Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 1676 komentarzy

Czym jest "negowanie Holocaustu"?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

prof. Szewach Weiss - Dla Żydów dziś Holokaust jest religią. Powiem więcej, to jedyna religia łącząca cały naród żydowski - wyjaśnia były przewodniczący Knesetu i były ambasador Izraela w Polsce w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej"

W ostatnich latach wiele uwagi poświęcono domniemanemu niebezpieczeństwu "negacji Holokaustu". Politycy, gazety i telewizja ostrzegają przed rosnącym wpływem tych, którzy odrzucają historię Holokaustu, twierdzącą, że około sześciu milionów europejskich żydów zostało systematycznie eksterminowanych podczas II wojny światowej, w większości w komorach gazowych.


W kilku krajach, w tym w Izraelu, Francji, Niemczech i Austrii, "negowanie Holocaustu" jest niezgodne z prawem, a "negujący" zostali ukarani surowymi grzywnami i więzieniem. Niektórzy przywódcy społeczności żydowskiej wezwali do podobnych działań w Ameryce Północnej. W Kanadzie David Matas, starszy doradca "Ligi na rzecz praw człowieka" organizacji syjonistycznej B'nai B'rith, mówi: [1]


"Holocaust był morderstwem sześciu milionów Żydów, w tym dwóch milionów dzieci, negowanie Holocaustu jest drugim morderstwem tych samych sześciu milionów, po pierwsze dlatego, że ich życie zostało wygaszone, a następnie poprzez ich śmierć, osoba, która zaprzecza Holocaustowi staje się częścią zbrodni samego Holokaustu".


Często pomijane w tej kontrowersji jest kluczowe pytanie: co to jest "negacja Holokaustu"?


Sześć milionów?
Czy ktoś powinien być uważany za "negującego holokaust", ponieważ nie wierzy - jak Matas i wielu innych upiera się - że sześć milionów Żydów zginęło podczas II wojny światowej? Liczbę tę cytował Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze w latach 1945-1946. Okazało się, że "polityka prowadzona [przez niemiecki rząd] doprowadziła do zabicia sześciu milionów Żydów, z których cztery miliony zostały zabite w instytucjach eksterminacyjnych". [2]


Jeśli tak jest, to kilku z najwybitniejszych historyków Holocaustu można uznać za "negujących". Profesor Raul Hilberg, autor standardowej pracy referencyjnej "The Destruction of European Jews", nie zgadza się z tym, że zginęło sześć milionów Żydów. Sumuje on liczbę zgonów (z wszystkich przyczyn) na 5,1 miliona. Gerald Reitlinger, autor The Final Solution, również nie zaakceptował liczby sześciu milionów. Oceniał, że liczba żydowskich ofiar wojennych może wynosić nawet 4,6 miliona, ale przyznał, że było to przypuszczalne z powodu braku wiarygodnych informacji.


Ludzkie mydło?
Czy ktoś jest "negującym Holokaust", jeśli mówi, że naziści nie robili mydła z ciał zamordowanych Żydów? Po rozpatrzeniu dowodów - w tym faktycznego mydła dostarczonego przez Sowietów - Trybunał Norymberski orzekł w swoim wyroku, że "w niektórych przypadkach podejmowano próby wykorzystania tłuszczu z ciał ofiar w komercyjnej produkcji mydła". [3]


Jednak w 1990 r. oficjalne centrum izraelskiego Yad Vashem "przeformułowało historię" przyznając, że historia mydła nie była prawdziwa. "Historycy doszli do wniosku, że mydło nie powstało z ludzkiego tłuszczu, a kiedy tak wielu ludzi zaprzecza, że ​​Holokaust kiedykolwiek się zdarzył, dlaczego daje im się coś, co można wykorzystać przeciwko prawdzie?", Powiedział urzędnik Yad Vashem Szmuel Krakowski. [4]


Konferencja w Wannsee?
Czy ktoś jest "negującym holocaust", jeśli nie akceptuje, że w styczniu 1942 r. odbyła się "konferencja w Wannsee" niemieckich biurokratów, aby ustalić lub koordynować program systematycznego masowego mordu europejskich Żydów? Jeśli tak, to historyk żydowskiego Holokaustu Yehuda Bauer musi się mylić - i "negować holocaust" - ponieważ oświadczył: "publiczność wciąż powtarza za każdym razem głupią historię, że w Wannsee dokonano eksterminacji Żydów". W opinii Bauera Wannsee było spotkaniem, ale "nie konferencją" i "niewiele z tego, co tam powiedziano, zostało szczegółowo wykonane". [5]


Polityka eksterminacji?
Czy ktoś jest "negującym Holokaust", jeśli twierdzi, że Hitler nie miał żadnego celu w eksterminacji europejskich Żydów? Był czas, kiedy odpowiedź brzmiałaby tak. Historyk Holocaustu, Raul Hilberg, napisał na przykład w 1961 r. w swoim studium zatytułowanym "Zniszczenie europejskich Żydów", że istnieją dwa rozkazy Hitlera dotyczące zniszczenia europejskich Żydów: pierwszy wydany na wiosnę 1941 r., a drugi niedługo później, ale Hilberg usunął wzmiankę o takim porządku ze zrewidowanego, trzytomowego wydania swojej książki opublikowanej w 1985 roku. [6] Jak zauważył historyk Holocaustu Christopher Browning: [7]


 "W nowych wydaniach wszystkie odniesienia w tekście co do decyzji Hitlera lub polecenia Hitlera dotyczącego" Ostatecznego rozwiązania " były systematycznie usuwane, pozostała umieszczona na końcu pojedynczego przypisu samotna wzmianka: " Chronologia i okoliczności wskazują, że postanowienie Hitlera przed końcem lata zakończyło się ". W nowym wydaniu "decyzje nie zostały podjęte, a rozkazy nie zostały wydane."


Brak twardych dowodów na decyzję Hitlera o eksterminacji przyczynił się do kontrowersji, która dzieli historyków holokaustu na "intencjonalistów" i "funkcjonalistów". Ci pierwsi twierdzą, że istniała z premedytacją polityka eksterminacyjna zarządzona przez Hitlera, podczas gdy ci drudzy utrzymują, że ​​niemiecka polityka wojenna "ostatecznego rozwiązania" żydowskiej polityki ewoluowała na niższych poziomach w odpowiedzi na okoliczności.   Najważniejsze jest jednak to, że z dosłownego przekazu niemieckich dokumentów po wojnie, nikt nie może wskazać dokumentów potwierdzających wojenny porządek eksterminacyjny, plan lub program. Zostało to potwierdzone przez profesora Hilberga podczas jego zeznań w procesie z 1985 r. w Toronto niemiecko-kanadyjskiego wydawcy Ernsta Zündela. [8]


Auschwitz
Więc co stanowi o "negowaniu Holokaustu"? "Zaprzeczeniem" byłoby z pewnością twierdzenie, że większość więźniów Auschwitz zmarła na skutek chorób, a nie systematycznej eksterminacji w komorach gazowych, Ale może nie. Żydowski historyk Arno J. Mayer, profesor Uniwersytetu Princeton, napisał w swoim studium z 1988 r. "Why Did the Heavens Not Darken?": "Ostateczne rozwiązanie" w historii: "... Od 1942 do 1945 r., oczywiście w Oświęcimiu, ale prawdopodobnie ogólnie, więcej Żydów zostało zabitych przez tak zwane "naturalne" przyczyny niż przez "nienaturalne". [9]


Nawet szacunki liczbowe osób, które zginęły w Auschwitz - rzekomo głównym ośrodku zagłady - nie są już jednoznaczne. W powojennym trybunale norymberskim alianci zarzucili, że Niemcy wytępili w Auschwitz cztery miliony osób. [10] Do 1990 r. tablica pamiątkowa w Auschwitz brzmiała: "Cztery miliony ludzi cierpiało i zmarło z rąk nazistowskich morderców w latach 1940-1945". [11]


Czy to "negowanie Holocaustu", aby spierać te cztery miliony zgonów? Nie dzisiaj. W lipcu 1990 r. rządowe Państwowe Muzeum Auschwitz wraz z izraelskim ośrodkiem holokaustu Yad Vashem przyznało, że liczba czterech milionów była ogromną przesadą, a odniesienia do niej zostały odpowiednio usunięte z pomnika Auschwitz. Izraelscy i polscy urzędnicy ogłosili próbną, zrewidowaną liczbę ofiar 1,1 mln zmarłych w KL Auschwitz. [12] W 1993 r. francuski badacz Holokaustu Jean-Claude Pressac w obszernie omawianej książce o Auschwitz oszacował, że w latach wojny zginęło w nim około 775 000 osób. [13]


Profesor Mayer przyznaje, że kwestia, ile naprawdę zmarło w Auschwitz, pozostaje otwarta. W "Why Did the Heavens Not Darken?" napisał: [14]


    "... Wiele pytań pozostaje otwartych ... W sumie ile ciał zostało poddanych kremacji w Auschwitz? Ile zmarło tam wszystkich? Jaki był podział narodowościowy, religijny i etniczny w tej wspólnocie ofiar? Którzy zostali skazani na śmierć "naturalną" i ilu z nich zostało umyślnie zabitych? Jaki był odsetek Żydów wśród tych, którzy zostali zamordowani z zimną krwią wśród tych zagazowanych? Na razie nie mamy po prostu odpowiedzi na te pytania ".


Komory gazowe
A co z zaprzeczaniem istnienia eksterminacyjnych "komór gazowych"? Również tutaj Mayer wydaje zaskakujące oświadczenie: "Źródła do badań komór gazowych są jednocześnie rzadkie i niewiarygodne". Podczas gdy Mayer uważa, że ​​takie izby istniały w Auschwitz, zaznacza, że ​​"większość tego, co wiadomo, opiera się na zeznaniach nazistowskich urzędników i katów w czasie powojennych procesów oraz na wspomnieniach ocalałych i przechodniów." To zeznanie musi być starannie sprawdzone, ponieważ może być pod wpływem czynników subiektywnych o wielkiej złożoności. " [15]


Zeznanie Hössa
Przykładem tego może być zeznanie Rudolfa Hössa, oficera SS, który pełnił funkcję komendanta Auschwitz. W swoim wyroku Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze przytoczył obszernie zeznania na poparcie swoich wniosków dotyczących eksterminacji. [16]


Obecnie wiadomo, że kluczowe świadectwo Hössa, a także jego tak zwana "spowiedź", które również zostało przywołane przez Trybunał w Norymberdze - są nie tylko fałszywe, ale zostały uzyskane poprzez niemal ostateczne pokonanie byłego komendanta. [17] Żona i dzieci Hössa były również zagrożone śmiercią i deportacją na Syberię. W swoim oświadczeniu - które dziś nie byłoby dopuszczalne w żadnym sądzie w Stanach Zjednoczonych - Höss twierdził, że istnieje obóz zagłady "Wolzek". W rzeczywistości żaden taki obóz nigdy nie istniał. Dalej twierdził, że w czasie, gdy był komendantem Auschwitz, tam zgładzono dwa i pół miliona osób, a kolejne pół miliona zmarło na choroby. [18] Dziś żaden renomowany historyk nie utrzymuje tych liczb. Höss najwyraźniej chciał coś powiedzieć, podpisać cokolwiek i zrobić wszystko, aby powstrzymać tortury i spróbować uratować siebie i swoją rodzinę.


Kryminalistyczne dochodzenia
W swojej książce z 1988 roku profesor Mayer wzywa do "wykopalisk w miejscach zabijania w ich najbliższym otoczeniu", aby dowiedzieć się więcej o komorach gazowych. W rzeczywistości takie badania sądowe zostały wykonane. Pierwszy został przeprowadzony w 1988 r. przez amerykańskiego konsultanta ds. wyposażenia egzekucji, Freda A. Leuchtera, Jr. Przeprowadził na miejscu badania kryminalistyczne rzekomych komór gazowych w Auschwitz, Birkenau i na Majdanku w celu ustalenia, czy mogły one zostać użyte do zabicia ludzi jak twierdzono. Po dokładnym przestudiowaniu domniemanych obiektów do Leuchter doszedł do wniosku, że miejsca te nie zostały wykorzystane i nie mogły zostać użyte jako komora gazowa. Ponadto analiza próbek pobranych przez Leuchtera ze ścian i podłóg rzekomych komór gazowych wykazała brak lub niewielkie ślady związku cyjankowego, od aktywnego składnika Cyklonu B, pestycydu rzekomo używanego do mordowania Żydów w Auschwitz. [19]


Poufne badanie sądowe (i późniejsze sprawozdanie), zlecone przez Państwowe Muzeum Auschwitz i przeprowadzone przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie, potwierdziło odkrycie Leuchtera, że ​​w miejscach uznawanych za komory gazowe można znaleźć minimalne lub żadne ślady związku cyjankowego. [20]
Znaczenie tego jest oczywiste, gdy wyniki badań kryminalistycznych rzekomych komór gazowych są porównywane z wynikami badania obiektów w Oświęcimiu, gdzie Cyklon B był używany do dezynsekcji i odwszawiania materacy i odzieży. Podczas gdy w rzekomych komorach gazowych nie znaleziono albo znaleziono śladowe ilości cyjanku, masywne ślady cyjanku znaleziono w ścianach i podłodze w pomieszczeniach służących do dezynsekcji i odwszawiania.


Kolejne badanie kryminalistyczne zostało przeprowadzone przez niemieckiego chemika Germara Rudolfa. Na podstawie badania na miejscu i analizy próbek certyfikowany chemik i doktorant stwierdził: "Ze względów chemiczno-technicznych nie miały miejsca masowe gazowania kwasem cyjanowodorowym w rzekomych " komorach gazowych  " w Auschwitz. .. Domniemane obiekty do masowych zabójstw w Auschwitz i Birkenau nie nadawały się do tego celu ... "[21]


Istnieje również badanie austriackiego inżyniera Waltera Lüftla, szanowanego biegłego sądowego w licznych sprawach sądowych, a także byłego przewodniczącego austriackiego związku zawodowego inżynierów. W raporcie z 1992 roku nazwał rzekomą masową eksterminację Żydów w komorach gazowych "technicznie niemożliwym". [22]


Zdyskredytowana perspektywa
Więc co stanowi "negowanie Holokaustu"? Ci, którzy popierają kryminalne prześladowania "negujących Holocaust", zdają się nadal żyć w świecie roku 1946, kiedy to urzędnicy alianccy Trybunału Norymberskiego właśnie ogłosili swój werdykt. Jednak ustalenia Trybunału nie mogą już być uznane za ważne. Ponieważ opierał się tak mocno na takich nierzetelnych dowodach, jak zeznanie Hössa, niektóre z jego najważniejszych wniosków są teraz dyskredytowane.


Dla celów własnych potężne grupy interesów rozpaczliwie starają się prowadzić merytoryczną dyskusję na temat tabu historii Holocaustu. Jednym ze sposobów, w jaki to robią, jest celowe zmienianie charakterystyki uczonych rewizjonistów jako "negujących". Jednak prawdy nie da się stłumić na zawsze. Istnieje bardzo realna kontrowersja dotycząca tego, co faktycznie przydarzyło się europejskim Żydom podczas II wojny światowej.
Pozwólmy rozwiązać tę kwestię podobnie jak wszystkie wielkie historyczne kontrowersje: poprzez wolne badania i otwartą debatę w naszych czasopismach, gazetach i salach lekcyjnych.


Autor: Barbara Kulaszka

www.ihr.org/leaflets/denial.shtml


PS Niebawem opublikuję o b sz e r n ą, ważną i ciekawą pracę dotyczącą tej tematyki.

KOMENTARZE

  • 5*
    Oczywiste jest, że wyznawca religii nie powinien poddawać w wątpliwość obowiązującego dogmatu, ponieważ podważa to w co wierzy.

    Jednak w związku z funkcjonowaniem religii holokaustu (dogmat o 6 mln zlikwidowanych Żydów) powstaje pytanie, czy jest dopuszczalne bycie ateistą? - Absurd goni absurd.
    Jeśli niewiara w dogmat "o 6 mln zlikwidowanych Żydów" jest ścigana prawem (a przecież jest) i to niezależnie od tego, czy wątpiący w dogmat jest wyznawcą religii "h...", czy ateistą, to wszyscy, którzy wyśmiewają twierdzenie o żydowskiej dominacji w świecie Zachodu nazywając je "teoria spiskową" winni poczuć się przynajmniej skonsternowani.

    Przy okazji religii "h..." ujawnia się wyjątkowa bezczelność i podłość Żydów. Ich kłamstwo o 6 mln zlikwidowanych Żydów (1. nie posiada żadnego historycznego udokumentowania, 2. liczba ta była już kilkakrotnie zmieniana i jako wiarygodna przyjęta została liczba 3,5 mln - choć i ta z prawdą historyczną niewiele ma wspólnego, 3. zeznający w procesie norymberskim esesmani podawali nawet liczby 10 mln) ma stanowić nienaruszalną świętość, ale Żydzi jednocześnie żądają dla siebie prawa do publicznego twierdzenia o udziale Polaków w holokauście, gdy sami są sprawcami ludobójstwa na Polakach w latach 1939-56 w ZSRR i w PRL.
  • *5
    "Mało kto dzisiaj pamięta, że żydowski holocaust praktycznie nie istniał w mediach przed 1967 rokiem. Rodzić zaczął się dopiero po sześciodniowej wojnie izraelsko arabskiej. Trzeba było ponad 40 lat, żeby urósł do dzisiejszych rozmiarów. Do 1962 roku sprawa zbrodni dokonanych na Żydach była jasna: winni są Niemcy; naród niemiecki. Ponad 90 procent Niemców głosowało na partię Hitlera i na niego samego, tym samym na jego program i idee zawarte w „Mein Kampf”. Nikt o zdrowych zmysłach tych prawd nie kwestionował. Do pewnego czasu.

    Po upływie lat, od drugiej wojny światowej, do Niemiec zachodnich zaczęły napływać z zagranicy ogromne kapitały. Niemiecka Republika Federalna (RFN) musiała być silna ekonomicznie, by móc stawić mocny opór w wypadku agresji czerwonych hord ze Wschodu.

    Dzięki tej pomocy Niemcy Zachodnie szybko się odbudowały i stały się potęgą gospodarczą. (Niemcy Wschodnie wówczas nie liczyły się, ani ekonomicznie ani politycznie; ot takie dwa Śląska w stosunku do Niemiec przedwojennych.)

    Nie uszło to uwadze Izraela, który potrzebował pieniędzy. Niemcy jako sprawcy ogromnej zbrodni dokonanej na Żydach, potrzebowali rehabilitacji od Żydów. Tak doszło do transakcji: „Za krew pieniądze, za pieniądze przywrócenie honoru. Dotyczy to tylko Żydów.” – pisał prawie czterdzieści lat temu Stefan Nowicki w swej książce pt. „Wielkie nieporozumienie” (wydanej w 1970 roku w Sydney, Australia).

    „Dzisiejsze Niemcy – oświadczył w 1964 roku Ben Gurion, premier Izraela – są inne, ich władcy są inni i forma władzy jest inna.” (S.Nowicki, jak wyżej, str. 12)

    W miarę wzrostu wypłat odszkodowawczych i pomocy materialno-militarnej, wzrastała sympatia do Niemców. (Proporcjonalnie malała do Polaków).

    „Stosunek naszego rządu – pisał izraelski dziennik „Haolam Haze” z 1965 roku – do rządu Adenauera oparty jest na cynicznej transakcji, może najbardziej cynicznej od chwili, gdy Adolf Hitler proponował Brandtowi transakcję towarów za krew. Otrzymaliśmy pieniądze.

    Otrzymaliśmy pomoc. Sprzedaliśmy N.R.F.-owi świadectwo moralności następującej treści:

    My państwo Izrael, ofiary nazizmu, uratowani z Oświęcimia, dyplomowany symbol postępu i socjalizmu w świecie, potwierdzamy niniejszym, że posiadacz tego świadectwa nie jest już faszystą, lecz całkiem nowym Niemcem, który ma prawo być przyjęty do każdego grona”."

    https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2014/01/22/wspolodpowiedzialnosc-zydow-za-holocaust/
  • Przysłowie
    .
    z RFN an nie Niemiec, jak autorka przyjmuje, nie ma bowiem takiego kraju jak Niemcy:

    "żyd kłamie nawet jak się modli", a cóż dopiero jeśli chodzi o żydowskie ofiary II Wojny.

    No cóż, obowiązuje przecie niezmiennie; "Synagoga jest źródłem wszelkiej zbrodni." jak to autorzy usiłują nam uświdomić:

    - https://marucha.wordpress.com/2018/02/25/naczelnik-panstwa-przygotowuje-grunt/#comment-738179

    i to zrealizowanej własnymi rękami:

    - http://marucha.wordpress.com/2013/10/29/kolaboranci-zydowscy-w-czasie-ii-wojny-swiatowej-9/

    Getto było zarządzane przez Judenraty i torturowane przez żydowską policję. Za te przestępstwa chcą organizacje żydowskiue sowitą zapłatę od Polaków, od Niemców otrzymali już setki miliardów euro.
  • Muszę skorygować
    .
    @provincjał 12:17:26

    "Ponad 90 procent Niemców głosowało na partię Hitlera", 43,9%

    - https://de.wikipedia.org/wiki/Reichstagswahl_M%C3%A4rz_1933

    "Mało kto dzisiaj pamięta, że żydowski holocaust praktycznie nie istniał w mediach przed 1967 rokiem."

    Należy dodać, że termin "holokaust" został wprowadzony dopiero przez środowiska z krajów anglosaksońskich, które nie brały udziału w tym wydarzeniu, które n.p. po niemiecku nazywało się początkowo Judenverfolgung/prześladowanie żydów, po francusku genocide

    Holokaust oznacza ofiarę palną, do tego parę uwag:

    - https://marucha.wordpress.com/2017/04/14/najemnik-holocaust-inustry-5/#comment-668564

    Wprowadzenie terminu holokaustu było warunkiem budowy intratnego przemysłu holokaustu.
  • @Laznik 12:42:38
    Autor zrobił literówkę, oczywiście RFN.
  • No cóż...
    Tak naprawdę jest chaos i wiele kłamstwa. Było 6 mln Żydów a pozostało dalej 6 mln. Żydów. W tym międzyczasie liczba zamordowanych Żydów w Auschwitz dziwnie zmalała o ponad 3 mln Żydów do 1,1 , ale dogmat o 6 mln pomordowanych pozostał. Ki diabeł? Jak to możliwe? Już sami żydowscy syjoniści, szefowie "Przedsiębiorstwa Holocaust" gubią się w tych obliczaniach, zaprzeczają samym sobie. To zaczyna być zabawne, gdyby nie było takie smutne i nie chodziło o prawdziwe ofiary zbrodni niemieckich.

    Kiedyś dotarłem do niemieckiego spisu osób, które zginęły w Auschwitz-Birkenau od samego początku jego funkcjonowania (do początków 1942 był to obóz przede wszystkim dla Polaków oraz tez Cyganów czy homoseksualistów lub chorych psychicznie). Żałuję, że tego nie skopiowałem, bo jakoś nie mogę tego znaleźć w sieci. Ale - o ile pamięć mnie nie myli - Niemcy podali liczbę około 360-380 tysięcy osób wszelkiej narodowości. Jestem pewny, że gdzieś w archiwach (może i żydowskich) taka niemiecka dokumentacja istnieje a przecież Niemcy zawsze byli znani ze skrupulatności i porządku w dokumentach. Warto byłoby się z takimi dokumentami zapoznać.

    Poza tym jest jeszcze jedno. Żydzi przed wojną byli skupieni w swoich kahałach/społecznościach i na pewno istniały listy osób przynaleznych do społeczności zydowskich w róznych krajach - rabini musieli ich ewidencjonować, choćby z powodów finansowych, ale nie tylko.

    Więc aby okreslić liczbę Żydów, którzy zginęli podczas II WŚ wystarczy porównać te listy ewidencyjne z imienną listą Żydów po woinie, a taka Żydzi tez zapewne posiadają. I tyle.

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 14:23:24
    Nic tak nie przemawia jak obraz i fakty:
    https://wirtualnapolonia.com/2014/08/18/dyrektor-muzeum-auschwitz-przyznal-ze-komora-gazowa-zostala-sfabrykowana/
    "W bezprecedensowym filmowym wywiadzie z dr. Franciszek Piper – starszy kurator i dyrektor archiwów Państwowego Muzeum w Auschwitz, przyznał przed kamerą, że „krematorium 1″, rzekoma „mordercza komora gazowa” pokazywana setkom tysięcy turystów każdego roku w obozie w Auschwitz została wybudowana w rzeczywistości po wojnie przez Związek Radziecki na bezpośredni rozkaz Stalina."
  • @krzysztofjaw 14:23:24
    Sporu o ustawę o IPN można było uniknąć? Czemu notatka z ostrzeżeniami USA szła z MSZ do MS aż osiem dni? [DOKUMENT]

    https://wpolityce.pl/polityka/384194-sporu-o-ustawe-o-ipn-mozna-bylo-uniknac-czemu-notatka-z-ostrzezeniami-usa-szla-z-msz-do-ms-az-osiem-dni-dokument

    Ps...A kto to jest jakiś tam Thomas’a K. Yazdgerdi’ego. Zapewne żyd, amerykański posłaniec żydowski w sprawach żydowskich. Całe szczęście, że był ten poślizg w informacji! Dzięki temu ustawa została UCHWALONA! I żydowskie zakłamanie i knucie wyszło na jaw. To nie jest spór, to walka o godność Polski. "Pisarski zaznaczył, że strona amerykańska podkreśliła, że w przypadku uchwalenia zmian w ustawie o IPN, jak również w przypadku oskarżenia J.T. Grossa Departament Stanu będzie zmuszony do wyrażenia krytycznego stanowiska wobec ustawy. Sygnał więc był czytelny. Jeżeli polski rząd przyjmie ustawę, Amerykanie nie będą mieli wyjścia i będą musieli zareagować."

    Szanowni państwo o czym my w ogóle rozmawiamy, o czym my mówimy, gdzie my żyjemy - w 40 milionowym bantustanie? Amerykanie, żydzi, pytanie kto jeszcze następny będzie nam pomagał "wstawać z kolan". Amerykanie niech idą do Canossy ze wstydu za cyniczną i haniebną decyzję Roosevelta a żydzi niech mają pretensje do bezdusznych żydów amerykańskich i ich niechęci do ost Juden. Pełnomocnik ministra do spraw kontaktów z diasporą żydowską, toż to kuriozalne stanowisko. Czy inne diaspory też mają pełnomocników czy tylko naród wybrany? To nie była notatka rządu USA. To była notatka stanowiska diaspory żydowskiej w USA. A to Gross ma specjalną kuratelę rządu USA. Kim jest ten Gross, że ma takie prawa? Coraz lepiej to wygląda. Wszystkie teorie Michalkiewicza okazują się trafne.

    Z tego wynika, że Dep. Stanu zdaje sobie doskonale sprawę, że J.T Gross fałszuje historię. Funkcjonariusz ambasady USA po takim "występie" powinien mieć 48 godzin na opuszczenie Polski. Czy polski rząd został wyłoniony dzięki polskiemu Sejmowi , czy dzięki poparciu amerykańsko - żydowskiemu ? To był wielki patriota ten człowiek który nie przekazał notatki dalej. ...A wg autora artykułu, gdyby MSZ w krótkim czasie przekazał notatkę do MS to ustawa by nie weszła w życie i Amerykanie i żydzi byliby zadowoleni? Czyli Amerykanie puszczą bąka a my nie mamy nic do gadania w swoim kraju. Czy to znaczy, że Moskwę zastąpił Waszyngton? A gdzie jest nasza suwerenność, o co chodzi w tym artykule. Puknijcie się. Czy ja śnię? Polska jest suwerenna! Oto wstawanie z kolan. Nie wiedzieli że wuj sam warknie i nieopatrznie wstali. Następnie znów klęknęli. Gdyby wiedzieli, nie byłoby konfliktu. Nawet by nie wstawali. A plan korzystania z toalet też musi mieć opinię USA i Izraela. No do diaska wstańcie pajace z kolan. To jest myślenie gorzej niż niewolnicze, według autora tego artykułu polski minister sprawiedliwości miał się podporządkować woli jakiego żyda przysłanego tu z USA aby nakazać Polakom zmienić prawo. PiS wykonuje jakąś dziwną pro żydowską ekwilibrystykę którą zraża do siebie własny elektorat. Może nie cały ale całkiem spory. Wielu się zastanawia czy PiS jest tym za co się podaje. Chce przegrać? Jest mi wstyd słuchać o tym, że niezależna, samorządna, wolna Polska ma słuchać "ostrzeżeń" z państwa, które jest kukłą Izraela. Czym to się różni od słuchania ostrzeżeń z Moskwy? Kompletny upadek. W II Rzeczpospolitej politykę w ogromnym stopniu kształtowały raporty Oddziału II Sztabu Generalnego WP. Na nich opierano decyzje polityczne, ich treść otrzymywał na biurko marszałek Piłsudski. Na podstawie wniosków płynących z raportów wywiadu kształtowano opinię o sytuacji międzynarodowej. To jest coś obrzydliwego do jakiej roli Polska została sprowadzona - i co dalej "ufajcie"? A ja pytam komu i na jakiej podstawie. Co z ekshumacją ofiar Einsatzkommando w Jedwabnem? Prof. K. Szwagrzyk z IPN stanowczo: ekshumacja musi być przeprowadzona.
    https://www.youtube.com/watch?v=tzoKijHfP8I

    Wszyscy boją się lobby, ale jak to mówi przysłowie dopóty dzban wodę nosi dopóki ucho się nie urwie. Nie można w nieskończoność ludziom zamykać usta. The Israeli Lobby - A Danger To The World - Banned Documentary (3/5)
    https://www.youtube.com/watch?v=r552OqbW9ms

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31