Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
13 postów 1216 komentarzy

Wywrotowa działalność żydów w Szwecji i prawo Jante.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nikt już nie zaprzeczy, że "wielokulturowość" i masowa imigracja są dziś w Szwecji poważnym problemem,

a jeszcze w latach '40, tuż po II wojnie światowej, Szwecja była opisywana przez antropologów jako wyjątkowy kraj w skali europejskiej. Nigdzie w Europie nie było tak dużej (15% społeczeństwa), jednorodnej i całkowicie odmiennej populacji. W ten sposób, jak wtedy mówiono, Szwedzi byli na najlepszej drodze do stania się jednorodnym (rasowo) społeczeństwem tym bardziej że podobnie jak w innych nordyckich krajach, zachowano tam tradycyjną "kolektywną" postawę do życia (Prawo Jante).

Wywrotowcy 
Ilu ich mieszka w Szwecji? Tego nie sposób się dowiedzieć. Podobnie jak nie dowiemy się ilu ich mieszka w Polsce czy w innych krajach. W każdym razie zapewne znacznie więcej niż opisuje to Wikipedia, z której pochodzą cytaty:  "W latach 1850–1920 nastąpiła duża fala imigracji aszkenazyjskiej do Szwecji z Rosji i Polski." Po I wojnie światowej "małym grupom Żydów pochodzenia niemieckiego, czeskiego i austriackiego pozwolono przybyć do Szwecji". Podczas przedwojennych lat (1933–1939) około "3000 Żydów wyemigrowało do Szwecji, aby uciec przed nazistowskimi prześladowaniami." W czasie II wś "Szwecja stała się schronieniem dla tysięcy żydowskich uchodźców z całego regionu." W 1943 r., po wydaniu nakazu deportacji całej żydowskiej ludności Danii do obozów koncentracyjnych, "prawie wszyscy z 8000 Żydów duńskich znalazło się w Szwecji." Szwecja stała się także miejscem zamieszkania dla "norweskich Żydów, którzy uciekli z okupowanej przez Niemców Norwegii." Szwedzki dyplomata Raoul Wallenberg miał także uratować "tysiące węgierskich Żydów", dostarczając im szwedzkie „paszporty ochronne”. "W ciągu ostatnich kilku tygodni wojny i po wyzwoleniu Szwedzki Czerwony Krzyż podjął program, znany jako "Białe autobusy". Po negocjacjach prowadzonych przez hrabiego Folke Bernadotte około 15 000 więźniów zostało ewakuowanych w ostatnich miesiącach wojny. Połowa z nich to Skandynawowie, w tym 423 stanowili duńscy Żydzi. Oprócz Białych Autobusów do Padborg w Danii, 2 maja, dotarł pociąg z około 2000 więźniarkami, w tym 960 Żydami, którzy następnie zostali przewiezieni do Kopenhagi i Malmö w Szwecji." Tuż po drugiej wojnie światowej "bardzo dużo żydów napłynęło do Szwecji z krajów bałtyckich, Rumuni i Polski." W następnych dziesięcioleciach "następne fale napłynęły z Węgier w '56 i '68." "Między 1968-1970 dużo żydów napłynęło z Polski."

Lex Åberg*
Już 1948 r. została wprowadzona w Szwecji ustawa (Lex Åberg) przeciwko „mowie nienawiści” [kara, od grzywny do 4 lat więzienia]. Był to efekt zorganizowanej kampanii wymierzonej w szwedzkie interesy na całym świecie oraz wynik bezpośrednich nacisków na rząd szwedzki ze strony Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego i Światowego Kongresu Żydów. Pretekstem stały się "antysemickie" publikacje narodowego socjalisty Einara Åberga, właściciela małego wydawnictwa. [The Madhouse: A Critical Study of Swedish Society, Daniel Hammarberg.] W ten sposób zaraz po wojnie, zostały zabezpieczone i objęte specjalną ochroną żydowskie grupowe interesy w Szwecji. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, kiedy decydowano o przyszłości narodu szwedzkiego, wolność słowa, nawet ta formalna, była już wtedy mocno ograniczona przez to prawo.

Żydowskie konglomeraty, tak wówczas, jak i obecnie całkowicie dominują w przestrzeni medialnej Szwecji. Są to, grupa Bonnier, Schibsted i Stampen.

Lista siedmiu czołowych dzienników i ich właściciele.
1. Aftonbladet, Schibsted
2. Dagens Nyheter, Bonnier
3. Expressen, Bonnier
4. Goteborgs-Posten, Stampen
5. Svenska Dagbladet, Schibsted
6. Sydsvenskan, Bonnier
7. Dagens Industry, Bonnier

Żaden z dużych dzienników nie należy do Szwedów.

Żydowska rodzina Bonnier posiada imperium medialne, które swoim zasięgiem daleko wykracza poza Szwecję. Prowadzi działalność wydawniczą i filmową w Niemczech, Danii, Norwegii i Finlandii. W 2007 Bonnier Magazine Group kupił 18 magazynów od Time Inc. i w sumie posiada ich 40 w samych Stanach Zjednoczonych. Działają jako wydawnictwo także w Wielkiej Brytanii, Francji i Australii. Wydają dzienniki biznesowe w Rosji, Estonii, Litwie, Polsce, Słowenii.

Żydowska rodzina Hjorne kontroluje Stampen Group. Należą do nich 23 gazety w Szwecji, 35 lokalnych tygodników, drukarnie i firmy dystrybucyjne. Kontrolują także kilka największych społecznościowych portali w Szwecji.

Schibsted – to międzynarodowy koncern mediowy, kontrolowany przez żydowskie banki Goldman Sachs, JP Morgan i Bank of New York Mellon. Działa w 27 krajach, przede wszystkim w Szwecji i Norwegii, a także w Polsce. Siedziba główna znajduje się w Oslo. Posiada udziały w gazetach, portalach internetowych, telewizjach i firmach produkujących filmy. Należą do niego największe gazety w Norwegii: Aftenposten i Verdens Gang.

Agitatorzy
Decyzję o przekształceniu Szwecji w „wielokulturowość” podjęto na przełomie lat '60/'70. Jeszcze w roku 1965 długoletni szwedzki premier (1946-69) Tage Erlander w odpowiedzi na gwałtowne zamieszki rasowe w slumsach Watts w Los Angeles publicznie oświadczał: „My, Szwedzi, żyjemy w tak nieskończenie szczęśliwszej sytuacji. Ludność w naszym kraju jest jednorodna, nie tylko pod względem rasy, ale także wielu innych aspektów.”

W 1930 r. urodzeni za granicą stanowili mniej niż jeden procent populacji Szwecji. W 2016 r. obywatele urodzeni za granicą stanowili już ok. 20 procent z 8.8 milionowej Szwecji.

Dlaczego i jak do tego doszło? Nie była to jakaś mglista, fatalistyczna nieuchronność współczesnego świata, ale raczej skalkulowana decyzja niewielu osób. W książce „Jak Szwecja stała się wielokulturowa: ukryta agenda, proces, lobbyści” M. Eckehart przedstawia mechanizm radykalnych zmian politycznych, które zostały wprowadzone bez zgody Szwedów. Taką samą opinię przedstawia Lars-Erik Hansen w pracy „Równość i wolność wyboru: studium na temat szwedzkiej polityki imigracyjnej” (Uniwersytet Sztokholmski, Departament Historii, 2001)*

„Fakt, że Szwecja jest krajem wielokulturowym, jest dziś powtarzany przez media w sposób naiwny, a różnorodność nie występuje już wyłącznie na obszarach miejskich, ale zaczęła się rozprzestrzeniać na mniejsze społeczności”, pisze Eckehart we wstępie. „Jednak niewiele mówi się o tym, jak i dlaczego Szwecja zaczęła identyfikować się jako kraj wielokulturowy”.

Eckehart stwierdza, że katalizatorem zmian była seria debat prasowych, które rozpoczęły się w 1964 r., kiedy David Schwarz, urodzony w Polsce Żyd, który w 1954 r. przybył do Szwecji, napisał obszerny artykuł z perspektywy imigrantów dla gazety Dagens Nyheter (Bonnier) o uchodźcach w Szwecji.
„Schwarz był pierwszą osobą, która lobbowała za tym, by Szwecja zmieniła swoją politykę z jednorodności kulturowej na pluralizm kulturowy” - wyjaśnia Eckehart. Schwarz subiektywnie twierdził, że imigranci powinni być „bezwarunkowo” dopuszczeni do zachowania swojej kultury, a Szwecja „potrzebowała”, by stać się „narodem z wieloma kulturami”.

W kolejnych miesiącach i latach doszli do głosu następni agitatorzy, przede wszystkim, jak zauważa Eckehart, dołączyli do Schwarza, urodzone za granicą osoby żydowskiego pochodzenia, by wzmocnić i zwielokrotnić efekt [drumbeat]. „Żydzi zdominowali frakcję debat prasowych, które wymogły wprowadzenie pluralizmu kulturowego. W krytycznym okresie 1964-68 Żydzi zainicjowali 13 z 17 wielkich debat prasowych i wszyscy popierali wielokulturowość ”.

W tym samym czasie Schwarz i inni Żydzi byli blisko powiązani z potężnymi politykami, takimi jak premier Tage Erlander i minister edukacji Olof Palme. Sam Palme został premierem w 1969 r. i to pod jego rządami powstał projekt formalnie potwierdzający, że Szwecja ma stać się wielokulturowa. "Debata publiczna doprowadziła do dochodzenia rządowego ws. imigrantów (Invandrarutredningen) z 1968 r., która stanowiła podstawę rządowego projektu ustawy (1975: 26) w sprawie wytycznych dotyczących polityki względem imigrantów i mniejszości, która została przyjęta jednomyślnie przez szwedzki parlament w 1975 r."

„Kilkadziesiąt lat temu”, twierdzi Eckehart, „deklarowanym celem polityki publicznej było zachowanie jednorodnej kultury szwedzkiej. Zagraniczne grupy etniczne były prawie wyłącznie Europejczykami z sąsiednich krajów i wszystkie miały asymilować się z rdzenną ludnością szwedzką - wdrożenie wielokulturowości w 1975 r. - było przede wszystkim zwycięstwem mniejszości i porażką Szwedów, a zatem oddano suwerenność nad jedynym obszarem geograficznym na świecie należącym wyłącznie do nich i ich kultury.”

Prawo Jante.
(Janteloven w Norwegii i Danii, w Szwecji Jantelagen) to coś jak ostrzeżenie w pociągu – NIE WYCHYLAĆ SIĘ. Dotyczy wszystkich, na każdym stanowisku i w każdym wieku. Skandynawowie kulturowo od wieków dążyli do "równości". Ten nordycki, kolektywny sposób myślenia, opisywany już przez Grundtviga* w mitologii nordyckiej przyjął nazwę dzięki noweli norweskiego pisarza duńskiego pochodzenia Aksela Sandemose, który w książce Uciekinier w labiryncie (En flyktning krysser sitt spor, 1933) opisał wymyślone przez siebie, duńskie miasteczko Jante. Jego mieszkańców obowiązuje zasada: „Nikt nie jest kimś specjalnym. Nie próbuj wyróżniać się ani udawać, że jesteś pod jakimkolwiek względem lepszy od innych”.

Prawo Jante opisane w noweli składa się z 11 punktów:
1. Nie sądź, że jesteś kimś wyjątkowym.
2. Nie sądź, że nam dorównujesz.
3. Nie sądź, że jesteś mądrzejszy od nas.
4. Nie sądź, że jesteś lepszy od nas.
5. Nie sądź, że wiesz więcej, niż my.
6. Nie sądź, że jesteś czymś więcej, niż my.
7. Nie sądź, że jesteś w czymś dobry.
8. Nie masz prawa śmiać się z nas.
9. Nie sądź, że komukolwiek będzie na tobie zależało.
10. Nie sądź, że możesz nas czegoś nauczyć.
W dalszej części książki:
11. Nie sądź, że jest coś czego o tobie nie wiemy.

Aksel Sandemose w swej pracy krytykował i pogardzał tym typowo nordyckim sposobem myślenia. "Zarówno formalnie, jak i tematycznie, autor, pisząc nowelę, był pod wpływem Freuda."* Zapewne nie bez znaczenia był tu polityczny aspekt ukazania się powieści w roku dojścia do władzy Adolfa Hitlera oraz przetłumaczenie na język angielski i szerokie rozpropagowanie powieści przez żyda Alfreda A. Knopfa. Prawdopodobnym zamiarem autora, była wówczas dyskredytacja postawy, która sprzyjała narodowej koherencji.

Sandemose, w czasie II wojny światowej, po okupacji Norwegii przez wojska niemieckie, ze względu na swoje związki z norweskim ruchem oporu w 1941 r. uciekł do Szwecji. Po wyzwoleniu Norwegii wrócił i osiadł w Søndeled.

Odgórnie narzucona "wielokulturowość" a Prawo Jante
Współcześnie szereg zmian, spowodowanych m.in. odgórnie narzuconą "wielokulturowością", karze postrzegać 10 skandynawskich przykazań odmiennie. Jak możemy przeczytać np. na stronie dedykowanej emigrantom z Polski: "Dla obcokrajowców - to wciąż credo dające poczucie równości i sprawiedliwości w multikulturowym społeczeństwie." Tak więc Prawo Jante służy obecnie nie jednemu narodowi i jednej kulturze, ale stało się "narzędziem integracji" kultur i ras, które, jak żydzi czy muzułmanie i tak zintegrować się nie dadzą, za to będą dążyli ze wszystkich sił do tworzenia nowych "mniejszości" i rozbijania na jeszcze mniejsze części szwedzkie społeczeństwo.

Równolegle, zaraz po II wojnie światowej, rozpoczęto promowanie postaw indywidualistycznych i egoistycznych.

Jeszcze w 1946 roku o "Pippi Pończoszance" Astrid Lindgren, John Landquist, wybitny szwedzki krytyk literatury, literaturoznawca, pisarz i profesor pedagogiki i psychologii na Uniwersytecie w Lund 1936–46, mógł napisać:

Poważny temat narracji, który autorka odkryła, został zniszczony w wyniku braku wyobraźni i kultury. Ale moja krytyka jest skierowana głównie do Komitetu Nagrodowego, który był w stanie zareklamować nam aż tak wadliwy produkt. [...] I gdy to będą czytać dzieci, odniosą na przyszłość wrażenie, że ta nienaturalna dziewczyna i jej nieprzyjemne przygody są czymś naturalnym i to zbruka ich dusze.

A już "zimą 1972 r. grupa lewicowych polityków przedstawiła manifest „Rodzina przyszłości”. Zaprezentowano w nim wizję rozwoju systemu społecznego, dzięki któremu kobiety stałyby się niezależne od mężczyzn, nastolatkowie od swoich rodziców, a ludzie w podeszłym wieku nie byliby zdani na pomoc dzieci. Uznano, że każda jednostka ma prawo być wolna od obowiązku opieki nad innymi. Relacje międzyludzkie miały być oparte na aktach woli, a nie na narzuconych przez więzy krwi wzajemnych zależnościach. Program manifestu zaczął być wcielany w życie. Aby dać ludziom więcej przestrzeni, rozpoczęto budowę nowych osiedli, a państwo za pieniądze podatników przejęło funkcję opiekuńczo-ekonomiczną rodziny. Szwedzi byli przekonani, że od tej pory ich relacje staną się prawdziwe, bo nie będą oparte na wzajemnych zobowiązaniach. Egoizm zatriumfował."
 

Lex Åberg,  https://sv.wikipedia.org/wiki/Hets_mot_folkgrupp
 https://gregaria.wordpress.com/2015/10/25/how-and-why-sweden-became-multicultural/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nikolai_Frederik_Severin_Grundtvig

https://translate.google.pl/translate?oe=utf-8&gws_rd=cr&um=1&ie=UTF-8&hl=en&client=tw-ob&sl=auto&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fsnl.no%2FAksel_Sandemose



 

KOMENTARZE

  • Niechlujnie
    Niechlujne tłumaczenie. Poza tym oczywiste błędy. Np. w roku 2016 ludność Szwecji to 10 milionów, a nie 8,8 - to cyfra z roku 2000. 20 procent to imigranci w pierwszym pokoleniu, ale największym problemem są imigranci z Bliskiego Wschodu w drugim pokoleniu. Są oni z jednej strony wychowani w szacunku do rodziców, ale stykają się z gangami, które są bardziej atrakcyjne.
    Media w rękach rodzin żydowskich w Szwecji kształtują poglądy etnicznych Szwedów, ślepo wierzących władzy. Drukowane czasopisma mają niewielki wpływ, natomiast kanały telewizyjne, takie ja TV3 lub TV4, mają atrakcyjne programy i dużą oglądalność. Duży wpływ w telewizji, zarówno prywatnych i państwowych, mają polscy żydzi.
    Dużo większe znaczenie ma bankowość i przemysł, niemal całkowicie w rękach żydowskich. Żydzi w Szwecji, znając psychologię tubylców i prawo Jante, wyznają zasadę - działać, ale nie eksponować się. Żydzi w Polsce budują pałace i jeżdżą bardzo drogimi samochodami. Żydzi szwedzcy mają pakiety akcji, których nie pokazują.
    Nie mam dobrego wyjaśnienia dlaczego sprowadza się muzułmanów do Szwecji - największych wrogów żydów. Żydzi uciekają z Malmö, gdyż są coraz bardziej zagrożeni. Możliwe, że elity żydowskie nie przejmują się losem mniej zaradnych, tak jak współpracowali w Niemcami w czasie II Wojny Swiatowej przy eksterminacji biedoty żydowskiej. Być może elity uważają, że mają całkowitą kontrolę nad ponumerowanym społeczeństwem i komputerami uda się utrzymać jako taki ład, a równocześnie zwiększać swoje (wirtualne) bogactwo. Imigracja napędza popyt na towary i usługi, które dostarczają Żydzi.
    Oryginalny artykuł przeczytałem w językach szwedzkim i angielskim. Mogę wypunktować dziesiątki błędów - ale mi się nie chce. Niechlujstwo to podstawowa cecha Polaków; gdy wytykam błędy w tłumaczeniach dialogów w telewizji (nie tylko TVP), to znajomi patrzą się na mnie jak na dziwaka. Im to nie przeszkadza. Mnie przeszkadzają lektorzy, który mają przykryć błędy w tłumaczeniach.
  • @F D Svensson 13:26:12
    F D Svensson Wyluzuj...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031