Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
76 postów 1330 komentarzy

Sprawa Anny Frank i sztuczna inteligencja agenta FBI.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"To dochodzenie różni się od wszystkich poprzednich prób znalezienia prawdy. Dotychczas prowadzili je pisarze, dziennikarze i historycy.

Teraz śledztwo zrobi zespół badaczy sądowych z zastosowaniem najnowocześniejszych technik kryminalistycznych, wspieranych przez sztuczną inteligencję – zapowiedział w 2017 r. Vincent Pankoke, emerytowany agent FBI, kiedy oficjalnie rozpoczynał śledztwo w sprawie Anny Frank i jej rodziny."

Vincent Pankoke nadal zbiera fundusze (cel 5 milionów dolarów), aby wreszcie „przełamać sprawę Anny Frank”, a w szczególności ustalić, kto stoi za „zdradą, która doprowadziła do jej śmierci w obozie koncentracyjnym”. 

Na jego stronie czytamy*:
    „4 sierpnia 1944 r., po ponad dwóch latach ukrywania się przy Prinsengracht 263 w Amsterdamie, Anne Frank została aresztowana. To, co doprowadziło do aresztowania, pozostaje niejasne do dziś. Zdrada jest jedynym logicznym wnioskiem, ale kto zdradził i dlaczego?"

Wszelkiej maści obrońcy, już dzisiaj wartej miliony „marki Anny Frank”, dramatycznie twierdzą, że rodzina „została zdradzona”

W rzeczywistości przyczyna nalotu policji na dom w którym przebywała rodzina Franków jest znana i dotyczyła gangu działającego na czarnym rynku żywności, który fałszował reglamentowane karty przydziału racji żywnościowych. Akcja policji dotyczyła także firmy Opekta należącej do ojca Anny, Otto Franka. W marcu 1944 r. dwóch pracowników Opekty Martin Brouwer i Pieter Daatzelaa, zostali aresztowani za handel podrobionymi kartami żywnościowymi. Pracowali w tym samym budynku, gdzie znajdował się aneks, w którym ukrywała się Anna Frank i inni. Potwierdzają to raporty policyjne: Brouwera przyłapano ze 140 znaczkami na żywność w kieszeniach. Według dwóch lokalnych gazet w artykułach z 17 sierpnia 1944 r. dziesięciu rzeźników sprzedało mu kupony mięsne. Rzeźnicy zostali ukarani grzywnami w wysokości do 250 guldenów, a Brouwer - 800 guldenów. Sprawa Daatzelaara z nieznanych powodów została umorzona.

Historycy, analizując raporty policyjne i dokumenty sądowe, ujawnili niedawno, że policja, która odkryła Annę i jej towarzyszy, nie była zatrudniona do ścigania ukrywających się żydów. Zajmowali się przestępstwami gospodarczymi, sprawami dotyczącymi waluty, papierów wartościowych i biżuterii. Inne dowody wskazują, że osoby związane ze sprawą z Prinsengracht 263 zostały ukarane przez niemieckich okupantów w Holandii za uchylanie się od obowiązujących nakazów podejmowania pracy.

„Firma, w której ludzie pracowali nielegalnie, a dwóch przedstawicieli handlowych zostało aresztowanych za handel kuponami żywnościowymi, najwyraźniej ryzykowało zwrócenie uwagi władz”.

Kiedy Otto Frank został nakryty, okazało się, że on i jego rodzina przebywali nielegalnie w Holandii. Otto Frank był powiązany m.in. z fałszowaniem reglamentowanych kart przydziału racji żywnościowych. Otto Frank i jego rodzina wyemigrowali z Niemiec do Holandii w 1933 r., w atmosferze  podejrzeń o jakiś niejasne interesy. Warto przy tym zauważyć, że wiele stron internetowych dotyczących Anny Frank łączy ich emigrację z antysemicką polityką narodowych socjalistów. Hitler uzyskał jednak władzę dopiero po uchwaleniu ustawy o pełnomocnictwach 24 marca 1933 r., a ustawy norymberskie zostały uchwalone dopiero we wrześniu 1935 r. Do tego czasu Otto Frank przebywał już w Holandii od ponad dwóch lat [3].

Frank założył biznes na zasadzie franczyzy jako amsterdamski oddział firmy Opekta we wrześniu 1933 r., najwyraźniej po miesiącach planowania. Co ciekawe, Frank zarządzał wcześniej dużą konkurencyjną firmą Pomosin, która także handlowała pektyną z holenderskiego miasta Utrecht. Wszystko to może wskazywać, że nieudane relacje biznesowe skłoniły Otto Franka do poszukiwania życia wolnego od wierzycieli w Holandii.

Interesy z Niemcami

Holandia nie nadała obywatelstwa holenderskiego Frankom. Kiedy Niemcy zajęli Holandię w 1940 r. Frank był szczęśliwy, że robił interesy z okupującą armią niemiecką (pektyna, którą jego firma produkowała, była niezbędna do konserwowania racji żywnościowych armii niemieckiej.) Lee pisze w swojej książce Anne Frank's Story… ”Otto Frank zawarł pakt z diabłem […]"

Otto produkował i sprzedawał pektyny oraz inne produkty dla armii niemieckiej.

(Pektyny – mieszanina węglowodanów występująca w ścianach komórkowych wielu roślin. Wspólną cechą pektyn jest zdolność do tworzenia żeli w kwaśnych warunkach.)

„Pektyna była środkiem konserwującym, który ma wiele zastosowań, w zależności od rodzaju. Była przydatna do produkcji żywności, ale niektóre rodzaje można stosować jako balsam na rany i jako środek zagęszczający do zwiększania objętości krwi podczas transfuzji krwi. Inne rodzaje pektyn stosowano w przemyśle stalowym jako utwardzacze, a w przemyśle olejowym jako emulgatory. Dlatego możliwe jest, że Wehrmacht użył pektyny kupionej od firmy Otto Franka dla przemysłu wojennego. ”

Carol Ann Lee przedstawia szczegółowe dowody na to, że po wojnie Otto zapłacił ludziom za milczenie, aby utrzymać swoje interesy z nazistami w tajemnicy.

Nielegalne działania Otto Franka.
Frank nielegalnie ponownie zarejestrował swoją firmę, na nazwisko męża sekretarki, Jana Giesa, jako właściciela i zmienił nazwę firmy na Gies & Co., ale Frank nadal działał jako nielegalny „cichy partner”. Dwa lata później, w lipcu 1942 r., Margot Frank otrzymała wezwanie do zgłoszenia się do niemieckiego obozu pracy. Otto Frank w tym czasie się ukrył. Jest też sprawa dwóch pracowników Opekty, Martina Brouwera i Pietera Daatzelaa, którzy zostali aresztowani w marcu 1944 r. za handel podrobionymi kartami żywnościowymi. Pracowali w tym samym budynku, gdzie znajdował się słynny aneks.

Zamiast pisać o tym, co tak naprawdę było wtedy celem akcji policyjnej, obrońcy „marki Anny Frank” dramatycznie twierdzą, że rodzina „została zdradzona”, ale kiedy Otto Frank został złapany, on i jego rodzina przebywali nielegalnie w Holandii z szeregiem naruszeń prawa ze strony Otto Franka.

Rodzina była przetrzymywana prawie przez miesiąc w areszcie śledczym w Westerbork, podczas gdy wszystkie okoliczności sprawy były badane. Po ustaleniu statusu prawnego rodziny Franków wszyscy zostali wywiezieni do Auschwitz. Żadna z kobiet nie została zarejestrowana w obozie i wydaje się, że żadna z nich nie pracowała.

Cała rodzina przeżyła rzekomą „Fabrykę Zagłady”. Jak wspomniano powyżej, Anna i jej starsza siostra zostały przetransportowane z powrotem do Niemiec, gdzie Anne Frank zmarła na tyfus pod koniec wojny.
„Oficjalna” strona internetowa Anny Frank ignoruje wszystkie te niewygodne fakty dotyczące Otto Franka i pobytu rodziny Franków w Auschwitz.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oficjalna historia głosi, że niepracujący Żydzi przybywający do Auschwitz  byli „ gazowani ”. Ale z ośmiu osób wysłanych do Auschwitz  3 września 1944 r. z Aneksu żadna nie zginęła w komorze gazowej. Zamiast tego pięć z nich zostało przetransportowanych z powrotem do Niemiec-Austrii w listopadzie 1944 r.

1. Anne Frank - wysłana do Auschwitz, a następnie przetransportowana do Belsen, gdzie zmarła na tyfus (w Belsen nie Auschwitz).
2. Otto Frank - został w Auschwitz wraz z innymi w barakach dla chorych. Przeżył wojnę.
3. Edith Frank-Holländer - została w Auschwitz, gdy Niemcy się wycofali.
4. Margot Frank (starsza siostra Anny) zmarła na tyfus w Belsen (nie w Auschwitz).
5. Fritz Pfeffer, wysłany do Auschwitz, a następnie przetransportowany do obozu koncentracyjnego Neuengamme, gdzie zmarł 20 grudnia 1944 r. Jego przyczyna śmierci jest wymieniona w dokumentach obozowych jako „zapalenie jelit”.
6. Auguste van Pels urodzona jako Auguste Röttgen (żona Hermanna), której data śmierci jest nieznana. Świadkowie zeznawali, że przebywała z siostrami Franka przez pewien czas w Bergen-Belsen. Według niemieckich danych van Pels została wysłana do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen w Niemczech z grupą ośmiu kobiet w dniu 26 listopada 1944 r. Świadek Hannah Goslar zeznała, że rozmawiała z nią przez ogrodzenie z drutu kolczastego „pod koniec stycznia lub na początku lutego". Augusta została przetransportowana 6 lutego 1945 r. do Raguhn (Buchenwald w Niemczech), a następnie 9 kwietnia 1945 r. do obozu w Theresienstadt.
7. Peter van Pels zmarł w Mauthausen (nie w Auschwitz).
8. Hermann van Pels zmarł w Auschwitz. Często twierdzi się, że został „zagazowany”. Jednak według zeznań naocznych świadków nie zdarzyło się to w dniu jego przybycia. Sal de Liema, więzień w Auschwitz, który znał zarówno Otto Franka, jak i Hermanna van Pelsa, powiedział, że po dwóch lub trzech dniach w obozie van Pels mentalnie „poddał się”. Później zranił kciuk w pracy i poprosił o wysłanie go do baraków dla chorych. Nie ma żadnych dowodów na twierdzenie, że Hermann van Pels został zagazowany.

Scenariusz jest taki sam w przypadku innych grup żydów ściśle związanych z Anną Frank, które również zostały wysłane do Auschwitz z Holandii.

9. Eva Geiringer - ur. 11 maja 1929 r. wysłana do Auschwitz maj 1944 r. przyrodnia siostra Anny Frank. Przeżyła wojnę.
10. „Fritzy” Geiringer, matka Evy, żona Otto Franka. Przeżyła wojnę.
11. Heinz Geiringer, brat, przeżył Auschwitz, ale zmarł podczas przymusowego marszu poza obozem.
12. „Pappy” Geiringer. Przeżył Auschwitz, ale zmarł podczas przymusowego marszu poza obozem.
Geiringers  byli imigrantami z Austrii. Oni również zignorowali wezwanie do stawienia się do  pracy otrzymane 6 lipca 1942 r. i się ukrywali. Zatrzymani 11 maja 1944 r. zostali wysłani do Auschwitz w tym samym miesiącu.
13. Janny Brandes-Brilleslijper została aresztowana za fałszerstwo. Była w obozach koncentracyjnych Westerbork, Auschwitz i Bergen-Belsen. Jechała do Auschwitz tym samym pociągiem co rodzina Franków i do Belsen ze starszą siostrą Anny i Margot Margot. Przeżyła wojnę.
14. Lientje, siostra Janny. Przebywała w obozach koncentracyjnych Westerbork, Auschwitz i Bergen-Belsen z Janny. Przeżyła wojnę.

Nikt z 14-osobowej grupy nie zginął w „komorach gazowych”. Dlaczego? 

Co więcej: Anne, Margo, Janny i Lientje zostali umieszczeni w pociągach i przetransportowani z powrotem przez Polskę do Niemiec. Jest oczywiste, że nie zostali przewiezieni ze względu na swoją wartość jako cenni pracownicy. Chodzi o to, że żydzi wywiezieni z Auschwitz NIE zostali skazani na śmierć, ale uratowani. Ich późniejsza tragiczna śmierć z powodu chorób, zimna itp. mogła być zaniedbaniem (lub nie). To są szczegóły, które powinny głęboko wpłynąć na nasze zrozumienie niemieckiej polityki w tamtym czasie. 
Zatrzymanie i śmierć z powodu choroby Anny Frank jest tragedią, ale przegląd  faktów pokazuje inną historię niż bezwzględnie eksploatowany do dziś holomit.
 
 

Na zdjęciu Otto Frank

https://www.coldcasediary.com

https://www.veteranstoday.com/2017/01/23/what-the-holocaust-establishment-will-never-say-about-anne-frank/

http://www.bbc.com/news/world-europe-38349353

https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/75-lat-temu-gestapo-aresztowalo-rodzine-frankow-kto-ich-wydal/7nnngbs

 

KOMENTARZE

  • Arianek, Ty zawsze coś ciekawego napiszesz !
    5* :)
    Rozsądni w Twoim pisaniu znajdują refleksje nad absurdalnością żydowskiej wersji historii, która jest uznawana w kraju nad Wisłą jako prawdziwa i obiektywna, podczas gdy jest to niespójny zestaw prostackich kłamstw.
    Mniej rozsądni dostrzegają tylko rewizjonizm "wybielanie zbrodni niemieckich. Nie przejmuj się jedynkami, pisz swoje bo wszak woda drąży kamień.

    Jakie to szczęście, że dzisiejszą historią drobnych przestępców z Amsterdamu nie zajął się znany badacz martyrologi żydowskiej niejaki Gross, bo pewnie okazało by się, że denuncjacja nastąpiła na polecenia płk Gano z Londynu i za to należy się stosowne odszkodowanie.
  • @ Autor - 5*
    Czyli historii fałszerstw ciąg dalszy.

    Pamiętnik Anny Frank w końcu potwierdzony jako oszustwo - https://wolna-polska.pl/wiadomosci/pamietnik-anny-frank-w-koncu-potwierdzony-jako-oszustwo-2019-12

    DK
  • Profesjonalizm
    Brawo i dzięki za to co napisałeś! Jestem pod wrażeniem! Doskonały przykład dla innych, niektórych autorów piszących na Neon24. I tu przy okazji mój apel do tych „innych-niektórych”, mam nadzieję że Arianek mi wybaczy i spotka się to ze zrozumieniem z jego strony, że akurat tutaj mój apel.
    1. Proszę pisać o rzeczach ciekawych, nie nudzić
    2. Nie powielać propagandy politycznej i zniekształconej historii
    3. Pisać obiektywnie bez prób przekonywania do własnych opinii a szczególnie do własnych poglądów politycznych
    4. Może tak mniej postów ale za to lepszych jakościowo i merytorycznie
    Że co?, że trudne to proszę przeanalizować posty Arianka, doskonały przykład profesjonalnego podejścia do tematu o którym wspomniałem.
  • Gazowanie żydów w obozach koncentracyjnych czy powszechne zaczadzanie
    „Nie ma żadnych dowodów na twierdzenie, że Hermann van Pels został zagazowany.”

    Nie ma, bo być nie może, ani dotyczące jego, ani nikogo innego, bo komór do gazowania ludzi po prostu nie było, a obozowe piece do rzekomego spalania zwłok z pewnością nie były wielokrotnie bardziej wydajne niż współczesne, nowoczesne piece krematoryjne.
  • @Lotna 19:54:48
    Noblista Elie Wiesel (znany też jako promotor Jerzego Kosińskiego, znanego też pod nazwiskiem Lewinkopf i jego "Malowanego ptaka") przez całe swoje życie zaciekle walczył z wszelkimi próbami badań naukowych nad holocaustem. Twierdził wręcz, że „holocaust wymyka się jakimkolwiek badaniom historycznym, że jedynym wiarygodnym źródłem są świadectwa Żydów.”

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930