Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 1660 komentarzy

Dlaczego po II wojnie światowej wymyślono "Holocaust"?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Jedziesz tak szybko, że mógłbyś kogoś zabić", powiedział rozzłoszczony posterunkowy przez okno do Sir Arthura Harrisa siedzącego za kierownicą. "Młody człowieku, zabijam tysiące ludzi każdej nocy" - odpowiedział lakonicznie.

Scena była apokaliptyczna w skali dewastacji. Gdy bombowce RAF wypuściły swój ładunek bomb zapalających w nocy 27 lipca 1943 r., na północno-niemiecki port Hamburg, który został pochłonięty przez jedną z najstraszliwszych burz w historii. Płonąca masa bomb spowodowała, że ​​ciepłe powietrze wzbiło się tysiące metrów w niebo, tworząc próżnię na poziomie gruntu, która była wypełniona wichrami porywającymi z prędkością 150 mil na godzinę. Te tornada nie tylko podsycały pożar, ale także kosiły niemal wszystko na swojej drodze.


Drzewa zostały wyrwane z korzeniami, budynki zostały zniszczone, a ludzie zostali wyrzuceni w powietrze. Niektórzy płonęli na ulicach lub w domach z powodu intensywności gorąca. Inne ofiary, krzycząc z bólu, utykały w jezdniach, gdy asfalt zamienił się w gotującą ciecz. Tysiące osób udusiło się z braku tlenu lub zmarło z powodu wdychania dymu, gdy szukali schronienia w piwnicach. Ci, którzy dotarli do rzek lub kanałów, radzili sobie trochę lepiej, palący ogień nadal wysysał tlen z powietrza, podczas gdy ogień rozprzestrzeniał się po powierzchniach wody, gdy eksplodowały tankowce i płonęły węglowe barki.


Następnego ranka, długo po odlocie bombowców, znaczna część Hamburga była tlącą się pustynią śmierci. Dym był tak gęsty, że zakrył słońce. Wszędzie były trupy, wiele z nich było niewiele więcej niż poskręcanymi, poczerniałymi resztkami ludzi. Czasami, ku udręce ekip ratunkowych, naga postać, zwęglona nie do poznania, mogla wydawać cichy odgłos życia.


Nalotem [patrz film], który spowodował to piekło, był jeden z serii pięciu alianckich nalotów na Hamburg pod koniec lipca 1943 r., w wyniku których zginęło około 45 000 osób, w tym 21 000 kobiet i 8 000 dzieci. Ponadto 1,2 miliona uchodźców opuściło miasto w bezpośrednim następstwie ataków, wiele z nich zostało dotkniętych psychicznie i fizycznie. Zauważono, że jedna zrozpaczona matka nosi jej martwe niemowlę w swojej walizce.


Noc w noc RAF uderzał w osiedla niemieckich miast, a ich śmiertelna skuteczność wzrastała, gdy flota bombowców powiększyła się, prowadzona przez potężne, czterosilnikowe Lancastery Avro, obrona Rzeszy słabła. W nocy 23 lutego 1945 r. 367 Lancasterów zrzuciło 1825 ton bomb na miasto Pforzheim, powodując kolejną burzę, która zabiła 17 600 osób, czyli jedną czwartą populacji. Był to proporcjonalnie wyższy wskaźnik śmiertelności niż w Nagasaki w Japonii, gdzie kilka miesięcy później została zrzucona druga bomba atomowa. W marcu 1945 r. 225 Lancasterów zrzuciło 1 127 ton bomb na średniowieczne miasto Würzburg w czasie nalotu trwającego zaledwie 17 minut. Zmarło ponad 5 000 osób, 66 procent z nich to kobiety i 14 procent dzieci. "Wewnętrzny rdzeń Würzburga stał się  kotłem ognia, ryk był ogłuszający, a dym duszący" - napisał jeden ze świadków.


Norman Stone, profesor historii współczesnej w Oksfordzie, napisał w Daily Mail:
 "Już w 1944 r. dla większości ludzi w rządzie powinno być jasne, że damy sobie radę z ... Niemcami.
My natomiast bombardowaliśmy niemieckie miasta miesiącami po tym, jak już było jasne, że wygramy, i że Stalin będzie potencjalnie śmiertelnym wrogiem. Niektóre z bombardowań były po prostu bezcelowe. W ostatnich dniach wojny uderzyliśmy w stare "piernikowe" miasteczka na południe od Wuerzburga, gdzie w ogóle nie było militarnego celu . . . tylko uchodźcy, kobiety i dzieci. Z tych aktów nieuzasadnionego sadyzmu najgorsze było bombardowanie Drezna."
"We wczesnych tygodniach 1945 roku, w najzimniejszej zimie stulecia, Drezno było nabrzmiałe uchodźcami uciekającymi przed armią radziecką. W tym czasie Sowieci stali już na niemieckiej ziemi, a Ilja Erenburg, żydowski potwór propagandowy Stalina - ten mistrz dziennikarskiej nienawiści! - od lat walił w transmisjach skierowanych do Armii Czerwonej i powtarzał w milionach ulotek: "Zabij, zabij, zabij, nikt nie jest niewinny ani żyjący, ani jeszcze nienarodzony ..." lub "... jeśli nie zabiłeś Niemca dziennie, nie wypełniłeś swojego obowiązku wobec radzieckiej ojczyzny. "


Słynny wyraz brytyjskiego punktu widzenia na dywanowe bombardowania został przedstawiony przez Stanleya Baldwina w Izbie Gmin już 10 listopada 1932 r .:
"Myślę, że dobrze, aby człowiek z ulicy zrozumiał, że nie ma na ziemi żadnej mocy, która mogłaby go ochronić przed zbombardowaniem. Bez względu na to, co ludzie mu powiedzą, bombowiec zawsze się przedostanie. Jedyną obroną jest atak, co oznacza, że ​​musisz zabijać więcej kobiet i dzieci i szybciej niż wróg, jeśli chcesz się uratować." 


Zarówno w trakcie, jak i po wojnie rząd utrzymywał, że polityka brytyjska nigdy nie była prowadzona przez bombardowanie cywilnych celów. "Zawsze stanowczo przestrzegaliśmy zasady, że atakujemy tylko cele wojskowe" - oświadczył Archibald Sinclair, sekretarz stanu ds. Lotnictwa, w Izbie Gmin w październiku 1943 r. Rosnąca liczba zabitych cywilów została przedstawiona jako godny pożałowania skutek nalotów przeciwko fabrykom, elektrowniom, sieciom transportowym czy instalacjom wojskowym, a nie jako cel sam w sobie.


Nawet po zwycięstwie ta nieprzekonująca linia została utrzymana. W jednym z wykładów Charles Portal, szef sztabu lotnictwa przez większą część wojny, powiedział, że to "ciekawy i powszechny błąd, że nasze bombardowanie niemieckich miast miało na celu zabicie i zastraszenie Niemców i, że maskowaliśmy ten zamiar, udając, że niszczymy przemysł, każdy taki pomysł jest całkowicie i kompletnie fałszywy: utrata życia, która wyniosła około 600 000 zabitych, była czysto przypadkowa." Jednak jak pokazuje badanie archiwów wojennych, zarówno Sinclair, jak i Portal byli nieuczciwi wobec opinii publicznej. Miejskie zniszczenia poprzez "koncentrację bombowych ładunków na najgęstszych i najbardziej wrażliwych obszarach miast", by zacytować jeden dokument personelu lotniczego, było głównym celem brytyjskiej ofensywy powietrznej nad Niemcami.


W październiku 1943 główny strateg dywanowych nalotów Arthur Harris powiedział, że „celem ofensywy kombinowanych bombardowań... jednoznacznie powinno być zniszczenie niemieckich miast, zabijanie niemieckich robotników, i zakłócenie cywilizowanego życia na terenie Niemiec[6]... niszczenie domów, obiektów użyteczności publicznej, transportu i życia, stworzenie problemu uchodźców na niespotykaną dotąd skalę, rozbicie morale i porażenie strachem przed przedłużającymi się intensywnymi bombardowaniami. Takimi są akceptowalne cele naszej polityki bombardowań. Nie są to efekty uboczne bombardowań fabryk”[7].


"Miasta Niemiec, w tym ich pracująca populacja, są dosłownie sercem niemieckiego potencjału wojennego", napisał kiedyś Harris, nienawidząc Rzeszy, rzadko wahał się przed otwartym nawoływaniem do rzezi. "Co chcemy robić oprócz horrorów ognia, to doprowadzić do zwalenia murów na na łeb Niemca, aby zabić Niemca i przerazić Niemca", powiedział sztabowi lotnictwa, czasami ten obłędny sposób myślenia objawiał się w chorobliwym poczuciu humoru. Pewnego razu jechał z dużą prędkością w swoim czarnym Bentleyu, wracając do Londynu z dowództwa Bomber Command w High Wycombe, kiedy jego samochód został zatrzymany przez policję.
"Mógłbyś kogoś zabić", powiedział rozzłoszczony posterunkowy przez okno do Harrisa. "Młody człowieku, zabijam tysiące ludzi każdej nocy" - odpowiedział lakonicznie.


Sir Arthur Harris był bezwzględny w realizacji strategii bombardowania, ale do końca wojny miał pełne poparcie swoich przełożonych politycznych i wojskowych. Rzeczywiście, jak pokazują niepublikowane artykuły, ministerstwo lotnictwa i sztab lotniczy przyjęły bezkompromisową postawę wobec ludności niemieckiej na długo przed powołaniem Harrisa. Typowym był  dokument, obecnie w archiwum Uniwersytetu Cambridge, napisany w sierpniu 1941 r. przez dyrekcję operacji lotniczych w ministerstwie lotnictwa. Argumentowano tam, że celem przyszłych ataków brytyjskich muszą być "ludzie w swoich domach i fabrykach, a także usługi takie jak energia elektryczna, gaz i woda, od których zależy życie przemysłowe i domowe tego obszaru".


"Hitler wyraźnie wykluczył "bombardowanie terrorystyczne" i rozmieścił Luftwaffe, by oczyścić drogę dla inwazji na Wyspy Brytyjskie, niszcząc RAF - a następnie, gdy praca została wykonana (jak Niemcy błędnie sądzili) , aby osłabić brytyjską gospodarkę na rzecz wsparcia blokady." - napisał Richard Overy – brytyjski historyk, specjalizujący się w historii II wojny światowej i III Rzeszy. Członek Royal Historical Society oraz Akademii Brytyjskiej.

"Rzeźnik", Sir Arthur Harris, 1st Baronet został nagrodzony:
Knight Grand Cross of the Order of the Bath
Officer of the Order of the British Empire
Air Force Cross
Mentioned in Despatches (2)
Order of Suvorov, 1st Class (USSR)
Distinguished Service Medal (United States)
Chief Commander of the Legion of Merit (United States)
Grand Cross of the Order of Polonia Restituta (Poland)
Grand Cross of the Order of the Southern Cross (Brazil)
Grand Officer of the Legion of Honour (France)
Croix de guerre (France)
 

https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5420481
https://www.youtube.com/watch?v=kCYPrur6ssU
https://www.theguardian.com/books/2013/sep/27/bombing-war-europe-richard-overy-review
 

KOMENTARZE

  • "Hitlerzy przychodzą i odchodzą a naród niemiecki i niemieckie państwo zostają"
    "experience of history indicates that Hitlers come and go, but the German people and the German state remain. "

    To fragment przemówienia wygłoszonego przez Stalina 23 lutego 1942 r .Przemówienie skierowane było do żołnierzy Armii Czerwonej a z jego treści dość jasno wynika kto ogłoszony był śmiertelnym wrogiem a kto nie.
    https://www.marxists.org/reference/archive/stalin/works/1942/02/23.htm

    Proszę wyjaśnić czy zacytowane (rzekome) słowa Ilji Erenburga tyczyły nazistowskiej machiny zbrodni czy Niemców wogóle.
    Erenburg z własną,w dodatku odmienną od stalinowskiej,koncepcją wroga,to jednak spore odkrycie.

    za lekceważący stosunek do faktów +1
  • @ikulalibal 12:10:42
    Kiedyś już była tu dyskusja na temat która armia - hitlerowska czy radziecka była bardziej zbrodnicza i dokonała więcej gwałtów, czyli - który strój bardziej zbrodniczy i który przywódca był większym psychopatą. Bez sensu. Jedna i druga ideologia była chora - totalitarna i zbrodnicza. Sama wojna jest największą zbrodnią i katastrofą, bo niszczy w ludziach ich humanizm, a co gorsza - usprawiedliwia największe zbrodnie, jak te opisane powyżej. Zginęły miliony niewinnych, choć manipulowanych ludzi, zarówno cywilów jak i żołnierzy. Przecież każdy miał rację, każdy miał jakiś powód aby zabijać, niszczyć, gwałcić i rabować. Ludzie stawali się bestiami. Wojnę wywołali bankierzy dla bankierów i oni jedynie są grupą, która się na tej (i innych wojnach) wzbogaciła. Oni są jedynymi, którzy tę wojnę wygrali.

    Zamiast dysputować do późnej nocy, kto więcej gwałcił, kto więcej niszczył i mordował, czy i jakie miał do tego prawo, należałoby raczej się skupić na mechanizmach, które do wojny doprowadziły, zagłębić systemy manipulacji polityki i ludności, aby więcej nie doszło do takich tragedii. A jak chodzi o Polaków szczególnie - dać sobie spokój z tymi ideałami honorowej i szlachetnej "walki o wolność waszą i naszą". Wojny nie są nasze i jedyne o co na nich walczymy, to dobrobyt psychopatów, którzy manipulują pomniejszymi psychopatami i narcysystami, by te wojny wywołali i przeprowadzili, jak największym kosztem, z możliwie największą liczbą ofiar. Jeśli tego ludzkość nie zrozumie - to będą wojny trwały aż do jej unicestwienia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930