitz zamordowano 3 mln ludzi, w tym 2,5 mln w komorach gazowych. Jego zeznania były fałszywe, wymuszone przez tortury, ale to trwało aż do 1983 roku, kiedy poznano tożsamość oprawców i rodzaj zadawanych mu tortur.

    Zeznania Rudolfa Hoessa dały podstawę teorii, która podtrzymuje, że systematyczna eksterminacja Żydów, zwłaszcza w komorach gazowych, była faktem historycznym.

    Te zeznania składają się zasadniczo z czterech dokumentów, które, w porządku chronologicznym, są następujące:

    Wojna zakończyła się w dniu 8 maja 1945 roku w Niemczech. Hess wpadł w ręce Brytyjczyków, którzy uwięzili go w obozie dla SS-manów. Jako wykształcony agronom, uzyskał przedterminowe zwolnienie. Jego strażnicy nie byli świadomi ważności ich więźnia. Urząd pracy znalazł mu zatrudnienie w rolnictwie na farmie w pobliżu Flensburga, niedaleko granicy duńskiej. Spędził tam osiem miesięcy. Poszukiwała go żandarmeria. Jego rodzinę, z którą udało mu się nawiązać kontakt, bacznie obserwowano i poddawano częstym rewizjom.

    Rewelacje z 1983 roku o Brytyjczykach, którzy torturowali Rudolfa Hoessa

    Dawno temu rewizjoniści wykazali, że różne zeznania Rudolfa Hessa zawierały tak wiele poważnych błędów, bezsensownych elementów i niemożliwości wszelkiego rodzaju, że nie można dalej im wierzyć, podobnie jak sędziom w Norymberdze i Krakowie, a także niektórym samozwańczym historykom, bez uprzedniej analizy ich treści i okoliczności, w których je uzyskano.

    Według wszelkiego prawdopodobieństwa, Hess był torturowany przez brytyjskich żołnierzy z 92. Sekcji Bezpieczeństwa, ale konieczne było potwierdzenie tej hipotezy. Potwierdzenie to znalazło się w publikacji w Anglii książki, podającej nazwisko głównego kata (brytyjski sierżant pochodzenia żydowskiego), oraz opis okoliczności aresztowania Hessa, jak i jego przesłuchania 3-go stopnia.

    Autorem książki jest Rupert Butler. Opublikowano ją w roku 1983 (Hameln). Butler jest autorem trzech innych prac: The Black Angels [Czarne anioły], Hand of Steel [Stalowa ręka] i Gestapo, opublikowanych przez Hameln. Interesująca nas książka jest zatytułowana Legions of Heath [Legiony śmierci]. Jej inspiracja jest antyhitlerowska. Butler mówi, że materiały do książki badał w Imperialnym Muzeum Wojny w Londynie, Instytucie Historii Najnowszej i Bibliotece Wiedeńskiej, jak również w innych podobnych prestiżowych instytucjach. Na początku książki, wyraża swoją wdzięczność dla tych instytucji, m.in. dwu osobom, z których jedną jest Bernard Clarke („który złapał komendanta Auschwitz Rudolfa Hessa”). Autor przytacza kilka fragmentów zeznań napisanych lub nagranych przez Clarke’a.

    Bernard Clarke nie wykazuje żadnych wyrzutów sumienia, wręcz przeciwnie, wykazuje pewną dumę z torturowania „nazisty.” Również Rupert Butler nie znajduje w tym nic co zasługuje na krytykę. Żaden z nich nie rozumie znaczenia ich rewelacji. Mówią, że Hess został aresztowany w dniu 11 marca 1946 roku, i że potrzebne były trzy dni tortur by uzyskać „spójne zeznanie.” Nie zdają sobie sprawy z tego, że rzekome „spójne zeznanie” to nic innego jak spowiedź lunatyka, podpisana przez ich drżącą ofiarę l4 lub l5 marca 1946 roku, o 2:30 rano, co przypieczętowało loss Hessa na zawsze, jest to spowiedź, która nadaje również mitowi ostateczny kształt. Spowiedź ta również zdecydowanie kształtuje mit Auschwitz, rzekomego najważniejszego miejsca eksterminacji Żydów, przede wszystkim z powodu domniemanego wykorzystania morderczych komór gazowych.

    11 marca 1946 roku, kpt Cross, Bernard Clarke, oraz czterej inni oficerowie wywiadu w brytyjskich mundurach, większość z nich słusznego wzrostu i o groźnym wyglądzie, weszli do domu pani Hess i jej dzieci.

    Sześciu mężczyzn, jak nam powiedziano, byli wprawnymi „praktykantami w bardziej wyrafinowanych technikach długotrwałego i bezlitosnego dochodzenia” (s. 235). Clarke zaczął krzyczeć:
    Jeśli nam nie powiesz [gdzie jest twój mąż] oddamy cię Rosjanom, a oni postawią cię przed plutonem egzekucyjnym. Twój syn będzie wysłany na Syberię. Frau Hess załamała się i ujawniła, mówi Clarke, lokalizację gospodarstwa, gdzie jej mąż się ukrywał, jak również jego przybrane nazwisko: Franz Lang. A Bernard Clarke dodał:

    Odpowiednie zastraszenie syna i córki dało dokładnie identyczne informacje. Następnie żydowski sierżant i pięciu innych specjalistów w przesłuchiwaniach 3-go stopnia wyszli na poszukiwania Hessa, którego zaskoczyli w środku nocy, śpiącego we wnęce, w pomieszczeniu używanym do szlachtowania bydła w gospodarstwie.

    Hess krzyknął przerażony na sam widok brytyjskich mundurów. Clarke krzyknął: „Jak się nazywasz?” Po każdej odpowiedzi „Franz Lang,” ręka Clarke’a uderzała w twarz Hessa. Po czwartym razie, Hess złamał się i przyznał się kim był. Przyznanie nagle rozpętało nienawiść żydowskich sierżantów grupy aresztujących, których rodzice zginęli w Auschwitz, w wyniku rozkazu podpisanego przez Hessa. Więźnia ściągnięto z górnego piętrowego łóżka, zdarto z niego piżamę. Następnie został przeciągnięty nago do jednego z rzeźniczych stołów, gdzie Clarke’owi wydawało się, że ciosom i krzykom nie było końca. W końcu wojskowy paramedyk powiedział kapitanowi: „Powstrzymaj ich, chyba że chcesz zabrać zwłoki.” Na Hoessa narzucono koc i wciągnięto do samochodu Clarke’a, gdzie sierżant wlał mu w gardło znaczną ilość whisky. Hess próbował zasnąć. Clarke wsadził szpicrutę pod jego powieki i rozkazał po niemiecku: „Trzymaj swoje świńskie oczy otwarte, ty świnio.” Po raz pierwszy Hess powiedział swoje często powtarzane uzasadnienie: „Dostawałem rozkazy od Himmlera. Jestem żołnierzem tak samo jak wy i musieliśmy wykonywać rozkazy.” Do Heide wrócili około trzeciej rano. Śnieżyca trwała nadal, ale z Hessa zdarto koc i zmuszono go by nago przeszedł przez podwórze więzienia do celi. (s. 237) Bernard Clarke ujawnia, że „zabrało trzy dni, żeby uzyskać [od Hessa] spójne zeznanie” (ibid).

    To wyznanie potwierdził Ken Jones w artykule w Wrexham Leader (17.10.1986):

    Ken Jones był wtedy szeregowym w Royal Horse Artillery i stacjonował w Heid(e) w Szlezwiku-Holsztynie. „Przywieźli go do nas, kiedy odmówił współpracy w przesłuchaniu o swoich działaniach w czasie wojny. Było to w zimie 1945 / 6 i został wprowadzony do małej celi więzienia w koszarach,” wspomina Jones. Dwaj inni żołnierze oraz Jones mieli siedzieć z Hessem w jego celi, by pomóc złamać go przed przesłuchaniem. „Siedzieliśmy z nim w celi dzień i noc, uzbrojeni w rękojeści siekiery. Naszym zadaniem było szturchanie go za każdym razem kiedy zasypiał, żeby przełamać jego opór,” powiedział Jones. Kiedy Hessa zabierano na spacer w siarczysty mróz, zmuszano go by miał na sobie tylko dżinsy i cienką bawełnianą koszulę. Po trzech dniach i nocach bez snu, Hess w końcu załamał się i dokonał pełnej spowiedzi. Zeznanie uzyskane w tych warunkach, opisane przed chwilą przez zbirów z brytyjskiej bezpieki, z brutalnej inspiracji sierżanta-tłumacza Bernarda Clarke’a, było pierwszym zeznaniem Hessa, oryginalnym zeznaniem zarejestrowanym pod numerem NO-1210. Kiedy torturowany więzień zaczął mówić, według Clarke’a, nie można było go zatrzymać. Clarke, nie był bardziej świadomy w 1982 czy 1983, niż w 1946 roku z ogromu tego, że zmusił Hessa do przyznania się, dalej opisuje szereg fikcyjnych okropności tu przedstawionych jako prawdę: Hess opowiadał o tym, że kiedy podpalono zwłoki, tłuszcz sączący się z nich wylewał się na inne organy (!). Ocenił, że liczba zmarłych w okresie, gdy tylko był w Auschwitz, wynosiła 2 mln (!); mordy osiągały liczbę 10.000 ofiar dziennie (!).

    Obowiązkiem Clarke’a było cenzurowanie listów wysyłanych przez Hessa do żony i dzieci. Każdy policjant wie, że prawo do przyznania lub odmowy zgody na to, by więzień mógł pisać do rodziny, stanowi broń psychologiczną. Aby zmusić więźnia do „śpiewania,” czasami wystarczy tylko zawiesić lub anulować to pozwolenie. Clarke robi ciekawą uwagę o treści listów Hessa; zwierza się nam:

    Czasami ściskało mi gardło. W tym jednym człowieku były dwie osoby. Jedna z nich był brutalna, bez szacunku dla ludzkiego życia. Druga była miękka i czuła. (s. 238) Rupert Butler kończy swoją opowieść mówiąc, że Hess nie chciał ani zaprzeczać, ani uchylać się od odpowiedzialności. W efekcie, w sądzie w Norymberdze Hess zachowywał się jakby miał „apatię schizoidalną.” Taka jest opinia amerykańskiego psychologa więziennego, G M Gilberta, który był odpowiedzialny za inwigilację psychologiczną więźniów, którego podsłuchy wspomagały amerykańską prokuraturę. Możemy oczywiście wierzyć, że Hess był „podzielony na pół”! Wyglądał jak szmata, bo zrobiono z niego szmatę.

    „Apatyczny,” pisze Gilbert na s. 229 swojej książki; „apatyczny, powtarza na następnej stronie; „apatia schizoidalna,” pisze na s. 239 (Nuremberg Diary [Dziennik z Norymbergii], 1947, Sygnet Book, 1961).

    Pod koniec jego procesu w Krakowie; na wyrok śmierci Hess zareagował obojętnie, Rupert Butler komentuje to w następujący sposób:
    [Hess] myślał, że alianci mieli swoje rozkazy i, że nie może być żadnych wątpliwości by nie zostały wykonane. (ibid) Nie można było wyrazić tego lepiej. Wydaje się, że Rudolf Hess, tak jak tysiące innych oskarżonych Niemców, był na łasce zwycięzców, którzy byli całkowicie przekonani o własnej dobroci, i szybko zrozumiał, że nie miał innego wyboru, niż znosić wolę sędziów, bez względu na to, czy pochodzili z Zachodu, czy ze Wschodu.

    Następnie Butler szybko przywołuje przypadek Hansa Franka, byłego gubernatora Polski. W tym samym tonie moralnej satysfakcji, opowiada o okolicznościach złapania Franka i jak go później traktowano:

    Status gwiazdy nie wywarł wrażenia na dwóch kolorowych amerykańskich żołnierzach, którzy aresztowali go i postarali się, by przewieźć go do miejskiego więzienia w Miesbach dopiero wtedy, gdy go brutalnie pobito i wrzucono do ciężarówki. Rzucona na niego plandeka miała ukryć bardziej widoczne oznaki znęcania; dla Franka przykrycie było przydatne, gdy próbował przeciąć tętnicę lewej ręki. Najwyraźniej żadne takie łatwe wyjście nie mogło być dozwolone; amerykański lekarz wojskowy uratował mu życie i stanął przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. (s. 238-239) Rudolf Hess i Hans Frank nie byli jedynymi, którzy byli tak traktowani. Najbardziej znanymi przypadkami, jak wiemy, byli Julius Streicher, Hans Fritzsche, Oswald Pohl, Franz Ziereis i Josef Kramer.

    Ale przypadek Rudolfa Hessa jest zdecydowanie najpoważniejszy w skutkach. Nie ma dokumentu, który dowodzi, że Niemcy zamierzali przeprowadzić zagładę Żydów. Léon Poliakow przyznał to w 1951 roku:

    W odniesieniu do koncepcji właściwie nazwanego planu całkowitej zagłady, trzy lub cztery główne podmioty popełniły samobójstwo w maju 1945 roku. Nie przetrwał żaden dokument, a być może nigdy nie istniał (Bréviaire de la haine: Le IIIe Reich et les Juifs [Brewiarz nienawiści: III Rzesza i Żydzi], Calmann-Levy, 1951, Livre de Poche, 1974, s.171). W przypadku braku jakiegokolwiek dokumentu, historycy à la Poliakow wielokrotnie powracali, przede wszystkim, do wątpliwych zeznań takich jak Kurta Gersteina lub Rudolfa Hessa, czasami modyfikując teksty dostosowane do ich potrzeby.

    Bernard Clarke jest „dziś biznesmenem pracującym w południowej Anglii” (Legions of Death [Legiony śmierci], 1983, s. 235). Można bowiem powiedzieć, że to jego głos słychać było w Norymberdze w dniu 15 kwietnia 1946 roku, kiedy asystent prokuratora Amena czytał, kawałek po kawałku, zaskoczonej i przygnębionej publiczności, rzekome wyznanie Rudolfa Hessa. Tamtego dnia uruchomiono kłamstwo o wymiarach światowych: kłamstwo o Auschwitz. Pochodzenie tego olbrzymiego wydarzenia medialnego: kilku żydowskich sierżantów brytyjskich służb bezpieczeństwa, w tym Bernard Clarke, „obecnie biznesmen pracujący w południowej Anglii.”

    Zeznanie Moritza von Schirmeistera:

    W czasie wojny, Moritz von Schirmeister był osobistym attache prasowym Josepha Goebbelsa. W dniu 29 czerwca 1946 r., był przesłuchiwany przed IMT jako świadek obrony Hansa Fritzsche. Jego zeznanie było szczególnie interesujące, w odniesieniu do prawdziwej osobowości dr Goebbelsa, oraz stanowiska urzędnika niemieckich serwisów informacyjnych wobec powodzi opowieści o okropnościach w obozach koncentracyjnych, rozgłaszanych w czasie wojny przez aliantów.

    Pod koniec wojny, Moritz von Schirmeister został aresztowany przez Brytyjczyków i internowany w obozie w Anglii, gdzie otrzymał zadanie politycznej „reedukacji” współwięźniów. Przed złożeniem zeznań w Norymberdze, przewieziono go samolotem z Londynu do Niemiec. Na początku przetrzymywano go w Minden-on-the-Weser, głównym centrum przesłuchań brytyjskiej żandarmerii. Stamtąd samochodem zabrano (31 marca – 1 kwietnia 1946 r.) do więzienia w Norymberdze. W tym samym samochodzie jechał Rudolf Hess. Moritz von Schirmeister jest właśnie tym „jeńcem wojennym, którego przywieziono z Londynu jako świadka w obronie Fritzsche, o którym Hess mówi w swoich „dziennikach” (patrz wyżej, s. 393).

    Dzięki kopii dokumentu, którą otrzymałem od amerykańskiego badacza Marka Webera w Waszyngtonie we wrześniu 1983 r. (dokument, którego dokładnego źródła jeszcze nie autoryzowałem by go pokazać), wiemy, że byli w stanie swobodnie rozmawiać w samochodzie wiozącym ich do Norymbergii. W dokumencie tym, nieco dłuższym niż na dwie strony, Schirmeister pisze, odnośnie zarzutów wiszących nad Hessem, że Hess mu się zwierzył:

    Gewiss, ich habe unterschrieben, dass ich 2 Millionen Juden umgebracht habe. Aber ich hätte genausogut untershrieben, dass es 5 Millionen Juden gewesen sind. Es gibt eben Methoden, mit denen man jedes Geständnis erreichen kann — ob es nun wahr ist oder nicht. ” Oczywiście, podpisałem oświadczenie, że zabiłem 2.5 mln Żydów. Ale równie dobrze mogłem powiedzieć, że było ich 5 pięć mln. Istnieją pewne metody, przy pomocy których można uzyskać każde zaznanie, czy prawdziwe czy nie.”

    Następne zeznanie podpisane przez Rudolfa Hessa

    Brytyjscy oprawcy Rudolfa Hessa nie mieli żadnych powodów stosowania jakichś ograniczeń. Po zmuszeniu go do podpisania dokumentu, NO-1210 o 2:30 rano, l4 lub l5 marca 1946 roku, uzyskali od niego nowy podpis 16 marca, tym razem pod tekstem w języku angielskim, napisanym ręcznie, z pustym miejscem pozostawionym tam, gdzie powinna być podana nazwa miejscowości. Strażnicy zmusili go do podpisania prostej notatki napisanej w języku angielskim:

    Oświadczenie sporządzone dobrowolnie w _ _ _ _ _ przez Rudolfa Hessa, byłego komendanta obozu koncentracyjnego Auschwitz 16 marca 1946 roku. Zgodnie z rozkazem otrzymanym od Himmlera w maju 1941 roku, osobiście zagazowałem 2 mln osób między czerwcem i lipcem 1941 roku, oraz w końcu 1943 roku, kiedy byłem komendantem Auschwitz. Podpisano

    Rudolf Höss,

    SS-Stubhr.

    Eh. (?) Kdt. v. Auschwitz-Birkenau (nawet wyraz „podpisano” napisany był po angielsku ręcznie). Mit o Auschwitz.

    Od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że mit Auschwitz ma pochodzenie wyłącznie żydowskie. Arthur R Butz odniósł się do tych faktów w książce, ‘The Hoax of the Twentieth Century’ [Oszustwo XX wieku], tak jak Wilhelm Staglich w ‘The Auschwitz Myth’ [Mit Auschwitz]. Głównymi autorami stworzenia i sprzedawania „plotek o Auschwitz” byli, kolejno, dwaj Słowacy, Albert Wetzler (lub Weczler) i Rudolf Vrba (lub Rosenberg lub Rosenthal); potem Węgier, rabin Michael Dow Ber Weissmandel (lub Weissmandl); potem, w Szwajcarii, przedstawiciele Światowego Kongresu Żydów tacy jak Gerhard Riegner, który był w kontakcie z Londynem I Waszyngtonem; i w końcu Amerykanie tacy jak Harry Dexter White, Henry Morgenthau Jr. i rabin Stephen Samuel Wise. W ten sposób powstał słynny Raport Światowej Rady ds. Uchodźców nt. Auschwitz I Birkenau, opublikowany w Waszyngtonie w listopadzie 1944 roku. Kopie raportu umieszczono w dokumentach sędziów i prokuratora głównego kierującego ściganiem Niemców związanych z obozem w Auschwitz. Stanowił on oficjalną wersję historii o rzekomym gazowaniu Żydów w tym obozie. Najprawdopodobniej był wykorzystany jako punkt odniesienia przez śledczych – katów „komendanta Auschwitz.” Wszystkie wymienione tu nazwiska są żydowskie.

    Ponadto wiemy teraz, że Bernard Clarke, pierwszy brytyjski kat, był Żydem, drugi brytyjski kat, maj. Draper (?), może też być Żydem. Analogicznie dwaj amerykańscy: psycholodzy: G M (Gustave Mahler) Gilbert i płk. Harlan Amen. Wreszcie, w Polsce, Hess miał do czynienia z polskimi Żydami, którzy traktowali go mniej więcej tak samo. Kiedy pisał swoje „pamiętniki,” to pod nadzorem instruktora sędziego Jana Sehna, który prawdopodobnie również był Żydem.

    Historycy establishmentu kwestionują to, że Hess był torturowany i przyznał się pod przymusem. Od czasu publikacji książki Ruperta Butlera w 1983 roku, ich zaprzeczanie nie jest już możliwe. Rewizjoniści mieli rację.

    Od 1985 roku jest to jeszcze mniej możliwe. W okresie styczeń-marzec 1985 roku, w Toronto (Kanada), odbył się proces Ernsta Zündla, oskarżonego przez żydowskie stowarzyszenie i Koronę za rozprzestrzenianie literatury rewizjonistycznej. Rudolf Vrba zeznawał jako świadek koronny. (Mieszka obecnie w British Columbia). Stanowczy i pewny siebie tak długo, jak odpowiadał na pytania Korony, doznał spektakularnej rozsypki, kiedy był pytany przez prawnika Ernsta Zündla, Douga Christie. Po raz pierwszy od 1945 roku, żydowski świadek rzekomego gazowania w Auschwitz został poproszony o wyjaśnienie swoich zeznań i danych liczbowych. Rezultat było tak straszny dla R. Vrba, że w końcu Korona dała rodzaj coup de grace swoim kluczowym świadkom. To niespodziewane wydarzenie, oraz inne (np. główny specjalista holokaustu, Raul Hilberg, złapani na gorącym uczynku w swoich kłamstwach) naprawdę z „Procesu Toronto” zrobiło „Proces Procesów Norymberskich.”

    Niezamierzonym rewelacjom Ruperta Butlera w 1983 roku i nieoczekiwanym rewelacjom „Procesu Toronto” w 1985 roku udało się wreszcie pokazać w całości i jasno, jak w latach 1944 -1947 sfabrykowano mit Auschwitz, a dokładnie od kwietnia 1944 roku, kiedy Rudolf Vrba i Alfred Wetzler rzekomo uciekli z Auschwitz, aby opowiedzieć swoją historię światu, aż do kwietnia 1947 r., kiedy powieszono Rudolfa Hessa po rzekomym opowiedzeniu temu samemu światu swoją historię Auschwitz.

    Zadziwiające jest to, że od początku do końca, ta historia pochodzi głównie lub nawet może wyłącznie ze źródeł żydowskich. Dwaj żydowscy kłamcy (Vrba i Wetzler) ze Słowacji przekonali, czy wydawało się, że przekonali innych Żydów z Węgier, Szwajcarii, USA, W. Brytanii i Polski. To nie jest zmowa ani spisek, jest to historia narodzin przekonań religijnych: mit Auschwitz, centrum religii holokaustu.

    http://www.ihr.org/index.html


    Czytaj także: Mit holokaustyczny i jego zadanie:

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=1&t=3
  • @wercia 11:38:24
    Ogarnia mnie złość gdy słyszę słowo „holokaust”…czyli holokit... negare_holocaust Jednym z największych osiągnięć żydowskiej propagandy jest to, że gdy gdziekolwiek mowa jest o II wojnie św. nieodłącznie mówi się o „zagładzie” Żydów. Żydowska i żydofilska propaganda przedstawia sprawę II wojny tak, jakoby „zagłada” Żydów była centralnym i kluczowym wydarzeniem tej wojny. A nawet wręcz, że Hitler po to wojnę wywołał i napadł na Polskę a później na ZSRR (w międzyczasie na Danię, Norwegię, Francję i inne kraje) aby wymordować europejskich Żydów. A to jest kosmiczna bzdura. Hitler wspierał żydowskie osadnictwo w Palestynie, a syjonistyczne obozy szkoleniowe istniały na terenie III Rzeszy legalnie do 1942 roku – i powiewały nad nimi flagi z „Gwiazdą Dawida”.
    http://dariuszratajczak.blogspot.de/2009/01/jak-adolf-izrael-budowa.html
    Tymczasem eksterminację elity polskiej III Rzesza rozpoczęła już od września 1939 w ramach Intelligenzaktion.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion
    Przy czym działania okupanta polegały nie tylko na mordowaniu polskich elit ale i na masowym wypędzaniu Polaków z miejsc ich odwiecznego zamieszkania.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wysiedlenia_Polak%C3%B3w_podczas_II_wojny_%C5%9Bwiatowej_dokonane_przez_Niemc%C3%B3w
    Te działania okupanta były realizacją Generalnego Planu Wschodniego.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Generalny_Plan_Wschodni
    Docelowo chciano wymordować 80-85 % Polaków. Reszta – już po pokonaniu ZSRR – miała zostać przesiedlona w okolice Uralu jako rezerwuar niewolniczej siły roboczej „rasy panów”. Pamiętać powinniśmy, że Słowianie, Cyganie czy Tatarzy Krymscy przez władze III Rzeszy zakwalifikowani zostali podobnie jak Żydzi jako „Untermenschen”. Hitlerowcy, a raczej żydo-hitlerowcy planowali wymordować ponad 50 mln Słowian „(w tym 80-85% Polaków, 50% Czechów i Morawian, 65% Ukraińców i 75% Białorusinów, a także bliżej nieokreśloną liczbę Rosjan i Tatarów Krymskich).”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Untermensch
    .
    W sprawie Żydów kłamie natomiast wiki – nie ma w żadnym dokumencie, nawet w opracowanym w styczniu 1942 programie „Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” ani słowa o fizycznym wymordowaniu Żydów. Po prostu ani słowa. Już wcześniej zamykano ich w gettach. Hitler planował przymusowe wysiedlenie ich po „ostatecznym zwycięstwie” nad ZSRR do Azji. Gdy pod koniec 1941 roku front pod Moskwą, Leningradem i innych miejscach zatrzymał się i Blitzkrieg stał się wyniszczającą wojną pozycyjną Hitler zmienił plany. Zamiast wyekspediowania gromadzonych w gettach Żydów poza Europę postanowił wykorzystać ich masowo (choć nie wszystkich) do pracy przymusowej w obozach koncentracyjnych. Było to spowodowane koniecznością powoływania pod broń na front wschodni coraz większej ilości poborowych (uzupełniających narastające straty na froncie) oraz tworzeniem nowych oddziałów wojskowych mających przełamać front. Żydów postanowiowo w tej sytuacji wykorzystać do pracy na rzecz niemieckich koncernów w obozach koncentracyjnych. I to było właśnie „Ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Tylko tyle i aż tyle.
    .
    W momencie wybuchu wojny ogromne represje spadły na Polaków mieszkających na terenach Rzeszy, zwłaszcza zaś na Związek Polaków w Niemczech.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_Polak%C3%B3w_w_Niemczech
    Członków Związku mordowano lub zsyłano do obozów koncentracyjnych. Sam Związek został zdelegalizowany w lutym 1940 roku. W tym samym czasie obozy szkoleniowe dla syjonistów nadal były w III Rzeszy legalne!
    .
    Dlaczego o tym wspominam? Otóż wiele propagandowych szumowin żydowskich zarzuca Polakom bezczynność w obliczu prześladowań Żydów. Te szumowiny udają, że nie wiedzą, że Polacy sami byli wyjęci spod prawa, sami byli mordowani, wypędzani z ich ziem, więzieni, wywożeni od obozów koncentracyjnych lub na przymusowe roboty. Sami nie byli w stanie bronić siebie i swoich rodaków. To jak mogli „bronić” Żydów? Ponadto tylko na terenach okupowanej Polski III Rzesza wprowadziła karę śmierci za pomoc udzielaną Żydom. I rzeczywiście karano śmiercią całe polskie rodziny, łącznie z małymi dziećmi. Z tego wynika więc, że wielu Polaków, mimo że groziło to śmiercią, Żydom pomagało. A czy Żydzi – choćby ci z obozów syjonistycznych, ci z Wehrmachtu i innych formacji niemieckich… https://youtu.be/bBqFikxit58 … oraz ci z wierchuszki III Rzeszy zrobili coś w obronie Polaków?
    “żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z żydowskimi rodzinami byli: fuehrer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastępcy: minister Rzeszy Rudolf Hess i marszałek Rzeszy Hermann Goering; Gregor Strasser, dr Josef Goebbels, Alfred Rosenberg, Hans Frank i Heinrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop (który niegdyś wypił bruderszaft ze słynnym syjonistą, zmarłym w 1952 roku pierwszym prezydentem Izraela Chaimem Weizmannem) i von Keudell; gauleiterzy Globocznik (tępiciel Żydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard Heydrich, Erich von dem Bach-Zelewski i von Kaudell II; bankierzy i sponsorzy Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczący Reichstagu) i von Stein; feldmarszałek i sekretarz stanu Milch, podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej (późniejszy doradca Roosevelta) i prof. Haushofer”
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_40.html.http://www.youtube.com/watch?v=bBqFikxit58
    .
    Jest to oczywiście pytanie retoryczne. Wiemy dobrze, że oni nie zrobili w obronie Polaków nic. A wręcz przeciwnie – wielu z nich brało udział w systematycznym mordowaniu Polaków. A my mamy teraz bić się w piersi dlatego, że rzekomo „Polacy nie pomagali Żydom”. Czy można wyobrazić sobie większe załganie i zakłamanie? I jeszcze gorszy antypolonizm? Ale to jeszcze nie wszystko. Otóż jeszcze bardziej załgane szumowiny propagandowe oskarżają Polaków o współwinę za „zagładę”. A zdrzają się nawet takie kanalie, które całą winę zwalają na Polaków:
    .
    – „Canadian Jewish News”: Polacy wymordowali więcej Żydów niż hitlerowcy”
    – H. Stern: „Za II wojny światowej Polacy eksterminowali 3 miliony Żydów jako projektodawcy i wykonawcy Endlösung.”
    – I. Rubin: „Getta i niemieckie obozy pracy były jedyną enklawą, która dawała Żydom schronienie przed Polakami”.
    .
    Cytaty te pochodzą z książki Waldemara Łysiaka „Stulecie kłamców”, strona 123 i 124.
    .
    Tak fałszować i zakłamywać historię oraz przedstawiać Polaków jako „żydobójców” odpowiedzialnych za „holokaust” potrafią tylko wyjątkowo parszywe żydowskie szumowiny propagandowe.
    .
    Innym częstym żydowskim zarzutem jest mordowanie Żydów przez AK. W tym miejscu należy przyznać, że fakty takie miały rzeczywiście miejsce. Ale były to wyroki śmierci wydawane na szmalcowników i kolaborantów. A że takich wśród Żydów nie brakowało – więc byli likwidowani. Ale nie dlatego, że byli Żydami, a dlatego, że byli kolaborantami/szmalcownikami. AK wykonywała podobne wyroki za to samo także na Polakach. Choć przyznać należy, że procentowo (w stosunku do populacji Polaków i Żydów mieszkających na terenie okupowanej Polski) żydowskich szmalcowników/kolaborantów było znacznie więcej. Tak więc i w tej sprawie nie mamy się czego wstydzić.
    .
    Obwinianie Polaków o „współwinę” (czy wręcz o całkowitą „winę”) za „zagładę” Żydów ma nie tylko na celu wyłudzanie od Polski „odszkodowań” i „zwrotu żydowskich majątków”. Ma też na celu odwracanie uwagi od żydowskiej współwiny w Endlösungu (który wcale nie zakładał fizycznej likwidacji Żydów, a jedynie umieszczenie ich najpierw w gettach a następnie wykorzystanie ich do pracy przymusowej w obozach koncentracyjnych). Oraz odwracanie uwagi od żydowskich zbrodni na Polakach dokonywanych podczas wojny:
    https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/24/zbrodnie-zydowskich-partyzantow-na-polskiej-ludnosci-koniuchy-i-naliboki/
    .
    Tematyka żydowskiej kolaboracji z III Rzeszą jest jedną z najbardziej wstydliwie skrywanych kart żydowskiej historii.
    https://ptto.wordpress.com/2013/06/21/zydzi-na-uslugach-hitlera-zydowscy-agenci-gestapo/
    https://ptto.wordpress.com/2013/06/21/jak-zydzi-zdradzili-zydow-niewiniatka-z-judenratow/
    .
    Ciekawy artykuł o żydowskich kolaborantach ukazał się na stronie Klubu Inteligencji Polskiej pt.„Hucpa Wokół Holokaustu”.
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/04/hucpa-wokol-holocaustu/
    .
    Tekst wymienia z imienia i nazwiska różnych żydowskich kolaborantów. Jest w nim nawet zdjęcie orderu jakimi gorliwych kolaborantów dekorowały władze III Rzeszy.

    . hucpa5-kopia Na uwagę zasługuje zwłaszcza sześcioramienna gwiazda na tasiemce nad orderem. Są też tam zdjęcia żydowskich policjantów – kolaborantów hucpa1-kopia1
    hucpa3-kopia.
    hucpa4-kopia.
    hucpa6-kopia.
    Jest także zdjęcie Polaków powieszonych za pomoc Ży
    hu_Polacy-kopia
    .
    Niestety jednak i ten tekst kolportuje nieprawdę. Nie było „obozów zagłady” dla Żydów. Nie było masowego gazowania Żydów w obozach. Wszyscy oni byli wykorzystywani do przymusowych robót. Także kobiety i dzieci.
    https://palestyna.wordpress.com/2010/01/27/holokaust-mity-fakty-falsz-propaganda-kto-tu-maci-druga-strona-opowiesci-o-super-zagladzie-zydow/
    .
    Nie ma, powtarzam, nie ma wiarygodnych i niepodważalnych dowodów na masowe gazowanie Żydów w obozach koncentracyjnych – łącznie z obozem w Auschwitz. I dlatego że nie ma, w wielu krajach żydo-zachodu za „kłamstwo oświęcimskie” można wylądować w więzieniu. W drastyczniejszych przypadkach można zostać pobitym lub zabitym:
    „To nie Francois Duprat, jeden z pierwszych francuskich rewizjonistów Holocaustu, podkładał bomby. To jemu podłożono ładunek wybuchowy pod samochód. W następstwie zginął on, a jego żona została poważnie ranna. To nie David Irving szalał z młotem w ręku po ulicach Londynu. To jemu politycznie poprawny drań wywrócił do góry nogami mieszkanie, a inny pobił w restauracji. To nie Ernst Zuendel – cokolwiek by o nim nie powiedzieć – zabawiał się w bombiarza. To jemu fachowo wysadzono w roku 1995 w powietrze dom w Toronto. To nie członkowie Institute for Historical Review z Kaliforni nawoływali do gwałtu. To im w roku 1984 zafundowano wybuch, ofiarą którego padł budynek Instytutu oraz magazyn ksiązek. To nie Robert Faurisson w towarzystwie psa pobił w parku bandę opryszków. To oni skatowali ciężkimi buciorami nobliwego profesora, deformując mu twarz. To nie Michel Cagnet, student Sorbony i rewizjonistyczny badacz-amator, zaczaił się na żydowskie komando z butelką kwasu solnego w kieszeni. To jemu spalono twarz. To nie rewizjoniści Holocaustu anulują uczonym uczciwie uzyskane tytuły doktorskie. To oni są ich pozbawiani. To nie oni wyrzucają niepokornych z wyższych uczelni i z gimnazjów. Sami są wyrzucani. To nie, to nie, to nie…”
    http://dariuszratajczak.blogspot.de/2009/01/jak-trudno-by-kamc_19.html

    Takie bandyckie postępowanie ma na celu zastraszenie ludzi zajmujących się sprawą zmitologizowanej „zagłady” Żydów i ich zakneblowanie. A przecież – gdyby istniały niepodważalne dowody na „obozy zagłady” i na masowe gazowanie Żydów wystarczyłoby te dowody przedstawić ośmieszając w ten sposób „kłamców oświęcimskich”. Rzecz w tym, że takich dowodów po prostu nie ma. I dlatego tych, którzy to mówią głośno dotykają niekiedy represje łącznie ze śmiercią. Dariusza Ratajczaka także zamordował szwadron śmierci Mossadu.
    .
    A tak na marginesie…
    Narzucenie wielu krajom żydo-zachodu paragrafów za „negowanie holokaustu” pokazuje rzeczywisty zasięg żydowskich wpływów na żydo-zachodzie. Nie ma poza „holokaustem” ani jednego rzeczywistego czy domniemanego faktu historycznego, którego negowanie byłoby karalne i ścigane sądownie. Tylko za negowanie „holokaustu” (jego rozmiarów i metod), czyli za podważanie liczby 6 milionów i negowanie masowego gazowania Żydów idzie się do więzienia. W niektórych krajach jak w jewrounijnym baraku niemieckim oskarżonym i ich obrońcom utrudnia czy wręcz uniemożliwia się obronę w sądach. Nakłada się na nich podczas procesów w drastycznych przypadkach zakaz mówienia, zakaz przedstawiana dowodów i zakaz prawa do obrony. https://youtu.be/mPHWEJAYQJk Nawet w „wolnej” i „neutralnej” Szwajcarii dzięki naciskom żydowskiego lobby na czołowych polityków wprowadzono w 1994 roku tzw. „Antirassismusgesetz”, pod którym zakamuflowano m.in. ściganie „kłamców oświęcimskich” i „rewizjonistów holokaustu”. https://youtu.be/q_qjTATjMJc Jak wynika z nazwy owego „prawa” negowanie np. ilości żydowskich ofiar jest po prostu „rasizmem”!

    Dlaczego tak represjonuje i prześladuje się „rewizjonistów holokaustu” i „kłamców oświęcimskich”? Przecież nawet, gdyby oni kłamali to i tak nie byłoby sensu ich prześladować, skoro wszystkim wątpiącym można byłoby udowodnić 6 milionów i komory gazowe. W dyskusjach historycznych spory są wiedzione w wielu spornych kwestiach. I nikogo nie wsadza sią do więzień za to, że ma inne zdanie. Tylko w tym jednym jedynym przypadku nie można go posiadać. Przy czym jakiekolwiek niezależne badania tej tematyki są tłamszone i blokowane. Choć i tak udało się na szczęście odrzucić królującą dziesięciolecia po wojnie propagandową wersję o 3 milionach żydowskich ofiar zagazowanych w samym tylko Auschwitz. Dzisiaj szacuje się ich liczbę na niespełna milion. Ale – powtarzam – szacuje się. Dowodów na to nie ma!
    .
    Jak było więc naprawdę z tym holokaustem? Trudno jest to do końca autorytatywnie stwierdzić, gdyż niezależne otwarte badanie tej problematyki jest po prostu niemożliwe. Ale wiele wskazuje na to, że np. w Auschwitz w stosunku do Żydów nie było selekcji na rampie – praca – komora gazowa. Kobiety od mężczyzn oddzielano we wszystkich obozach koncentracyjnych. W Auschwitz też. I kobiety, także Żydówki, a nawet dzieci były wykorzystywane do przymusowej pracy. Według żydowskiej propagandy natomiast w Auschwitz wszystkie dowożone tam z gett Żydówki i dzieci żydowskie były od razu po przybyciu gazowane. Ale przez głupotę Żydzi sami się zdemaskowali. Otóż w Izraelu w szpitalu na skutek „eksperymentów medycznych” zmarła była więźniarka Auschwitz:
    .
    „Jedną z osób, które zmarły w szpitalu w Rehowot, była 83-letnia polska Żydówka Berta Wiesel. Podczas wojny trafiła do Auschwitz.”
    http://www.rp.pl/artykul/345573.html?print=tak
    .
    Ale skoro była ona w Auschwitz to jako kobieta lub dziecko z rampy musiała trafić prosto do komory gazowej. Bo tak żydowska propaganda głosiła – kobiety i dzieci żydowskie szły w Auschwitz z rampy prosto do gazu. A ona jednak przeżyła. Czyli selekcja na rampie nie była: praca – gaz, a praca (i baraki) dla mężczyzn – praca (i baraki) dla kobiet i dzieci. Także żydowskich.
    .
    Prawdziwa liczba żydowskich ofiar podczas wojny nie jest znana. Ale mitologiczna liczba 6 milionów jest zawyżona i wyssana z palca. Propaganda żydowska eksploatowała tę liczbę już od 1869 roku. eksploatacja 6 milionów

    . W rzeczywistości liczba żydowskich ofiar jest mniejsza – część niezależnych badaczy, w tym historycy, szacują ją na ok. 3 miliony (2,5-3,5 miliona). Przy czym do tej liczby wlicza się np. także ofiary „zwykłych” działań wojennych. Gdy np. Luftwaffe w 1939 roku bombardowała Warszawę od bomb ginęli także Żydzi. Ale nie dlatego, że byli Żydami, a dlatego, że mieszkali w bombardowanej polskiej stolicy. Ponadto podczas wojny jak przedstawiciele wszystkich innych nacji Żydzi (także poza gettami i obozami) umierali od chorób, ze starości, w wypadkach itp. A żydowska propaganda wszystkie te przypadki wlicza do ofiar „holokaustu” – aby nazbierać 6 milionów.
    .
    II wojna światowa była barbarzyńską rzezią. Toczono ją w Europie, na Dalekim Wschodzie i w Afryce północnej. Do dzisiaj dokładnie nie wiadomo, ile pochłonęła ofiar. Bo kto by tam liczył tych wszystkich Chińczyków, Koreańczyków, Japończyków, Polaków, Rosjan, Słowian. Do dzisiaj naprawdę nie wiemy ilu ich zginęło. Szacunki ofiar tamej wojny są rozbieżne – 50 milionów, 70 milionów, a nawet 100 milionów. Nikt tego nie wie. A tymczasem żydowska propaganda natychmiast po wojnie ogłosiła, że Żydów zginęło 6 milionów. Ani jednego mniej , ani jednego więcej – równo 6 milionów. Bo tyle wg żydowskiego „proroctwa” potrzebne było, aby powstał Izrael. I rzeczywiście powstał. Wyłudzony mitologią „holokaustu” i „ofiarą 6 milionów”.
    .
    Tutaj jeszcze uwaga odnośnie strat polskich (z pominięciem „polskich” Żydów) w II wojnie św. pod okupacją żydo-hitlerowską . IPN szacuje je na blisko 3 miliony osób.
    https://ptto.wordpress.com/2013/11/26/polska-1939-1945-straty-osobowe-i-ofiary-represji-pod-dwiema-okupacjami/
    Niestety jest to liczba niepewna i najprawdopodobniej mocno zaniżona. Wiadome jest, że po wojnie wielu „polskich” Żydów przyjmowało nazwiska polskie udając Polaków. Robili to zgodnie z dyrektywą zbrodniarza żydowskiego Jakuba Bermana.
    http://3obieg.pl/tajny-referat-jakuba-bermana-cz-i
    Nie wiemy ilu ich faktycznie przeżyło wojnę. Setki tysięcy schroniły się w ZSRR. Po wojnie wrócili do Polski. W samej Polsce też wielu przeżyło i po wojnie zmieniało nazwiska. Sama Irena Sendlerowa uratowała ok. 2500 żydowskich dzieci.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Sendlerowa#II_wojna_.C5.9Bwiatowa
    Jest więc niewykluczone, a nawet b. prawdopodobne, że np. 1 milion, czy 1,5 miliona „polskich” Żydów przeżyło, po wojnie zadeklarowali się w spisie powszechnym jako „Polacy”, przez co zaniżyli (o milion lub 1,5 miliona) polskie straty zawyżając równocześnie straty żydowskie. Prawdy o rzeczywistych polskich stratach nie dowiemy się już nigdy.
    .
    Martyrologiczny wątek żydowski II wojny – czyli spędzenie Żydów (nie wszystkich) do gett, a następnie wywożenie ich do obozów pracy przymusowej był tylko wątkiem pobocznym tej wojny. Nie był on ani najważniejszy, ani najbardziej bestialski. To jak potraktowała III Rzesza polską ludność, czy jeńców radzieckich umierających milionami z głodu w obozach pod gołym niebem było co najmniej równie, jeśli nie bardziej barbarzyńskie.
    .
    Piaśnica_execution.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Intelligenzaktion
    .
    .
    Russland, Gefangene russische Soldaten
    .
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%84cy_sowieccy_w_niewoli_niemieckiej_%281941-1945%29
    .
    Przestańmy więc traktować wojnę jako wydarzenie historyczne, w którym na pierwszy plan wysuwa się „zagłada” Żydów.
    A takie przypadki zdarzają się praktycznie ciągle. Nawet żydofilska „Reduta Dobrego Imienia” broniąc rzekomo dobrego imienia Polaków w petycji przeciwko parszywej propagandówce „Ida” napisała, że Polska była pod okupacją niemiecką w latach 1939-1945 i że Niemieccy okupanci prowadzili politykę eksterminacji Żydów. O eksterminacji Polaków milionami „Reduta” nie wspomniała ani słowem. Tak jakby pod okupacją w Polsce tylko Żydzi byli przez okupanta „eksterminowani”. A Polacy już nie.
    http://www.citizengo.org/pl/15781-w-sprawie-filmu-ida
    .
    I jeszcze było w petycji o „zdemoralizowanych okupacją Polakach prześladujących Żydów”, których karała AK. Ale o Żydach kolaborujących z Niemcami, czy o żydowskiej „partyzantce” mordującej Polaków „Reduta” nie wspomniała. Przy czym nie było żydowskiej organizacji wykonującej wyroki śmierci na „swoich” kolaborantach i szmalcownikach. O ileż lepiej wypadamy na tym tle my – Polacy. AK rzeczywiście likwidowała kolaborantów. Także polskich.
    I to ma być obrona dobrego imienia Polaków przez żydofilską „Redutę”…
    .
    Wrogość Hitlera do Żydów była faktem, ale nie zamierzał ich wymordować. Chciał ich zmusić do opuszczenia Niemiec. Natomiast wrogość Żydów do Hitlera też jest faktem. Byli na niego wściekli, że chciał się pozbyć ich z Niemiec, na których od wieków pasożytowali. Choć przyznać należy, że nie wszyscy. Było wielu, którzy „odpadli” od judaizmu, od ideologii „narodu wybranego”, nie popadli w syjonizm i przestali żerować na Niemczech i Niemcach. Było nawet wielu takich, którzy gorliwie III Rzeszy służyło i tych Hitler nigdy nie represjonował. NSDAP była w dużym zakresie wspierana przez żydowski kapitał. Wojnę przeżyło w Niemczech co najmniej setki tysięcy Żydów. Co zadaje kłam propagandzie, jakoby Hitler wszystkich „niemieckich” Żydów wymordował. Widać to wyraźnie choćby po badaniach genetycznych, z których wynika, że 10 % współczesnych Niemców ma geny żydowskie.
    http://www.dw.de/w-niemczech-niewielu-german%C3%B3w/a-2971289
    .
    Skąd się ich tylu wzięło? Przecież po wojnie nie było masowego osadnictwa żydowskiego w Niemczech. A zgodnie z propagandą żydowską Hitler wszystkich Żydów wymordował. To skąd jest ich obecnie tyle milionów w Niemczech? Coś tu nie pasuje z tą „zagładą”.
    .
    Oczywiście że „Ustawy Norymberskie” były chorym rasizmem. Tyle, że „podludźmi” byli też m.innymi Słowianie. Co się zaś tyczy wrogości Hitlera do Żydów – ciekawi mnie, kiedy Żydzi uczciwie odpowiedzą samym siebie – dlaczego wszędzie, gdzie się pojawiają praktycznie wszyscy tak ich nie cierpią. Bo nie tylko Hitler był do nich wrogo nastawiony.
    • Tacyt (ok.55-120), najwybitniejszy historyk starożytnego Rzymu: „Między sobą są niezachwianie uczciwi i zawsze gotowi okazać współczucie, resztę ludzkości poczytują jednak za znienawidzonych wrogów”,

    • Marcin Luter (1483-1546), reformator religijny, inicjator reformacji, w wyniku której powstały nowe odmiany chrześcijaństwa: „Żydzi są nieznośnym ciężarem naszym. Narzekają na nas, że ich gnębimy i uciskamy, a tu nie ma wśród nas nikogo, co by na oścież nie otworzył drzwi domów swych, aby wyszli do miejsca, z którego do nas przybyli. Jeszcze byśmy ich podarunkami obsypali na drogę, by się tylko od nas wynieśli. Nie my uciskamy Żydów, jeno Żydzi nas w naszym własnym kraju uciskają, my w pocie czoła pracujemy, a oni spokojnie owoc naszej pracy kradną. Żydzi wymyślają nam od gojów, życzą nam w swych szkołach i modlitwach nieszczęścia i rabują nasze pieniądze i dobra lichwą. Nie wierz lisowi na zielonej łące, nie wierz Żydowi, gdy przysięga. Żyd jest przekonany, że jemu wolno przysięgi nie dotrzymać, tak uczy Talmud” (Marcin Luter, Żydzi i kłamstwo, 1543); „Żydzi nie pracują, nie zarabiają uczciwie pieniędzy; nie pracują a my dajemy lub darujemy im je. I mają nasze dobra i pieniądze, stają się panami naszej ziemi, pomimo tego, że są na wygnaniu„; „Oni trzymają w niewoli chrześcijan w naszym kraju; (…) rozkoszują się pieniędzmi i dobrami, siedząc leniwie za piecem, żrąc i chlejąc, żyją sobie dobrze z naszej pracy, utrzymują nas i nasze gospodarstwa w niewoli przez ich przeklętą lichwę, kpią z nas i plują nam na głowy, ponieważ musimy pracować; pozwalamy im czuć się lepszymi od nas dzięki naszej pracy. Są naszymi panami i władcami, my zaś ich niewolnikami, służącymi im swoją własnością, potem i pracą! A oni zamiast dziękować nam, przeklinają naszego Pana!” (Ibidem, s. 15-16, 28).

    • Jan Dantyszek (1485-1548), renesansowy poeta, sekretarz królewski, biskup: „Naród Żydów jest gruby, bez wszelkiej ludzkości. Pełen wszelkiej rozpusty, także i wściekłości. Trwa w nim upór niezmierny, naród to zdradliwy. Pusty pochlebiający, czołem nie wstydliwy. Wszędzie stroi zasadzki, jednak nierozumny, omylny i zwodzący, obmierzły i dumny„ (Jan Dantyszek, Błędy talmudowe, 1520 r.),

    • Giordano Bruno (1548-1600), filozof, humanista, oskarżany o herezje i spalony na stosie: „Żydzi są rasą działającą na podobieństwo dżumy i cholery, rasą dla ogółu tak niebezpieczną, że zasłużyła na wytępienie zanim się jeszcze zrodziła. Żydzi są wyrzutkiem ludzkości, najbardziej zepsutym i niegodziwym narodem na świecie, o mentalności i skłonnościach najpodlejszych z podłych i najbrudniejszych z brudnych”,

    • Wolter (1694-1778), jeden z najwybitniejszych pisarzy oświecenia: „Mały narodek żydowski ośmiela się okazywać nieprzejednaną nienawiść do wszystkich ludów, jest zawsze zabobonny, zawsze pożądliwy cudzych dóbr, czołobitny w nieszczęściu, a zuchwały w szczęściu”,

    • Immanuel Kant (1724-1804), uważany za jednego z największych filozofów: „[Żydzi są] narodem lichwiarzy … oszukującym ludzi wśród których znaleźli schronienie … Stworzyli slogan: „Niech kupujący ma się na baczności” – swą najważniejszą zasadą prowadzenia z nami interesów”, „Żyjący pomiędzy nimi Żydzi dzięki swemu lichwiarskiemu duchowi, od najdawniejszych czasów w nich tkwiącemu, stali się najsłynniejszymi oszustami i sobie tylko samym tę świadomą famę oszustw zawdzięczają. Zdawało by się trudnym do pojęcia, iż może istnieć naród składający się z samych kupców, którzy wciskając się pomiędzy inne narody, nie myśli o pozyskiwaniu wśród nich czci obywatelskiej, ale jedynie jak dany naród nieżydowski obłupić, wyzyskać a nie stracić nic z pozyskanych praw obywatelskich”

    • Edward Gibbon (1737-1794), jeden z najwybitniejszych historyków angielskich był zdumiony fanatyczną nienawiścią, przejawianą przez Żydów w starożytnym świecie: „Od rządów Nerona do Antoninusa Piusa, Żydzi okazywali ogromne zniecierpliwienie rzymskimi rządami, które wciąż wybuchało w postaci najwścieklejszych rzezi i powstań. Jesteśmy wstrząśnięci w naszym człowieczeństwie szczegółowym wyliczaniem przerażających okrucieństw, jakie popełnili w miastach Egiptu, Cypru i Cyreny, które zamieszkiwali, żyjąc w fałszywej przyjaźni z niczego nie podejrzewającymi autochtonami”

    • Stanisław Staszic (1755-1826), działacz oświeceniowy: „Żydostwo to letnia i zimowa szarańcza naszego kraju, która zaraża powietrze zgnilizną, roznosi próżniaczego ducha swych ojców, wśród pracowitego ludu utrzymać się nie może i tam tylko się gnieździ i mnoży, gdzie próżniactwo ma ochronę” („Przestroga dla Polski”, 1770 r.), „Żydzi byli zarazą wewnątrz, zarazą ciągle polityczne ciało słabiącą i niedzniącą. Chociażby nawet to ciało nie było podzielone, chociażby po podziale zjednoczone zostało, przecież z tą wewnętrzną skazą nigdy nie nabierze właściwych sobie sił, ani czerstwości, musi być zawsze tylko słabe, wynędzniałe i nikczemne” („O przyczynach szkodliwości Żydów”, 1816 r.)

    • Johann Gottlieb Fichte (1762-1814), jeden z trzech wielkich filozofów niemieckiego klasycznego idealizmu: „Prawie we wszystkich krajach europejskich rozszerza się potężne wrogie państwo, które wojuje stale z innymi państwami i uciska okrutnie obywateli. Państwem tym jest żydostwo”,

    • Napoleon Bonaparte (1769-1821), jeden z największych wodzów i reformatorów państwa i prawa: „Państwo nie może na to spokojnie patrzeć, gdy naród godny pogardy, niszczy dwa departamenty Francji. Musimy uważać Żydów nie tylko za odmienną sektę, lecz traktować ich wprost jako osobny naród. Byłoby to zanadto wielkim upokorzeniem dla ludu francuskiego, gdyby się miał dostać pod rządy najniższego ze wszystkich plemion. Żydzi są rozbójnikami naszych czasów, istnymi krukami. Może by nie było źle przenieść ich z prowincji pogranicznych i rozpędzić po całym kraju; można by im także wytrącić z rąk handel, w którym się lichwą zniesławiają” (z wystąpienia w Radzie Państwa, 6 kwietnia 1806 r.), „Niedawno dopiero minął ten czas, w którym rząd widział się zmuszonym położyć tamę działalności czynnej tej nieużytecznej dla francuskiej społeczności kasty żydowskiej która byłaby doszła do zupełnego zawładnięcia majątkami i nieruchomościami całych departamentów przez wzrastającą co godzina potęgę swą pieniężną środkami lichwy i z niej wypływających zastawów hypotecznych. Celem więc naszym będzie zniszczyć skłonności żydowskiej ludności, a przynajmniej wykorzenić o ile się tylko da tę niepohamowaną chęć do zatrudnień, szkodliwych nie tylko dla Francyi, ale dla całego świata, dla wszystkich krajów, dla cywilizacyi i dla porządków społecznego życia”,

    • Michał Bakunin (1814-1876), rosyjski rewolucjonista, jeden z ojców anarchizmu: „Zauważ że wszyscy nasi wrogowie, wszyscy nasi prześladowcy są Żydami – Marks, Borkheim, Liebknecht, Jacoby, Weiss, Kuhn, Utin – należą wszyscy, z tradycji i instynktu, do tego ruchliwego i intryganckiego narodu wyzyskiwaczy i burżujów„, .

    • Karol Marks/Hirschel Marx – Żyd (1818-1883), twórca naukowego komunizmu: „Jaka jest świecka podstawa żydostwa? Praktyczna potrzeba, własna korzyść. Jaki jest świecki kult Żyda? Handel. Jaki jest jego świecki bóg? Pieniądz.[…] Pieniądz jest tym zazdrosnym bogiem Izraela, wobec którego żaden inny bóg ostać się nie może”. „Tak więc za plecami każdego tyrana odnajdujemy Żyda, jak za papieżem jezuitę. Naprawdę marzenia uciskających byłyby bez nadziei, a praktyczna możliwość wojny poza kwestią, gdyby nie było armii jezuitów duszących myśl i garstki Żydów rabujących kieszenie”; był zdecydowanym przeciwnikiem ruchu syjonistycznego i utworzenia państwa żydowskiego; powszechnie znany jest jego negatywny stosunek do pieniądza;

    • Werner Sombart (1863-1941), niemiecki socjolog i ekonomista filosemicki: Żydzi byli „od najdawniejszych czasów osamotnioną, i dlatego oddzieloną i odseparowaną grupą. Wszystkie narody były wstrząśnięte ich nienawiścią do innych„, „Stany Zjednoczone za lat pięćdziesiąt lub sto […] Żydzi naturalnie będą zajmowali stanowisko ekonomicznie przodujące”,

    • August Hlond (1881-1948), kardynał, prymas Polski (proces beatyfikacyjny od 1992 r.): “Faktem jest, że Żydzi walczą z Kościołem katolickim, tkwią w wolnomyślicielstwie, stanowią awangardę bezbożnictwa, ruchu bolszewickiego i akcji wywrotowej. Faktem jest, że wpływ żydowski na obyczajowość jest zgubny, a ich zakłady wydawnicze propagują pornografię. Prawdą jest, że Żydzi dopuszczają się oszustw, lichwy i prowadzą handel żywym towarem. Prawdą jest, że w szkołach wpływ młodzieży żydowskiej na katolicką jest na ogół pod względem religijnym i etycznym ujemny…” (w liście w sprawie żydowskiej “O katolickie zasady moralne”, który został wydany 29 lutego 1936 r.),

    • Henry Ford (1863-1947), Irlandczyk, przemysłowiec amerykański, założyciel w 1903 r. spółki Ford Motor Company, ówcześnie najbogatszy człowiek świata: „Dokądkolwiek się udał szła za nim jak przekleństwo odraza innych narodów. Żyd nie był nigdy popularny jako rasa, nawet najzagorzalszy Żyd nie zaprzeczy temu, jakkolwiek chciałby to zjawisko tłumaczyć. […] Żydzi nie dbali nigdy o pozyskanie mas nieżydowskich […] posiadają oni wrodzone przeświadczenie, iż należą do wyższej rasy […] starali się zawsze pozyskać przyjaźń królów i możnych […] nawet w najcięższych dla Żydów czasach istniał typ „nadwornego Żyda”,

    • Antoni Słonimski (1895-1976), Żyd, poeta, prezes Związku Literatów Polskich (1956-59): „Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew, fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić” (Wiadomości Literackie nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.)

    • David Irving (ur. 1938), brytyjski pisarz i publicysta, wyraził się, że jeśli chodzi o przyczynę antysemityzmu, to Żydzi „Powinni zadać sobie sami pytanie: „Dlaczego są tak nienawidzeni przez 3000 lat, dlaczego w każdym kraju gdzie byli, miały miejsce pogromy za pogromami przeciwko nim?” (w wywiadzie udzielonym 20.12.2006 r.),

    • Mel Gibson (ur. 1956), aktor i reżyser m.in. filmu Pasja (ang. The Passion of Jesus Christ): „Pierdoleni Żydzi… Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na tym świecie!” (słowa pijanego Gibsona skierowane do oficera policyjnego Jamesa Mee który go aresztował za jazdę pod wpływem alkoholu).

    Za:http://dylewski.com.pl/menu-boczne/iluzja-pieniadza/osobliwosc-zydowska-czesc-1/
    .
    Zamiast pomstować na „antysemitów” (idiotyczny termin zważywszy na fakt, że większość Żydów nie ma korzeni semickich) powinni Żydzi (mam na myśli przede wszystkim elity żydowskie) przestać pasożytować na nie-żydach, przestać traktować wszystko co nieżydowskie z pogardą, przestać okradać kraje, w których się osiedlili i na których pasożytują. Niech zaczną mówić prawdę o sobie, niech nie zakłamują historii, niech nie wywołują wojen i rewolucji. Co otwarcie przyznał np. biograf Rothschildów:
    „You have not begun to appreciate the real depth of our guilt. We are intruders. We are disturbers. We are subverters. We have taken your natural world, your ideals, your destiny, and played havoc with them. We have been at the bottom not merely of the latest great war but of nearly all your wars, not only of the Russian but of every other major revolution in your history. We have brought discord and confusion and frustration into your personal and public life. We are still doing it. No one can tell how long we shall go on doing it.”

    („Wy nawet nie zaczęliście oceniać głębi naszej winy. Jesteśmy intruzami. Jesteśmy burzycielami. Jesteśmy wywrotowcami. Opanowaliśmy wasz naturalny świat, wasze ideały, wasze cele i spowodowaliśmy w tym spustoszenie. Byliśmy u źródła nie tylko Wielkiej Wojny (I W.S. przyp.WW) ale u źródła prawie wszystkich waszych wojen. Nie tylko rewolucji rosyjskiej ale prawie każdej z głównych rewolucji w waszej historii. Wnieśliśmy niezgodę, zamieszanie i frustracje w wasze personalne i publiczne życie. W dalszym ciągu to czynimy. Nikt nie jest w stanie powiedzieć jak jeszcze długo będziemy to czynić.” Tłumaczenie Wojciech Właziński).
    https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/
    .
    Niech będą po prostu ludźmi. A wtedy „antysemityzm” umrze śmiercią naturalną.
    .
    Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o II wojnie.
    .
    – Dążyły do niej przede wszystkim elity żydowskie – żydo-banksterzy chcący rękami Hitlera rozwalić ZSRR i syjoniści – mający nadzieję na utworzenie po wojnie Izraela.
    – W Europie kluczowym wątkiem wojny była napaść III Rzeszy na ZSRR. Agresje na Polskę, a później na Francję (i kilka innych krajów) były jedynie przygrywką do agresji na ZSRR.
    – Agresje na Polskę a później na ZSRR były centralnym planem Hitlera – było to próba realizacji „Lebensraumu” dla „Herrenrasse” aż po Ural. Wiązało się to bezpośrednio z planami wymordowaniu ponad 50 milionów Słowian i przeznaczeniem na niewolników ich niedobitków.
    – Hitler chciał Żydów zmusić do wyjazdu. Pózniej zaplanował wyrzucić ich z Europy. Na koniec, po załamaniu się Blitzkriegu przeznaczył ich do niewolniczej pracy w obozach koncentracyjnych. Ale i tak nie wszystkich. Represjom podlegała głównie biedota, sklepikarze, kupcy i jawni wyznawcy judaizmu.
    – Elity żydowskie na zachodzie i w Palestynie wiedziały o wywożeniu ich pobratymców do obozów koncentracyjnych. Ale nie tylko nie ruszyły w tej sprawie palcem, ale wręcz nawet po prostu odmawiały jakiejkolwiek pomocy.
    .
    „Gruensbaum odpowiedział na to, że ponieważ: „Syjonizm jest ponad wszytkim”, on nie przeznaczy żadnych funduszy na wysiłki zmierzające do ratowania [Żydów z holocaustu — Andy]. Gruensbaum miał także powiedzieć, że: „Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszystcy Żydzi w Polsce.”
    „http://3obieg.pl/jedna-krowa-w-palestynie-jest-wazniejsza-niz-wszystcy-zydzi-w-polsce
    .
    „Churchill, Pius XII, Roosevelt i wpływowi amerykańscy Żydzi są współwinni Holocaustu. Usłyszeli od Jana Karskiego o zagładzie Żydów i nie zrobili nic – mówi Sławomir Grünberg, reżyser filmu „Karski i władcy ludzkości”
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/488734,slawomir-gr-nberg-o-janie-karskim-antysemityzmie-i-zydach.html
    .
    Papieża niepotrzebnie żydostwo się czepia. On nie był w stanie ratować nawet milionów polskich katolików. Ja mam do niego pretensje o coś innego – mianowicie o to, że palcem nie ruszył, aby fanatycznych katolików chorwackich powstrzymać przez ludobójstwem dokonanym głównie na prawosławnych Serbach. Katami i oprawcami w tym ludobójstwie byli także „duchowni” chorwaccy – księża i zakonnicy. Papiestwo po wojnie ukrywało nawet głównego zbrodniarza chorwackiego – Ante Pavelića.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ante_Paveli%C4%87#Ucieczka_i_pomoc_Ko.C5.9Bcio.C5.82a

    .
    A wikariusza ludobójców JP nr 2 beatyfikował.
    https://opolczykpl.wordpress.com/2013/05/30/chrzescijanskie-wartosci-ludobojstwo-i-hipokryzja/
    .
    Elity żydowskie (żydo-banksterzy i syjoniści) odmówili pomocy w ratowaniu pobratymców w Europie z dwóch głównych powodów (pomijam aspekt ekonomiczny – pieniądze na łapówki dla hitlerowskich dygnitarzy): w ogromnej większości Żydzi wywożeni do obozów koncentracyjnych nie mieli zamiaru emigrować do Palestyny, bo nie chcieli być mięsem armatnim syjonistów w wojnach z Arabami. Ponadto chcąc wyeksploatować po wojnie w celu wyłudzenie utworzenia Izraela liczbę 6 milionów musiano przynajmniej część europejskich Żydów „poświęcić” – po to aby powołując się na 6 milionów zamordowanych Żydów otrzymać po wojnie Izrael. A to, że 6 milionów nie zamordowano, że nawet ich masowo nie gazowano nie miało znaczenia. Propaganda żydowska to wymyśliła i narzuciła jako „prawdę historyczną” światu. Ale gdyby nie wywożono Żydów w dużych ilościach do obozów koncentracyjnych skąd propaganda żydowska wytrzasnęłaby owe 6 milionów ofiar?
    .
    – Współwłaścicielami (posiadaczami akcji) wielu koncernów niemieckich zarabiających miliony na wojnie i na niewolniczej pracy więźniów obozów koncentracyjnych (także Żydów) byli żydowscy globaliści jak Rothschild czy Rockefeller. Oraz wielu „mniej ważnych” żydowskich kapitalistów. Na nieszczęściu ich pobratymców zarabiali fortuny.
    .
    – Jako ciekawostkę przypomnę fakt ukarania Prescotta Busha podczas wojny „wywłaszczeniem” go z jego udziałów w jednym z przedsiębiorstw bankowych, który nielegalnie kooperował z III Rzeszą.
    .
    „1942 wurden Bushs Geschäftsanteile an der Union Banking Corporation enteignet, einem Unternehmen, in dessen Management er tätig war und das gegen den Trading with the Enemy Act verstoßen hatte.”
    http://de.wikipedia.org/wiki/Prescott_Bush#Enteignung_w.C3.A4hrend_des_Zweiten_Weltkrieges
    .
    Polskojęzyczna wiki nie wspomina o tym ani słowem.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Prescott_Bush
    .
    – Jako kolejną ciekawostkę podam, że pewna żydowska organizacja o nazwie „Auschwitz” próbowała wysądzić od jego wnuka, bandyty Busha (tego od WTC i agresji na Afganistan i Irak) 400 milionów odszkodowania za zyski, jakie miał jego dziadek z udziałów w firmie zarabiającej na pracy więźniów obozów koncentracyjnych.
    .
    „Am 1. November 2004 versuchte die Internationale Projektgruppe Auschwitz mit Sammelklagen, seinen Enkel George W. Bush auf Schadensersatz in Höhe von 400 Millionen Dollar zu verklagen, weil Prescott Bush an einem Unternehmen beteiligt war, das Gewinn aus der Zwangsarbeit von KZ-Häftlingen zog.”
    .
    Niestety niemieckojęzyczna wiki nie podaje, jak się to dla Busha skończyło. Choć podejrzewam, że jego pozycja za ogromne zasługi dla żydo-banksterów była tak silna, że żydowskim roszczeniowym „płotkom” nic nie musiał „odpalić”.
    .
    – Nagłaśniany przez żydowską propagandę „holokaust” ani nie pochłonął 6 milionów ofiar, ani nie było masowego gazowania Żydów. A sam martyrologiczny „wątek” żydowski podczas II wojny był w sumie mało ważny, nieomal marginalny. Wyolbrzymiony został do wątku pierwszoplanowego i najważniejszego jedynie przez załganą żydowską propagandę.
    .
    – Natomiast pierwszoplanową rolę w parciu do wojny miała żydowska lichwa:
    https://piotrbein.wordpress.com/2013/02/15/wszystkie-wojny-sa-banksterskie/
    .
    – Ważne jest to, że na tej wojnie zarobiła ona fortunę – także na nieszczęściu biedoty żydowskiej harującej w obozach koncentracyjnych.
    .
    – Także współudział żydowskich kolaborantów w gnębieniu pobratymców zasługuje na uwagę i rozpowszechnienie.
    .
    – No i udział ludności o żydowskim pochodzeniu w aparacie III Rzeszy – NSDAP, wojsku, policji a nawet SS także godny jest uwagi.
    .
    .
    opolczyk

    .

    .

    precz z jahwizmem.

    .

    Ręce Boga


    .
  • @Arjanek
    żyd powie prawdę jak się pomyli. Ich zginęło 271 tysięcy (dane Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i encyklopedii Almanac) w czasie drugiej wojny porównaniu do ponad 6-ciu milionów Polaków.
  • @Arjanek 10:12:20
    https://jacekmiedlar.pl/wp-content/uploads/2017/03/%C5%BCydzi-polska-663x410.jpg

    Żydzi zmieniali nazwiska, nie byli lojalni, a w polskim rządzie było ich tak wielu, że zakazywano im wyjazdów! Raport CIA, który nie pozostawia żadnych wątpliwości. W sieci pojawił się raport Central Intelligence Agency (CIA), z którego jasno wynika, jaką rolę Żydzi spełniali w Polsce w latach 50-tych.

    Według raportu największe skupiska Żydów w Polsce znajdowały się we Wrocławiu, Łodzi i Warszawie, a na Dolnym Śląsku w Wałbrzychu oraz Dzierżonowie. Raport potwierdza, że wielu z nich zmieniło nazwiska. Ofi­cjal­nie zmia­nę na­zwisk umoż­li­wiał de­kret z dnia 10 li­sto­pa­da 1945 ro­ku o zmia­nie i ustala­niu imion i na­zwisk. Ar­ty­kuł 18 te­go de­kre­tu brzmiał: „Dla osób, któ­re przybra­ły in­ne imię lub na­zwi­sko w cza­sie peł­nie­nia służ­by w Woj­sku Pol­skim w okre­sie od dnia 1 wrze­śnia 1939 r. do dnia 9 ma­ja 1945 r., do uzna­nia zmia­ny imie­nia lub na­zwi­ska za praw­nie wystarczają­ce jest za­świad­cze­nie o zmia­nie wyda­ne przez Mi­ni­ster­stwo Obro­ny Na­ro­do­wej”. Metoda Stalina była doskonale przemyślana. Wmówić polskiemu narodowi, że to Polacy partycypują w budowaniu komunizmu.

    Żydów w polskim rządzie było tak wielu, że nie zezwalano im na wyjazd do Palestyny, bo nie byłoby ich kim zastąpić.
    – Są wierni władzy komunistycznej, bo broni ich interesów jako mniejszości – czytamy w ujawnionej właśnie części raportu.

    Raport CIA nie pozostawia również żadnych złudzeń na temat braku lojalności Żydów wobec Polski. Coś czego doświadczamy od samego początku obecności Żydów na polskiej ziemi.

    – Co więcej, nie-komunistyczni Żydzi są uważani za bardziej lojalnych wobec władzy niż nie-komunistyczni Polacy. Lojalność bierze się z ich bardzo słabej pozycji jako mniejszość w Polsce czytamy w raporcie. Przeczytajcie raport pod linkiem.


    https://www.cia.gov/library/readingroom/docs/CIA-RDP80-00810A004700640006-7.pdf

    Tak było w latach 50-tych XX wieku. Jednak czy po tych kilkudziesięciu latach, problem żydowski w Polsce nie nabrał jeszcze większych rozmiarów?
    https://jacekmiedlar.pl/2017/03/07/zydzi-zmieniali-nazwiska-nie-byli-lojalni-a-w-polskim-rzadzie-bylo-ich-tak-wielu-ze-zakazywano-im-wyjazdow-raport-cia-ktory-nie-pozostawia-zadnych-watpliwosci-wideo/

    Ps..Gdyby wszyscy obywatele polscy Polskiej narodowości mieli taką wiedzę to problem zostałby wyeliminowany. Niech jadą sobie do swojego małego rasistowsko-nazistowskiego kraju zwanego Izraelem a nie rozsiewają nienawiści pomiędzy Polakami. Jak to nie dobrze, kiedy człowiek przechodzi na emeryturę, wtedy ma trochę czasu, potrafi czytać i pisać. Wtedy dowiaduje się, że nie wszystko mu wolno mówić, czy pisać, bo są paragrafy, które zakazują takich przypadków. Wywnioskowałem z tego, że Polak żydowi nie może nic powiedzieć, natomiast Żyd, może opluwać Polaka, kiedy chce i jak chce. Nie ma przeszkód. Mało tego, premierzy Polski i Prezydenci, zachęcają żydów na całym świecie do opluwania Polaków. Pod tym względem za komuny było lepiej!
  • @wercia 11:38:24
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/176/84/1768432.jpg


    Samobójstwo Hitlera pod znakiem zapytania (foto). Odtajnione parę dni temu dokumenty z archiwum CIA pośrednio potwierdzają, że nazistowski lider Adolf Hitler nie popełnił samobójstwa w 1945 roku, lecz uciekł do Ameryki Łacińskiej pisze Sputnik Brasil. Jeden z informatorów amerykańskiego wywiadu w 1955 roku przekazywał, że po zakończeniu drugiej wojny światowej były SS-owiec Philip Citroen miał spotykać się z Hitlerem, ukrywającym się w Kolumbii pod nazwiskiem Schrittelmayor. W swoim raporcie agent utrzymuje, że Citroen jako pracownik Królewskiej Holenderskiej Spółki Okrętowej kontaktował się z Führerem co najmniej raz w miesiąc, w czasie podróży służbowych z Wenezueli do Kolumbii.

    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/659/47/6594728.jpg

    Fragment z raportu CIA o ewentualnej obecności Hitlera w Ameryce Południowej.

    Na dowód powyższego do dokumentów dołączono zdjęcie Citroena z osobą podobną do Adolfa Hitlera wykonane w 1954 roku w mieście Tunja, w Kolumbii. Po jakimś czasie, według słów informatora CIA Hitler przedostał się do Argentyny. Według oficjalnej wersji Adolf Hitler razem z żoną Ewą Braun popełnili samobójstwo 30 kwietnia 1945 roku w Berlinie w czasie szturmu radzieckich wojsk na niemiecką stolicę. Ich ciała zostały spalone w ogrodzie kancelarii Rzeszy. 27 października, z polecenia prezydenta USA Donalda Trumpa odtajniono archiwa służb specjalnych związane m.in. z zabójstwem 35. amerykańskiego prezydenta Johna Kennedy'ego. Dokumenty zostało umieszczone na stronie Narodowego Archiwum USA.

    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/659/47/6594721.jpg


    Zdjęcia dołączone do plików CIA o rzekomej obecności Hitlera w Ameryce Południowej.

    Ps..Stalin w Poczdamie oświadczył Trumanowi że według jego wiedzy Hitler uciekł. Nie podejrzewałbym Stalina o tak prymitywne kłamstwo, musiał mieć jakieś informacje w tym kierunku. Czytałem wspomnienie jakiegoś rosyjskiego żołnierza który też nabrał wątpliwości wobec nadpalonych zwłok Hitlera. Miały one mianowicie cerowane skarpetki...Czyżby Ewa Braun aż tak się poświęcała? Discovery kilka miesięcy temu pokazało dokument jaka mogła być bezpieczna droga z Kancelarii Rzeszy kanałami metra do Tempelhof. Nie dałbym sobie uciąć ręki za żadną z wersji, są znaki zapytania.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031