Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
67 postów 1309 komentarzy

Chińczyk "dobrze urodzony"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Chiny nie ukrywają swoich eugenicznych ambicji ani w historii, ani w kulturze, ani w polityce rządu.

Od ponad trzydziestu lat prowadzą największy i chyba najbardziej udany program eugeniczny w świecie, napędzając w ten sposób coraz szybszy rozwój Chin. My natomiast pielęgnujemy juz od ponad stu lat naszą anty dziedziczną poprawność polityczną.   

Przez całe pokolenia chińscy intelektualiści podkreślali ścisłe związki między państwem (guojia), narodem (minzu), ludnością (renkou), rasą Han (zhongzu), a ostatnio chińską pulą genów (jiyinku). Tradycyjna medycyna chińska koncentrowała się na zapobieganiu wadom wrodzonym, promowaniu zdrowia matki i „edukacji płodowej” (taijiao) podczas ciąży oraz odżywianiu nasienia ojca (yangjing) i krwi matki (pingxue) w celu uzyskania inteligentnych, zdrowych dzieci (patrz książka Franka Diköttera „Niedoskonałe koncepcje”).

Wielu naukowców i reformatorów republikańskich Chin (1912–1949) było żarliwymi darwinistami i Galtonistami. Martwili się wymieraniem rasy (miezhong) i wiedzą o zdeformowanych płodach (jitaixue) i postrzegali eugenikę jako sposób na przywrócenie Chinom wiodącej roli w świecie po stuleciu upokorzeń doznanych ze strony zachodniego kolonializmu. Rewolucja komunistyczna powstrzymała te eugeniczne idee na kilkadziesiąt lat. Mao Zedong był zbyt zajęty promowaniem siły militarnej i wytwórczej, aby ingerować w tradycyjne chińskie praktyki reprodukcyjne i dzięki temu przybyło za jego panowania ponad pół miliarda Hanów.

Natomiast Deng Xiaoping od dawna rozumiał, że Chiny odniosą sukces tylko wtedy, gdy Partia Komunistyczna harmonijnie podzieli uwagę między politykę gospodarczą i politykę ludnościową. Zliberalizował rynki, ale wdrożył politykę jednego dziecka - częściowo w celu ograniczenia eksplozji ludności w Chinach, ale także w celu zmniejszenia dysgenicznej (niekorzystnej z punktu widzenia genetyki dziedziczenia) płodności wśród ludności wiejskiej. 

W latach 80  chińska propaganda zachęcała pary do posiadania dzieci „później, dłużej, mniej, lepiej” - czyli w późniejszym wieku, z dłuższą przerwą między porodami, co skutkuje mniejszą liczbą dzieci, ale dziećmi "wyższej jakości". Wraz z Ustawą o zdrowiu matki i dziecka z 1995 r. (Znaną jako prawo eugeniczne, dopóki Zachód nie wymusił zmiany nazwy), Chiny zabroniły posiadania dzieci małżeństwom u których wykryto dziedziczne zaburzenia psychiczne lub fizyczne i promowały masowe badania prenatalne w celu eliminacji wad wrodzonych. Deng zachęcał także młodych ludzi do kojarzenia się w pary na zasadzie podobieństw, poprzez promowanie urbanizacji i szkolnictwa wyższego, tak by młodzi, bystrzy, pracowici Chińczycy mogli łatwiej się spotkać, zwiększając w ten sposób odsetek dzieci, które plasowałyby się w górnych ekstremach inteligencji i sumienności.

Dziedzictwem Denga jest obecna strategia Chin polegająca na maksymalizacji „Kompleksowej potęgi narodowej”. Obejmuje ona siłę ekonomiczną (PKB, zasoby naturalne, energię, produkcję, infrastrukturę, posiadanie długu narodowego Ameryki), siłę wojskową (cyberwojna, pociski balistyczne przeciw lotniskowcom, pociski przeciw satelitom) oraz „miękką siłę” (prestiż kulturowy, olimpiada w Pekinie, turystyka, chińskie filmy i sztuka współczesna, Instytuty Konfucjusza, wieżowce w Szanghaju). Co jednak najważniejsze, obejmuje również siłę biologiczną "biopower": tworzenie najwyższej jakości "kapitału ludzkiego" na świecie pod względem genów, zdrowia i edukacji chińskiej populacji.

Chińska siła biologiczna ma starożytne korzenie w koncepcji „yousheng” („dobrze urodzony” - która ma takie samo dosłowne znaczenie jak „eugenika”). Przez tysiąc lat Chinami rządziła poznawcza merytokracja wybierana w drodze wysoce konkurencyjnych egzaminów cesarskich. Najbystrzejsi młodzi mężczyźni zostawali urzędnikami-uczonymi, którzy rządzili masami, gromadzili bogactwo, przyciągali wiele żon i mieli więcej dzieci. Obecne egzaminy wstępne „gaokao” do szkół wyższych, zdawane przez ponad 10 milionów młodych Chińczyków rocznie, są tylko zaktualizowaną wersją tych cesarskich egzaminów - drogą do sukcesu edukacyjnego, zawodowego, finansowego i małżeńskiego. 

Chińska eugenika szybko stanie się jeszcze bardziej skuteczna, biorąc pod uwagę jej ogromne inwestycje w badania genomiczne nad ludzkimi cechami psychicznymi i fizycznymi. BGI-Shenzhen zatrudnia ponad 4000 naukowców. Ma znacznie więcej sekwencerów DNA nowej generacji niż gdziekolwiek indziej na świecie i sekwencjonuje ponad 50 000 genomów rocznie. Niedawno nabyła kalifornijską firmę Complete Genomics, aby stać się głównym rywalem Illuminy.

Projekt BGI Cognitive Genomics zajmuje się obecnie sekwencjonowaniem całego genomu 1000 osób o bardzo wysokim IQ na całym świecie w poszukiwaniu sekwencji alleli odpowiedzialnych za IQ. Te sekwencje genów IQ zostaną prawdopodobnie ostatecznie znalezione - ale będą pewnie stosowane głównie w Chinach. Potencjalnie wyniki pozwoliłyby wszystkim parom chińskim zmaksymalizować inteligencję swojego potomstwa, wybierając spośród własnych zapłodnionych jajeczek jedno lub dwa, które zawierają największe prawdopodobieństwo najwyższej inteligencji. Biorąc pod uwagę mendlowską loterię genetyczną, dzieci płodzone przez jedną parę zwykle różnią się od 5 do 15 punktów IQ. Tak więc ta metoda „selekcji zarodków przed implantacyjnych” może pozwolić na zwiększenie IQ w każdej chińskiej rodzinie o 5 do 15 punktów IQ na pokolenie. Po kilku pokoleniach nastąpiłby koniec gry (game over) dla globalnej konkurencyjności Zachodu.

Istnieje niezwykle ścisła współpraca w Chinach między rządem, środowiskiem akademickim, medycyną, edukacją, mediami i rodzicami w promowaniu  etno-państwa Han. Biorąc pod uwagę to, co rozumiemy przez genetykę zachowań ewolucyjnych, wydaje się, że oprócz żydów, Chińczycy będą jednymi z pierwszych, którzy w tej dziedzinie odniosą sukces. 



//Pojęcie eugeniki (z języka greckiego – eu-genes – dobrze urodzony, dobrego pochodzenia, rasowy) powstało w starożytnej Grecji i związane było z troską o zdrowe i silne społeczeństwo. W czasach nowożytnych kwestię eugeniki podjął wspierany przez Karola Darwina jego kuzyn, brytyjski arystokrata sir Francis Galton.//
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika_polska

Które nowotwory są dziedziczne
https://www.zwrotnikraka.pl/ktore-nowotwory-sa-dziedziczne/
 https://en.wikipedia.org/wiki/Frank_Dik%C3%B6tter
https://www.independent.co.uk/arts-entertainment/book-review-winners-and-losers-in-the-great-human-race-1193522.html
  http://www.frankdikotter.com/publications/discourse-of-race.pdf

KOMENTARZE

  • @Autor
    Jak się mają tezy notki do zakazu aborcji i dążeń do obciążania społeczeństwa na rzecz niepełnosprawnych umysłowo - "aby żyli godnie" JAK TO UJMUJE PEWNA POSŁANKA Z SYNEM?
  • Aryjczycy?
    No ale Chińczycy to nie aryjczycy przecież ;)
  • Eugenika zawsze kojarzy mi się
    z czymś do gruntu negatywnym - bo np. pan towarzysz Hitler zaczął ja od mordowania nierokujących chorych czy kalek. Dlatego eugenika, którą można by przyjęć - powinna obejmować dobro ludzi w danym państwie a nie dobro państwa kosztem ludzi w nim żyjących. W świecie białego człowieka mamy anty eugenikę - i jest to przemyślane prze z czarci pomiot działanie - jako likwidacja białej rasy w ogóle. Wciskanie na siłę patologii społeczeństwu - pod płaszczykiem tzw. praw człowieka - to właśnie jeden z elementów tej odwróconej eugeniki.
    Wniosek?
    Wymuszenie - zaprzestania na światowym, czarcim pomiocie tej odwróconej eugeniki - to już jest jakaś ze wszech miar eugenika w sensie pozytywnym - dająca narodom jakąś perspektywę na przyszłość.
  • Zabawa w Stwórcę
    Czyli chińska wersja NWO.

    Cóż z tego, że dzieci te będą bardziej inteligentne, skoro będą niczym innym, jak bardziej inteligentnymi robotami, nadzorowanymi i ocenianymi 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Będą jak mróweczka pracowały tylko i wyłącznie po to, aby Chiny mogły zawładnąć światem, bo przecież nie dla dobra ludzkości, a dla chwały swojego rządu, władzy ( która w tamtej kulturze jest czczona, jako pochodząca of Boga), czyli grupy psychopatów znajdujących się na czele narodu.
  • @Lotna 19:18:24
    Dokładnie tak , no i jeszcze 5G i będzie naprawdę niewesoło . Salute .
  • @Lotna 19:18:24
    Niedługo doczekamy się, że ludzie będą po prostu produkowani.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829